Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PRZEGLĄD PRASY
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 44, 45, 46 ... 60, 61, 62  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Curka Omnipotencja
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 10:41, 28 Paź 2016    Temat postu:

Nobo jak się wchodzi w buty Freddiego, to zawsze jest się tym mniejszym numerem. Ja nie wiem, czy to jego karierze akurat pomogło... Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 12:34, 28 Paź 2016    Temat postu:

Curka Omnipotencja napisał:
Nobo[/i] jak się wchodzi w buty Freddiego, to zawsze jest się tym mniejszym numerem. Ja nie wiem, czy to jego karierze akurat pomogło... Rolling Eyes


Święte słowa - Rodgers jest tylko [i]Nobo
, Freddie był Bonobo, z której strony by nie patrzeć.
Poważniej - wiadomo, że nie ta skala.
Ale timbre głosu Rodgersa jest fenomenalny - dla mnie przynajmniej.
Queen + Rodgers to nieprzyzwoita komercha, nie do końca ładne odcinanie kuponów.
Free było kapitalna kapelą, Bad Company nieco mniej, ale pierwsze płyty trzymają fason i poziom.
Jeżely Państwo pozwolom, linki do trzech Rodgersów - bardzo młodego, nieco starszego i śpiewającego podemeryta.

1) https://youtu.be/fOr1stg9lds
2) https://youtu.be/NVUw0GXFVWY
3) https://youtu.be/gRHsXJxxqrg

Ps.
O moim stosunku do licznej rzeszy "fanów" Freddiego już pisałem. Curka POWINNA mnie zrozumieć, że mam (nie tylko w tej kwestii) znacznie więcej powodów do soft-pobłażliwości lub hard-pogardy niż do szacunku.
Aha'
Bez Bonamassy Black Country Communion, jak zresztą przewidywałem, zdech(ł). Sam Hughes nie da rady, a Jason to (niestety) tylko popłuczyny po Ojcu. Ponoć niedawno Joe się zlitował i są znów razem.
Może jakaś płyta...?

Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Pią 12:38, 28 Paź 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 12:35, 28 Paź 2016    Temat postu:

Czy tylko ja widzę w powyższym poście dziwaczną czcionkę? Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Curka Omnipotencja
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 13:35, 28 Paź 2016    Temat postu:

Ależ on walczy! Tym razem samopiąt:
Glenn Hughes: All Vocals, Bass Guitar, Acoustic Guitar
Søren Andersen: Guitars
Pontus Enborg: Drums & Percussion
Lachy Doley: Keyboards
Chad Smith: Drums on Heavy & Long Time Gone

Płyta Resonate ukaże się już 4 listopada. Słuchałam czterech obiecujących fragmentów i głos giganta niezmieniony. Będzie czym zapełnić czas oczekiwania do BCC. Jak ja bym chciała ich zobaczyć live!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 14:54, 28 Paź 2016    Temat postu:

Skład mocny, intrygująca obecność Smitha.
Posłucham i dam głos - prawie jak Lord - Hau Hau Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:56, 28 Paź 2016    Temat postu:

Daję głos.
Wysłuchałem trzech kawałków - Long time gone, Let it shine i Heavy.
Co do pierwszego (refrenik średni) po akustycznym intro mocne wejście w stylu polskiego Black River.
Ale, o dziwo!, moim zdaniem Polacy lepsi.
Wysłuchałem też reszty i (czego się obawiałem patrząc na skład w kwestii gatunków, a nie niepodważalnych umiejętności rzecz jasna) nie podoba mi się, bo nie trawię pewnej formuły fusion, czyli implementowania funky do rocka.
Chujaviak goes funky, jak to onegdaj ogłosił Zbyszek Namysłowski. Wink
Poza wszystkim - Bonamassa był gwarantem stylu.
A tu......Hughes spóźnił się o jakieś ćwierćwiecze, bo Coverdale&Page z 1991 r. byli (moim zdaniem) lepsi.
Nie mogę zarzucić Hughesowi braku uczucia do stoner rocka, bo to nie jego rewiry, ale mógłby pokusić się o coś bardziej w stylu Them Crooked Vultures, które pojawiło się już siedem lat temu i nie mogę odżałować, że tylko raz i pewnie już se ne vrati. Stoner rock to też terra incognita dla John Paul Jonesa, ale ten doskonały (nie tylko) basista dał radę.
Reasumując - nie przekonało mnie, a wręcz odwrotnie utwierdziło, że Glenn Hughes powinien śpiewać znacznie głośniej Hey Joe - może faktycznie Bonamassa mógłby go wówczas szybciej powtórnie zauważyć.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Pią 15:57, 28 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 16:07, 28 Paź 2016    Temat postu:

CURKO, zapraszam do muzyczki domokrążnej - czeka Cię tam mała siurpzyza.
I take cuś, że funky mnie w nim nie irytuje, a wręcz..........o 360 stopni! Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 12:19, 29 Paź 2016    Temat postu:

Wychodzimy z wdzięków Górniak Edyty i dźwięków prawdziwej muzyki wprost w szpony paskudnej geopolityki.

Berlińskie kino Delphi odwołało premierowy pokaz "Smoleńska", gdy ambasador Polski w Niemczech Andrzej Przyłębski rozesłał już setki zaproszeń.

Powód?
Kontrowersyjność filmu i związane z nią bezpieczeństwo gości i samego obiektu.
No, no, no...kierownictwo kina (odrzucamy bezpodstawne hipotezy, że ktoś z zewnątrz wpłynął na jego autonomiczną decyzję) wykazało się dalece idącą przezornością, choć miało możliwość ogólnoświatowej promocji języka niemieckiego.
A tak nadal dominuje Je sui Caracal zamiast Ich bin Delphi czy Ich bin Smoleńsk.
Szkoda, bo od Ich bin ein Berliner Kennedy'ego minęło już ponad 50 lat.

***

Szkoda.
Szkoda, że tak potoczyły się losy Rzeczpospolitej, że o wielu jej żywotnych kwestiach decydowali i nadal decydują jej sąsiedzi.
A może jako głupi naród nie potrafiący stworzyć silnej państwowości nie zasługujemy na więcej?
Mimo wszystko, szkoda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 14:48, 29 Paź 2016    Temat postu:

Na moment przełączyłem telewizor ze sportowego Eleven na jakieś cuś "informacyjnego", a tam jakiś rzeczywisty ludzki paproch zastanawia się, jak "prezes zwycięskiej partii może w święto zmarłych przypatrywać się wykopywaniu jego brata i bratowej...etc".
Dobrze, że nie padło oskarżenie o nekrofilię.
Przeciwko strasznemu PiS-owi tym razem jakże prawe:
Etyka.
Moralność.
Przyzwoitość.
Strasznie boli przyszła ekshumacja ofiar Smoleńska.
Strasznie boli obawa, że może runąć w gruzach kolejny, jakże istotny element monopolu na prawdę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 12:26, 31 Paź 2016    Temat postu:

Poprzedni post traktował o ekshumacji, nie widzę powodu by nie podążyć dalej tym tru.. - ups! - tropem.

Komenda Główna Policji podała pierwsze statystyki akcji "Znicz 2016"
"Od piątku na drogach doszło do 192 wypadków
Zginęło 19 osób, a ponad 230 odniosło obrażenia. Policja apeluje do rodzin kierowców, by nie pozwalać im wsiadać za kierownicę po alkoholu."

Głupia ta cała policja i taka krótkowzroczna bardziej. Większość ludzkości ma jakieś takie dziwne upodobanie do wykonywania bezsensownej pracy, z której w sumie zero pożytku, a którą doskonale można wykonać cudzymi rękoma.
A gdyby tak policja zaapelowała do rodzin TRZEŹWYCH kierowców, by w czasie trwania Akcji Znicz nie wyjeżdżali nie tylko na Groby, ale w ogóle na ulice?
Pijani kierowcy pozabijali by się nawzajem wraz z kretyńskimi rodzinami godzącymi się na podróżowanie pojazdem kierowanym przez nietrzeźwego tatusia, wujcia, synka czy szwagroszczaka.
A trzeźwi po uprzątnięciu dróg i ulic z ludzkiego ścierwa spokojnie mogliby pojechać dać dowód pamięci o swych Zmarłych.
I co - nie mam aby racji?
Nie, nie mam, a co roku śmierć zbiera swe świąteczne żniwo - bo ten pierdolony "bogobojny" naród MUSI teraz, bo się inaczej udusi.
A jak tu nie wypić na łonie rodziny - przecież to uświęcony wielopokoleniową tradycją rytuał.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Pon 14:31, 31 Paź 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:30, 31 Paź 2016    Temat postu:

Z innej mańki, ale nadal o życiu codziennym Polaków.

"Kuba (14 l.) pobity w szkolnej toalecie leży podłączony do respiratora, rodzice modlą się, by przeżył. A lekarze nie mogą pojąć, dlaczego nauczyciele, wiedząc, że chłopiec został kilkakrotnie uderzony w głowę, nie wezwali natychmiast karetki! Kuba przyjechał do szpitala w ostatniej chwili. Jeszcze pół godziny i mógłby nie żyć!

Kuba, uczeń Gimnazjum nr 6 w Koninie, został pobity w poniedziałek 24 października. Na przerwie dwóch kolegów zwabiło go do toalety, trzeci dwa razy uderzył pięścią w twarz. Kuba wrócił do klasy, ale czuł się bardzo źle. W gimnazjum w poniedziałek nie było pielęgniarki, bo pracuje tylko od wtorku do piątku. Nauczyciele zadzwonili więc po rodziców. A oni zawieźli syna do szpitala.

– Na twarzy Kuby było widać ślady pobicia, ale wyszedł ze szkoły o włas­nych siłach, nie podejrzewaliśmy, że konsekwencje będą tak poważne – tłumaczy Jolanta Czajka, pedagog szkolny w gimnazjum nr 6.

– Wezwanie karetki w przypadku nawet podejrzenia urazu głowy zawsze jest najwłaściwszym działaniem. Gdyby Kuba trafił do nas pół godziny później, mógłby nie żyć – mówi stanowczo Leszek Sobieski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie, gdzie leży teraz Kuba. 14-latek miał krwiaka mózgu i pęknięcie czaszki. Konieczne były dwie operacje. Lekarze utrzymują chłopca w śpiączce farmakologicznej.

Szkołę kontroluje teraz kuratorium. – Taka sytuacja jest niedopuszczalna i nigdy nie może się powtórzyć w żadnej szkole. Bardzo dokładnie przyjrzę się postępowaniu pracowników placówki i podejmę decyzję – zapowiada Elżbieta Leszczyńska, wielkopolska kurator oświaty, która osobiście wizytuje szkołę.

Sprawca pobicia Jakub O. (15 l.) trafił na trzy miesiące do schroniska dla nieletnich. Okazało się, że chłopak już wcześniej miał nadzór kuratorski za pobicie. Psychologowie i wychowawcy ze schroniska mają ocenić, jak bardzo jest zdemoralizowany. Przed sądem wyraził skruchę. Czy rzeczywiście dotarło do niego, co zrobił?"


Noooo...tak.
To tylko młodzież, o której nie powinno się mówić "bydło", bo wówczas jest się idiotą rozkochanym w swoim (dajmy na to) wnuku.
Dobra - głupie, stricte subiektywne uwagi na bok.
Katującymi w szkolnym kiblu szczeniakami zajmować się nie będę, bo to tylko strata czasu.
Choć można, oczywista oczywistość, założyć, że byli "wychowawczo zaniedbani".
Biedactwa.....
Może zajmę się "Panią pedagog".
Ale po co, skoro jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby wywalenie jej z roboty na zbity pysk?
Mało debili poszło do szkół jedynie po to, by narzekać na ciężki los nauczyciela?
A kazał im ktoś?
Może do czego innego (za mojej młodości taka uniwersytecka fizyka czy inna chemia miała odpowiednik "nauczycielska" i więcej już chyba pisać nie muszę) się nie nadawali?
Strach pomyśleć, że Benek mógłby pójść do takiej szkoły. Mam nadzieję, że jednak nie pójdzie.
Ale co ja tu farmazonię o jakimś tam "gimnazjum", przeciwko likwidacji których gardłuje ODWIECZNY Broniarz [ tu wklejka z "akcji protestacyjnej nauczycieli, rodziców, tipsów, tabletek extazy, prezerwatyw i browarów p-ko likwidacji gimnazjów:

"W piątek, 28 października rano 60 warszawskich samodzielnych gimnazjów powiesiło na swoich budynkach banner z hasłem: „Nie likwidujcie naszego gimnazjum!”. To akcja ZNP, której celem jest pokazanie sprzeciwu społeczności tych szkół wobec planów likwidacji gimnazjów.

BANNER NIE LIKWIDUJCIE....

Akcję ZNP wspiera koalicja „NIE dla chaosu w szkole”. Została ona zainaugurowana o godz. 8.30 przed Gimnazjum nr 10 przy ulicy Limanowskiego 9 w Warszawie. Kolejne miasta w Polsce przystąpią do niej wkrótce m.in. Rybnik, Katowice, Sosnowiec, Opole, Radom.

Banner w formie pliku do druku „Nie likwidujcie naszego gimnazjum” jest na stronie znp.edu.pl. Każdy zainteresowany może go pobrać, wydrukować i powiesić na budynku szkoły, urzędzie gminy lub innym ważnym dla lokalnej społeczności miejscu.

Tego samego dnia, w piątek o godz. 9.00 przed Gimnazjum nr 10 odbyła się pikieta rodziców niezadowolonych z planowanej reformy edukacji. - Będziemy walczyć, by powstrzymać złą zmianę w edukacji - mówili rodzice trzymający transparenty z hasłami: „Stop kumulacji roczników”, „Chaos w szkole to chaos w głowach naszych dzieci”, „Rodzice na ulice”, „Stop reformie pisanej na kolanie”.

Rodzice zachęcali innych rodziców uczniów do udziału w ogólnopolskiej manifestacji, którą na 19 listopada zaplanował Związek Nauczycielstwa Polskiego.

- Doceniamy zaangażowanie rodziców. Dlatego jesteśmy tutaj z nimi, wspieramy ich i kibicujemy im jako ZNP i koalicja „NIE dla chaosu w szkole” - mówił Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Relacja z pikiety na stronie Wyborcza.pl



Rodzice uczniów warszawskich szkół

Jesteśmy grupą nieformalną, zwykłymi rodzicami z zaprzyjaźnionych ze sobą gimnazjów i szkół podstawowych, zaniepokojonymi zapowiadaną reformą edukacji, która całkowicie wywróci system oświaty. Nasze dzieci uczą się w mokotowskich szkołach, m.in. Gimnazjum nr 10, Gimnazjum nr 7 z Oddziałami Integracyjnymi, Zespole Szkół nr 62 (Gimnazjum Integracyjne nr 12 + Szkoła Podstawowa Integracyjna nr 339), Szkole Podstawowej nr 103.

Zebraliśmy się i postanowiliśmy działać oddolnie jako rodzice, których dzieci reforma Minister Zalewskiej dotknie bezpośrednio.

Na czym nam zależy?

- Zależy nam na wyrażeniu naszego niezadowolenia i niezgody na reformę edukacji, która zlikwiduje gimnazja.

- Chcemy dotrzeć do innych rodziców z rzetelną informacją na temat skutków planowanej reformy.

- Chcemy ogłosić ogólnopolską akcję zbierania podpisów pod protestem przeciwko planowanej reformie edukacji. Podobnie inicjatywy powstają jak grzyby po deszczu we wszystkich regionach Polski. Będziemy w miarę możliwości łączyć siły, by głos rodziców został usłyszany.

- Pragniemy zaprosić wszystkich rodziców, by spotkali się z nami w sobotę, 19 listopada o godz. 12.00 przy pl. Piłsudskiego w Warszawie na wspólnej manifestacji rodziców, nauczycieli i samorządowców pod hasłem „Rodzice na ulice!”.

Przeciw czemu protestujemy?

Sprzeciwiamy się zapowiadanej przez Minister Zalewską reformie edukacji, która przygotowywana jest w pośpiechu, bez planu i jest oparta na ogólnikach. Reforma ma wejść w życie we wrześniu 2017 r., a nadal nie ma podstaw programowych, podręczników, stopniowo z prac nad reformą wycofują się eksperci, którzy wiedzą, że nie da się opracować dobrych podstaw i podręczników w miesiąc. To eksperci powinni przygotowywać reformy, a nie politycy."
], skoro dzieci znajomej notariusz przyniosły do domu z przedszkola WSZAWICĘ.
I jak tu Benka puścić między zawszone dzieci? Shocked

Tego to nawet za komuny chyba nie było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:03, 31 Paź 2016    Temat postu:

Brak słów na to doroczne szaleństwo! Jest mnóstwo okazji do rodzinnych spotkań - dlaczego np. nie rocznica śmierci wspólnego krewnego?
Skąd, wszyscy muszą się stawić na jego grobie akurat 1 Listopada, muszą dezorganizować ruch w miastach i zabijać się na drogach.
A przedtem posypać żwirkiem wokół grobu, brudne plastikowe bukiety zastąpić żywym kwieciem, aby było elegancko - raz do roku.
We Wszystkich Świętych chodzę tutaj na cmentarz (do Polski nie odważę się jechać), aby na pniaku ściętego drzewa ustawić znicze za moich Nieobecnych, potem przemierzam alejki delektując się kolorami jesieni i ciszą, na koniec przysiadam na ławce i wyciągam z kieszeni orzechy dla wiewiórek. A wszystkie myśli i czas tam spędzony dedykuję w całości TYM, których nie ma...

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:29, 31 Paź 2016    Temat postu:

Szacun, Babo Szanowna.
W Twojej wypowiedzi występuje jednak (nie z Twojej, Boże broń, winy) pewien błąd logiczny.
Skoro 1-go listopada "brudne plastikowe bukiety zastępują żywym kwieciem", to skąd się znów bierze ten wszechobecny plastik?
Kiedy go kładą?
Raz-dwa do roku na Boże Narodzenie i Wielkanoc?
Wspominałem kiedyś - pierwsze plastikowe kwiaty (ku swojemu zdziwieniu) zobaczyłem w 1999 roku na cmentarzu w Pomiechowie pod Warszawą.
Oczywista oczywistość, że 17 lat wystarczyło Chińczykom do stworzenia sztucznej maestrii, nie do odróżnienia z kilku metrów od prawdziwych kwiatów.
Ale skąd się toto w ogóle wzięło???
Przecież nie "ze wsi", w której do kwiecia najbliżej i najtaniej na dodatek?
A może te sztuczne kwiaty to taka nekropolitalna mutacja szklanych ryb czy innych doniczek na serwetkach upiększających wątpliwą widać estetykę telewizorów?
Nowoczesne LED-y są zbyt płaskie na ryby, kwiatki i inne makatki - to może stąd ludność skierowała swą tendencję do upiększania na groby bliskich?
A przy okazji pragmatyka - toto się kurzy, ale nie więdnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 15:19, 31 Paź 2016    Temat postu:

Plastiki idą na ten czas do prania i wracają po przekwitnięciu chryzantem. Niektóre jednak ozdabiają całorocznie, nadając określeniu "miejsce wiecznego spoczynku" dodatkowy sens.
Większość podlega cyklicznej renowacji, po której są jak nowe. Polacy są bowiem "praktyczni" - w sprawach estetyki również, tak na wsi, jak i w mieście.
Firmy pt. Sztuczne kwiaty i owoce - hurt nie muszą się bać plajty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 17:01, 31 Paź 2016    Temat postu:

Do prania, powiadasz.
Człowiek całe życie się uczy.
Ps.
Plastiki plastikami, a gdzieś w Polsce toczy się codzienne życie:


Pęknięta kość czaszki i obrzęk mózgu u niemowlęcia. Areszt dla ojca

"Z obdukcji 4-miesięcznej dziewczynki wynika, że nie mogła zostać ona pobita kubkiem niekapkiem przez 2-letnią siostrę. Taką wersję zdarzeń przedstawili rodzice. Dziewczynka przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Ma pękniętą kość ciemieniową czaszki, obrzęk mózgu i krwiaki na całej twarzy. 23-letni ojciec dziecka wczoraj usłyszał zarzut pobicia. Dziś sąd zdecydował o jego tymczasowym areszcie."

O sprawie piąte przez dziesiąte usłyszałem w radio.
Zainteresowany wpisałem w guglach "niemowlę pobite przez ojca"......Shocked Shocked Shocked

Kilkadziesiąt przypadków ciężkiego, często nieodwracalnego uszkodzenia ciała. Śmiertelne przypadki również.
Jakiś "tatuś" miał 19 lat.
Nie będę się rozpisywał, bo moje zdanie Ty i inni tu znacie.
Niestety - coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że mam 100% racji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 8:58, 25 Lis 2016    Temat postu:

I rozlazł się hejt od Bałtyku do Tatr a bryluje jak zawsze STOLYCA:


[link widoczny dla zalogowanych]

Jak nigdy podoba MI się reakcja Salonu 24:
.......................................................................
Nawet jeśli kobiecy tyłek naprawdę jest dla liberalnej lewicy tematem tabu i przykładem rażącej opresji wobec homoseksualistów, to ta sama Doda występująca dla Tuska, zebrała rzęsiste oklaski od salonu, bowiem szło to na konto byłego premiera. Tu tak naprawdę nie chodzi ani o powagę urzędu, ani o piosenkarkę, tylko o złamanie monopolu na pokazywanie się wśród celebrytów. Lewica zdawała się zawłaszczyć to pole całkowicie, miało ono pomagać utrzymać poparcie dla PO przy kolejnych partactwach poprzedniego rządu. Znani aktorzy, piosenkarze, projektanci mody, czy po prostu jacyś bliżej nieokreśleni zawodowo celebryci, reperowali wizerunek ekipy Tuska spieprzony twarzami Zbycha i Rycha.

Ale jest też coś jeszcze ważniejszego. Cały sens tej naszej liberalnej demokracji nie polega na żadnej głębszej idei. Platforma to wydmuszka ideowa, partia bez jakichkolwiek zapatrywań na sprawy światopoglądowe jeśli chodzi o pomysły na ustawy, co udowodnili ośmioma latami przy korycie. Dla przeciętnego leminga, całość robił wizerunek "fajnego Tuska", naprzeciw "niefajnemu Kaczyńskiemu". Andrzej Duda zrobił zaledwie mały kroczek do "fajności", co oczywiście musiało się spotkać z niewyobrażalnym skowytem, bo oto dokonano zamachu na lewicową świętość. Nie pozostaje zatem nic innego, jak obrzydzać Polakom ten event, z pełną hipokryzją i zakłamaniem.
[link widoczny dla zalogowanych]

Dodę pomścimy ! Feministki

Prof. Środa : Czy oglądałaś wczoraj telewizję Kaziu ?
K. Szczuka : Chodzi ci Madziu o galę w Ekspłesie Wieczołnym z udziałem płezydenta Dudy ?
Prof. Środa : Tak
K.Szczuka : Widziałam Madziu i żałuję. To było stłaszne, to było potwołne, stłasznie samcze i seksistowskie. Jak daleko oni posuną się w upodlaniu kobiet ?
Prof. Środa : Miałam podobne odczucia, to było upokarzające. Jako kobieta i matka czułam się odarta z godności.
K. Szczuka : A ja czułam się odałta jako kobieta.
H. Bakuła : A ja czułam się jakby ktoś zmusił mnie do aborcji w wieku 70 lat. Nie czułam się lekko.
K. Szczuka : Ile trzeba podłości by zmuszać kobietę do paładowania w takim stłoju w miejscu publicznym. I do tego ten pomysł - pławdopodobnie - Kaczoła, aby maszynista za kulisami włączył dmuchawę kiedy Dołota schodziła ze sceny. Jak ona się czuła z gołą pupą ? Przecież ona ma łodzinę w Ciechanowie, tam skąd pochodzi sędzia Rzepliński. Banda niewyżytych samców.
Prof. Środa : Był to zatem i pośredni atak na powagę Trybunału Konstytucyjnego.
H. Bakuła : A ta chamska odzywka prezydenta to szczyty bezczelności
- Niech pani się ciepło ubiera, zima sroga idzie. Co za prostactwo. Niby gdzie kupić bieliznę kiedy PKB pikuje, na budowach marazm, a Lidl wstrzymał wszystkie promocje do odwołania.
Prof. Środa : A jak władczo wziął to ciastko, macho za 5 złotych.
K. Szczuka : Ja po płogłamie nie mogłam się pozbiełać, to było stłasznie dołujące. Zadzownilam do Agnieszki, dołączyłam do głupy wspałcia psychologicznego zołganizowanego przez Agnieszkę po wyborze Donalda Tłampa na płezydenta.
Prof. Środa : Jak długo będzie trwało to pozbawianie godności Polek, matek, żon i kochanek ? Jak długo będziemy to znosić ?

Wersja II pod:
[link widoczny dla zalogowanych]
Laughing Laughing Laughing Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Curka Omnipotencja
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 11:17, 04 Gru 2016    Temat postu:

A teraz specjalna gratka dla Tate morporka:



„Książę Szaranek” - tak brzmi w gwarze wielkopolskiej tytuł najpopularniejszego dzieła Antoine de Saint-Exupery’ego. „Małego Księcia” w tłumaczeniu znawcy i popularyzatora gwary poznańskiej Juliusza Kubla opublikowało wydawnictwo Media Rodzina.
Zdaniem autora, publikacja, która ma swoją premierę w sobotę i będzie dostępna w całym kraju, może uświadomić wielu osobom, że Poznań i Wielkopolska mają swoją, stosunkowo mało znaną, ale ciekawą i bogatą gwarę. Szaranek to gwarowe określenie małego chłopca. Najsłynniejszy cytat z „Małego Księcia” w wersji gwarowej przypomina:

Dobrze się widzi aby sercym. To co jezd nojwożniejsze, jezd do ócz nie do zobaczynio.

A tu większy fragment książki: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 17:18, 04 Gru 2016    Temat postu:

Książę Szaranek kojarzy mi się z Fredzią Phi Phi.
Co do gwar.
Nie jestem specjalnym zwolennikiem zachwaszczania poprawnej - czytaj "literackiej" - polszczyzny.
Gwara jest językiem ludu, który poprawnie mówić nie potrafi i nie chce/nie umie się nauczyć.
Oczywista oczywistość, że wykluczamy ludy górskie i nadmorskie, których odrębna specyfika codziennego życia wpłynęła na rozwój ich mowy potocznej.
Łopatologicznie: jeden wypływał po rybę pod Hel, drugi właził na Giewont, pozostali jeśli kopali ziemniaki czy to w sandomierskiem, czy to radomskiem czy poznańskiem, to wszędzie ten trud i te ziemniaki były takie same.
Komputeryzacja, cyfryzacja - a tu ludzie mówiący językiem pra/dziadów analfabetów.
Owszem - możemy cieszyć się radością Oskara Kolberga, ale lepiej skupmy się na Michale Kajce, który - choć miał pod górkę - chciał i mógł.
"Lech, Lech kolejorz" i setki innych śmiesznych podkreśleń własnej odrębności tudzież przynależności do rozmaitych partykularyzmów.
Komu poza etnografami i cepeliami to w sumie potrzebne?
A może jednak lepiej zainteresować się koszmarną mową współczesnych mieszkańców tenkraju?
Gwara to jedno, a szalenie modny ostatnio slang to dwie różne sprawy.
W połączeniu tworzą koszmar polskiej ulicy AD. 2016.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Nie 17:21, 04 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 18:44, 04 Gru 2016    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:


Komu poza etnografami i cepeliami to w sumie potrzebne?
A może jednak lepiej zainteresować się koszmarną mową współczesnych mieszkańców tenkraju?


MI, mi potrzebne !!! Uwielbiam gwary! A koszmarny język polskiego prostaka (nawet z dyplomem) nie jest wart zainteresowania, chyba że jako okazja do żartu, lub badań nad upadkiem kultury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:52, 04 Gru 2016    Temat postu:

babapl napisał:



MI, mi potrzebne !!! Uwielbiam gwary! A koszmarny język polskiego prostaka (nawet z dyplomem) nie jest wart zainteresowania, chyba że jako okazja do żartu, lub badań nad upadkiem kultury.


No i Sama widzisz, ze mam rację, Babo Szanowna.
Ty chcesz pielęgnować mowę Janków Muzykantów jako skarb narodowy czy inny dorobek kulturowy kmieci polskich, a nie widzisz żadnego powodu, by ich nawet wykształconych czy wręcz dyplomowanych pra/wnuków nauczyć poprawnej polszczyzny, bo bardziej Ci bliski żart lub swoisty kolbergizm bis skoncentrowany na pauperyzacji mowy, kultury i obyczajności wszelakiej.
Idąc tokiem Twojego myślenia, ktoś tu kiedyś w końcu zgasi światło i ciemnota powszechna zapanuje między Odrą/Nysą a Bugiem, a nieliczni Alieni powszechnego prostackiego schamienia zejdą do podziemi tworzyć w poprawnej polszczyźnie napisy w kolejnej epokę rysunków naskalnych.
Ps.
W radio i telewizji wykształcona hołota kaleczy polszczyznę i stęka przy każdym dłuższym niż trzy słowa zdaniu.
Nie chce mi się zastanawiać KTO uczy w szkołach języka polskiego i DLACZEGO wielu młodym ludziom pozwala się...nie, nie uczyć, bo uczyć można się z jednej książki przy ogarku świeczki, tylko zdobywać (płacąc za nie stadom beznadziejnych "nauczycieli") pseudo wykształcenie.
Napisałaś Ty, Curka już była. teraz kolej na lutnię z jego ślońskom godką.
Jeszcze trochę i dobra polszczyzna pójdzie się jebać.
Ps.
Napisałem o gwarze góralskiej, mazurzeniu czy kaszebe?
Też lubię, a nawet bardzo.
Reszta to slang lub analfabetyzm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 10:49, 05 Gru 2016    Temat postu:

Zbigniew Parafianowicz opisuje zjawisko tupolewizmu:

Po hekatombie smoleńskiej chciałem w to wierzyć. Do ubiegłego poniedziałku, gdy na własne oczy przekonałem się, jak głęboko tkwi w nas tupolewizm.
Doktryna, w myśl której można podjąć nawet najbardziej absurdalną próbę załatwienia sprawy wagi państwowej bez przewidzenia potencjalnie tragicznych konsekwencji. Lewą ręką przez prawe ucho. Na zasadzie "jakoś to będzie". Choroba, która - jako jedna z przyczyn - doprowadziła do śmierci 96 najważniejszych osób w państwie na lotnisku Siewiernyj, dała znów o sobie znać w ubiegłym tygodniu. Podczas powrotu szefowej polskiego rządu Beaty Szydło z Londynu. Tym razem za sprawą determinacji kapitana odpowiedzialnego za rejs i brytyjskiej obsługi naziemnej się udało.

I zadaje pytania:
- Dlaczego na pokładzie tego samolotu znaleźli się jednocześnie: premier, wicepremier, szefowie MSZ, MON, MSW i dowódca operacyjny sił zbrojnych?

- Kto podjął decyzję o połączeniu pokładów?

- Jak obliczył, że dwa samoloty można zmieścić w jednym?

- Dlaczego nie było nikogo, kto mógłby jedną decyzją to wszystko odwrócić?

- Dlaczego pasażerowie najważniejszego w tym dniu samolotu państwa polskiego nie mieli przypisanych miejsc, numerowanych, jak w rejsowym samolocie? (Oznaczone miejsca mają nawet afgańskie linie Kam Air, którymi w przeszłości podróżowałem).

- Jak doszło do rozpisania listy pasażerów? I czy osoba ją rozpisująca znała zasady wyważenia rządowego embraera?

- Dlaczego pilota sprowokowano do zainterweniowania w tej absurdalnej sprawie? (Choć może to i lepiej, bo wykazał się rozsądkiem, za który powinien dostać państwowe odznaczenie).

- Na jakiej zasadzie wyproszono z maszyny osoby pracujące dla rządu, które embraerem przyleciały do Londynu?

Całość i powody tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:34, 05 Gru 2016    Temat postu:

Spokojnie. Jeżeli alarm podnoszą Kierwiński, Grabiec i Parafianowicz z Dziennika, to ostatnie co im przyświeca, to troska o bezpieczeństwo obecnego rządu.

Inna rzecz, że typowe dla Polaków omijanie procedur i wszechmocny olewizm może się (tfu, tfu!) kiedyś źle skończyć. Za dużo tych pękających opon, karamboli w kolumnie i luzackiego jedzenia tortu z rąk roznegliżowanych szansonistek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:44, 05 Gru 2016    Temat postu:

Szanowna(y) deHago.
Przeczytałem tekst pana Parafianowicza.
Do zawartych w nim pytań można dodać setkę innych, ale to i tak bez większego sensu, bowiem daję głowę, że poprawnych odpowiedzi na dwa podstawowe pytania, których nikt nie będzie śmiał zadać i tak raczej nikt (poza mną, oczywista oczywistość Wink ) nie udzieli.
Pytanie pierwsze: Jakim prawem ("prawo" - w tym kontekście to bardzo smutny z punktu widzenia dobra ogółu paradoks) ćwoki mają możliwość zdobywania wykształcenia znacznie przerastającego ich możliwości intelektualne i kompletnie niekompatybilnego z ich nader ograniczoną percepcją?
Pytanie drugi: Jakim prawem wyżej wymienieni robią tzw. "kariery"?
Z punktu widzenia dobra powszechnego - ŻADNYM!!!
Ja rozumiem, że demokracja, ale od razu ochlokracja?
Ja rozumiem tysiące innych rzeczy, ale do K.N! - pilnuj szewcze kopyta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:48, 05 Gru 2016    Temat postu:

Tu chodziło o to, że Embraer leci 1,5 godziny, a Casa - 4. I do tego jeszcze na lot Casy trzeba było czekać 6 godzin. Wygrało "jakoś to będzie" i "damy radę", i w tym widzę problem. Dlaczego nie było tam osoby, która autorytatywnie orzekłaby, ten do Embraera, a tamten do Casy, lub nie zażądała zachowania poprzedniego porządku, w jakim przylecieli? Problem czysto organizacyjny, a opozycja znowu ma pożywkę - niestety.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:50, 05 Gru 2016    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:
Ja rozumiem tysiące innych rzeczy, ale do K.N! - pilnuj szewcze kopyta.

Dokładnie o to chodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:10, 05 Gru 2016    Temat postu:

Jeszcze kilka słów w kwestii gwary.
"Serek", "ziemniaczki", "chlebek/chlebuś", "mięsko" - to Warszawa, ale raczej jej suburbia i sutereny.
Sutereny poprzednich pokoleń, ma się rozumieć.
Stefan Wiechecki tworząc postaci Walerego Wątróbki czy Piekutoszczaka posłużył się mową warszawskich przedmieść, do której dodał kupę własnych neologizmów.
Wyszło fajnie i do śmichu, jak z "aptecznym złudzeniem oka" na ten przykład.
Mniej fajnie, gdy dziś młodzi ludzie jadą do Niemczech.
Niejaki Bartosz Walaszek - CHOLERNIE zasłużony tfurca kultury alternatywnej (ZF Skurcz, ElDoopa, TPN25) produkuje (rysuje, podkłada głosy etc) serial animowany Blok Ekipa.
W TV na Comedy Central, w internecie na You Tube.
Bohaterami serialu są trzy drechy z blokowiska na warszawskim Grochowie i ich codzienne perypetie i przygody.
Facet musiał mieć kontakt z blokerska subkulturą i specyfiką życia na osiedlu z wielkiej płyty.
Do tego ma ŁEB!
Serial (odcinki ca. 5 minut) - SAMO ŻYCIE.
I to jest prawdziwy serial o życiu Polaków AD. 2016, a nie jakieś "Na Chmielnej" czy inne Mostowiaki, w których fałsz walczy o lepsze z innym przekłamaniem.
Tu ludzie mówią "gwarą".
Tu się ściąga kosmetyki z Niemczech.
Ps.
Na Lwowskiej Fali/Wesoła Lwowska Fala ze Szczepkiem (Szczepciem) i Tońkiem (Tońciem), rozbawiająca przedwojenna Polskę slangiem lwowskich batiarów.
Gwara?
Cepeliowata hucpa, Panie, i tyle.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Pon 14:32, 05 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:16, 05 Gru 2016    Temat postu:

deHaga napisał:
Tu chodziło o to, że Embraer leci 1,5 godziny, a Casa - 4. I do tego jeszcze na lot Casy trzeba było czekać 6 godzin. Wygrało "jakoś to będzie" i "damy radę", i w tym widzę problem. Dlaczego nie było tam osoby, która autorytatywnie orzekłaby, ten do Embraera, a tamten do Casy, lub nie zażądała zachowania poprzedniego porządku, w jakim przylecieli? Problem czysto organizacyjny, a opozycja znowu ma pożywkę - niestety.


Ho, ho, ho!
Gdyby na pokładzie była moja LP, pewnie by zaordynowała co i jak w takiej sytuacji być powinno.
Problem, że wśród pasażerów pewnie by się znalazło kilku, którzy by się na taki autorytaryzm (mamy wszak demokrację) nie zgodziło i miast zastosować się, usiłowałoby przemówić Jej do słuchu.
Ps.
Po co są procedury?
Procedury (wymyślone przez idiotów) są po to, by jeszcze więksi od nich idioci nie usiłowali zmieniać, "polepszać" i modyfikować, ale przede wszystkim DYSKUTOWAĆ na temat takich czy innych rozwiązań.
Procedury nie są ok., ale powszechne prawo do własnej wypowiedzi jeszcze mniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:24, 05 Gru 2016    Temat postu:

O to właśnie chodzi - żeby każdy robił co do niego należy. I nie jest to kwestia wykształcenia, ale odpowiedzialności.
A w naszym radosnym kraju nikt za nic nie odpowiada i to jest problem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:36, 05 Gru 2016    Temat postu:

babapl napisał:
O to właśnie chodzi - żeby każdy robił co do niego należy. I nie jest to kwestia wykształcenia, ale odpowiedzialności.
A w naszym radosnym kraju nikt za nic nie odpowiada i to jest problem.


Radosnym?
Może i tak, bo w ciekawych czasach żyjemy.
Odpowiedzialność?
Oczywista oczywistość.
Ale oprócz niej - szybkie i sensowne kojarzenie faktów i wyciąganie prawidłowych wniosków.
Akcja - reakcja, Babo Szanowna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 15:16, 05 Gru 2016    Temat postu:

Wyciąganie wniosków jest OK, ale wyobraźnia też się przydaje. W zespole ABBA małżeństwa rozdzielały się na czas lotu, by w razie nieszczęścia dziecko nie traciło obojga rodziców.
A my pchamy całą niemal rządzącą ekipę do jednego samolotu, bo co tam, nas wypadki nie dotyczą!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 17:57, 05 Gru 2016    Temat postu:

babapl napisał:
Wyciąganie wniosków jest OK, ale wyobraźnia też się przydaje. W zespole ABBA małżeństwa rozdzielały się na czas lotu, by w razie nieszczęścia dziecko nie traciło obojga rodziców.
A my pchamy całą niemal rządzącą ekipę do jednego samolotu, bo co tam, nas wypadki nie dotyczą!


Babo Szanowna, o wyobraźni nie wspomniałem z prostego powodu - jest nieodzowna.
Po katastrofie smoleńskiej odpowiedzialni (w kontekście odpowiedzialności za wykonanie konkretnych zadań) ludzie myślący powinni dmuchać na zimne.
Niestety - ludzie z reguły są bezmyślni, a ich zdolność przewidywania (antycypacja, wnioskowanie etc) sprowadza się do maksimum pierwszego i jedynego następstwa ich działalności.
Tylko tego, które są w stanie (rutyna czy inne doświadczenie) przewidzieć.
Nie gniewaj się, ale dla mnie Kopacz, Szydło, Komorowski czy Duda to jeden w sumie sort.
Nie neguję, że ktoś jest lepszy, uczciwszy i porządniejszy.
To oczywista oczywistość wynikająca z charakteru, światopoglądu i wyznawanego systemu wartości.
Ale to tak czy siak (nie dotyczy to tylko Polski, rzecz jasna) nie są ludzie formatu umożliwiającego bezkolizyjne zarządzanie milionowymi społecznościami.
Potrzebny jest mądry król lub ... no właśnie - kto?
Ludzi idealnych nie ma, z pewnością (choć ma swoje zalety) człowiekiem idealnym nie jest nadczłowiek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 20:08, 05 Gru 2016    Temat postu:

deHaga napisał:
Dlaczego nie było tam osoby, która autorytatywnie orzekłaby, ten do Embraera, a tamten do Casy, lub nie zażądała zachowania poprzedniego porządku, w jakim przylecieli?

Kempa dziś powiedziała, jak sie nazywa ten, którego mam na myśli: koordynator. I podobno nawet tam był. Jakiś mało przebojowy czy cuś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 20:54, 05 Gru 2016    Temat postu:

deHaga napisał:
deHaga napisał:
Dlaczego nie było tam osoby, która autorytatywnie orzekłaby, ten do Embraera, a tamten do Casy, lub nie zażądała zachowania poprzedniego porządku, w jakim przylecieli?

Kempa dziś powiedziała, jak sie nazywa ten, którego mam na myśli: koordynator. I podobno nawet tam był. Jakiś mało przebojowy czy cuś.


Może to był koordynator jedynie z nazwy.
Nie w przebojowości, ale w jego faktycznym znaczeniu tkwi problem.
Konkludując - większości ludziom widzenie kończy się na czubku własnego nosa.
Tym, którzy widzą nieco dalej - w kagańcu idei.
Ci, którzy sięgają wzrokiem rejonów niedostępnych dla większości nie są żadnymi wizjonerami - to wichrzyciele lub odszczepieńcy.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Pon 20:55, 05 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 7:54, 06 Gru 2016    Temat postu:

Pisałem już o tym?
Może i tak (za co przepraszam serdecznie), bo pamięć już nie ta, niestety.
Otóż Ojciec chadzał na Legię na ogół z Kaziem Rudzkim. Umawiali się na Łazienkowskiej pod stadionem, następnie meczyk a po nim coś mniej lub bardziej głębszego. Raz się zdarzyło, że do Ojca w dniu meczu dzwoni jakiś pan i przekazuje, ze "Pan Kazimierz Rudzki polecił zadzwonić i przeprosić, że może być 5 minut później, bo jedzie z Łodzi".
Ojciec był człowiekiem starej daty, ale organizatorem z krwi i kości. Nie tolerował spóźnień, obsuw i niedociągnięć. Jak coś miało być, to było z pewnością na tip top, bo brał pod uwagę wszelkie (mieszczące się we łbie) ewentualności.
Podejrzewam, że w czasach gdy On coś tam dogrywał ( "gry plan jest taki" - to było jedno z Jego ulubionych powiedzeń) rodzice czy dziadkowie dzisiejszych koordynatorów jeszcze srali za stodołą lub już w mieście nosili żryć w dwojakach.
Pewnych rzeczy żadna szkoła nie nauczy.
Ps.
"Głębszy" - przypomniałem sobie dzisiaj w kontekście "dwa głębsze poproszę" i zeźliłem się, że każdego dnia mówię coraz gorszym językiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 12:12, 06 Gru 2016    Temat postu:

Dla porządku wypowiedź z drugiej strony - Karnowskiego, który tam był:

1. Nie wiem kto podjął decyzję o próbie zmieszczenia w jednym embraerze nie tylko delegacji oficjalnej, ale także korpusu prasowego. To właśnie było powodem całego zamieszania. Znam jednak przyczynę: wskutek splotu okoliczności technicznych i prawnych załoga wojskowej CASY, którymi wcześniej przylecieli dziennikarze, musiała odpoczywać aż do godziny 3 w nocy. Tego zapewne chciano dziennikarzom oszczędzić. Ważna uwaga: nikt nie próbował nawet myśleć by czas odpoczynku załogi skrócić.

2. Na pokładzie embraera szybko okazało się, że delegacja rządowa i korpus prasowy nie zmieszczą się jednocześnie. Nie dlatego, że źle policzono miejsca, ale że część musi pozostać wolna. Chodziło o tzw. „wyważenie samolotu”. Nastąpił nieprzyjemny czas prób zdecydowania kto leci, a kto zostaje. Zaproponowaliśmy ze Zbigniewiem Parafianowiczem żeby wszyscy dziennikarze wrócili tak, jak planowano: wojskową CASĄ. Entuzjazmu braci dziennikarskiej nie było. Wysiadło zaledwie kilkoro dziennikarzy. Ważna uwaga: nigdy nie było mowy by samolot wyleciał przeciążony bądź niedoważony. Odwrotnie - zamieszanie wzięło się z niechęci do łamania procedur i konieczności dopasowania liczby pasażerów do liczby miejsc.

3. Nie zaobserwowałem, nie usłyszałem, nie byłem świadkiem żadnych rzekomych reakcji ze strony angielskiego personelu naziemnego. Zresztą, dziennikarze byli na lotnisku cały czas odizowolowani w saloniku prasowym, nie było więc w mojej opinii takiej możliwości.

4. Nie słyszałem i nie widziałem żadnej rzekomej reakcji załogi samolotu, która zresztą przez cały czas pozostawała z dala, poza tą dyskusją. Podkreślam: nie było przez sekundę pytania czy złamać procedurę, czy przeciążać samolot, czy zlekceważyć przepisy. Spór dotyczył wyłącznie tego, kto ma wysiąść, a kto lecieć.

5. Formalnie zgromadzenie na jednym pokładzie premiera, wicepremiera, ministra obrony, ministra spraw wewnętrznych i jeszcze kilku innych ministrów nie jest złamaniem procedury przewozu najważniejszych osób w państwie. Wydaje się jednak posunięciem nierozsądnym. Uważam to za błąd.

6. Ten brak rozsądku ma oczywiście przyczynę w ubóstwie rządowej floty lotniczej. Dobrze, żeby pamiętali o tym ci, którzy dziś biją rząd po głowie za wspólny lot jednym samolotem, a za chwilę rzucą mu się do gardła, że kupuje sobie luksusowe samoloty.

7. Pani premier weszła na pokład samolotu już po zakończeniu dyskusji, a ministrowie oczekujący na wylot w salonce nie mieli chyba w ogóle świadomości, że jest jakiś problem.

Podsumowując: z organizacji powrotu z Londynu faktycznie warto wyciągnąć wnioski, ale budowanie na tym tle opowieści o rzekomo skandalicznie niebezpiecznej sytuacji jest mocno na wyrost.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 12:21, 06 Gru 2016    Temat postu:

I na koniec Szczerski dla RMF FM:

Prezydencki minister uznał, że "sytuacja z Londynu jest trochę wyolbrzymiona". Zaznaczył jednocześnie, że niepokoją go dwie rzeczy.

"Jedna, chciałbym jednak wiedzieć o tym, że ktoś za to poniesie odpowiedzialność. Dlatego, że nie ma czegoś takiego jak decyzje, które się podejmuje w powietrzu. To ktoś podjął decyzję o tym, że wprowadził dziennikarzy - jak rozumiem z tego artykułu - do samolotu ponad miarę. Po prostu ktoś taką decyzję podjął, nie można powiedzieć, że została podjęta, podjęła się decyzja. Decyzja się nie podejmuje. Ktoś ją podejmuje" - powiedział Szczerski.
...
"I druga rzecz, która mnie niepokoi: to nie może być tak, że premier Szydło czekała, i pół rządu, na to, żeby ludzie niżsi w hierarchii urzędniczej dogadali się między sobą, kto wyjdzie z samolotu. Tak po prostu nie może być. Prezydent, premier nie mogą czekać na swoich urzędników aż oni się łaskawie zgodzą między sobą, kto będzie frajerem i wyjdzie z samolotu, tak po prostu nie może być. Prezydent raz czekał pół minuty na jednego z urzędników, bo się spóźniał do kolumny i po tym co usłyszał, już więcej się nigdy nie spóźni" - podkreślił Szczerski.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 13:42, 06 Gru 2016    Temat postu:

Mocno na "niedorost" brzmi relacja Karnowskiego, wypowiedź Szczerskiego jest o wiele sensowniejsza.
Bajzel innymi słowy.
Pekaesem do Grójca, a nie embraerem z Londynu, proszę dziennikarskiej braci.
"Ministrowie nie zdawali sobie sprawy", "Pani premier w ogóle nie słyszała" - ponoć na niektórych japońskich wysepkach jeszcze w latach siedemdziesiątych kryli się po lasach japońscy weterani II WW, którzy nie słyszeli że na pokładzie USS Missouri zakończyły się działania wojenne.
Muszę coś od siebie - bo dla mnie ciżba polityczna czy dziennikarska to i tak ciżba jedynie. Od małego nie wsiadałem "na chama" do zatłoczonych autobusów czy tramwai. Świat się nigdy od ewentualnego drobnego spóźnienia nie zawalił, a człek miał miłe poczucie, ze nie jest częścią stłoczonego bydła.
Panowie dziennikarze widać od dziecka w tłumie, to i instynkt stadny wyraźnie polubili.
Poważniej: wstyd i tyle.
Ps.
"Podkładanie" się opozycji to zbrodnia, szczególnie że taką a nie inną opozycję mamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Curka Omnipotencja
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:09, 06 Gru 2016    Temat postu:

deHaga napisał:
Prezydent raz czekał pół minuty na jednego z urzędników, bo się spóźniał do kolumny i po tym co usłyszał, już więcej się nigdy nie spóźni" - podkreślił Szczerski.

A tu prawdziwy cukiereczek. No no, kto by pomyśłał! Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:17, 06 Gru 2016    Temat postu:

Spór dotyczył wyłącznie tego, kto ma wysiąść, a kto lecieć.
--------------------------
Czegoś nie rozumiem: dlaczego nie odlatywali w takim porządku, w jakim przylecieli? Czyżby to oznaczało, że w Warszawie też był "spór"'?
A jeśli nie, to ktoś, kto dopuścił do sporu w Londynie i traktowania rządowego samolotu jak tramwaju powinien wylecieć na zbitą twarz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 21:12, 06 Gru 2016    Temat postu:

babapl napisał:
Spór dotyczył wyłącznie tego, kto ma wysiąść, a kto lecieć.
--------------------------
Czegoś nie rozumiem: dlaczego nie odlatywali w takim porządku, w jakim przylecieli? Czyżby to oznaczało, że w Warszawie też był "spór"'?
A jeśli nie, to ktoś, kto dopuścił do sporu w Londynie i traktowania rządowego samolotu jak tramwaju powinien wylecieć na zbitą twarz.


Ty tak, Babo Szanowna, nie galopuj bo jeszcze jakie bezkrólewie wykraczesz. Wink
Nieco poważniej.
Żyjemy w czasach wszechobecnego dyktatu prostactwa, niskiej inteligencji i zwykłej głupoty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 17:46, 07 Gru 2016    Temat postu:

Nikt nie pisze, usprawiedliwiam praskiego designera, bo podejmuje się zaiste syzyfowej pracy, ale perspektywa posiadania WŁASNEJ szuflady nie trafia się przecież codziennie.
Na salonie24 bloger echo24 napisał był ostatnio (przedostatnio w zasadzie) notkę pod znamiennym tytułem "Etos Solidarności sczezł, jak niegdysiejsze śniegi".
To człowiek wykształcony z tytułem doktorskim i historią wykładowcy akademickiego szacownego miasta Krakowa.
Ja, prosty cham z warszawskiego Żuliborza, napiszę prościej, krócej i nieco dosadniej: Na ch.j komu była ta cała Solidarność?
Uprzejmie zapraszam do dyskusji, temat nie jest prowokacją, ale jedynie próbą wyrwania rozumu z okraszonych osobistymi wspomnieniami miazmatów rocznic, wspomnień i innych pochodów i skierowania go na proste tory sensu i logiki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 18:24, 07 Gru 2016    Temat postu:

Zapodany przez ciebie temat jest tak samo jałowy, jak rozważania o sensowności Powstania Warszawskiego.
Historii nie zmienimy, wyciąganie wniosków też na nic się nie przyda, bo powtórki nie będzie - nie wchodzi się bowiem dwa razy do tej samej rzeki.
Nie lepiej zająć się przyszłością? Ano, widać nie...
Wisi Wam prof. Dudziak oraz płk Mazguła? OK.
Tylko że to nie ja poślę za chwilę swoich wnuczków do szkoły. Czy wiedza, jaką zdobędą dzięki tego pokroju ludziom też Wam zwisa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 19:12, 07 Gru 2016    Temat postu:

Elu, jedyna prawdziwa wiedza, to ta zdobyta w podstawówce i szkole średniej.
Wszystko inne to tylko nauka zawodu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Śro 20:01, 07 Gru 2016    Temat postu:

Ciekawa zapowiedź z tym na ch... była nam potrzebna ta Solidarność.

Jedni drugim byli bardzo potrzebni. Gdyż ci dołem wierzyli by nie przegrać, a ci górą oszukiwali żeby...wygrać.
Bo ci co pracują głową - rządzą, natomiast ci co pracują rękoma - słuchają. Teraz wiesz w jakim celu powstała "S"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 20:17, 07 Gru 2016    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:

Ja, prosty cham z warszawskiego Żuliborza, napiszę prościej, krócej i nieco dosadniej: Na ch.j komu była ta cała Solidarność?


Odpowiedź jest prostsza niż się wydaje. Solidarność była potrzebna tym, którzy ją zakładali.
Czyli tak cirka about jakimś 5, może 10 - w porywach - procentom Polaków.
Wiem, bo sam zakładałem.
I nie było w znanej nam historii bardziej spontanicznego, masowego ruchu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 20:30, 07 Gru 2016    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Elu, jedyna prawdziwa wiedza, to ta zdobyta w podstawówce i szkole średniej.

No właśnie. Ja też wiem, że wychowanie do życia w rodzinie i harcerstwo to nie jest program dla studentów.
I ta prawdziwa wiedza ma polegać na tym, że masturbacja prowadzi do zgłupienia, a w stanie wojennym odbywały się kulturalne bijatyki.
Super!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 20:54, 07 Gru 2016    Temat postu:

Czepiasz się.
Kulturalne - nie bijatyki tylko bicie - w stanie wojennym nie należy do podstawy programowej, a wiedza, że nadmierna masturbacja okrada organizm z cennych mikroskładników też może się przydać. Laughing Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 23:51, 07 Gru 2016    Temat postu:

PIJANY SZCZĘŚCIEM i wutkom nie wyrażę własnej opinii na temat "masowego ruchu". Do ruchów masowych (wielkoprocentowych) mam raczej negatywny stosunek.
Co do szkoły podstawowej i średniej Andrzej ma rację.
Ale połowiczną, jedynie.
Fundamentem jest rodzina.
Nad nią ściany stawia środowisko rówieśnicze.
Szkoła jest tylko (przy cywilizowanej rodzinie i takim środowisku rówieśniczym) miejscem bezproduktywnego spędzania czasu.
Bowiem w niej spędzasz czas z głupszymi od siebie samego.
LEGIA!!!!


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Śro 23:52, 07 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 0:04, 08 Gru 2016    Temat postu:

Aha'
Dzisiejszy występ Legii nieco mnie rozbisurmanił, ale abstrahując od jej dobrego występu postanowiłem nie traktować jak ludzi zwolenników PO czy innego ancien régime.
To bydło.
Podludzie, innymi słowy.
Jakikolwiek kontakt z nimi i ,nie daj Bóg, wysłuchanie ich "racji" grozi kompletnym odmóżdżeniem i odczłowieczeniem przy okazji.
Czyli zjazdem do poziomu bydła , innymi słowy.
Każdy jest kowalem swego losu i każdy dobiera krąg bliskich sobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 7:59, 08 Gru 2016    Temat postu:

WoW!
Czego ta wutka z ludzi nie robi..... Shocked
A Legiunia wczoraj - Europa!
Szmerc mnie męczy od rana. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 44, 45, 46 ... 60, 61, 62  Następny
Strona 45 z 62

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin