Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ZBiBOP
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Czas kontrrewolucji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 19:58, 09 Sie 2012    Temat postu:

Z pewnym taki rozczarowaniem, ale i ze zrozumieniem, przyjąłem dzisiejszy merytoryczny występ - kolejnej już - Bojowniczki o Postęp.
Przykry był jedynie wkład beksy w walkę o postęp, ale nigdy nie ukrywała swoich lewicowych przekonań.

Ileż już było tych "merytorycznych" do pierwszego argumentu Bojowniczek.
Martyna, masiasia i jeszcze kilka.
Chciały dyskutować "po swojemu", a jak nie to Adolf.
Ech, gdzież ta "wredna suka".
Miała klasę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 20:08, 09 Sie 2012    Temat postu:

Sprawa jest jednak ważka i dlatego streszczę tu w ogólnych zarysach, o co chodzi.
A jeszcze lepiej jak zacytuję najważniejsze wypowiedzi.

Ja:
Mnie, szczerze mówiąc, występ pana Pistoriusa na olimpiadzie jest obojętny.
Natomiast nie jest dla mnie obojętne łamanie reguł, bo co będzie kiedy się już wszystkie złamie?
Będą nowe?

Celyna:
a widzisz, Tu Cię boli
a nie lepiej reguły naginać do człowieka, zamiast z regulaminów uczyniać Biblię ?

Ja:
I tu właśnie doszliśmy praktycznie do podstawowej, definicyjnej, różnicy między prawicą i lewicą.
Nie, nie lepiej naginać reguł, bo nagięte reguły przestają być regułami, a stają się pochyłym drzewem, na które nawet kulawa koza wlezie.
Ruch olimpijski miał pewne reguły. Jedną z tych reguł była zasada fair play. Teraz już jej nie ma.
Pistorius mógł sobie startować na mistrzostwach świata zawodowców, ale NIE na Olimpiadzie, rozumianej z wielkiej litery.
Decyzja o jego dopuszczeniu zakończyła historię burżuazyjnego i reakcyjnego olimpizmu i rozpoczęła epokę olimpizmu postępowego.
Na początek proponuję pozwolić na lekkie narkotyki i środki dopingujące.
Coś dla astmatyków na przykład.

Celyna:
mam wrazenie, że jestes niesłychanie zasadniczy
w sumie ja to rozumiem, nawet mi się to podoba, ale czy nie wydaje Ci się że takie poglądy trącą idealizmem? a idealizm jest owszem piękny, tyle że mało życiowy i bez szans
jeśli się zauważy, a trudno nie zauważyć, że dokładnie nic na tym padole nie jest constans to łatwiej będzie pogodzić się z faktem, że życie wymusza zmiany, i rozsądniej jest przyjąć to do wiadomości, i nie kopać się z koniem
co do pojęć których używasz...lewica prawica..., coś tam sobie ponazywałeś, coś tam wytycza Ci kierunek, ok....Twoja rzecz
ale pozwól, pogódż się z tym że inni myślą i żyją inaczej, nawet /o zgrozo/ bez tej całej zabawy w nazewnictwo
gdybyśmy nie dopuszczali zmian Ziemia dalej by była płaska a Murzyni nie byliby ludżmi
oczywiście muszą być priorytety, ale reszta jest tylko sprawą umowy, tymczasowej umowy
mam trochę racji ?


Ja:
Zacznę od końca. Nie, nie masz racji. Ani trochę. Ani odrobinki.
A teraz po kolei.
Jestem tak samo zasadniczy jak zasadniczy jest świat, który na otacza.
Nie masz chyba pojęcia jak wiele najważniejszych rzeczy jest constans, bo gdyby nie było, to i świata by nie było. Przynajmniej TAKIEGO świata.
Powtórzę, bo to ważne. WIĘKSZOŚĆ rzeczy na tym padole jest CONSTANS.
Zmiany wymusza nie życie, tylko postęp techniczny. Życie nie wymusza - samo z siebie -ŻADNYCH zmian.
Lekceważący stosunek do „ponazywania” jest – niestety – wiele mówiący. Głównie o Twoim – delikatnie mówiąc – wykształceniu.
To, że inni myślą i żyją inaczej, jakoś mnie nie nerwicuje. To nie oni odkryli Europę, tylko Europa odkryła ich. I nie oni odkryli hadrony, czy jak to się tam nazywa.
PS. Jestem zasadniczy niesłychanie, bo takie są teraz znaki czasu. Trzeba być cholernie zasadniczym, bo ludzie lewicy wpadli w jakiś „chocholi taniec” i jak lemingi zasuwają w kierunku fiordu.

Kluczowy wpis Celyny zaznaczyłem na niebiesko i skomentuję go w następnym wpisie.


Ostatnio zmieniony przez Gargangruel dnia Czw 20:12, 09 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 20:19, 09 Sie 2012    Temat postu:

mam wrazenie, że jestes niesłychanie zasadniczy
w sumie ja to rozumiem, nawet mi się to podoba, ale czy nie wydaje Ci się że takie poglądy trącą idealizmem? a idealizm jest owszem piękny, tyle że mało życiowy i bez szans
jeśli się zauważy, a trudno nie zauważyć, że dokładnie nic na tym padole nie jest constans to łatwiej będzie pogodzić się z faktem, że życie wymusza zmiany, i rozsądniej jest przyjąć to do wiadomości, i nie kopać się z koniem
co do pojęć których używasz...lewica prawica..., coś tam sobie ponazywałeś, coś tam wytycza Ci kierunek, ok....Twoja rzecz
ale pozwól, pogódż się z tym że inni myślą i żyją inaczej, nawet /o zgrozo/ bez tej całej zabawy w nazewnictwo
gdybyśmy nie dopuszczali zmian Ziemia dalej by była płaska a Murzyni nie byliby ludżmi
oczywiście muszą być priorytety, ale reszta jest tylko sprawą umowy, tymczasowej umowy
mam trochę racji ?


Celyna przestała pisać na temat, a zaczęła pisać o mnie.
jestes niesłychanie zasadniczy
takie poglądy trącą idealizmem? a idealizm jest owszem piękny, tyle że mało życiowy i bez szans
łatwiej będzie pogodzić się z faktem, że życie wymusza zmiany, i rozsądniej jest przyjąć to do wiadomości, i nie kopać się z koniem
co do pojęć których używasz...lewica prawica..., coś tam sobie ponazywałeś,
pogódż się z tym że inni myślą i żyją inaczej, nawet /o zgrozo/ bez tej całej zabawy w nazewnictwo

Czy to są grzeczne uwagi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 20:22, 09 Sie 2012    Temat postu:

ANI SŁOWEM nie odniosła się do mojego wpisu, czyli skończyła rozmowę.

Napisała jednak kilka WAŻNYCH rzeczy.
trudno nie zauważyć, że dokładnie nic na tym padole nie jest constans
gdybyśmy nie dopuszczali zmian Ziemia dalej by była płaska a Murzyni nie byliby ludżmi
oczywiście muszą być priorytety, ale reszta jest tylko sprawą umowy, tymczasowej umowy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 20:29, 09 Sie 2012    Temat postu:

Odpisałem na to:
Zacznę od końca. Nie, nie masz racji. Ani trochę. Ani odrobinki.
A teraz po kolei.
Jestem tak samo zasadniczy jak zasadniczy jest świat, który na otacza.
Nie masz chyba pojęcia jak wiele najważniejszych rzeczy jest constans, bo gdyby nie było, to i świata by nie było. Przynajmniej TAKIEGO świata.
Powtórzę, bo to ważne. WIĘKSZOŚĆ rzeczy na tym padole jest CONSTANS.
Zmiany wymusza nie życie, tylko postęp techniczny. Życie nie wymusza - samo z siebie -ŻADNYCH zmian.
Lekceważący stosunek do „ponazywania” jest – niestety – wiele mówiący. Głównie o Twoim – delikatnie mówiąc – wykształceniu.
To, że inni myślą i żyją inaczej, jakoś mnie nie nerwicuje. To nie oni odkryli Europę, tylko Europa odkryła ich. I nie oni odkryli hadrony, czy jak to się tam nazywa.
PS. Jestem zasadniczy niesłychanie, bo takie są teraz znaki czasu. Trzeba być cholernie zasadniczym, bo ludzie lewicy wpadli w jakiś „chocholi taniec” i jak lemingi zasuwają w kierunku fiordu.


Czy napisałem coś niegrzecznego o Celynie?

Że jest naiwną idealistką?
Że jest betonowa?
Że lepiej aby zrozumiała świat i przestała się kopać z koniem?
Że nie zna podstawowych pojęć, a bierze się za dyskusje?
Że można żyć inaczej niż jako lewaczka?

Nie. Nie napisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 20:32, 09 Sie 2012    Temat postu:

A co mi Celyna odpisała?


następny, ktory bez agresji i histerii nie potrafi sklecić wypowiedzi

a nie zapomnij, że Głównym Szufladowym był niejaki Adolf, który żeby wiedzieć o jakiej godzinie powinien zrobić kupę musiał wprzódy wymierzyć innym czaszki


Tego akurat nie skomentuję, bo i po co.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 21:30, 09 Sie 2012    Temat postu:

Wracam jednak do ważnych rzeczy.
1. trudno nie zauważyć, że dokładnie nic na tym padole nie jest constans
2. gdybyśmy nie dopuszczali zmian Ziemia dalej by była płaska a Murzyni nie byliby ludżmi
3. oczywiście muszą być priorytety, ale reszta jest tylko sprawą umowy, tymczasowej umowy

ad1. Totalna bzdura świadcząca o bardzo miernym wykształceniu.
ad2. Magellan opłynął Ziemię na początku XVI wieku. To już za chwilę 500 lat, a Celyna dopiero teraz się o tym dowiedziała. To sztandarowy lewacki humbug. Zgrany już do cna.
ad3. Tu jest kwintesencja liberalizmu. Umowy są ważne tylko tak długo, jak długo nam to pasuje.
To jest właśnie najskrajniejsze lewactwo. I to jest wskazówka dla otumanionych idiotów, którzy wierzą, że jak lewacy dostaną co chcą, to przestaną chcieć więcej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 21:44, 09 Sie 2012    Temat postu:

babapl Temat: Re: Oscar Pistorius Napisane: dzisiaj, o 18:30
Jestem tak samo zasadniczy jak zasadniczy jest świat, który na otacza.
Nie masz chyba pojęcia jak wiele najważniejszych rzeczy jest constans, bo gdyby nie było, to i świata by nie było. Przynajmniej TAKIEGO świata.
Powtórzę, bo to ważne. WIĘKSZOŚĆ rzeczy na tym padole jest CONSTANS.
Zmiany wymusza nie życie, tylko postęp techniczny. Życie nie wymusza - samo z siebie -ŻADNYCH zmian.


A co to jest to życie? Czy rozumiane jako "forma istnienia białka"? Czy też jako egzystencja? Bo jeżeli jako egzystencja, to już wynalezienie łyżki jest postępem technicznym, jeśli natomiast jesteśmy tylko szeregiem procesów fizycznych i chemicznych, to na cholerę nam łyżka?

Ja:
Wydawało mi się, że napisałem to przejrzyście. Życie to jest życie. To jest to, czego nie ma na Jowiszu.
Małpy nie jedzą zup i im łyżka niepotrzebna. A procesy fizyczne i chemiczne mają identyczne jak ludzie.

babapl
Ty mi tu chwytami erystycznymi oczu nie mydl!
Ja też napisałam wyraźnie, że jeżeli mówimy o życiu na najprymitywniejszym poziomie, to postęp techniczny nie istnieje. A małpa i owszem, zupy nie jada, ale do rozbijania orzecha kokosowego używa narzędzia. Jeśli jej tego orzecha schowasz, to poszuka patyka, aby go wyciągnąć, bo to wymusza na niej życie.
Rozwielitka narzędzi nie potrzebuje, bo jest taka durna, że nawet nie wie, że je.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 21:56, 09 Sie 2012    Temat postu:

Albo ja nie zrozumiałem baby albo Ona mnie nie zrozumiała.
Tertium byłoby okropne.

Dlatego teraz dokładnie wytłumaczę co miałem na myśli.

Każdy, kto ma jakieś pojęcie o ssakach wie, że są one stałocieplne. Długotrwałe utrzymywanie temperatury ciała człowieka poniżej 35 lub powyżej 40 stopni prowadzi do jego śmierci.
Czyli jest coś constans na tym świecie.
Ale to słaby argument. Jest lepszy.
Skład płynu wewnątrzkomórkowego jest identyczny ze składem praoceanu.
Jakiekolwiek, nawet znikome, zmiany tego składu są LETALNE dla komórki.
Jej CAŁE życie to utrzymywanie status quo.
Ale jest i lepszy argument.
Przekazywanie cech dziedzicznych poprzez geny jest wielokrotnie zabezpieczane, aby replika była DOKŁADNIE taka sama - czyli CONSTANS- jak oryginał.

Nauka (ta prawdziwa) daje miliardy przykładów bycia constans albo dążenia do tego stanu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 22:09, 09 Sie 2012    Temat postu:

Skoro życie (biologiczne), bo innego narazie nie ma, stara się unikać jakichkolwiek zmian, to skąd się one biorą?
Pierwszą przyczyną są błędy, które się zdarzają. Przeważnie kończą się źle, ale świat zewnętrzny, nasze otoczenie, podlega prawom fizyki, chemii, astronomii, geologii i innych jeszcze PRAWDZIWYCH nauk i też się zmienia.
Niektóre błędy okazują się dobrodziejstwem w nowym otoczeniu i tak tworzy i UTRWALA się zmiana.
Utrwala to znaczy, że stara się - za cholerę - nie zmienić.
Przejdźmy do ludzi.
Ludzie są tacy sami jak kilkanaście, albo więcej, tysięcy lat temu. Sami z siebie NIC się nie zmieniają.
Jednak człowiek jest specyficznym zwierzęciem. Pamięta historię swego rodu. Znaczy to, że może gromadzić wiedzę i doświadczenie więcej niż jednego pokolenia.
To stopniowe gromadzenie wiedzy powoduje coraz większe rozumienie otaczającego świata, przewidywanie co nastąpi, a nawet co może nastąpić.
Dlatego narzędzia kamienne stają się coraz lepsze, a to napędza zmiany sposobu życia.
Ale TYLKO sposobu życia, bo samo życie nie zmienia się nic a nic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 22:20, 09 Sie 2012    Temat postu:

Żaden inny gatunek nie gromadzi wiedzy.
Małpy potrafią używać narzędzi do rozbijanie orzechów.
W pewnej grupie szympansów zaobserwowano dwie "cywilizacje".
Jedna rozbijała orzechy kamieniami, a druga twardym drewnem.
Nauczenie się tej techniki zajmowało małpom kilka lat.
Nie zaobserwowano małp posługujących się oboma technikami.
Trzyletnie dzieci są już powyżej poziomu tych małp.
A to przecież 98% wspólnych genów.
To dopiero zagadka, co?

Zjedzą mnie te dygresje.
To wzrost ilości wiedzy i wynikający z niego postęp techniczny jest napędem zmian.
Zmiany te jednak NIC nie zmieniają w człowieku.
I to jest jednocześnie zagrożenie i nadzieja. Można zmanipulować ludzi w ogromnym zakresie i to własnie obserwujemy. Jednak nie jest to NA ZAWSZE. W każdym następnym pokoleniu może się swobodnie odtworzyć homo sapiens.

A baba mnie o rozwielitkach i erystyce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 10:52, 10 Sie 2012    Temat postu:

Czołowy BoP zredagował swoje credo i je obwieścił.

Nic nie jest constas, nic. Wszystko ulega przemianom, czas i przestrzen, zycie biologiczne, idée, nauka, spoleczenstwa, wszystko ulega przemianom i modyfikacjom. Wszystko.

To ciekawe, swoją drogą, jak bardzo idea niezmiennego genu przeszkadza lewicy, a zwłaszcza lewactwu.
To ciekawe również, jak zamierzchłe i dawno nieaktualne poglądy udają, że są naukowe, a nawet jedynie słuszne.
Idea postępu powstała w czasach kiedy nauka zaczynała się rozwijać. Ówczesnym pięknoduchom wydawało się jednak, że wiedzą już wszystko i że to oni są koroną stworzenia.
Cóż o świecie wiedzieli Hegel, Wolter czy Marks?
A co wie dziś Czołowy?

Słońce będzie jeszcze "działało" na podobnym poziomie przez kilka miliardów lat.
No, ale ono nie jest constans, bo protuberancje są stale w innym miejscu i o innej porze.
Gdyby Ziemia była liberalna NIE MOGŁOBY POWSTAĆ ŻYCIE.
Stałe newsy i promocje nie pozwoliłyby na ustabilizowanie warunków i tym samym na stworzenie JASNYCH i TRWAŁYCH reguł gry.
A bez tego życia nietu.
To konserwatyzm Ziemi i Świata stworzył warunki do powstania i rozwoju życia.
Idea postępu i rzekomo "naukowego" światopoglądu nie ma jeszcze 300 lat.
Drzewa żyją po 4000 lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 12:26, 10 Sie 2012    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Albo ja nie zrozumiałem baby albo Ona mnie nie zrozumiała.
Tertium byłoby okropne.

--------------------------
Spokojnie możesz i tertium wziąć pod uwagę - ja się nie upieram, że jestem mądra i wykształcona. Jeśli jednak piszesz "życie to życie"- to nie jest to odpowiedź na moje pytanie.
Przeczytałam z zainteresowaniem Twój wywód i wierzę Ci na słowo, że mój płyn komórkowy jest constans.
Ponieważ jednak tematem był "wymuszany przez życie postęp techniczny", a nie biologia, do której sprowadziłeś pojęcie życia - chciałam doprecyzowania: życie ma bowiem różne formy, także i tę rozumianą potocznie.
Dlatego nie wydaje mi się właściwe (choć zrobiłeś to bardzo zgrabnie, trzeba przyznać) mieszanie życia constans na poziomie molekuł z umiejętnością gromadzenia i wykorzystania wiedzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 12:50, 10 Sie 2012    Temat postu:

Język ludzki jest ułomny. Mało, że jest ułomny sam z siebie, to jeszcze jest gmatwany i zmieniany, aby w mętnej wodzie więcej złowić.
Masz rację, że słowo "życie" jest wieloznaczne. Sama jednak użyłaś słowa "egzystencja" na oznaczenie tego potocznego, codziennego życia.
Uznaję jednak, że termin ten może być mylący i dlatego będę używał słowa Życie z wielkiej litery na oznaczenie biologicznego cudu jaki dokonał się na Ziemi.
Teraz teza brzmi następująco:
Zmiany wymusza nie Życie, tylko postęp techniczny. Życie (przez duże Ż) nie wymusza - samo z siebie -ŻADNYCH zmian.
Na naszą codzienną egzystencję wpływają równocześnie dwa czynniki. Niezmienne (choć zmieniające się)* Życie i wynikające z postępu technicznego zmiany sposobu tej egzystencji.

* - latimeria żyjąca współcześnie jest taka sama jak jej przodkowie sprzed milionów lat, ale jej przodkowie nie znali fok i wielorybów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:11, 10 Sie 2012    Temat postu:

Zmiany wymusza nie Życie, tylko postęp techniczny.
Postęp teczniczny nie jest czymś wyizolowanym, jakimś bytem per se, niezależnym - nie powstaje sam z siebie i tylko po to, by coś na nas wymuszać. To dzieło człowieka, który potrafi gromadzić doświadczenie i wiedzę poprzednich pokoleń. Rozwój człowieka umożliwia, a nawet wymusza postęp techniczny.
Jeżeli cud powtarzalności Życia i przekazywania cech dopuszcza błąd, w wyniku którego może nastąpić jakakolwiek zmiana, to znaczy że zachowanie status quo nie jest bezwzględną koniecznością, a rozwój (postęp) wkalkulowany.
I to nie postęp techniczny sprawił, że homo sapiens ma mózg większy od homo erectus, tylko używanie mózgu wpłynęło na jego objętość i postęp techniczny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 16:41, 10 Sie 2012    Temat postu:

Nie bardzo rozumiem ku czemu zmierzasz Elu.
Mózg Neandertalczyka był większy od naszego. Czy to znaczy, że bardziej go używał?
Człowiek żyje w określonym środowisku naturalnym przez kilkadziesiąt lat.
Jeżeli to środowisko nie ulega większym zmianom, to i ludzie żyją tak samo przez dziesiątki, a może setki pokoleń. Ich zwyczaje i broń są dostosowane do tych warunków i nie ma powodów by to zmieniać.
Od pamiętania historii rodu do gromadzenia wiedzy praktycznej i jej przekazywania daleka droga.
Postęp techniczny do swego zaistnienia potrzebuje warunków.
Przykładem może być brąz. Aby można było wynaleźć brąz (wynaleźć, a nie odkryć, bo brąz nie występuje naturalnie w przyrodzie) muszą być łatwo dostępne (odkrywkowe) złoża miedzi i cyny.
Na terenie, na którym tego nie ma, NIE DA SIĘ zrobić brązu.
Natomiast kiedy już się wie jak wygląda brąz i skąd się on bierze, można poszukiwać złóż miedzi i cyny. A także innych metali, bo zasada wytapiania metalu i robienia jego stopów jest już znana.
Tak to właśnie postęp techniczny SAM Z SIEBIE powoduje zmianę warunków egzystencji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 17:11, 10 Sie 2012    Temat postu:

Andrzej, czy Ty mnie robisz w konia, czy ja całkiem zgłupłam?
Najpierw wiemy jak wytapiać brąz, a potem szukamy złóż cyny i miedzi?
----------------------
Najpierw było radło, ciągane przez wołu, albo żonę rolnika, później do radła dorobiono kółka i był pług, na koniec kobitę zastąpiono traktorem.
To wszystko działo się w jednej strefie geograficznej w ciągu kilku pokoleń bezbłędnie przekazywanych genów. Czy chcesz mi powiedzieć, że stało się to bez udziału człowieka?
PS. To nie fair mówić o neandertalczyku, gdy wiadomo, że prócz niego wszyscy poprzednicy homo sapiens mieli mniejsze mózgi. On zaś miał zupełnie inaczej ukształtowaną czaszkę - a poza tym ... skąd wiemy, jak dużo myślał?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 17:31, 10 Sie 2012    Temat postu:

Tak to właśnie postęp techniczny SAM Z SIEBIE powoduje zmianę warunków egzystencji.
--------------------------
Tak, tak... wpadła takiemu dzikusowi grudka rudy do ogniska, wytopiła się, a jak ognisko zgasło to dzikus znalazł w nim gotowy grot do dzidy. Odtąd mógł przynosić do jaskini 2 mamuty, zamiast jednego.
Tak oto dokonał się postęp. SAM Z SIEBIE.

Nie pytaj mnie do czego zmierzam, bo dobrze wiesz.


Ostatnio zmieniony przez babapl dnia Pią 17:32, 10 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 17:51, 10 Sie 2012    Temat postu:

Elu. Dajmy spokój z wielkością mózgu. U współcześnie żyjących ludzi waha się między 800-2000ml.

Jeżeli kupiec przywiezie miecz z brązu na teren gdzie brąz był nieznany, to może przywieźć ze sobą także wiedzę o sposobie jego wytwarzania.
Ta wiedza może spowodować rozpoczęcie poszukiwań złóż metali.
Czyli zmienić sposób życia "tambylców".

Ja nadal nie rozumiem do czego zmierzasz.
Przez życie jednego pokolenia dokonuje się teraz więcej wynalazków czy zmian technologicznych niż przez całą historię ludzkości.
Natomiast NATURA człowieka się nie zmieniła przez tysiące lat i nie zmieni się przez następne tysiące.
Człowiek NIE JEST w stanie zaadaptować się do tak wielu zmiennych w tak krótkim czasie.
Usiłowanie "nadążenia" za zmianami powoduje groźne i nieprzewidywalne skutki w życiu społecznym. Człowiek jest istotą społeczną i zerwanie więzi społecznych może być trwałe w skutkach.
Trwałe dla danego osobnika lub danej populacji.
Może to skończyć się dla niej tragicznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 17:58, 10 Sie 2012    Temat postu:

babapl napisał:
Tak, tak... wpadła takiemu dzikusowi grudka rudy do ogniska, wytopiła się, a jak ognisko zgasło to dzikus znalazł w nim gotowy grot do dzidy. Odtąd mógł przynosić do jaskini 2 mamuty, zamiast jednego.
Tak oto dokonał się postęp. SAM Z SIEBIE.


Tak to prawdopodobnie właśnie wyglądało.
Kawałek rudy miedzi wpadł przypadkiem do ognia, a kiedy ogień zgasł znaleziono w nim "kamyk", który można było innym kamieniem ukształtować w grot do dzidy. Grot do dzidy to raczej nie, za miękki, ale kolczyki całkiem fajne można z tego było zrobić.
I tak się zaczęła ta cała metalurgia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 18:34, 10 Sie 2012    Temat postu:

Ja nadal nie rozumiem do czego zmierzasz.
-----------------------------
Zmierzam do tego, o czym mówimy oboje, tylko Ty z obrzydzeniem, albo niechcący. O tym że koło nie wymyśliło się samo, bo samo sobie nie było do niczego potrzebne.
To ja nie bardzo już rozumiem, co chcesz powiedzieć, bo z jednej strony mówisz: od pamiętania historii rodu do gromadzenia wiedzy praktycznej i jej przekazywania daleka droga, z drugiej - wystarczy przyjezdny kupiec, by zmienić życie tubylców. Zamazałeś granicę biologii i egzystencji, martwisz się o alienację ludzi osaczanych techniką, która działa przeciw ich naturze. Ale natura ludzka to także ciekawość, taka niekończąca się zabawa matrioszką, człowiek lubi wiedzieć, co jest w środku i nie ustanie.
My nie musimy się adaptować do wszystkich nowości, a ci co przyjdą po nas nie będą mieć żadnych problemów. Martwić się należy wtedy, kiedy następne pokolenia nie są od nas mądrzejsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 19:13, 10 Sie 2012    Temat postu:

Koło nie wymyśliło się samo, ale nie wymyślono go specjalnie.
Nikt nie zaplanował wynalezienia łuku czy strzemienia.
Wiedzę gromadzono trochę z przypadku a nie dla niej samej.
Nauka to późny wynalazek.
Planowane badania to jeszcze późniejsza śpiewka.

Z tym brązem to będzie zaraz jak z tym sękiem.
Staropolszczyznę mi się zachciało.

O ciekawości obecnej w naturze ludzkiej już kiedyś pisałem.
Na stepie ongi żyli sami ciekawscy ludzie. Na każdych 100 JEDEN wiedział w którym miejscu wzejdzie słońce, a 99 wiedziało z kim Kachna poszła wieczorem w krzaki.

Reasumując.
W skali czasu życia człowieka na świecie jest niewiarygodnie wiele elementów constans.
Bo taki był początek tej rozmowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 20:31, 10 Sie 2012    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Wracam jednak do ważnych rzeczy.
1. trudno nie zauważyć, że dokładnie nic na tym padole nie jest constans
2. gdybyśmy nie dopuszczali zmian Ziemia dalej by była płaska a Murzyni nie byliby ludżmi
3. oczywiście muszą być priorytety, ale reszta jest tylko sprawą umowy, tymczasowej umowy

ad1. Totalna bzdura świadcząca o bardzo miernym wykształceniu.
ad2. Magellan opłynął Ziemię na początku XVI wieku. To już za chwilę 500 lat, a Celyna dopiero teraz się o tym dowiedziała. To sztandarowy lewacki humbug. Zgrany już do cna.
ad3. Tu jest kwintesencja liberalizmu. Umowy są ważne tylko tak długo, jak długo nam to pasuje.
To jest właśnie najskrajniejsze lewactwo. I to jest wskazówka dla otumanionych idiotów, którzy wierzą, że jak lewacy dostaną co chcą, to przestaną chcieć więcej.


Dla uniknięcia pewnych stereotypowych skojarzeń przeprowadzę pewien eksperyment myślowy.
Przypuśćmy, że francuskie Zgromadzenie Narodowe przed rewolucją obradowało w gmachu podobnym do La Scali.



Przedstawiciele szlachty i duchowieństwa siedzieli w lożach, a przedstawiciele stanu trzeciego na widowni.
Z czasem przyjęto nazywać ich dolicą. Pozostali zaś dla odróżnienia zostali nazwani górzycą.
W ten sposób można będzie łatwiej określić cechy charakterystyczne każdej z grup, bez żadnych ubocznych skojarzeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 22:17, 10 Sie 2012    Temat postu:

Pod koniec XVII wieku w Anglii miała miejsce rewolucja. Słusznie zwana później przez dolicowych fachowców "burżuazyjną".
Mimo tego, że w Parlamencie byli przedstawiciele mieszczaństwa i "nowej" szlachty, mimo stracenia króla i zlikwidowania monarchii nie nastąpiło wtedy "coming out" dolicy ani nie usiłowano zbudować wszystkiego od nowa na gruzach starego.
Dlaczego?
Jakich elementów tworzących dolicę zabrakło wtedy i jak się one pojawiły w następnych 100 (mniej więcej) latach?
Sądzę, że to dobre pytanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 0:03, 11 Sie 2012    Temat postu:

Te elementy to powstanie "światopoglądu naukowego" i pojawienie się pojęcia czy też idei postępu.
Światopogląd naukowy to przekonanie, że nauka odpowiedziała już na prawie wszystkie pytania o świecie. Zostało tam jeszcze troszkę, ale zasadniczo wszystko już wiemy.
Uzbrojeni w takie przekonanie możemy śmiało o wszystkim wyrokować w sposób naukowy, czyli JEDYNIE SŁUSZNY.
Dotychczas jedynie religia miała monopol na rację bezdyskusyjną i niepodważalną.
Konflikt dolicy z wiarą był czymś nieuchronnym, gdyż teraz została znaleziona PRAWDZIWA racja.
Postęp, z kolei, to przekonanie, że świat ku czemuś zmierza.
Kiedy religie okazały się wymyślonymi przez ludzi bajkami, jak w jedynie słuszny sposób orzekła nauka, to świat stał się nagle bezcelowy.
Życie straciło pewien głębszy sens. Wiara w postęp (nieunikniony) pozwoliła ten sens przywrócić.
I to są właśnie cechy konstytutywne dolicy - przekonanie o znajomości odpowiedzi na wszystkie pytania i to jedynie słusznej bo naukowej oraz przekonanie o istnieniu celu, do którego dąży świat.
Istnieje też możliwość, a nawet konieczność, naukowego określenia tego celu. Niektórzy uważali, że tym celem jest sama ciągła zmiana i tym samym osiągnięcie go staje się niemożliwe, ale dążenie do niego jest istotą ludzkiej egzystencji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 11:14, 11 Sie 2012    Temat postu:

Zaczęło się od sztucznej nogi i poprzez wiele dygresji i prztyczków personalnych skończyło jak zawsze.
To wyjaśnia, dlaczego nie zapytałam, do czego zmierzasz...
Chyba łatwiej się "Michajłow" z Michalikiem dogadają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 12:15, 11 Sie 2012    Temat postu:

Zaczęło się Elu od głupiego i obraźliwego wpisu Celyny w GP.
Ponieważ oprócz obraźliwych złośliwości były tam też groźne głupstwa postanowiłem je tutaj skomentować.

Cały czas NIE ROZUMIEM jakiej tezy bronisz albo jakiej mojej tezie zaprzeczasz.
Możesz to wyraźnie napisać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 12:37, 11 Sie 2012    Temat postu:

Oczywiście, że mogę. Mnie dyskusja zainteresowała od tego momentu:
Zmiany wymusza nie życie, tylko postęp techniczny. Życie nie wymusza - samo z siebie -ŻADNYCH zmian.
Więc zapytałam, jak należy rozumieć życie i zakwestionowałam występowanie postępu samego z siebie.
Zamiast klarownej odpowiedzi (bo, przepraszam, w niczym mnie nie przekonałeś) pojechałeś po dolicy i konflikcie z wiarą.
Ja do niczego nie zmierzałam, za to Ty bardzo wyraźnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 13:06, 11 Sie 2012    Temat postu:

Oczywiście, że zmierzałem, bo po to piszę ten wątek.
Związek Bojowników i Bojowniczek o Postęp.

Jedna z Bojowniczek napisała tekst, który komentuję i któremu przeczę, dając ku temu argumenty.
Włączyłaś się w pewnym momencie z dygresją. Starałem się odpowiedzieć na nią najlepiej jak umiałem KONTYNUUJĄC zasadniczą myśl.
Sądziłem, że wyjaśniłem wystarczająco Twoje wątpliwości i dalej pisałem swoje.

Mogę powtórzyć i zrekapitulować moje wyjaśnienie.
Życie (przez duże Ż) stara się przetrwać. Takie jest jego "zadanie".
I tak wyglądało to przez miliard lat.
Wraz z pojawieniem się człowieka sytuacja się trochę zmieniła.
W człowieku jest element "pradawny" i element "nowy".
Zwierzęta mają tylko element "pradawny".
Element "nowy" u człowieka pozwala na gromadzenie i PRZEKAZYWANIE doświadczeń i wiedzy nie tylko z pokolenia na pokolenie, ale i z grupy do grupy.
Małpy mogą się nauczyć używania kamienia i przekazywać tę umiejętność swym dzieciom. Żadna DOROSŁA małpa, a już TYM BARDZIEJ z innej grupy się tego nie nauczy.
A ludzie mogą się nauczyć.
Przez tysiące lat ludzie PRZYPADKIEM dokonywali odkryć lub wynalazków. Każde takie odkrycie czy wynalazek zmieniało w jakiś sposób ludzką egzystencję, bo nie ludzkie Życie.
Kilku ludzi na stu ma w sobie naturalną ciekawość świata rozumianą głębiej niż ciekawość co sąsiad ma w garnku albo z kim śpi.
I to tacy ludzie POWOLUTKU zbierali okruchy rzeczywistej wiedzy.
Zmieniło się to dopiero wraz z powstaniem nauki jako świadomie uprawianej dziedziny życia. A to już wiek XVII/XVIII.
Postęp NIE występował sam z siebie, on się po prostu zdarzał.
Skoro się jednak już zdarzył to SAM Z SIEBIE zmieniał ludzką egzystencję.

Czy teraz wystarczy?
Jak widzisz jest to temat ZUPEŁNIE obok.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:35, 11 Sie 2012    Temat postu:

Pierwsza uwaga: to był wątek o Pistoriusie i od niego też zaczęła się dyskusja.

Druga uwaga: włączyłam się nie z dygresją, ale z pytaniem. Dyskusja była "ogólno-ludzka", więc nie byłam tam intruzem, a że lubię wiedzieć o czym mowa, to pytam.

Nie mów o zasadniczym wątku, jeśli sam namnożyłeś ich bez opamiętania, żeby tylko przypomnieć: łamanie reguł, lewica i prawica, oblicza olimpizmu, ewolucja, constans i postęp - na koniec zawyrokowałeś, że życie to jest to, czego nie ma na Jowiszu i przeniosłeś wątek do siebie.
Dalej już wiemy. Skończyło się na głupiej, niewykształconej dolicy i zadufanych wyznawcach nauki oraz na ich konflikcie z wiarą i szukaniu zastępczej religii.
Jak widać mocno rozwinąłeś temat.


Ostatnio zmieniony przez babapl dnia Sob 13:37, 11 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 14:28, 11 Sie 2012    Temat postu:

Uwzięłaś się dziś na mnie?
Wątek o Pistoriusie się był został w GP.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 14:45, 11 Sie 2012    Temat postu:

Andrzej, nie osłabiaj mnie...
To dlaczego jej nie zakończyłeś na GP, tylko "zdezerterowałeś", przenosząc całą rozmowę tutaj?
Miałam prawo sądzić, że dla kontynuacji. Okazało się jednak, że to miała być zaoczna rozprawa z wcześniejszymi rozmówcami.
O kochany... nie ze mną takie numery - nic o mnie beze mnie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 21:46, 11 Sie 2012    Temat postu:

Dobrze. Moja wina.
Nie chce mi się wszystkiego tłumaczyć od początku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 22:44, 11 Sie 2012    Temat postu:

To dobrze, bo ja też się zmęczyłam.
Nie na tyle jednak, żeby Ci nie powiedzieć. że nie zgadzam się na ten Twój constans. Wszystko jest w ruchu, a jeśli ruch, to zmiana, bo nawet w cyklu nic nie powtarza się dokładnie tak samo.
Panta rhei!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 22:58, 11 Sie 2012    Temat postu:

Napisałem i nie będę powtarzał. Słońce jest w ciągłym ruchu, ale dla nas pozostanie jeszcze constans przez parę lat.

Równanie Clapeyrona, równanie stanu gazu doskonałego to równanie stanu opisujące związek pomiędzy temperaturą, ciśnieniem i objętością gazu doskonałego, a w sposób przybliżony opisujący gazy rzeczywiste. Sformułowane zostało w 1834 roku przez Benoîta Clapeyrona. Prawo to można wyrazić wzorem
pV=nRT
gdzie:
p – ciśnienie
V – objętość
n – liczba moli gazu (będąca miarą liczby cząsteczek (ilości) rozważanego gazu)
T – temperatura (bezwzględna), T [K] = t [°C] + 273,15
R – uniwersalna stała gazowa: R = NAk, gdzie: NA – stała Avogadra (liczba Avogadra), k – stała Boltzmanna, R = 8,314 J/(mol·K)
Równanie to jest wyprowadzane na podstawie założeń:
gaz składa się z poruszających się cząsteczek;
cząsteczki zderzają się ze sobą oraz ze ściankami naczynia w którym się znajdują;
brak oddziaływań międzycząsteczkowych w gazie, z wyjątkiem odpychania w momencie zderzeń cząsteczek;
objętość (rozmiary) cząsteczek jest pomijana;
zderzenia cząsteczek są doskonale sprężyste;

Równanie to, mimo że wyprowadzone w ramach wyidealizowanego modelu, dobrze opisuje większość substancji gazowych w obszarze ciśnień do ok. 100 atmosfer i temperatury do 300–400 °C, oraz w temperaturze trochę większej od temperatury skraplania gazu.


Wszystko w tym gazie jest w nieustannym ruchu, a parametry zewnętrzne są constans.


SKOŃCZYŁEM
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:20, 12 Sie 2012    Temat postu:

Wiedziałeś, jak mnie dopaść!
"Skończyłem". Pewnie, bo ja po takim obrazku wpadam w głęboką melancholię i tracę chęć do życia. A nawet do dyskusji. Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 20:06, 12 Sie 2012    Temat postu:

Możemy podyskutować o tym jak bardzo nasze potoczne myślenie i wyobrażenia o świecie są zawłaszczone przez "dolicowych" naukawców (nie ma błędu) i filozofów.
Poddają nas tej obróbce już ponad 200 lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 12:47, 14 Sie 2012    Temat postu:

A wyobrażasz sobie dzieje ludzkości bez okresu Oświecenia (bo chyba to miałeś na myśli?).
Nie, nie - nie chcę nowej dyskusji, odpowiedz tylko tak, lub nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 13:26, 14 Sie 2012    Temat postu:

A co Ty masz na myśli pisząc Oświecenie?
Szybki rozwój nauki, techniki i technologii czy może rewolucję francuską i jej hasła?
Oświecenie to Konstytucja 3 maja, czy totalitaryzm jakobiński i ludobójstwo w Wandei?

Pytasz, czy wyobrażam sobie dzieje ludzkości bez fragmentu tych dziejów?
To się JUŻ stało.
Nie, nie wyobrażam sobie.

Natomiast moje pytanie było inne.
Czy masz ŚWIADOMOŚĆ jak wiele z "potocznej" wiedzy i "wszystkim wiadomych" faktów i opinii jest zmanipulowane?
Jak wiele "naukowych" twierdzeń nie ma z NAUKĄ nic wspólnego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:56, 14 Sie 2012    Temat postu:

Gargangruel napisał:
A co Ty masz na myśli pisząc Oświecenie?
Szybki rozwój nauki, techniki i technologii czy może rewolucję francuską i jej hasła?
Oświecenie to Konstytucja 3 maja, czy totalitaryzm jakobiński i ludobójstwo w Wandei?

Pytasz, czy wyobrażam sobie dzieje ludzkości bez fragmentu tych dziejów?
To się JUŻ stało.
Nie, nie wyobrażam sobie.

Natomiast moje pytanie było inne.
Czy masz ŚWIADOMOŚĆ jak wiele z "potocznej" wiedzy i "wszystkim wiadomych" faktów i opinii jest zmanipulowane?
Jak wiele "naukowych" twierdzeń nie ma z NAUKĄ nic wspólnego?


Mam na myśli dokładnie to, co sam wymieniłeś. Ale nie w formie alternatywnej - albo Wandea, albo konstytucja.
Tamto JUŻ się stało i przyniosło tyleż złego co dobrego. Ale dobrze, że było.
Czy można zakwestionować geniusz Einsteina i pracę Marii Curie tylko dlatego, że późnej powstała bomba atomowa? Powstała również medycyna nuklearna.
Czy to też obróbka a oni "naukawcy"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 16:45, 14 Sie 2012    Temat postu:

Fizyka i chemia to NAUKA.
Dialektyka marksistowska i gender ?? Też nauka?
A antropologia kulturowa albo filozoficzna?
Z Einsteinem proponuję ostrożnie. Powiedział w życiu niewiarygodną ilość politpoprawnych (socjalistycznie) głupot.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 17:20, 14 Sie 2012    Temat postu:

Z Einsteinem proponuję ostrożnie. Powiedział w życiu niewiarygodną ilość politpoprawnych (socjalistycznie) głupot.
---------------------------
No my jewo liubim nie tolko za eto. Smile
Gdybyśmy oceniali ludzi za głupstwa, które mówili i robili to panteon byłby skromniutki.
Jako się rzekło, nie o dyskusję mi szło (widzę, że już wekslujesz w wygodną stronę). Powiedziałeś o ponad 200 latach ogłupiania, więc chciałam się upewnić, czy chodziło Ci o Oświecenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 17:24, 14 Sie 2012    Temat postu:

babapl napisał:
Gargangruel napisał:
A co Ty masz na myśli pisząc Oświecenie?
Szybki rozwój nauki, techniki i technologii czy może rewolucję francuską i jej hasła?
Oświecenie to Konstytucja 3 maja, czy totalitaryzm jakobiński i ludobójstwo w Wandei?


Mam na myśli dokładnie to, co sam wymieniłeś. Ale nie w formie alternatywnej - albo Wandea, albo konstytucja.
Tamto JUŻ się stało i przyniosło tyleż złego co dobrego. Ale dobrze, że było. (...)


Ilość ofiar komunizmu grubo przekracza 100 milionów ludzi.
Znacznie więcej niż zginęło w OBU wojnach światowych.
Faszyzm to też lewicowe dziecię Oświecenia.
Ilość ofiar postępowych idealistów jest przytłaczająca.

Zobaczymy czy uda Ci się wymienić adekwatną ilość dobrego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 17:52, 14 Sie 2012    Temat postu:

Maria Curie była zdeklarowaną ateistką.
Magdalena Środa jest kontynuatorką jej światopoglądu.

Naprawdę, wywodzić Stalina (i jego zbrodnie) od czołowych postaci Oświecenia to zbyt daleko idące parantele. Ale jakże efektowne!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 17:56, 14 Sie 2012    Temat postu:

babapl napisał:
Maria Curie była zdeklarowaną ateistką.
Magdalena Środa jest kontynuatorką jej światopoglądu.

Naprawdę, wywodzić Stalina (i jego zbrodnie) od czołowych postaci Oświecenia to zbyt daleko idące parantele. Ale jakże efektowne!


Ejże!
Od bycia ateistą do światopoglądu Środy droga daleka i wyboista, a właściwie to bezdroża.
Propagandy się babie zachciało, hę?
Dlaczego od czołowych postaci?
I nie wtykaj mi Marii Curie i Einsteina w Oświecenie, bo pogonię!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 18:34, 14 Sie 2012    Temat postu:

Pogoń, pogoń, bo staropolszczyzny mnie się zachciało. Nie raz już się przekonałam, że w dyskusjach nic się nie "uciera", jak to ładnie publicyści nazywają.
Raczej dyskutanci zetrą się na proszek, niż ktoś kogoś przekona, lub da się przekonać.
I zawsze jeszcze można przywalić propagandą.

PS. Ty z tym "wtykaniem W Oświecenie" to poważnie? Sugerujesz tertium?
Dzięki! Czekam na pietruszkę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 19:48, 14 Sie 2012    Temat postu:

Rozwój nauki to jedna sprawa. Pisałem przecież, że postęp techniczny czy naukowy się po prostu dzieje.
Czym innym jest jednak powstanie "dolicy" czyli światopoglądu, jakiego przedtem świat nie znał i nie widział.
Ten światopogląd, który był (i jest) herezją naukową, "pseudonaukowym" światopoglądem, odpowiada za najczarniejsze karty ludzkości.
A powstał w wyniku BUTNEGO mniemania ludzi niewiele o świecie wiedzących, że wiedzą już wszystko.
Ta cecha światopoglądu "dolicowego" jest bardzo znamienna i widoczna.
Po każdym wielkim odkryciu, które zmienia wiedzę o świecie i prawach nim rządzących, "dolica" uważa, że to już OSTATNIE takie odkrycie. Jest też masa odkryć, które jej nie pasują do koncepcji i stara się je ukryć albo bagatelizować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 14:06, 19 Sie 2012    Temat postu:



Sygnatariusze, patroni czy ...adresaci przesłania?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 13:59, 21 Sie 2012    Temat postu:

http://www.youtube.com/watch?v=ebBA9ShlZqo&feature=related

Горькая моя Родинa

Горькая моя Родина,
Ты — и боль моя, и судьба.
Вновь кружит непогодина,
Только мы одни у тебя.

Так близка мне твоя даль далёкая,

Ты Россия моя одинокая.

Облака над тобой невесенние,

Но я верю в любовь и спасение.

Горькая моя Родина,
Нет, нельзя тебя разлюбить.
Пусть судьба неустроена,
Надо веровать, надо жить.

Соловей, голоси — всё мне чудится,

Что Крещенье Руси снова сбудется.

Ещё русская речь не задушена,

Ещё сможем сберечь слово Пушкина!

Горькая моя Родина,
Не дадим тебя погубить!
Пусть гудит непогодина,
Будем веровать, будем жить.

Не осилит меня сила чёрная,

Вся страна мне родня — Русь соборная.

Так близка мне твоя даль далёкая,

Ты Россия моя синеокая.

Горькая моя Родина,
Родина...

/А. Пахмутова - Н. Добронравов/
----------------------------------------
Trafiłam na taki utwór, pięknie wykonany polonez z pariotycznym tekstem, przemawiający mocno do Polaka-konserwatysty.
Zaciekawiona poszukałam autorów; Pachmutowa, bardzo popularna od lat 60 kompozytorka, m.in. 2-krotnie odznaczona orderem Lenina, ulubienica Breżniewa.Tekst napisał jej mąż.
Nic już nie rozumiem - to kiedy im było tak gorko w tej rodinie?
Bo można by pomyśleć, że to pieśń niedobitków od Denikina lub Kołczaka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 17:17, 21 Sie 2012    Temat postu:

Wpis usunięty zgodnie z Regułą Piątą.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Czas kontrrewolucji Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin