Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ZBiBOP
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Czas kontrrewolucji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 12:44, 16 Kwi 2011    Temat postu: ZBiBOP

świat idzie do przodu, a ci, którzy tego nie dostrzegają, zostają w tyle i przestają się liczyć w globalnej grze
To motto, które będzie przyświecać temu wątkowi.

Uroczyście zakładam niniejszym Związek Bojowników i Bojowniczek o Postęp.

A to deklaracja ideowa napisana przez Czołową Bojowniczkę w odpowiedzi reakcyjnej babie.

Przeczytałam Twoją wyliczankę ze smutkiem i współczuciem.
Człowiek mający taką wizję dziejów musi nosić w sobie ogrom złych emocji - pretensji do całego świata.
Już starożytni Rzymianie krytykowali młodych i nowe zwyczaje. Do tej pory nic się nie zmieniło w tej kwestii, może jedynie koło przemian przyspieszyło. Zaprzeczanie zmianom obyczajowym, technologicznym, kulturowym, nie powstrzymuje tych zmian - entropia świata stale rośnie. To, co my możemy zrobić, to odnaleźć i określić swoje miejsce w tym procesie. Jeśli jest to miejsce złorzeczącego stróża dawnego porządku, nasz wybór. Wadą tego podejścia jest, że ciężko wówczas będzie (gdy przyjdzie ten czas) umierać - złorzecząc i wyrzekając...


Sądzę, że będziemy tutaj dokumentować wszelkie przejawy postępu, jakie uda nam się dostrzec i znaleźć.
Zaczynam od takiej informacji, którą już starożytni Rzymianie traktowali z pobłażliwym znudzeniem.

Niemal codziennie karetki przywożą do nas pijanych nieletnich. Kiedyś tacy pacjenci zdarzali się incydentalnie, dziś zaczyna to być normą - alarmuje Małgorzata Stachurska-Turos, dyrektor szpitala dziecięcego przy ulicy Niekłańskiej. - Rekordzistą był kilkunastoletni chłopiec, który miał 3,3 promila alkoholu we krwi. Od razu trafił na oddział intensywnej terapii.

To cytat z Życia Warszawy z 26-27 marca 2011.

Element postępu w tym przypadku tkwi oczywiście w fakcie, że są karetki i jest oddział intensywnej terapii. Kiedyś tego nie było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sarna z bagien
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 649
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Sob 14:47, 16 Kwi 2011    Temat postu: Re: ZBiBOP

Gargangruel napisał:

Uroczyście zakładam niniejszym Związek Bojowników i Bojowniczek o Postęp.



Ten "Postęp", to zdaje się ulubione słowo z poprzedniej epoki - nawet nasz wsiowy PGR dumnie się z tą nazwą latami obnosił ..
Dobra, abstarhując - wymyślono już coś takiego, jak np. telepatyczny ban?
I poza tym, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to będzie ulubiony wątek morporka.. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 15:05, 16 Kwi 2011    Temat postu: Re: sarna z bagien

Zaintrygowałaś mnie.
Telepatyczny ban!?
Jak by to miało działać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 15:35, 16 Kwi 2011    Temat postu:

Ta informacja z pola walki o postęp w Kanadzie wstrząsnęła mną do głębi.

To fragment informacji PAP przytoczony za internetową Rzeczpospolitą.

Według kanadyjskiego prawa nie wolno sprzedawać niepasteryzowanego mleka. Jednak właściciel krowy ma prawo pić takie mleko. Tę niespójność wykorzystał farmer Michael Schmidt mieszkający niedaleko Toronto. Jego stado 26 krów należy formalnie do ok. 150 udziałowców, którzy zapłacili po 300 dolarów za "kawałek swojej" krowy i dlatego nie płacą za dostarczane im surowe mleko i sery z surowego mleka.

Alternatywne interpretacje prawa nie spodobały się władzom i prowadzący biodynamiczną farmę Schmidt trafił w końcu do sądu. Od wielu lat ze zmiennym szczęściem raz słyszy, że nie narusza prawa, a po jakimś czasie - że je łamie. W ubiegłym roku sąd uznał, że zastosowane przez farmera rozwiązanie, czyli udziały w krowie, jest zgodne z prawem. Teraz Schmidt znów trafił na ławę oskarżonych, bo prawnicy rządu prowincji Ontario twierdzą, że sędzia popełnił błędy w rozpatrywaniu sprawy.

Reszta artykułu tutaj: [link widoczny dla zalogowanych]

Sama idea, że nie można pić surowego mleka, bardzo mi się podoba.
U nas też funkcjonuje coś podobnego.
Na "mojej" wsi sąsiad ma farmę mleczną. Jest tak zautomatyzowana, że mleka nie widzą na oczy, mimo 40 krów, które mają.
Na szczęście Polak potrafi i mają jedną "lewą" krowę ukradkiem, aby mieć mleko dla gromadki dzieci, które też mają.
Mają też zakontraktowaną ilość mleka i nie daj Bóg, aby mieli go więcej, bo stracą.
W przypadku postępu po kanadyjsku, podoba mi się jeszcze idea, że farmer od instancji do instancji albo jest przestępcą, albo nie jest. I to już od lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sarna z bagien
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 649
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Sob 18:24, 16 Kwi 2011    Temat postu: Re: sarna z bagien

Gargangruel napisał:
Zaintrygowałaś mnie.
Telepatyczny ban!?
Jak by to miało działać?


W sensie - paranormalny, pozostałe metody zdaje się - (tutaj) nie wchodzą w rachubę, przynajmniej te wirtualne ..
Ty sobie wyobraź ile minut istnienia miałby ten wątek na takich Lr i jaki by się podniósł lament z pochodem baningowym u wrót redakcji z ulubionym transpartem " personalny, szkalujący, obrzydliwy, napastliwy" et cetera.., nawet mi się już nie chce wspominać Rolling Eyes


Ostatnio zmieniony przez sarna z bagien dnia Sob 18:25, 16 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 19:00, 16 Kwi 2011    Temat postu: Re: sarna z bagien

sarna z bagien napisał:
Gargangruel napisał:
Zaintrygowałaś mnie.
Telepatyczny ban!?
Jak by to miało działać?


W sensie - paranormalny, pozostałe metody zdaje się - (tutaj) nie wchodzą w rachubę, przynajmniej te wirtualne ..
Ty sobie wyobraź ile minut istnienia miałby ten wątek na takich Lr i jaki by się podniósł lament z pochodem baningowym u wrót redakcji z ulubionym transpartem " personalny, szkalujący, obrzydliwy, napastliwy" et cetera.., nawet mi się już nie chce wspominać Rolling Eyes


Poniał.
To ja wprowadzę pojęcie telepatycznego olewania.
Co niniejszym czynię... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 11:44, 21 Kwi 2011    Temat postu: Mazurek o postępie

O świecie minionym z dzisiejszego punktu widzenia napisał wspominkowo Robert Mazurek. Można to zinterpretować także jako zarys historii postępu od PRL-u do dnia dzisiejszego. I jakim się wtedy jawi ten "postęp"? Mnie takim, jak widzi to Mazurek!

Cytat:
Świat, droga młodzieży, wyglądał kiedyś nieco inaczej. Nie budziła nas, dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków, telewizja śniadaniowa, przez co nie wiedzieliśmy o istnieniu otyłych karlic akrobatek, czipendelsów i kotów, które mówią brajlem. Budził nas radziecki budzik, który za nic w świecie nie chciał chodzić tak, jak mu hejnał z wieży mariackiej kazał. A jednak zążaliśmy do szkoły.
Na śniadanie jedliśmy kanapki z pasztetową, na święta - szynkę, która psuła się po dwóch dniach. Sery były - jeśli były - dwa: żółty i biały. Nazwy były równie umowne, jak ich ceny i kolory. Nikt nie jadł lunchu. Były drugie śniadania- kanapki starannie zapakowane przez mamy w papier śniadaniowy, który poddawano domowemu recyklingowi i jesli się nie ubrudził, wykorzystywano go ponownie. Jadano też obiady: ziemniaki i tłuste sosy, kotlety. Mało warzyw i ryb. Na kluski mówiliśmy makaron, nie pasta, bo pastą smarowalismy chleb lub czyścilismy buty. Nikt nie znał słowa cholesterol i jadł tyle jajek, ile chciał, a jednak nie umieraliśmy masowo na serce.
Nauczyciel, który potrafił przylać linijką lub połamać wskaźnik na niejednej pupie, kazał nam wkuwać mnóstwo definicji i wzorów, nękał klasówkami i straszył widmem powtarzania klasy. Mimo to nie mieliśmy jakiejś nadzwyczajnej traumy. Szczerze mówiąc, nie znaliśmy tego słowa ani nie byliśmy pod opieką terapeuty. Nie uczyliśmy się angielskiego i nie chodziliśmy na balet. Żeby umówić się z kumplami na piłkę, nie dzwoniliśmy od nich wcześniej, tylko wpadaliśmy po nich do mieszkania albo darliśmy się pod oknami, żeby wyszli. Nie zabraniał nam tego nikt z TVN Style.
W owych czasach papier toaletowy występował głównie w parówkach i mortadeli, a proszek do prania prał ciuchy białe i kolorowe. Jeśli prał. Nie było kremów na dzień, na noc, na zimę i lato. Była nivea. Mimo to nie cuchnęliśmy, ani nie padaliśmy na dyzenterię. Byliśmy niemodnie ubrani, a jednak udawało nam się umówić z dziewczynami, które - nie wymawiając - też nie wiedziały, kto to Jaga Hupało.
Nasi starzy nie dzwonili do nas na komórki i nigdy nie wiedzieli, gdzie naprawdę jesteśmy. Nie odwozili ani nie odprowadzali nas do szkół, odkąd skończyliśmy siedem lat. Jakimś cudem oni nie zeszli na serce, a my nie padaliśmy ofiarą pedofili ani seryjnych morderców, a na źle oznakowanych przejściach dla pieszych nie rozjechały nas samochody. A przecież jakieś jednak jeździły. Nie robiliśmy sobie zdjęć do Naszej-klasy spod opery w Sydney ani spod piramid. Jeździliśmy na kolonie i obozy, zrzucaliśmy się na oranżadę w woreczku i ciastka, nie wiedzieliśmy, co to taniec z gwiazdami, Tusk, Kaczyński, emancypacja kobiet i prawa zwierząt.
My, trzydziesto- i czterdziestolatki przeżylismy piekło. Dlatego żądam dla
nas wszystkich renty inwalidzkiej drugiej grupy!

Źródło: Mazurek, Robert: Manifest rencisty. W: Dziennik, 04.03.2008

WSZYSTKIM ZBiBoP-OWCOM WESOŁYCH ŚWIĄT !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 9:41, 22 Kwi 2011    Temat postu:

Kiedyś nie noszono majtek. Naprawdę! Kobiety miały tyle różnych spódnic i halek ( halk? bo już nie wiem) na sobie, że nie potrzebowały.
Majtki weszły w rzycie ( o, matko, Ż?) dopiero w XIX w., gdy kobietom za bardzo podwiewało pod krynoliny, jak wiadomo mocno od ciała odstające.
Były to majtałasy wielgaśne, długie i grube - choć poręczne, bo nie zszyte.
Postęp jednak nie omijał i tej dziedziny życia; majtki stawały się coraz mniejsze i cieńsze, choć ciągle obciążane nadmierną ilością falbanek i koronek.
I oto XXI wiek przyniósł przełom: majtki jakoby są, ale nikt dokładnie nie wie, gdzie. I czy to jeszcze są majtki.

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 11:53, 22 Kwi 2011    Temat postu:

Niektore nie noszą do dziś. Podobno w czasach napoleońskich stroje były przewiewne i na tyle przezroczyste, że robiono sobie tam teges...wzorki fryzjerskie aby przyciągnąć kawalerów Wink Najlepsza kobieta to ubrana kobieta, goła traci na znaczeniu ale w Zwierciadle czytałem dawno temu gościowkę, która zazdrości facetom lania na poboczach szos i wzywa panie do pospolitego publicznego kucania w ramach równouprawnienia.

Mam też pytanie, czy ktoś prowadzi badania odnośnie dzieciobójstw i ich nasilenia w różnych epokach historycznych? Czy też zabójstwa noworodków są tylko modą nam współczesnych?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 11:25, 06 Maj 2011    Temat postu:

W Szczecinie 13-latek zgwałcił 9-latka. Kolejny nastolatek nagrał to komórką i sprzedawał film kolegom w szkole.


Dopisuję:
Szczecin, hmmm.... A co na to dziadek?


Ostatnio zmieniony przez Gargangruel dnia Pią 13:11, 06 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 10:01, 09 Maj 2011    Temat postu:

Zmartwiłem się. Nie mogę spać. Dręczy mnie problem.
Czy rodzice mogą zmusić młodego chłopca do ślubu ze znacznie starszym od niego bogatym mężczyzną?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 21:11, 11 Maj 2011    Temat postu:

Dla ludzi o silnych nerwach.
[link widoczny dla zalogowanych]

Ja chciałem zwrócić uwagę tylko na jedno zdanie.
Dla każdego racjonalnie myślącego człowieka jest oczywiste, że samolot z prezydentem na pokładzie w ogóle nie powinien startować, a już tym bardziej lądować we mgle.

Sprawdziłem. Data wypowiedzi 10 maja 2011 roku.
13 (słownie TRZYNAŚCIE) miesięcy po katastrofie smoleńskiej.
I oto pan profesor, zatem nie jakiś ciemniak, pisze, że samolot nie powinien LĄDOWAĆ we mgle.
Wydawało mi się, że każdy racjonalnie myślący człowiek WIE JUŻ, że samolot NIE LADOWAŁ.
Chyba, że jest to człowiek myślący racjonalnie inaczej i dodatkowo czerpiący wiedzę o świecie z GW, TOK FM, czy TVN, a tam nadal leci wersja z Błasikiem za sterami, który czwarty raz próbuje wylądować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:31, 12 Maj 2011    Temat postu: re: GGG

Ten artykuł to w ogóle kopalnia bezsensu. Jest i następna, nawiązująca do aktualnych wydarzeń, perełka.
Wygląda na to, że nikt (łącznie z Tuskiem i Arłukowiczem) dokładnie nie wie, na czym ta nowa, ministerialna funkcja miałaby polegać. Lecz kiedy wszyscy spekulują, Ireneusz Krzemiński, skądinąd profesor, w tej właśnie polemice pod dokładnym tytułem "Zwierzęca nienawiść oszalałych paranoików" w iście niesiołowskim stylu wyjaśnia nam tę sprawę. Pisze tam (cytat): "Ludzie, którzy lubią prezentować się jako wykluczeni i zmarginalizowani, sami używają języka nacechowanego pogardą i skrajną, zwierzęcą wręcz nienawiścią do tych, którzy mają inne zdanie. Dotyczy to nie tylko pani Lichockiej, ale większości spośród tych, którzy zebrali się w rocznicę katastrofy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim." Jakie to proste, prawda? Wypada jeszcze tylko ustalić, jak wykorzysta swoje nowe pełnomocnictwo minister Arłukowicz pod Pałacem Prezydenckim: za czy przeciw?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 23:05, 13 Maj 2011    Temat postu:

34-letnia Amerykanka wstrzykuje swojej 8-letniej córce botoks i depiluje jej nogi woskiem. Zarzuty odpiera, mówiąc, że jest doskonałą matką i że nie ona jedna tak robi.
Dziewczynka startuje w dziecięcych konkursach piękności.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 9:20, 14 Maj 2011    Temat postu:

babapl napisał:
34-letnia Amerykanka wstrzykuje swojej 8-letniej córce botoks i depiluje jej nogi woskiem. Zarzuty odpiera, mówiąc, że jest doskonałą matką i że nie ona jedna tak robi.
Dziewczynka startuje w dziecięcych konkursach piękności.

[link widoczny dla zalogowanych]


Równie chore jak "skracanie" stóp w Azji.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 9:54, 14 Maj 2011    Temat postu:

Margarita napisał:
babapl napisał:
34-letnia Amerykanka wstrzykuje swojej 8-letniej córce botoks i depiluje jej nogi woskiem. Zarzuty odpiera, mówiąc, że jest doskonałą matką i że nie ona jedna tak robi.
Dziewczynka startuje w dziecięcych konkursach piękności.

[link widoczny dla zalogowanych]


Równie chore jak "skracanie" stóp w Azji.


Margarita. Potrafiłbyś udowodnić to "równie" chore?
Wykazać, że chiński zwyczaj liczący sobie setki, a może i więcej, lat, jest równoważny przestępczej głupocie tej paniusi?


Ostatnio zmieniony przez Gargangruel dnia Sob 9:55, 14 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 10:40, 14 Maj 2011    Temat postu:

A taki ciekawy opis tej wielowiekowej tradycji znalazłam:

Tak było w przypadku obyczaju wiązania stóp, który w X wieku rozpowszechnił się wśród tancerek na dworze cesarskim w Chinach. Można przypuszczać że początkowo technika ta miała służyć wyłączeniu tancerek ze społeczności kobiet poprzez nadanie im dotkliwego piętna. Stopy tancerek przewiązywano luźno przepaskami. Przepaski te nie mogły krępować ruchów tancerek, dlatego w nieznacznym stopniu zmniejszały rozmiar ich stóp. Okazuje się jednak, że nawet tak drobna modyfikacja ciała spotkała się z dużym uznaniem i w ciągu dwóch stuleci wiązanie stóp stało się powszechnie stosowanym procederem. Z upływem czasu, doskonaliły się również techniki zmniejszania stóp. Stopę obwiązywano cienkim na pięć centymetrów i długim na półtora do trzech i pół metra materiałem lub bandażem, ściągniętym do granic możliwości, spod którego wystawał tylko kciuk. Gdy zaś pod wpływem ścisku stopa kurczyła się, wkładano ją do jeszcze mniejszych pantofli i ponownie bandażowano, zwiększając uścisk. Pomysłowi Chińczycy nie wydawali się być jednak zadowoleni z tej metody, gdyż z czasem zaczęli polewać stopy moczem, pełni wiary że uryna kurczy kości. Sam proces wiązania stóp rozpoczynał się u dziewczynek w wieku od trzech do dwunastu lat, chociaż w późniejszym okresie praktykowały go także kurtyzany, męskie prostytutki i transwestyci.

Jak zauważa Nancy MacKenzie istniały trzy powody, dla których to robiono. Po pierwsze, próżność - dawni Chińczycy uważali że małe jest piękne, a duże stopy utożsamiali z przynależnością do niższych warstw społecznych. Istniała więc prosta zależność między wielkością stopy a uznaniem, jakim mogła się cieszyć kobieta oraz jej mąż. Po drugie, małe stopy uważano za seksowne i niewiele czasu musiało upłynąć by stały się istotnym narzędziem zadawania rozkoszy. Obyczaj ten nazywano podocoitusem a najbardziej zażarci jego zwolennicy utrzymywali, że poziom rozkoszy zależy nie tylko od wielkości stopy (która im jest mniejsza tym jest lepsza), lecz dodatkowo od woni, którą ona roztacza. Preferowano przy tym zapach długo nie mytych stóp, co czasem prowadziło dosłownie do ich skruszenia. Niewiele lat musiało upłynąć, by Chinki, które miały bogatych mężów mogących sobie pozwolić na tę zaszczytną ekstrawagancję traciły paznokcie czy też nawet całe palce. Nie przeszkadzało to jednak ich admiratorom wielbić je i wynosić pod niebiosa.

Chińczycy wierzyli że mycie stóp prowadzi do ich rozluźnienia, rozkurcza mięśnie i sprzyja ich rozrostowi. Dlatego kobiety, które dbały o swój wygląd, a więc o to, by mieć jak najmniejsze stopy, pod żadnym pozorem ich nie myły. Było to swoiste tabu, które można było pogwałcić tylko raz w życiu, przed ślubem. Wtedy to kobiety zrzucały z nóg pęta i myły je w miednicy. Do znajdującej się w niej wody wrzucały dwa jajka, które następnie gotowały i dawały swoim mężczyznom do zjedzenia. Rytuał ten czasami doprowadzał przyszłych mężów do takiego stanu podniecenia, że gotowi byli wypić wodę z miednicy. Od tego czasu kobieta stawała się własnością męża, a rytuał wiązania stóp potwierdzał jego stan posiadania. Jak więc widać, jedna technika reżimu cielesnego służyć mogła różnym celom. Była oznaką bogactwa (nie każdy mógł bowiem pozwolić sobie na wydawanie dużych sum pieniędzy na bandaże i buty), służyła atrakcyjności seksualnej oraz (a może przede wszystkim) potwierdzała status kobiety jako własności mężczyzny.

Co ciekawe, wraz z bogaceniem się społeczeństwa rytuał wiązania stóp stał się swoistą modą, praktykowaną już nie tylko na dworach, w majątkach i domach publicznych, lecz również w mniej zamożnych rodzinach. Proceder ten przerwał dopiero dekret z 1915 roku, wydany na skutek działalności ruchów na rzecz praw kobiet, zabraniający mężom zmuszanie żon do wiązania stóp. W sierpniu tego samego roku ponad 763 tysiące kobiet uwolniło swe stopy od więzów, które miały je uszczęśliwiać. Niewielkie musiało być to szczęście, skoro dziś tylko w odległych chińskich wioskach zobaczyć można staruszki ze związanymi stopami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 10:47, 14 Maj 2011    Temat postu: Re: babapl

Niewiarygodne.
Słyszałem oczywiście o samym obyczaju, ale te informacje są porażające.
Brrr...
ALE DZICZ!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 12:39, 31 Maj 2011    Temat postu:

Idzie nowe!!!

Ostatnio wśród nastolatków dużą popularnością cieszy się płyn do irygacji pochwy, zwany swojsko „cipaczem”. Zawiera halucynogenną benzydaminę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 23:10, 31 Maj 2011    Temat postu:

To bardzo trendy musi być. Picie płynu do higieny intymnej. Na pewno jest wolny od bakterii i ma odpowiednie pH.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 13:53, 09 Cze 2011    Temat postu:

Jak informuje RMF FM sędzia, który prowadzi proces, jaki prezesowi PiS wytoczył były szef MSWiA Janusz Kaczmarek, zwrócił się do Kaczyńskiego z pytaniami o stan jego zdrowia psychicznego.

Jak donosi RMF FM Sąd Rejonowy w Warszawie w swoim zarządzeniu zawarł cztery pytania. Po pierwsze, chce się dowiedzieć, jak nazywają się leki, które przyjmował Kaczyński po 10 kwietnia 2010 roku. Po drugie: jaki lekarz przepisał mu te lekarstwa. Po trzecie: czy Jarosław Kaczyński również teraz przyjmuje środki, które oddziałują na psychikę. I po czwarte: czy lider opozycji wcześniej już korzystał z porady psychologa, neurologa lub psychiatry, a także czy obecnie z takich porad korzysta.

Szef PiS ma siedem dni na odpowiedź. Sąd wziął pod uwagę wywiady Jarosława Kaczyńskiego, w których powiedział, że w czasie kampanii przyjmował silne leki o nieznanej nazwie.


Walka o postęp przyspiesza.
Usiłowałem dzisiaj dowiedzieć się dwóch rzeczy i nie mogłem. W żadnym "artykule" na ten temat nie znalazłem dwóch, interesujących mnie informacji.
Pierwsza: Jaka jest podstawa prawna zadawania tego rodzaju pytań?
I jak ma się ona do tajemnicy lekarskiej?
Druga: W jaki sposób można dowiedzieć się o treści pisma Sądu do uczestnika postępowania, NIE BĘDĄC uczestnikiem tegoż postępowania?

A może ktoś wie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 13:55, 09 Cze 2011    Temat postu:

I jeszcze jedno.
Czy ktoś chciałby się ze mną założyć, że w wyniku zażalenia na zarządzenie Sądu, zostanie ono uchylone?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 14:05, 09 Cze 2011    Temat postu:

Znalazłem chyba źródło dowcipów Panienki. Ten sam szyk i klasa.

Newsweek Polska: Może to jakiś tragiczny chichot historii, ale czy przypadkiem polscy piloci nie stają się specjalistami od nieudanego lądowania we mgle i notorycznie nie słuchają, co ma im do powiedzenia wieża kontrolna?

To à propos katastrofy w Hiszpanii.
A wieża mówiła przecież - Jesteście na kursie i na ścieżce - i to wiele razy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 22:37, 10 Cze 2011    Temat postu:

Gargangruel napisał:
I jeszcze jedno.
Czy ktoś chciałby się ze mną założyć, że w wyniku zażalenia na zarządzenie Sądu, zostanie ono uchylone?


Kaczyński lepiej to rozegrał. Gdybym się dłużej zastanowił, też bym tak pewnie zrobił.
Uchylenie zarządzenia Sądu spowodowałoby lawinę głupot w zaprzyjaźnionych mediach i bicie piany miesiącami.
Publiczna odpowiedź sprawę zamyka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 10:03, 12 Cze 2011    Temat postu:

Zastanawiałem się nad politructwem. Skąd toto się bierze i czym toto się je.
Człowiek zwykły dostrzega wokół siebie różne rzeczy. Jedne są po jego myśli, inne nie. Przepuszcza ten ogląd przez filtr własnego światopoglądu i wyciąga wnioski. To jest dobre, a tamto złe. Więcej wokół mnie złego czy dobrego? Więcej dziś złego niż wczoraj, znaczy pogarsza się, a jak odwrotnie, to się polepsza. I tak SE żyje ten zwykły człowiek.
Mądry politruk dostrzega te same rzeczy co zwykły człowiek. Jednak te, które mu nie pasują, chowa głęboko w zakamarkach mózgu i mówi tylko o tych, które mu pasują. A pasuje mu zwykle wskazywanie złych rzeczy, czyli niezgodnych z JEGO światopoglądem.
Głupi politruk rzeczy, które mu nie pasują, po prostu nie dostrzega.
To nie koniec.
Po jakimś czasie mądry politruk ma tak pozapychane wszystkie zakamarki mózgu, że nie starcza mu już miejsca. Dodatkowo ta dychotomia prowadzi go do wariactwa i to coraz prędzej.
Wtedy mądry politruk, aby nie zwariować, przestaje dostrzegać rzeczy, które mu nie pasują. Po jakimś czasie jest już zupełnie uleczony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 21:15, 26 Cze 2011    Temat postu:

Zawsze intrygowało mnie, że ludzie, którzy są przeciwni - z przyczyn humanitarnych - karze śmierci, są zwykle równocześnie zagorzałymi zwolennikami eutanazji. Są oni też, zazwyczaj, zwolennikami aborcji i in vitro.
To bardzo dziwne połączenie. Bezwzględna ochrona ludzkiego życia, bo tak chyba należy rozumieć sprzeciw wobec kary śmierci, połączona ze zgodą na przerywanie tego życia poprzez eutanazję i aborcję. Zgoda na sztuczne tworzenie życia w przypadku in vitro i niezgoda na jego sztuczne podtrzymywanie.
Żaden sąd nie ma prawa pozbawiać człowieka życia - to w przypadku kary śmierci.
Sąd powinien mieć prawo pozbawiania człowieka życia - to w przypadku eutanazji.
Prawo do posiadania dziecka, (gdy się chce, a nie może go mieć) jest prawem człowieka - to w przypadku in vitro.
Prawo do nieposiadania dziecka, (gdy się je ma, a nie chce go mieć) jest prawem człowieka - to w przypadku aborcji.
*Zabijcie moje dziecko* błaga rozpaczliwie ojciec, czy matka. Czasem jest to były mąż, czasem wnuk albo wnuczka. I sąd z troską pochyla się nad tą prośbą.
*Zabijcie mordercę mojego dziecka* błaga rozpaczliwie ojciec, czy matka. I sąd z godnością odmawia tej prośbie.
*Chcę mieć moje dziecko, bo nikt nie ma pojęcia jak go pragnę* - łka kobieta.
*Nie chcę tego dziecka, bo oślepnę* - łka kobieta.
Czy jest jakiś wspólny mianownik dla tych całkowicie odmiennych postaw?
Myślę, że tak. To ucieczka od wzięcia na siebie odpowiedzialności i wygoda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 20:56, 30 Cze 2011    Temat postu:

Sędzia Jabłoński został odsunięty od prowadzenia sprawy Kaczyńskiego.
To najbardziej eleganckie rozwiązanie. Alternatywą byłaby totalna kompromitacja "niezależnego" Sądu.
Kariera sędziego Jabłońskiego chyba też się skończy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 8:12, 04 Lip 2011    Temat postu:

Guru panienek oraz prowincjonalnych emerytów i małomiasteczkowej trudnej młodzieży, czołowy przedstawiciel „lewicowej myśli libertyńskiej” (nie mylić z liberalizmem) zabrał głos.
Właściwie nie tyle zabrał głos, co zarechotał. Jest to naturalny dla kanadyjskich imigrantów sposób wypowiadania się.
Leje dziś solidnie, będzie, zatem, czas, aby pochylić się w zadumie nad poniższym tekstem.



Prawica?

Jak tak sobie patrze na tych ktorzy maja sie za prawice, to smiech mnie ogarnia. Najpierw uderza ich zadecie, rozgadanie, napinanie sie, strojenie w piora… czy piorka. Czytam sobie te smieszne teksty o “upadkach cywilizacji bialego czlowieka”, o tych “my jestesmy prawdziwa inteligencja”, te przepychanki “czytam prawdziwego nobliste” i jak ja sie brzydze Wyborcza, czytam jedynie aby poznac wroga, z prawdziwym obrzydzeniem. Czytam te teksty napchane pycha wlasna i smiac mi sie chce.

Smiac mi sie chce, bo sa to ludzie ktorzy sa nieudacznikami, a bedac nieudacznikami musza to sobie jakos skompensowac, ten wlasny brak talentu czy pracowitosci, czy po prostu ogolnie mowiac zdolnosci. I dlatego wymyslili sobie, ta “prawdziwa prawica” ze oni elita sa i ze lze-elita to oni nie chca byc, nie beda, gardza. I tak przed samymi soba maskuja wlasna nieudolnosc. I tak wszystkie emetytki i emeryci, rencistki i rencisci, no i caly lud warszawski dostaje gwaltownego, wrecz bizantyjskiego (jak by powiedziala pewna baba) orgazmu, na mysl ze to wlasnie oni sa elita, prawdziwa inteligencja, no i genetycznymi patriotami. Jakos trzeba sobie w koncu kompensowac, prawda?

I tak czytam sobie te wspomnienia z dziecinstwa, kiedy to zupa byla smaczniejsza, restauracje byly prawdziwsze, slonce jasniej swiecilo, deszcz nie byl taki mokry jak teraz… i mysle sobie, ze prawda jest taka, ze dobrze im tylko bylo pod kiecka mamusi, jak pewnemu prezesowi, a wszystko co nowe… to niepatriotyczne i straszne. I tak by chcieli abysmy zyli w tym przedwojennym, wymyslonym glownie na wlasne potrzeby skansenie… na zawsze.

Czyz nie zabawne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 14:45, 04 Lip 2011    Temat postu:

Pierwsza refleksja, która mnie ogarnia, to zdumienie, że ktoś, przez prawie 4 lata, nie potrafi zainstalować sobie w komputerze polskiej czcionki. No chyba, że pisze z komputera szefa. To zmienia postać rzeczy. A może pisze z kawiarenki internetowej? Tam też mu nie pozwolą grzebać w komputerze, nawet gdyby umiał, w co wątpię.

Do rzeczy jednak.
Tekst wydaje się być o jakiejś grupie osób, która głosi, że jest prawicą, a to Autora śmieszy. Autor jest znanym skądinąd śmieszkiem. Również tytuł niedwuznacznie sugeruje, że chodzi o jakąś fałszywą prawicę.
Szukałem w tekście jakiegoś, śladowego choćby, stwierdzenia, jakie są kryteria bycia prawicą, których owa grupa nie spełnia.
Nie znalazłem jakiegoś elementarnego podsumowania, trzeba było szukać punkt po punkcie.
Na początek poszły takie nieprawicowe cechy jak zadęcie, rozgadanie, napinanie się, strojenie w piórka, pisanie śmiesznych tekstów napchanych pychą własną.
Tu, na marginesie, zastanawiam się czyją pychą, jeśli nie własną, można napchać tekst.
Drugą grupą cech, dowodzących rzekomej prawicowości owej grupy, okazało się bycie nieudacznikami, bez talentu czy pracowitości, czyli - zdaniem Autora - ogólnie bez zdolności. Do nieudaczników należą emerytki, emeryci, rencistki i renciści no i cały lud warszawski.
Z opinii Autora wynika, że tacy nieudacznicy muszą to sobie jakoś kompensować. No i sobie kompensują. Uważają się za prawicę, hehehehe…
Ostatnia część demaskujących tę quasi-prawicę faktów, to pisane przez nią „wspomnienia z dzieciństwa, kiedy zupa była smaczniejsza, restauracje były prawdziwsze, słońce jaśniej świeciło, deszcz nie był taki mokry jak teraz…”.
Sprawdzałem w wyszukiwarce, ale nie udało mi się znaleźć źródłowych tekstów tych wspomnień, chociaż szukałem na dwóch forach.
Nie bardzo też zrozumiałem konkluzję tego tekstu.
Otóż ta grupa, rzekoma prawica, rozpoznawalna po wymienionych cechach i zachowaniach, chce, aby wszyscy żyli w przedwojennym skansenie.
O jaką wojnę tu chodzi? Polsko-jaruzelską?
Z pewnych ciekawostek można wspomnieć o działaniach Autora.
Najpierw sobie patrzył i śmiech go ogarniał. Potem czytał i śmiać mu się chciało. Potem czytał sobie te wspomnienia i na koniec pomyślał: i mysle sobie, ze prawda jest taka, ze dobrze im tylko bylo pod kiecka mamusi, jak pewnemu prezesowi, a wszystko co nowe… to niepatriotyczne i straszne.

Mam teraz dylemat. Czy Autor „na prawdę i napewno” uważa, że bycie rencistką wyklucza bycie prawicą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 19:24, 04 Lip 2011    Temat postu:

Ten agresywny, prostacki, a przede wszystkim głupi tekst atrocisapiensa przypomniał mi moment, kiedy miał on (niepowtarzalną jak już wiemy) okazję zachować się jak człowiek, ale zachował się oczywiście jak atrocisapiens.
Od tamtej pory udało mu się jeszcze spaść, co wydawało się wtedy niemożliwe.
A tu stosowny wpis.

Napisano 04 luty 2008 - 12:09
Stanisław Lem napisał kiedyś bajkę o królu Murdasie. Jej sens, z grubsza, sprowadzał się do tego, że można wpaść w sny, z których nie można się wybudzić. Przypomniała mi się ta bajka w związku z tycisapiensem, który okazał się w końcu koprosapiensem.
Otóż, pewien szakal śnił sobie, że jest lwem. Kiedy - zdawało mu się - ocknął się, był lwem, który zaczął śnić, że jest tyranozaurem. I tak dalej i tak dalej. Kiedy jednak - pod wpływem szokoterapii - wybudził się zupełnie, okazało się, że jest wszą, która śniła, że jest szakalem.
Trochę to skomplikowane, ale życie nie jest proste. Apeluję więc do wszystkich, którzy mają ELEMENTARNE poczucie przyzwoitości, aby zapomnieli o tycisapiensie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 23:43, 04 Lip 2011    Temat postu:

Znalazłem wątek, w którym się wszystko zaczęło.
Chyba go nazwę "Wejście smoka", bo objawił się w nim morpork i bajajaj, a atrocisapiens okazał się tym, czym się okazał.
Trochę go podredaguję usuwając nieistotne wpisy i zamieszczę na forum. Może nawet z komentarzem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 11:25, 08 Lut 2012    Temat postu:

Jak mogłem zapomnieć o tym, najważniejszym chyba, wątku.
Ale, co się odwlecze, to nie uciecze.
Pisałem wielokrotnie o śmierci cywilizacji. Jesteśmy świadkami agonii pewnego wybryku intelektualnego, który przez ponad 200 lat pasożytował na cywilizacji europejskiej, a jednocześnie starał się ją zniszczyć.
Dzisiaj przeczytałem coś, co jest dowodem zdychania tego tworu.
Zaczęło się tak ładnie: Wolność, równość i braterstwo.
Potem było coraz gorzej:
Człowiek to brzmi dumnie.
Zabrania się zabraniać.
Róbta, co chceta.

Informacja, którą dzisiaj znalazłem w dzienniku, jest podzwonnym dla "demokracji" i światopoglądu liberalnego.
W przodującej na świecie, nowoczesnej edukacji brytyjskiej doszło do niewiarygodnego skandalu. Okazało się, że lekcje edukacji seksualnej dla uczniów napotkały na niespodziewaną przeszkodę.
Są nią zasrane pieluchy.
Jak mają uczniowie uprawiać bezpieczny, analny lub oralny, seks w zasranych pieluchach?
Nie wystarczy potem umyć tylko ząbki, trzeba umyć też buzię i łapki albo siusiaka.
A pan nauczyciel nie nadąża z tym myciem.
Konserwatyści znowu się nie sprawdzili u władzy.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Gargangruel dnia Śro 11:28, 08 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 14:34, 08 Lut 2012    Temat postu:

[quote="Gargangruel"]
Jak mają uczniowie uprawiać bezpieczny, analny lub oralny, seks w zasranych pieluchach?
..................................
Czym się niebezpieczny seks kończy, wiadomo. I wtedy jak nie zrobisz w porę skrobanki, to się będziesz z bachorem o pieluchy szarpał.
Ty wiesz, jaki to stres?
A jointy kosztują i jeszcze kłopoty można mieć.
Straszne jest życie młodego człowieka w dzisiejszych czasach.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 22:22, 08 Lut 2012    Temat postu:

Wypowiedź PROFESOR Środy jest chyba taką kroplą, która wreszcie zagoni mnie do roboty czyli do pisania.

Nie ma - w moim przekonaniu - czegoś takiego jak instynkt macierzyński, gdyby był, każda kobieta odczuwała by nieustającą potrzebę opieki nad swoimi dziećmi. Tak jednak nigdy nie było i nie jest. Znacząca większość kobiet kocha swoje dzieci, ale nie z powodu instynktu lecz wyuczonej wrażliwości, empatii, troski. Instynkt mają wyłącznie zwierzęta, nie kobiety.

Zapamiętajmy ten tekst, bo - zaiste - jest wiekopomny. Otóż człowiek NAUKI legitymujący się doktoratem, także NAUCZYCIEL AKADEMICKI, publicznie daje wyraz swej ignorancji, która jest kompromitująca do kwadratu. Pamiętam kiedyś jak inny człowiek NAUKI, też chyba etyk, Hołówka okazał się zupełnym biologicznym i geograficznym ignorantem.
To cecha wspólna większości tak zwanych humanistów, czyli głąbów matematyczno-fizyczno-przyrodniczych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 15:04, 09 Lut 2012    Temat postu:

Pani "profesor" - w swoim przekonaniu - coś tam sądzi.
Czyż może być bardziej wyrazisty obraz wiary?
Pani "profesor" nie sprawdza w Wikipedii albo innej encyklopedii, jak to jest z tymi instynktami, ale - w swoim przekonaniu - WIERZY, że ma rację.
Tak bardzo wierzy, że aż przeciwstawia kobiety zwierzętom.
Nie chcę wyjść na mizogina, bo takowym nie jestem, uogólnię zatem: przeciwstawia LUDZI zwierzętom.
Pani "profesor" wypina się tym samym na Darwina i ewolucję.
To nie jesteśmy już homo sapiens ?
Domena eukarionty
Królestwo zwierzęta
Typ strunowce
Podtyp kręgowce
Nadgromada czworonogi
Gromada ssaki
Podgromada ssaki żyworodne
Szczep łożyskowce
Nadrząd Euarchontoglires
Rząd naczelne
Podrząd Haplorrhini
Infrarząd antropoidy
(bez rangi) małpy wąskonose
Nadrodzina małpy człekokształtne
Rodzina człowiekowate
Podrodzina Homininae
Plemię Hominini
Podplemię Hominina
Rodzaj Homo
Gatunek człowiek rozumny

I nie pochodzimy od małpy?
I nie mamy 98% genów wspólnych z szympansami?
Bonobo?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kakadu
Gość






PostWysłany: Czw 15:28, 09 Lut 2012    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Wypowiedź PROFESOR Środy jest chyba taką kroplą, która wreszcie zagoni mnie do roboty czyli do pisania.

Nie ma - w moim przekonaniu - czegoś takiego jak instynkt macierzyński, gdyby był, każda kobieta odczuwała by nieustającą potrzebę opieki nad swoimi dziećmi. Tak jednak nigdy nie było i nie jest. Znacząca większość kobiet kocha swoje dzieci, ale nie z powodu instynktu lecz wyuczonej wrażliwości, empatii, troski. Instynkt mają wyłącznie zwierzęta, nie kobiety.


Niektóre samice czasami chyba też odrzucają małe, o ile się nie mylę.
Natomiast człowiek jest zwierzęciem, ale społecznym i kultura jest jego drugim a czasami pierwszym środowiskiem. Według Freuda jest źródłem cierpień i może prowadzić do choroby.
Zwierzęta nie wariują, nie mają kultury. A według Środy wyjątki nie potwierdzają, a zaprzeczają regule. Być może też uważa, że była tak sympatycznym dzieckiem, że jej wyrodna matka zapałała do niej wielką empatią i zmusiła się ją wychować. Chyba, że jej nie chciała i wydaje się jej, że wszyscy są niechciani.
Chociaż jakieś ciekawe można tu przy okazji zadać. Czy matki Spartan zabijanych wskutek nienadawanie się do boju cierpiały? Poza tym, że same bojować nie umiały i miały zapewne niewiele do powiedzenia.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 16:45, 09 Lut 2012    Temat postu:

Nauki przyrodnicze są naukami ścisłymi. Ich wyniki dają się potwierdzać eksperymentalnie.
Freud był szarlatanem, który coś odkrył, ale nie miał pojęcia co i dlatego wymyślał różne głupoty w celu "wyjaśnienia" swego odkrycia.
Był ignorantem z epoki ignorantów.
XIX wiek był pełen "ostatecznych" teorii wszystkiego. Teorii, które się nie ostały, ale niektórym zapomniano o tym powiedzieć w szkole. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
;)
Gość






PostWysłany: Czw 18:07, 09 Lut 2012    Temat postu:

Teorie Freuda są z XX wieku. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 18:38, 09 Lut 2012    Temat postu:

W listopadzie 1899 roku Freud opublikował Objaśnianie marzeń sennych – swe najważniejsze dzieło; książka była postdatowana – na stronie tytułowej widniał już rok 1900. Z tego, że będzie to kamień węgielny pod gmach teorii psychoanalitycznej, Freud doskonale zdawał sobie sprawę już wówczas, gdy pisał tę pracę – świadczy o tym motto, jakim ją opatrzył: cytat z Eneidy: Flectere si nequeo superos, Acheronta movebo.

To chyba jednak XIX wiek. Zbieranie danych i myślenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:39, 09 Lut 2012    Temat postu: Niekoniecznie

Napisałeś, że M. Środa "coś tam sądzi", "daje wyraz ignorancji", "WIERZY, że ma rację (w swoim przekonaniu)".


Może tak. A może nie. Może być gorzej.
Nie wiemy, co myśli taka Środa. Ważniejsze, nieskończenie ważniejsze, że takie słowa padły w przestrzeni publicznej. Poszły w eter, w Polskę. Słowa kategoryczne w swoim przekazie, wypowiedziane przez celebrytkę, nauczyciela akademickiego.

Odnośnie poziomu intelektualnego tej pani pełna z Tobą zgoda. Wiesz to Ty, wiem ja. I dużo innych osób. Jednakże, dla b. wielu odbiorców, o uczuciach macierzyńskich wypowiedziała się pani rozpoznawalna, profesor.
Jej wypowiedź nie wpłynie w ogóle na instynkt, ale może wpłynąć ( i zapewne w jakimś stopniu wpłynie) na kobiety, które dzieci nie mają, także w przypadku, gdy są w ciąży. Może ułatwić, usprawiedliwić decyzję, aby dzieci nie mieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:43, 09 Lut 2012    Temat postu: i

To naturalnie może być myślenie spiskowe. Nieco jednak jak gdyby medialnie wzmocnione, ponieważ jakoś tak dziwnie tylko w ostatnim okresie zostały nagłośnione również opinie Olgi L., która dziećmi się brzydzi oraz Marii Cz., która dzieci nienawidzi. To też celebrytki.

Być może to tylko przypadek, że te osobniczki (i inne takie) są tak gorliwie lansowane. Przewijają się podobno non stop przez stacje radiowe i telewizyjne (słyszałem). A także przez łamy prasy codziennej i wysokonakładowe kolorowe tygodniki (wiem).
Może więc przypadek, może nie. Podobnie jak to, kto je tak gorliwie promuje.



A tak a propos instynktu macierzyńskiego. Jak to dobrze, że u zarania państwa nie docierała do zagubionych w dziewiczej (nomen omen) puszczy polskich wiosek i miast, a także (tu mój sprzeciw wobec ksenofobii) do osad w amazońskiej dżungli i na Borneo kulturotwórcza gazeta, gdzie próżno wśród decyzyjnych redaktorów szukać haplogrupy R1a1.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:49, 09 Lut 2012    Temat postu: Do B.

[quote="babapl"]
Gargangruel napisał:

Jak mają uczniowie uprawiać bezpieczny, analny lub oralny, seks w zasranych pieluchach?
..................................
Czym się niebezpieczny seks kończy, wiadomo. I wtedy jak nie zrobisz w porę skrobanki, to się będziesz z bachorem o pieluchy szarpał.
Ty wiesz, jaki to stres?
A jointy kosztują i jeszcze kłopoty można mieć.
Straszne jest życie młodego człowieka w dzisiejszych czasach.

[link widoczny dla zalogowanych]


Wysłałem Ci list. Gargangruelowo.
No.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
;)
Gość






PostWysłany: Czw 19:10, 09 Lut 2012    Temat postu:

Gargangruel napisał:
W listopadzie 1899 roku Freud opublikował Objaśnianie marzeń sennych – swe najważniejsze dzieło; książka była postdatowana – na stronie tytułowej widniał już rok 1900. Z tego, że będzie to kamień węgielny pod gmach teorii psychoanalitycznej, Freud doskonale zdawał sobie sprawę już wówczas, gdy pisał tę pracę – świadczy o tym motto, jakim ją opatrzył: cytat z Eneidy: Flectere si nequeo superos, Acheronta movebo.

To chyba jednak XIX wiek. Zbieranie danych i myślenie.


To podwaliny jego teorii, które potem modyfikował. Natomiast wspomniana Kultura jako źródło cierpień to jakiś 1938 rok.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
;)
Gość






PostWysłany: Czw 19:30, 09 Lut 2012    Temat postu: Re: i

ix napisał:
To naturalnie może być myślenie spiskowe. Nieco jednak jak gdyby medialnie wzmocnione, ponieważ jakoś tak dziwnie tylko w ostatnim okresie zostały nagłośnione również opinie Olgi L., która dziećmi się brzydzi oraz Marii Cz., która dzieci nienawidzi. To też celebrytki.

Być może to tylko przypadek, że te osobniczki (i inne takie) są tak gorliwie lansowane. Przewijają się podobno non stop przez stacje radiowe i telewizyjne (słyszałem). A także przez łamy prasy codziennej i wysokonakładowe kolorowe tygodniki (wiem).
Może więc przypadek, może nie. Podobnie jak to, kto je tak gorliwie promuje.

Zgadza się, Czubaszek (nie ją pierwszą) wypromował salon24.
Czubaszek była w jakiejś Uwadze i nikt by na to nie zwrócił...uwagi, gdyby niektórzy gorliwi salonowicze jej nie opluli. Jak ją opluli to zyskała sławę oplutej i jakoś to skomentowała. Po tym, jako kontrowersyjna i opluta była ostatnio u Lisa. Opowiedziała jeszcze raz, że nie ma dzieci, osobiście lubi, nie chciał mieć i miała aborcję. Taki z niej demon.
Jednocześnie zachęcała ludzi do robienia dzieci, jeśli chcą i ile tylko chcą.
Zabawne, prawda?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
;)
Gość






PostWysłany: Czw 19:31, 09 Lut 2012    Temat postu:

Osobiście nie lubi- powinno być.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 19:38, 09 Lut 2012    Temat postu: Re: Do B.

ix napisał:
Wysłałem Ci list. Gargangruelowo.
No.


Komu wysłałeś? Mnie czy Eli?
Bo jeżeli mnie, to pewnie na adres, którego za cholerę nie pamiętam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:40, 09 Lut 2012    Temat postu: Polemika

Wink napisał:
Osobiście nie lubi- powinno być.


Zdarza się taka trójliterówka. Z Freudem jest podobnie jak z Einsteinem. Ryzykownie jest polemizować.

Niezależnie od skuteczności psychoanalizy faktem jest, że psychoanaliza jest integralną częścią zachodniej kultury, zwłaszcza amerykańskiej. Mam na myśli głównie tzw. elity. Bardziej kultury niż psychologii zresztą.
Choć i w psychologii pozostaje źródłem lub przynajmniej punktem odniesienia dla innych trendów psychologicznych.

B. Fine, H. Blum, S. Coen. L. Finkelstein, E. Goldberg, D. Jaffe. A. Kaplan, R. Rosenfeld (i inni tacy) są mniej lub bardziej odlegli od psychoanalizy, ale pozostaje ona (psychoanaliza) źródłem lub przynajmniej punktem odniesienia wobec propagowanych przez nich trendów psychologicznych.
salon24 to raptem kilkanaście tysięcy zaglądaczy oraz kilkuset blogerów i piszących. Nie tu jest lans begraben.


Ostatnio zmieniony przez ix dnia Czw 19:43, 09 Lut 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:41, 09 Lut 2012    Temat postu: Re: Do B.

Gargangruel napisał:
ix napisał:
Wysłałem Ci list. Gargangruelowo.
No.


Komu wysłałeś? Mnie czy Eli?
Bo jeżeli mnie, to pewnie na adres, którego za cholerę nie pamiętam.


B. wysłałem, B.! Durch Twoją pocztę portalową! Tam jest jakiś adres?!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:45, 09 Lut 2012    Temat postu: Eksperyment

Testuję forum.
Ale Fine!, tzn. fajnie. Można korektować skolko ugodno, podoba mi(rku) się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:52, 09 Lut 2012    Temat postu: DNA

Gargangruel napisał:
Pani "profesor" - w swoim przekonaniu - coś tam sądzi.
Czyż może być bardziej wyrazisty obraz wiary?
Pani "profesor" nie sprawdza w Wikipedii albo innej encyklopedii, jak to jest z tymi instynktami, ale - w swoim przekonaniu - WIERZY, że ma rację.
Tak bardzo wierzy, że aż przeciwstawia kobiety zwierzętom.
Nie chcę wyjść na mizogina, bo takowym nie jestem, uogólnię zatem: przeciwstawia LUDZI zwierzętom.
Pani "profesor" wypina się tym samym na Darwina i ewolucję.
To nie jesteśmy już homo sapiens ?
Domena eukarionty
Królestwo zwierzęta
Typ strunowce
Podtyp kręgowce
Nadgromada czworonogi
Gromada ssaki
Podgromada ssaki żyworodne
Szczep łożyskowce
Nadrząd Euarchontoglires
Rząd naczelne
Podrząd Haplorrhini
Infrarząd antropoidy
(bez rangi) małpy wąskonose
Nadrodzina małpy człekokształtne
Rodzina człowiekowate
Podrodzina Homininae
Plemię Hominini
Podplemię Hominina
Rodzaj Homo
Gatunek człowiek rozumny

I nie pochodzimy od małpy?
I nie mamy 98% genów wspólnych z szympansami?
Bonobo?


Z tymi genami, to ostrożnie. W zakresie podobieństwa oczywiście, ponieważ w innych relacjach korelują.
Dlaczego ostrożnie? Dlatego, że jest jakaś ryba, która ma z homo homo sapiens(em) 80 - 85% wspólnych. Nie pamiętam jej nazwy, ale na pewno nie jest to bilobil.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Czas kontrrewolucji Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin