Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Klubo-kawiarnia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 210, 211, 212 ... 237, 238, 239  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 11:12, 08 Cze 2017    Temat postu:

Gargangruel napisał:
[
Nie martw się. Już w jakiejś piwiarni - tym razem może w Hamburgu - siedzi paru facetów i planuje ostateczne rozwiązanie problemu muzułmańskiego w Reichu.
Ja tam wierzę w Niemców. To przecież naród filozofów.


To się mylisz, Andrzeju!

Czy ktoś wie o tym, że od początku roku do Polski deportowano (jako do kraju, w którym „uchodźcy złożyli wniosek o ochronę) z Zachodu 700 migrantów? To dopiero początek. Na powrót do Polski w najbliższym czasie czeka 16 000 asyl seekers.

„Od początku roku z Zachodu deportowano do Polski ponad 700 imigrantów. Musimy ich przyjąć - informuje "Rzeczpospolita". Urząd ds. cudzoziemców podaje "Rzeczpospolitej", na deportację z krajów Europy Zachodniej czeka niemal 16 tys. osób spoza UE, które w Polsce wystąpiły o azyl. Większa część migrantów to Czeczeni, którzy nie czekali na decyzję w sprawie ochrony międzynarodowej i uciekli na Zachód, gdzie otrzymują większą pomoc socjalną niż w Polsce. Jednak zgodnie z przepisami takie osoby muszą przebywać w kraju, w którym złożyły wniosek o ochronę. W związku z tym, gdy zapadnie decyzja o deportacji, Polska musi tych migrantów do siebie przyjąć.”Okazuje się więc, że owymi darczyńcami są Urzędy ds. Cudzoziemców, jak to przypuszczałem w notce o tysiącach Tadżyków składających wnioski. Obecnie islamizację Polski, cichą, sekretną prowadzą Urzędy ds. Cudzoziemców.
Całość pod:
[link widoczny dla zalogowanych]

Jak naprawdę wygląda życie wśród uchodźców? Ośrodek dla imigrantów pod Warszawą.
https://www.youtube.com/watch?v=L-qOcD0vTwY

Byłem w tym roku przez kilka dni w jednym z powiatów Nadrenii Północnej Westfalii gdzie jest podobny ośrodek, jak ten przedstawiony na filmie i te same problemy mieszkańców z czeczeńskimi wyznawcami Allacha.................
Podobno czekają na deportację do Polski?
Będzie "wesoło", bo to hołota która nawet tam, nie znalazła poparcia i pomocy własnej diaspory......................
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 11:25, 08 Cze 2017    Temat postu:

No, właśnie - "Wall Street" to przecież film!

Zapytałem LP, czy pamięta z wczesnej młodości/dzieciństwa jakiż zły film?
Nie, nie nudny w stylu "Roku Franka W." Henryka Kluby, tylko taki ze złymi dialogami, złym scenariuszem i złą obsadą aktorską....
Nic Jej nie przychodziło do głowy, ja też szukałem w meandrach niepamięci - pojawiały się nawet produkcje rumuńskie (o orkiestrze na wakacjach!), ale filmu głupiego nie pamiętaliśmy.
Można oczywiście dyskutować o poziomie przedwojennych komedii, czy o filmie doby socrealizmu, ale przecież nawet w nich ludzie mówili ludzkim głosem, choćby nawet szofer przekształcał się w księcia z bajki, czy żuczek Colorado obsrywał wypielęgnowany MDM.
Nie pamiętam, by w latach ówczesnych istniał jakiś mniej lub bardziej legalny filmowy underground, jakiś bazarowy punkt sprzedaży filmowych odpowiedników twórczości Janusza Laskowskiego.
Przyszłej publiczności złych filmów kultura kojarzyła się z remizą, przyśpiewkami, mniej lub bardziej melodyjnym puszczaniem gazów i dłubaniem w mordzie, nosie lub doopie. Albo, co najwyżej, z sąsiedzkimi rozmowami przy piwku i siwusze, słuchaniem "Wesołego autobusu", przecieraniem do glansu świętych obrazów i wiernym czekaniem na cud, który ziścił się w postaci zapisu VHS - najgorszego, ale najtańszego z możliwych.
I przyszła LAWA.
W ślad za złymi filmami poszło wszystko - złe gazety, zła literatura przy której typowy Harlequin czy wypociny różnych Jadwig Courths-Mahler to pretendenci do literackiego Nobla niemalże, poszedł cały SYF do sześcianu, bo wzmocniony aspiracją popytu poganianą przez ambicję coraz większego zysku.
Przyszedł koniec kultury masowej, bo "Z wizytą u Was" to dziś jak zwiedzanie Luwru.
W ślad za nowom kulturom przypełzła cała reszta - nowe obyczaje, nowa moda, nowe jadło i napoje.
Nowy język przede wszystkim.
Proces dotyczy całego "cywilizowanego" świata i cóż....tylko można zapłakać.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Czw 11:26, 08 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 11:52, 08 Cze 2017    Temat postu:

Ten ośrodek...pisałem na Salonie notkę o nim. A poza tym te islamskie łajzy włóczą się z nudów po najbliższej okolicy PKS-em. Wiem coś o tym, bo wiele razy się z nimi spotykałem. Mało sympatyczne to były spotkania. Są rzeczywiście natarczywi, a jak coś nie tak po ich myśli, przechodzą natychmiast do agresji. W dużej mierze to Czeczeńcy, ale nie brakuje między nimi także jakichś takich z pogranicza Syrii i Afganistanu. No, i Góra Kalwaria jest rzut beretem od mego lasu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 12:03, 08 Cze 2017    Temat postu:

Beret na łeb jak sklep, chwała Bogu.
Ale istotnie, coraz mniej wsi spokojna....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 12:33, 08 Cze 2017    Temat postu:

Wiem, wiem. Gdyby te łachy chciały jeszcze uczciwie handlować jak Ormianie. Ale nie chcą. Co gorsza my ich nie rozróżniamy, więc pod pręgierz idą także Ormianie. Albo ten zapaśnik Mamed Khalidov. Ma obywatelstwo polskie, ale pod nosem sobie przed walką hymn Al-kaidy nuci i fotografuje dodatkowo z krewnym z kałachami w ręku. Zapowiedź tego co nam zrobią Czeczeńcy jak nie będziemy grać po ich myśli. I dziwić się po trochu Putinowi.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 9:38, 09 Cze 2017    Temat postu:

Prawie pół wieku temu Kisiel użył sformułowania "Dyktatura ciemniaków" w kontekście rządzących PRL-em.
Jako, że Kisiel był człek mimo wszystko postępowy, rozchodziło mu się o braki w wykształceniu, tak jakby miało jakiekolwiek znaczenie ukończenie kilku klas czy szkół więcej w przypadku patentowanego kretyna.
Wykształcenie nie niweluje różnic i braków wszelakich, stwarza jedynie złudne wrażenie, że jego posiadacz dysponuje rozumem, zdolnością refleksji i wiedzą.
Szalenie złudne, ale pozostające jedynym dostępnym dla pełnych ambicji&aspiracji milijonów.
Prawie pół wieku temu mój Ojciec kupował Thiocodin, na kaszel - bo tylko on zawierał kodeinę. Kupuję i ja, bowiem w przypadku nocnego kaszlu jest nie do zastąpienia. Ostatnio chciałem kupić opakowanie 20 szt - bo taniej wychodzi niż 2x10.
Okazało się, że wycofano, bo dawka kodeiny zbyt duża, bo 20 owszem, można, ale na receptę!
Wow!
Kupiłem 2 razy po 10 sztuk i tak sobie pomyślałem o tych ciemniakach od Thiocodinu, od przeróżnych środków spożywczych, od wielu gatunków papierosów mego żywota, od kilku piw i wódek, którzy w pocie czoła wymyślają wcziąż coś nowego, by człowiek za bardzo nie przywykł, że to tak wystarczy wyjść z domu z jakimś tam groszem, wejść do sklepu takiego czy innego, pstryknąć palcami i mieć.
O, nie!!!!!
Niepoliczalna armia ciemniaków musi pokazać, że myśli, tworzy na nowo i coraz mondrzej kompinuje, by każdy krok człowieka był co najmniej milowym, każdy ruch najistotniejszym z punktu widzenia ludzkości i każde wypowiedziane słowo miało kardynalne znaczenie dla wszystkich przyszłych pokoleń.
Ciemniak w każdej sekundzie pokazuje, jak jest potrzebny i jak ważne są jego decyzje.
Ciemniak i procedury - zmora czasów współczesnych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 22:17, 10 Cze 2017    Temat postu:

Spojrzałem nieco dłużej na przewodniczącego Obywateli RP, zastanowił mnie jego życiorys. W sumie drugi plan, a tak niewiele przecież brakowało do pierwszego.
Spojrzałem nieco dłużej na Adama Nawałkę i zacząłem zastanawiać się nad jego taktyką rozgrywania meczy przez reprezentację Polski. Nad jego wyborami personalnymi. Przypomniałem sobie, że swego czasu "Boniek miał z przodu Nawałkę" i to tak jakoś na tym się kariera piłkarska Nawałki skończyła.
Spojrzałem nieco dłużej na rozentuzjazmowaną widownię Stadionu Narodowego, na tysiące "Januszy" zachwyconych dość bezładną kopaniną naszych kopaczy i możliwością pomachania przed kamerą cioci czy kolegom z pracy. Żal mi się zrobiło tej Polski, że nie ma lepszych kibiców. Żal mi się zrobiło tego stadionu, że gości takich matołów.
Spojrzałem nieco dłużej na Borka i Hajto, komentujących mecz dla Polsatu i pomyślałem, że za słowo skargi na Kurskiego i jego telewizję mógłbym zabić, bo ten Polsat i jego ekipa to straszna, ogłupiona mirażem wiekuistego szczęścia wieś, szczerząca w głupawym uśmiechu złote kaloryfery sztucznych zębów.
Spojrzałem nieco dłużej na Roberta Lewandowskiego i pomyślałem, czy on aby też dobrze czuje się w tym ciepłym bajorku pozorów i nadal woli być największym w średnim Bayernie niż w końcu zostać jednym z Wielkich w największym Realu.
Może nawet większym niż Ronaldo, choć sam fakt bramkowej akcji Ronaldo-Lewandowski byłby wielką, przerastającą wszelkie dotychczasowe dokonania Lewandowskiego sprawą.
A może to tylko mnie tak się wydaje.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Sob 22:20, 10 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 8:26, 11 Cze 2017    Temat postu:

Hurrrrra!!!!!
W końcu dopchałem się i żem pierwszy w kolejce do psadania.
Dobra, to nieco o, a właściwie "po" wczorajszym meczu.
Media i internauci zajęci głośnym mlaskaniem towarzyszącym wzajemnie lizanym genitaliom.
Sukces narodowy i wogle, Panie, wiktoria prawie że wiedeńska.
Prawie robi różnicę.
Chaos, bezmyślność i nos (głowa) Lewandowskiego.
Linetty?
Maczyński?
Błaszczykowski?
Tam jedynie bramkarz, obrona, Zieliński, Lewandowski i (gdyby mu zaaplikować nieco mocniejsze środki uspokajające) Grosicki.
Rumuni są dużo słabsi i tylko temu zawdzięczamy bezproduktywne wjeżdżanie w masło ich pola karnego.
Powinny paść jeszcze ze 3, 4 gole.
Ale nie ma ich komu strzelać.
Jacek Magiera w Legii (jako tako) radził sobie bez napastników, Adam Nawałka usiłuje przekonać, że radzi sobie doskonale i nikogo mu nie brakuje.
Myśli szkoleniowej mu brakuje przede wszystkim, ale powszechnym mlaskaniem zagłuszono wszelkie pytania i niepokoje.
Byczo jest!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 20:12, 11 Cze 2017    Temat postu:

Futbol to Fiume, w polityce to się dopiero porobiło - na salonie.24 piszą, że "coraz trudniej im sympatyzować z partią Jarosława Kaczyńskiego".
Ajwaj!!!
Po raz kolejny społeczeństwo jest oszukiwane, a ono przecież nie powinno być oszukiwane i do tego jeszcze powinno wiedzieć.
Wiedzieć i rozumieć!
Pani Sadurska i jej kariera mnie też irytuje, choć nie wiem ile za nią gardłuje (głosuje) dymów czy dusz, to bym jej po prostu dał kopa w dupę, bo akurat do tego (jak większość chamów z genetycznie potężnymi zadami) się ta kobiecina najlepiej nadaje.
Dużo jest pań Sadurskich, bo chamy miały czas na awans i kształcenie. Nie miały (może ma Szałamacha) na służbę w przyzwoitości.
Ale tu paradoks - czemu człek miałby w zgodzie z przyzwoitością służyć społeczeństwu nieprzyzwoitych chamów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 7:29, 12 Cze 2017    Temat postu:

Uczepiłem się pani Sadurskiej, czy onegdaj Misiewicza, a to przecież tylko podróbki menażerii czasów PO. Ale podróbki całkiem zbędne, innymi słowy: artefakty.
Cóż, skoro (poza paroma różnicami) po obu stronach tacy sami ludzie.
Łasi, łakomi, łapczywi....
Łał.......
Wszystko skundlone.
Ps.
Nadal nadal.
To staje się monotonne, a Paryż to jakieś Rafa City. Wink
A były legijny "Zlatan" Prijovic w debiucie w reprezentacji Serbii asystował piętą.
Papiery na granie to on miał, ale łeb za gorący - choć po odejściu Nikolica mógł zacząć bardzo szybko grać pierwsze skrzypce w ataku Legii i to po asystach Vadisa O-O.
Cóż - wolał parę złotych już, choć niby z domu niebrzydki, niemały i bogaty.
Znaczy - nic nie jest tak proste, jak się wydaje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Pon 13:13, 12 Cze 2017    Temat postu:

Widzę że tylko Pędźdolina sie produkuje a reszta nic. Powiedzą "zapracowane jesteśmy!" Eee tam, każdy zapracowany, ale jak się cosik wymyśliło to trzeba na to poświęcić czas (nie w nadmiarze rzecz jasna). A jak się znowu mówi, że panuje 'cisza' to trzeba samemu tę ciszę przerwać a nie liczyć na drugich że przerwą.
Więc ja, mimo nawału zajęć domowo-ogrodowo-pracowniczych (bo słomiany wdowiec jestem na calutki tydzień) Z rana palnałem biegusiem notkę na S24 lecz zdechła, bo tamtejszy admin od rana jakiś był zaspany albo lewak. Nic nie zmienił na SG, chyba że musiał. Dopiero teraz się ruszyło, no ale kilka fajowych notek przez tego flamnegę przepadło.
No więc z doskoku napisałem pokomentowałem i zasiadłem w rzodkiewkach, które za cholerę nie chcą się ładnie wybrzuszyć mimo ich przerwania i raczenia krowiakiem. Przejrzałem sobie jeżynkę. Ta będzie miała ze dwa litrowe słoiki owoców. Malinki też jakoś przędą, ale wiosennie podmarzły. Te nowo posadzone przeżyły wprawdzie ale zbiór za rok. Jabłonki cisza. Kolejny Calvados dopiero za rok. Ostatni był jeszcze lepszy od tamtego nad rzeczką. Troszkę winka tez napędzę na stół z Sauvignon Blanc. Nie przemarzło mi te kilka krzaków co mam, plus ten co wlazł na chałupę. Gąsiorek więc będzie. Jak go dosłodzę, to wyjdzie nawet fajowe półsłodkie a la mozelskie lub jakie inne słodkie. W tunelu bez zmian. Ogórki gruntowe i szklarniowe kwitną jak szalone i mają owoce. Pomidory dobijają mnie wilczkami i szybują pod sufit. Sałata faluje, paryki się krzewią, a arbuzy rozrastają. Już je nawet podwiesiłem, bo mają pierwsze kwiaty. To znak, że w sierpniu na stole może i wyląduje własne kilka pasiastych 2 kilogramowych piękności- słodkości. Na wolnym powietrzu dochodzą też truskawki. Liczę na kilkanaście łubianek. Żonka mnie przechrzci, bo będą ją czekały truskawkowe znoje, gdyż mimo fatalnej pogody o dziwo przetrzymały mrozy i sowicie obrodziły. Gorzej z czereśnią. Tutaj totalna klapa i lipa. Morela jakoś, jakoś. Brzoskiwnia podobnie. Lepiej wygląda śliwka. Natomiast kapustę napadają ustawicznie ślimaki. Nie chcę niczym ich odstraszać, bo to w większości winniczki, zresztą b. smaczne a najlepsze po burgundzku w końcu maja, tyle że masa przy tym cholera roboty a one napadają. O reszcie roślinek nie będę już pisał, bo można tak bez końca. Dlatego na koniec zostawiam sobie staw. Staw jak to staw, z grzybieniami, grązelami, strzałkami, moczarką kanadyjską przy wodospadzie, dalią wodną, miętą, niezapominajkami, tatarakiem, irysami i trzciną oraz przeklętą rzęsą zasiedla kilka gatunków ryb w tym karp oraz zielone żaby. Wodne i jeziorkowe. Ostatnio zauważyłem jednak że rechot stał się wyraźnie słabszy i ryb dorbniejszych jakby mi ubyło. Szukałem, szukałem i wreszcie znalazłem przyczynę. Następnie nie bez trudu siatką ją pojmałem. Nieproszony gość miał prawie 2 metry i nazywał się pan Zaskroniec. Dwa dni temu przypadkiem namierzyłem kolejnego. Ten miał już tylko jakieś pół metra. Zarówno jeden jak i drugi wylądowali oczywista oczywistość na wężowy ryj w pobliskiej rzece. Niemniej patroluję brzegi dalej czy aby nie urzeduje gdzie następny wijący się smakosz moich ryb i żab.
A teraz coś z innej beczki. Coś o meczu Polska-Rumunia. Popieram Pędźdolinę. Polacy zmajstrowali dziadostwo. Jak oni wyjdą w tej Moskwie z grupy to będzie fajowo. Nie da się oczywiście ukryć, że lepiej grają niż grali kiedyś, coś tam rzeczywiście poprawili, ale spatałaszyli w meczu z Rumunami tyle akcji, że powinno być nie 3 ale 5 do 1. Przy okazji tradycyjnie spoczęli na laurach i przez to mogli jeszcze przegrać. Końcówka meczu pokazała obok tego, że z Nawałki żaden trener, co zauważyli nawet sami komentujący dziwiąc się jakim zestawem i ustawieniem kończy ten mecz. Ale komentatorzy byli równie beznadziejni jak trener. Widocznie źle przeczytali transmisję, jak Nawałka grę i własne zasoby. I to by było na tyle. Uff!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 17:30, 12 Cze 2017    Temat postu:

Wyjątkowo pożyteczna gadzina, gdy chce się mieć oczko wodne wolne od żabów czy rybów, pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno zastępował po wsiach kota.
A może to stąd właśnie ta miseczka mleka?
Z drugiej strony zaskroniec (choć wyjątkowo ładny) to jednak wąż.
A ten z założenia króliczkiem, chomiczkiem, kociaczkiem czy psiulem nigdy nie będzie, nawet jeśli mondrzy Amerykanie uważają inaczej i "eksperymentują" na pytonach, czy tam odwrotnie. Wink
Ps.
Chyba idzie wojna albo inny niepokój. Takiej (Nawałka i drużyna) propagandy sukcesu to nawet za czasów Tomka Hopfera nie było. Ponoć możemy "wskoczyć" do pierwszej piątki FIFA.
Łoł!!!!!!
Chętnie bym zobaczył, jak lejemy Hiszpanów, Francuzów, Niemców czy innych Chilijczyków, nie w fuckin' rankingu, ale na boisku. Laughing Laughing Laughing


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Pon 17:36, 12 Cze 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 17:39, 12 Cze 2017    Temat postu:

Aha'
Sawinion Blank - Ty jaką tam masz ziemię pod ten czy inny szczep? Przecież tam ponoć tylko sosna i piach...... Shocked


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Pon 17:39, 12 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 21:36, 12 Cze 2017    Temat postu:

Mnie na meczu z Rumunią najbardziej podobali się "kibice".
Mijała mnie na Jagiellońskiej taka para. Gustowne szaliczki w barwach - nie ośmielę się nazwać - narodowych(?), gustowny makijaż u panienki, całkowity brak skarpetek i wąziutkie spodnie.
Aż było przyjemnie popatrzyć. Choć miałem niejakie wrażenie, że piłka nożna nie była ich najmocniejszą stroną. Laughing Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 6:48, 13 Cze 2017    Temat postu:

Kibice.....
Ludzie....
Na jedno g. wychodzi.
A w mediach hodowanie kultury bakteryjnej (społeczeństwa) trwa w najlepsze:
"Tato, nie chcę jechać nad jezioro, tam będzie NUDNO!"
"Dobrze, wakacje spędzimy w Hula Gula!"
"Fajnie, tam na pewno nie będę się nudził!"
/Wspaniałe połączenie zabawy i oferty edukacyjnej dla całych rodzin w Hula Gula/

Nuda.....
Najczęstsze zajęcie pozbawionej zajęcia hołoty.
No, bo co tu Panie robić, jak nic do roboty ni ma?
Nie bój bidy - czas zorganizują, od dziecka się tobą zajmą, rozrywkę zapewnią i raz na zawsze wyłączą ewentualne (jeżeli takowe w ogóle jeszcze występuje) myślenie.
Kolejne pokolenie kretynów.
Ps.
Widziałem wczoraj sobowtór Pawła Solocha. Identyczny fizys, identyczne okulary, identyczny wyraz...twarzy? Kupował z kumplem papierosy i bułki pod Halą. Cały w farbie - cuś widać malowali/remontowali.
Bardziej mu pasowały wybrudzone robocze łachy, niż Solochowi garnitur.
Cóż - tacy ludzie jakie czasy.
I tak se pomyślałem o dumnej nazwie "Polska wielki projekt".
Czyja i jaka, a właściwie po co?
Właśnie - swego czasu Wałęsę stylizowali na Piłsudskiego.
Piłsudski żadnym tam Valentino czy Żabczyńskim nie był, bo nie musiał.
Był Sobą i miał twarz.
A Wałęsa?
Mocodawców jedynie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 8:39, 13 Cze 2017    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:
Aha'
Sawinion Blank - Ty jaką tam masz ziemię pod ten czy inny szczep? Przecież tam ponoć tylko sosna i piach...... Shocked


Zgadza się. Dlatego jak niemal dobry Pan Bóg załatwiłem moim krzewom winnym ziemię piaszczysto gliniastą, ale żyzną z dodatkiem torfu. Rosną sobie spokojnie od ołudniowej strony,w osłonięte od wiatru, dobrze podlewane, dlatego odwzajemniają się co rok gąsiorkiem.
Jeśli masz takie spokojne miejsce na swojej działce to gorąco polecam tę zabawę. Uprawa winorośli, własna mini winnica to kurde mol super satysfakcja. Trzeba tylko pamiętać o umiejętnym cięciu w odpowiednim czasie. Moje krzaczki są białe, tzw. francuskie rozpiete co 1,5 metra na stalowym drucie więc i roboty mam przy nich więcej, bo białe szczepy są jak na polskie warunki jednak dość delikatne - niczym żabojady . Wink Przycinam je więc zgodnie z zasadami winiarza kiedy odpoczywają, czyli zimą, pamiętając oczywiście o tym, które pędy rodziły a które nie. Wiosną tzreba je ogrzewać aby nie padły. Dlatego tobie radziłbym na początek wino tzw. "altanowe", odporne na mrozy. Super smaczne owoce daje np. niezniszczalna bodaj ruska odmiana "Concorde".Mało roboty a dużo satysfakcji alkoholowej doświadczanej przy okazji w cieniu producenta. Ja mam jakieś podobne (nie wiadomo co to jest), dostałem je kiedyś od szwagierki i ono rodzi mi b. słodkie, sporawe granatowe"granulki". Wino z nich wyprodukowane dobrze uderza w czułe punkty i smakuje niemal tak samo jak mszalne z Kany Galilejskiej (piłem więc wiem). Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 8:48, 13 Cze 2017    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Mnie na meczu z Rumunią najbardziej podobali się "kibice".
Mijała mnie na Jagiellońskiej taka para. Gustowne szaliczki w barwach - nie ośmielę się nazwać - narodowych(?), gustowny makijaż u panienki, całkowity brak skarpetek i wąziutkie spodnie.
Aż było przyjemnie popatrzyć. Choć miałem niejakie wrażenie, że piłka nożna nie była ich najmocniejszą stroną. Laughing Wink


A mnie denerwują dzisiejsi rowerzyści. Kiedyś jeździło się normalnie - jak Bóg przykazał. A teraz rękawiczki, stroje obcisłe jak u płetwonurka, okulary kaski, osłonki na kostki, barki, kolana. Jakby ten rower osiągał jakieś super nadzwyczajne, astronomiczne prędokości, bo napędza go nie człowiek ale cyborg. Ech, dawniej człek się ścigał normalnie. W czapeczkach, a zawodowcy ścigali się bez czapeczek i dobrze było. Podobnie jak ówczesni hokeiści. Od razu można było rozpoznać w transmisji, że to zawodowiec, kiedy facet z rozwianym włosem ładował krążek do siatki. A jak był w kasku i bojaźliwie na bramkę najeżdżał, to wiadomo - amator. Teraz to chyba tylko w boksie pozostał ten podział, że amator walczy w czepku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 11:40, 14 Cze 2017    Temat postu:

Przy okazji poszukiwań nowego DOMU mam wiele mniej lub bardziej przerażającej zabawy.
Pomijam oczywistą oczywistość zadziwień architektoniczno-designerską "kreatywnością" jednego, drugiego czy n-tego chama z dostępem do pieniędzy.
Pomijam koszmarne niedopasowanie kolorów, kształtów i (Panie Boże, wybacz użycie tego słowa) stylu.
Pomijam sadystyczne mordowanie jakichkolwiek śladów ergonomii.
Pomijam "salony", "gabinety", "pokoje kąpielowe" i "pokoje gościnne" (chamy polubiły się z wielkopańska "gościć"), bowiem to tylko realizacja chamskich skojarzeń i marzeń związanych z "pańskim" życiem, podglądanym w różnych "Dynastiach", "Harlequinach", "Połanieckich" i wszelkich mutacjach Wzrostu i upadku Rudeckiej Stefci czy innego Artura Łuji.
Bawią mnie pośrednicy obrotu nieruchomościami. Mniej lub bardziej z metra cięci, za to zawsze z twardą podkładką pod ichnią tabula rasa i długopisem gotowym do zapisania pragnień i potrzeb drogiego Klijenta.
Piszą tam ch.. wi co, co i tak nie ma najmniejszego znaczenia, bo są zorientowani na przeciętnego zachwyconego wizją nowego lokum matołka, a uwagi czy sugestie moje i LP (o ile jesteśmy akurat na danej wizji lokalnej razem) nie mają dla nich specjalnego znaczenia, bo nie są w stanie ich zrozumieć.
Wczoraj jedna pani pośrednik (wiele ciepłych słów od zadowolonych klientów, 10-letnia kariera w HR TPSA, profesjonalizm, inteligencja i hajlajf wogle) zaproponowała mi przejażdżkę po moich dotychczasowych peregrynacjach, bo chce "spojrzeć moimi oczyma", "zrozumieć, co dla nas jest ważne" i "mieć całkowitą pewność, czego ma szukać".
Ok, czemu nie?
Pokazałem dwie, trzy lokalizacje, wyłuszczyłem na przykładach "za" i wykluczające "przeciw" i podjechałem z panią do szkoły po młodszą córkę, bo "to tylko moment" i "po co dziecko ma jechać autobusem, skoro może samochodem", córka była głodna i pani wpadła jeszcze na trochę do mieszkania, by podgrzać jej kurczaka z ryżem. Przy okazji dowiedziałem się, że starsza córka chodzi do gimnazjum i przez moment pomyślałem ciepło o kobiecie, która musi łączyć życie zawodowe z samotnym wychowaniem dwóch córek. Za chwilę przejeżdżaliśmy koło miejskiej pływalni w Łomiankach i pani zaczęła zastanawiać się, "czy dziś jest wtorek, czy środa", bo "może już są wywieszone listy dzieci przyjętych do klasy pływackiej". Lista była, ale pani nie miała odpowiedniego kodu do odczytania wyników (postemp i cyfryzacja!!!), toteż zaczęła wydzwaniać do męża (czyli nie jest samotna), bo ten ów kod miał.
Ale miał przede wszystkim zajęty telefon, a moja sympatia do pani zaczęła się jakoś tak kurczyć czy cuś w tym rodzaju.
Potem pani pokazała mi dwie fajne bryły domków (trzeci środkowy sprzedany) w stanie deweloperskim (budowane przez ponoć najlepszego murarza w Łomiankach) na totalnych peryferiach z prądem, gazem i ujęciem własnej wody jedynie - bez drogi utwardzonej, bez garażu, bez wody miejskiej, kanalizacji i bez sensu w ogóle, a ja zobaczywszy na szlichcie balkonu rysę zacząłem w niej wiercić podeszwą lekkiego mokasyna i zaczął się delikatnie sypać tańszy od cementu piach. A pani dalej o "urokach lokalizacji", łatwości ustalenia z przyszłymi sąsiadami (ogólnie z 8-10 osób) partycypacji finansowych w utwardzaniu drogi i jej oświetlenia i o innych idiotyzmach.
Potem pani nagle zaczęła już nie mieć czasu, a w ogóle to dzień wcześniej na minutę-dwie przerwała rozmowę telefoniczną by wznieść toast (???), bo "mają w biurze taki zwyczaj zaczynać tydzień od szampana, bo wtedy wszystko idzie lepiej".
Wczoraj wieczorem dzwoniłem do pani i powiedziałem, że "owszem bryły dwu domków mi się spodobały, ale nie w tej lokalizacji i nie przy braku infrastruktury", pani na to, że wydaje jej się, że "się zaprzyjaźniliśmy, bo działamy na takich samych falach" (sic!!!), ja jej na to, że istotnie jej się wydaje, a poza tym najwyżej mogę zaakceptować jej fachowość i profesjonalizm.
Pani dołączyła do setek poznanych ludzi w moim życiu, którym (w kwestii tych fal czy innej "chemii") się jedynie wydawało, a mnie utwierdzało w coraz silniejszym przekonaniu, że ludzie to generalnie stado głupich i zadufanych w sobie cymbałów.
Dziś do niej zadzwonię i grzecznie podziękuję z jej dalszych usług, czego powodów i tak się nie domyśli, a tym bardziej nie zrozumie i co nie będzie w świetle doskonałych opinii uszczęśliwionych przez nią klientów miało dla niej jakiegokolwiek znaczenia.
Nadal będzie zadowoloną z siebie kretynką otoczoną zaufaniem i podziwem jeszcze głupszych od niej idiotów.
Miało być o nieruchomościach, a wyszła socjologia w czystej postaci. Wink


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Śro 11:50, 14 Cze 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 16:34, 14 Cze 2017    Temat postu:

Komunikat z frontu.

Roboty wykonane w 50%, a pieniądze wydane w 100%.
Znacie taką bajkę? Crying or Very sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:31, 14 Cze 2017    Temat postu:

To nie je-bajka, to życie.
Kosztorys tworzymy z zapasem, a nie z pobożnych życzeń.
Choć 50% to istotnie duże niedoszacowanie - może po drodze zaszły te, no jak im tam - nieprzewidywane obiektywne trudności?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 22:08, 14 Cze 2017    Temat postu:

No może trochę przesadziłem. Laughing

Aż TAK źle nie jest. Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 22:43, 14 Cze 2017    Temat postu:

A sąsiad się kłania? Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 22:46, 14 Cze 2017    Temat postu:

Jeszcze nie skończył. Został przedpokój. Tylko zrobiliśmy kilka tygodni przerwy na skończenie garderoby i rozebranie starej szafy z przedpokoju.
Po 26 czerwca ciąg dalszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 22:52, 14 Cze 2017    Temat postu:

"Jeszcze nie skończył".
Sąsiad??????
A on w ogóle kiedykolwiek zaczął???????
Chyba że zamiast niego zamieszkał pan Wojtek???? Laughing Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 6:17, 15 Cze 2017    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Komunikat z frontu.

Roboty wykonane w 50%, a pieniądze wydane w 100%.
Znacie taką bajkę? Crying or Very sad


Odkąd pamiętam ciągle CUŚ remontujesz albo przerabiasz!
Tworzysz apartament czy swoistą REZYDENCJĘ??? Very Happy Wink

P.S. Widzę że "BIDNY" Tomasz pozazdrościł i TYŻ "szarpnie się" na co najmniej "dworek" albo inszy "pałacyk" pod STOLYCĄ z obszernym folwarkiem!
Powodzenia Panowie!


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Czw 6:26, 15 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 10:29, 15 Cze 2017    Temat postu:

Ja napiszę że znam doskonale tę bajkę. W domu robię prawie wszystko sam (oprócz b. poważnych prac stolarskich czy elektrycznych, np. siła itd.), więc wiem ile takie naprawy czasu zajmują, ile trudu kosztują oraz przy okazji nerwów. Znam ten ból - wyliczasz, planujesz a tu...ceny poskoczyły.

Ps.

Nienawidzę składania szaf, tak więc doceniam....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 11:34, 15 Cze 2017    Temat postu:

Na nic się nie szarpnie, bo zastaw się, a postaw się obce LP i mnie.
Po prostu przeniesiemy się nieco dalej, choćby na Bielany.
Przy okazji powiększymy sobie nieco metraż działki i domu, bo tam z reguły dużo taniej niż na Żuliborzu.
Mnie już się Żuliburz przejadł, bo zapluskwiony nad wyraz i nie muszę (nie chcę) miejscem zamieszkania nikomu niczego udowadniać. Mogę mieszkać choćby na głuchej wsi, ale z niedalekim sklepikiem i pobliskim lekarzem, aptekarzem i komendantem policji.
Trzech do brydża wystarczy, proboszcz raz na pół roku do spowiedzi. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 11:43, 15 Cze 2017    Temat postu:

Margo napisał:
Znam ten ból - wyliczasz, planujesz a tu...ceny poskoczyły.



Nawet jeśli z dnia na dzień (czarny czwartek domowej papraniny Wink ), to i tak masz czas i własny rozum na skorygowanie planów w stosunku do możliwości. Żyjemy tu, gdzie żyjemy i zdajemy sobie sprawę, że nie ma u nas pory deszczowej czy burz piaskowych , ale to nie znaczy, że możemy założyć prawdopodobieństwo wystąpienia miesiąca czy dwu bez na przykład opadów.
Podchodzimy realnie, a nie życzeniowo i to cała filozofia.
Reszta to tylko niedowład organizacyjny i nic ponadto.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 12:48, 15 Cze 2017    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:
Margo napisał:
Znam ten ból - wyliczasz, planujesz a tu...ceny poskoczyły.



Nawet jeśli z dnia na dzień (czarny czwartek domowej papraniny Wink ), to i tak masz czas i własny rozum na skorygowanie planów w stosunku do możliwości. Żyjemy tu, gdzie żyjemy i zdajemy sobie sprawę, że nie ma u nas pory deszczowej czy burz piaskowych , ale to nie znaczy, że możemy założyć prawdopodobieństwo wystąpienia miesiąca czy dwu bez na przykład opadów.
Podchodzimy realnie, a nie życzeniowo i to cała filozofia.
Reszta to tylko niedowład organizacyjny i nic ponadto.



Tak....czas tego brakuje najbardziej. dzis takie święto, a ja słomiany wdowiec w tunel pójdę. No i przed chwila namierzyłem kolejnego gada w stawie. To juz trzeci. Ech..poleżałby człowiek...Jak cos naspadam to już ze smartfona, coby było poręcznie Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 12:53, 15 Cze 2017    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:
Na nic się nie szarpnie, bo zastaw się, a postaw się obce LP i mnie.
Po prostu przeniesiemy się nieco dalej, choćby na Bielany.
Przy okazji powiększymy sobie nieco metraż działki i domu, bo tam z reguły dużo taniej niż na Żuliborzu.
Mnie już się Żuliburz przejadł, bo zapluskwiony nad wyraz i nie muszę (nie chcę) miejscem zamieszkania nikomu niczego udowadniać. Mogę mieszkać choćby na głuchej wsi, ale z niedalekim sklepikiem i pobliskim lekarzem, aptekarzem i komendantem policji.
Trzech do brydża wystarczy, proboszcz raz na pół roku do spowiedzi. Wink


A wiesz ilu powiedzmy żoliborzan kupiło sobie działki np. pod Kockiem? mas. Ty wiesz, ze tam duży w miarę, fajowy dom (czywiście nie nowoczesny) trafisz za naprawdę nieduże pieniądze? Np. ja kiedyś znalazłęem 2500 m 2. Dom ok. 200 m. + łazienka, co. za marne 180 tyś, ale cóż z tego, skoro roboty tam brak? Tak więc, nie na stałe, ale na lato warszawiacy tam kupują i słuchaja później skowronka wiosną a słowika nocami. Pozdro.


Ps. Admin mi sie nie popisał na Salonie. Ja o rybie on o krowie. Ale SG1 i 1/2 jest Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CELYNA T.
Bywalec



Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 13:37, 15 Cze 2017    Temat postu:

w d...ch sie wam poprzewracało!
jak tyle lat przegrywali....żle, jak wygrywają...żle
bo powinni wygrywać ładnie! co za bzdura
rzadko kiedy da się grać ładnie, ważne aby skutecznie

nie ma to jak kilku dziadów malkontentów Twisted Evil

wkurzają mnie komenty pod fotkami lewandowskich, zazdrości i wypomina im już wszystko, za drogi wózek, za szczupła matka po porodzie, auto Lewego.....
przypuszczam ze to takie same dziady wypisują, nie umiejące kopnąć piłki z powodu wiszącego bebecha
a cieszyć się nimi, do kn! /znaczy Lewymi, nie bebechami/

dzień dobry zresztą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 14:45, 15 Cze 2017    Temat postu:

Margo, kupujesz w centralnej Polsce potężną rezydencję w pełni wyposażoną, z basenem i kortem tenisowym za grubo poniżej milion złotych.
Kto tam może mieszkać?
Wolny całkiem zawód (pisarz) lub reprezentant najfajniejszego zawodu na świecie - wyjmowania pieniędzy z muru czyli rentier.
I takiemu rympał, czy coś dokądś skądś dojeżdża.
On się nie musi nigdzie spieszyć - jest wolnym i szczęśliwym człowiekiem.
Ale takich jest mało, to i chałupy puste za pół darmo stoją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 15:34, 15 Cze 2017    Temat postu:

Fakt ale nie dl końca.
Kiedyś trafiłem na Maję w ogrodzie. No i tam był taki wolnego zawodu blacharz samochodowy. Dzisiaj właściciel jakiejś fabryki. I on gadał tej Mai jak on to obrabia cały ten swój dobrostan a w tle widać było stada fornali. Wiesz jak to u nas było z tymi szczęśliwymi. To jest to co napisał lutnia do takiego jednego na Salonie. A tamten pyta " my się znamy?" To ja mu na to: pewnie tak, bo napisał o tobie prawdę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 16:17, 15 Cze 2017    Temat postu:

Cuś nie do końca Cię zrozumiałem poza tym, że deklarujesz się jako przeciwnik pracy nakładczej Laughing Laughing Laughing
Ps.
Jeden najmuje fornala, drugi sam ....dala. Z nudów na ogół.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 16:24, 15 Cze 2017    Temat postu:

CELYNA T. napisał:
dzień dobry zresztą


Dzień dobry.
A już myślałem, że nie przybędzie nam żaden nowy uczestnik.

A może to jaskółka... Rolling Eyes Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 17:09, 15 Cze 2017    Temat postu:

Bardziej kiwi lub dodo.
Nie wiem o co chodzi z tym Lewandowskim, bo ja na chłopaka pół złego słowa nawet nie napisałem, a nawet jego twarzom lekramowany Hujwie sobie zakupiłem (super!) co do szczupłej jego żony po porodzie - tak być powinno, bo w końcu rodziła kobieta, a nie krowa czy inna maciora (choć Lewandowskiej za parcie na kamerę i media nie lubię) - jedyne, co do niego mam, to żeby się w tym Bayernie nie kisił dłużej, bo nawet (nie mówiąc o Realu) już lepiej do Barcelony.
A to, że zazdroszczą to normalne, gdyż ludzie z reguły to kurwy.
Właśnie: Jolanty niebawem.
Wczoraj wracam do domu wieczorkiem i patrzę z wypasionego BMW serii 5 wyłazi jakiś fiut starszy z naręczem kwiecia w marynarce brązowawej pomiętej, spodniach granatowych obcisłych i butach brązowych a obok niego świnia półtorej metra wzrostu z rozpuszczonym włosem blond, spodniach w kwiatki, płaszczu granatowym i tenisówkach schodzonych na łydkach od szaflika (bo stół by się obraził) i z torebką złotą w łapie jednej (w drugiej papierowa z gościńcem jakim), której nawet ta była "narzeczona" Kaczora by pod uwagę nie wzięła. Idzie to panopticum potworne i lezie vis a vis mnie do Jolanty stomatolożki, która "w Ameryce zawodu się uczyła", a tak po prawdzie to wsiura spod Zambrowa w Hameryce czy innych Milłokach rodzinę miała, to i tam na lat kilka pojechała i w zębach tamtejszych ku nauce dłubała, a tam (vis a vis mnie znaczy) radość, bo to widać (ten stary i ta świnia) przyjaciele najmilejsi.
Ostatnio Sławek - człek od ogrodów odmówił LP oprysku drzew, bo on najpierw zaczął u Pani Joli, a ta dała mu dużo klientek dentystek i zabroniła robić komukolwiek innemu po sąsiedzku, bo mu te dentystki odbierze.
I ten sprostytuowany ogrodnik tylko u Joli ogródek robi, bo się boi.
A ja go pytam, czy pamięta u kogo zawodu się uczył - on, że u Pana Jurka.
A ja z (Panem) Jurkiem znam się od dziecka i żaden Sławek LP ni mnie potrzebny nie jest, ale niesmak pozostał.
Ps.
Gdzieś koło północy się kurwy po Jolanty głośno żegnały, mnie tam rybka - niech ich wszystkich szlag, ja już tu prawie nie mieszkam.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Czw 17:11, 15 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CELYNA T.
Bywalec



Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 17:37, 15 Cze 2017    Temat postu:

Gargangruel napisał:


Dzień dobry.
A już myślałem, że nie przybędzie nam żaden nowy uczestnik.

A może to jaskółka... Rolling Eyes Question
może i jaskółka, byle nie uwięziona Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CELYNA T.
Bywalec



Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:16, 15 Cze 2017    Temat postu:

trudno powiedziec czy to lewandowska ma parcie na szkło, czy szklo na nią
niewatpliwie oboje są już dobrej klasy marką, oboje ładni, naturalni i utalentowani
jeśli ich kochani rodacy nie zadziobią....to zajdą daleko, kibicuję im


i oczywiscie calej naszej druzynie, no może poza milikiem, ale może chlop sie poprawi Laughing


Ostatnio zmieniony przez CELYNA T. dnia Czw 18:18, 15 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:36, 15 Cze 2017    Temat postu:

Próbowałem dziś dotrzeć do swojej notki na LR. NIMA takowej!
Hitlerowski Axel skosował portal! A przecież istnieje tzw. "chmura", bezkarne opluwanie Polski i polskości nie może ujść bezkarnie.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 21:15, 15 Cze 2017    Temat postu:

Jerzy!
Pod podanym linkiem znajduje się kopia LR. Póki co dostępna.
Tam sobie poszukaj.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 21:18, 15 Cze 2017    Temat postu:

I jeszcze jedno. To nie hitlerowski Axel tylko Infor skasował zarówno Hydepark w dzienniku jak i LR.
Choć - możliwe - Infor też jest niemiecki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 21:23, 15 Cze 2017    Temat postu:

Bezwzględnym i drapieżnym łowcom Złotek Kapituła - dla ułatwienia - przypomina, że czerwcowy wpis numer 399 będzie wpisem numer 40000.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:04, 16 Cze 2017    Temat postu:

Piotr Zaremba raz po raz się dziwuje i z tego zdziwienia coraz bardziej zadziwionym się zdaje.
Bidny chłop, myślał że wokół nie tylko bydło, ale też przyjemni ludzie.
Panie Zaremba kochany - tam, gdzie w grę wchodzi walka jakiejkolwiek wiary z niewiarą, walka idiotycznego dogmatu z antydogmatycznym idiotyzmem, tam gdzie każdy skłonny do po- i nauczania mądrości wszelakich - tam nie masz ludzi wolnych ni przyzwoitych.
Tam masz mniejszych lub większych bęcwałów, dla których (z reguły wbrew temu, co usiłują wmówić) ideologia ma dużo większe znaczenie niż człowiek, który jako taki dla nich jest niczym, ot tworzywem do wytresowania na taką czy inną modłę, przedmiotem do odmóżdżenia i głupiego gdakania jak inni.
Nic dziwnego, że na Zarembie "prawicowi" czytelnicy psy wieszają i o żydowskie korzenie oskarżają, bowiem Pan Piotr Zaremba ośmiela się myśleć i zadawać pytania, a to grzech najbardziej główny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 22:19, 16 Cze 2017    Temat postu:

No i młodzież dała dupy.
To wątek piłkarski, nie żadne igraszki młodych homoseksualistów.
Słowacy byli lepsi w każdym elemencie gry, począwszy od braku bramkarza-parodysty.
Słabe to nasze szkolenie młodzieży, słabe wprowadzanie w realia i schematy dorosłej piłki.
Tragiczna taktyka i wyszkolenie techniczne.
Panie Lewandowski, Pan idź do tego Realu - masz Pan szansę zaistnieć w najlepszej drużynie świata (mógł Brychczy, ale wiadomo komuna głęboka), bo jak Pan nie pójdziesz, to nikt już nie pójdzie, bowiem przez następne pięćdziesiąt lat nie będziemy mieli nowego Kiciego ani Lewego, tylko samych lewusów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Sob 10:33, 17 Cze 2017    Temat postu:

O, to dobrze że nie oglądałem, bo bym się zezłościł. Serio było tak źle? Nie mam czasu zresztą na piłkę dlatego zapytam: z kim będzie kolejny mecz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CELYNA T.
Bywalec



Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:36, 17 Cze 2017    Temat postu:

serio było żle, żenada
żadnego wyszkolenia, kopanina jak na wiejskim weselu
tzn. mówię o naszych

następny mecz ze Szwedami, poniedziałek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CELYNA T.
Bywalec



Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:38, 17 Cze 2017    Temat postu:

ps. jak można nie mieć czasu na piłkę? Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CELYNA T.
Bywalec



Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:39, 17 Cze 2017    Temat postu:

Ronaldo odchodzi z Realu? ale numer
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 16:54, 17 Cze 2017    Temat postu:

W Londynie pożar w komunalnym wysokościowcu i afera z premier May w roli głównej.
Oszczędność - wszędzie i zawsze (chyba, że budowane cokolwiek przez normalnego człowieka dla siebie) grała główna rolę.
I grać będzie, bo wszędzie rządzi zysk.
Bo człek to z reguły cham, dla którego mieć = być.
Wynika to z genetycznej bidy, nędzy i upokorzenia niedostępności dóbr i środków.
Pożar tu, pożar tam, katastrofa tu, katastrofa tam - nie ma pandemii, nie ma klęsk głodu, a zwykłych ludzi jest za dużo, więc pożarom czy katastrofom się nie ma co dziwić.
Niedługo będą na łeb sobie włazić i niekoniecznie mieć żółty czy szary kolor skóry.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CELYNA T.
Bywalec



Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 18:35, 17 Cze 2017    Temat postu:

...mimo to Quinn właśnie hucznie obchodzi urodziny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 210, 211, 212 ... 237, 238, 239  Następny
Strona 211 z 239

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin