Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Klubo-kawiarnia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 193, 194, 195 ... 237, 238, 239  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 17:20, 26 Lis 2016    Temat postu:

Skuteczność i inne takie na "sku".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Bywalec



Dołączył: 10 Mar 2013
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 0:24, 27 Lis 2016    Temat postu:

Gargangruel napisał:


Ja już od dawna mało piszę. Na salonie 24 nie napisałem nic od kilku miesięcy.
Jakoś mi trudno się zmobilizować.


O, a ja z dwa dni temu od dość dawna zajrzałem do salonu, rzuciłem okiem i nawet trafiłem na notkę o skazanej! RRK, Renacie. Haha Laughing Trzeba mieć szczęście.
[link widoczny dla zalogowanych]


Cytat:
A thor, który "ciągnął" Gargangruelandię od dość dawna, zachorował chyba .


Chyba tak (sorry, wyrywam trochę z kontekstu). Jednak potrzeba matką wynalazków. Wink

P.S. A pamięć zawodna jest, ale szybko się naprawia. Po trzech poprawkach w poście cytuję Ciebie jak chciałem, a nie Ty mnie. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Bywalec



Dołączył: 10 Mar 2013
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 0:30, 27 Lis 2016    Temat postu:

A ja sobie oglądam sobie ostatnio serial. Znów?
No nie znów i to nie jest dobra rekomendacja.
A rekomendacja jest taka, że pilot serialu mnie za... co? Zaciekawił, zastanowił, zaintrygował.
Oglądam Westworld - polecam obejrzenie pilota, gdzie rysuje się sens. Każdy sam stwierdzi czy warto dalej.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 0:39, 27 Lis 2016    Temat postu:

Oglądałem kiedyś "Świat Dzikiego Zachodu" i nie bardzo mi się spodobał. Może serial jest lepszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Bywalec



Dołączył: 10 Mar 2013
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 15:48, 27 Lis 2016    Temat postu:

Nie znam filmu, ale serial mnie ciekawi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 20:28, 27 Lis 2016    Temat postu:

Przeczytałeś sobie o czym jest film?
Serial może być faktycznie ciekawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 21:16, 27 Lis 2016    Temat postu:

Bardzo jestem ciekawy czy prof. Gliński zrobił efektowne seppuku, czy raczej szykuje się jakaś zmiana?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 23:36, 27 Lis 2016    Temat postu:

Zrobił seppuku - w "Wiadomościach".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 23:51, 27 Lis 2016    Temat postu:

No właśnie nie jestem pewny czy to seppuku czy jakaś strategia.
Chociaż już drugi raz traci zimną krew na wizji. Moim zdaniem to efekt "profesorski". Z nikim się nie musiał kłócić przez ostatnie ...naście lat i nie ma wprawy.
Zatchnął się z oburzenia i eksplodował.
Czyli polityk z niego jak z koziej dupy trąba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 0:15, 28 Lis 2016    Temat postu:

Nie zauważyłam, że napisałeś w czasie przeszłym o seppuku, a widzę, że oglądałeś wywiad z panem ministrem.
Uważam, że się pogrążył. Nawiasem mówiąc od początku go nie lubię. Miał rację jego brat...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 10:11, 28 Lis 2016    Temat postu:

Akurat na temat Glińskiego mam inne zdanie, ale jedno przyznaję, że polityk z niego żaden.
Natomiast ma całkowitą rację, że nagonka w Telewizji i niektórych "prawicowych" mediach na temat fundacji jest czystą propagandą i "szczujnią" nie gorszą niż potrafią w GW.
To co "ujawnia" i "donosi" telewizja i "grupa Karnowskich", to jest typowa bolszewicka nagonka na kułaków albo na badylarzy.
Pamiętasz przecież Elu.
Ja do dzisiaj kiedy słyszę coś o Tito, natychmiast wyświetla mi się gdzieś w tyle głowy - łańcuchowy pies imperializmu.

Nie tak powinna wyglądać telewizja publiczna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:01, 28 Lis 2016    Temat postu:

Mieliśmy pretensje do mediów, że przez zbytnią pobłażliwość psują władzę, teraz gdy próbują nie chować grzeszków władzy pod sukno też mamy pretensje, że szczują.
To nie jest żadna nagonka, po prostu Gliński wyrwał się z gotowością do przeprosin, dostał po uszach i to od swoich wyborców przede wszystkim, potem poszedł się tłumaczyć do tv i totalnie przerąbał sprawę.
A fundacje? Zostawić dotacje dla kilku i ostro patrzeć na ręce, reszta niech sobie radzi sama.
Narodowe Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego jest też potrzebne jak dziura w moście. Jeszcze jedna instytucja złożona z synekur dla czyichś córek i żon.
Obywatelskość rozwija się prawidłowo nie przez mnożenie pasożytów, ale wtedy, gdy działania rządu są poddane ocenie tych, którym mają służyć. Zaś dobroczynność powinna płynąć z serca i przekonania, a nie być dystrybuowana odgórnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 16:37, 28 Lis 2016    Temat postu:

Prezentujesz Elu zdrową, obywatelską niewiedzę na temat sektora organizacji pozarządowych.
Nie zastanowiło Cię, że mowa jest tylko o fundacjach? A co ze stowarzyszeniami, też pozamykać? A te organizacje paramilitarne szkolące młodych patriotów to za czyje pieniądze mają działać?
Nasze? Zrzucimy się?
Czy mają dalej ledwo dychać, podczas gdy lewactwo zawsze dostanie pieniądze od Sorosów, choćby i w reklamówkach.
NIE MA prawicowych Sorosów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 17:37, 28 Lis 2016    Temat postu:

Być może. Temat fundacji od niedawna zaczął mnie bardziej interesować. I wyraźnie powiedziałam, że chodzi mi nie o likwidację ich wszystkich, ale o niedotowanie (poza niektórymi).
Ale fakt, że dotujemy te pożyteczne i potrzebne, nie może oznaczać, że jakieś twory o bliżej nie znanym profilu jak np. Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności ma być wspierana z naszych kieszeni. Bo chyba powinniśmy wiedzieć na co idą nasze podatki. A może ja nie chcę utrwalania efektów transformacji (na czymkolwiek miałyby one polegać)?
Niepokojące jest poza tym pączkowanie tych instytucji.
Oto mamy Forum Inicjatyw Pozarządowych i zaraz powstaje Stowarzyszenie na rzecz Forum Inicjatyw Rządowych.
Organizacje Pozarządowe pączkują w Ogólnopolską Federację Organizacji Pozarządowych.
Mamy filantropię i koniecznie musimy powołać Akademię Rozwoju Filantropii - ki diabeł?
Ludzie mają wielkie serca i dla chorego dziecka potrafią w tydzień zebrać półtora miliona - bez Akademii!
Pakowanie obcych pieniędzy w polską politykę też mi się nie podoba. Nie podoba mi się, gdy jakiś czerwony gnojek, sprowadzający Antifę na narodowe święto mówi, że Kaczyński może mu skoczyć, bo on jest finansowany z zagranicy. Nie wątpię, że nie jest jedyny.
Wystarczy porządniej sypnąć groszem RASiom, KODom, Krytykom i innym i wypowiedzenie wojny nie będzie konieczne.
Millerowi do dziś wypominają moskiewskie pieniądze. Te inne lepsze?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 18:19, 28 Lis 2016    Temat postu:

Nie da się zapobiec finansowaniu z zagranicy. Jak napisałem, nawet w reklamówkach przywiozą albo emeryci i studenci zrobią darowizny.
Niestety, ale tak finansowana jest tylko jedna strona. Druga strona czyli umownie "nasza" nie ma bogatych wujków zagranicą ani nie może liczyć na hojność rodaków, bo rodacy biedni, a i obyczaju nie ma.
Zupełnie oddzielną sprawą są działania charytatywne, ale nie o nie tu chodzi.
Dlatego trzeba znaleźć sposób na finansowanie "naszych" przez państwo.
Ale ten sposób mogą wykorzystać również "ci inni".
Dlatego tak ważne jest stworzenie systemu dystrybucji i kontroli.
A stworzenie tego systemu było blokowane od początku przez "pewne kręgi" w sferach rządowych.
Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi pewnie o pieniądze. Wydaje się, że zaczęła się ostra walka o to, kto ma na tych pieniądzach trzymać rękę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 8:51, 29 Lis 2016    Temat postu:

Curka Omnipotencja napisał:

1) Chyba wiem. Mam Mamę o 20 lat młodszą od Twojej i obserwuję juź pierwsze objawy tego, o czym tu napisałam.
2) Bo masz nieczyste sumienie - trochę. 92-latki nie mają sił i nerwów być stroną w jakimkolwiek konflikcie. Chcą w spokoju dożywać swoich dni i cieszyć się z przejawów miłości synowskiej, sympatii bliźnich i wszelkiej ludzkiej pomocy. Zwracać się do szanownej nestorki: Proszę Pani, a ona... jest trochę nie na miejscu.


Droga Curko - Twoje słowa są doskonałym przykładem powszechnego na tut. Forum sposobu postrzegania rzeczywistości: wiem 25 czy tam jakieś 40%, znaczy wiem wszystko!
Istotnie - "chyba" prawda, Droga Curko - moja Mama (bez wstydu, Panie GGG - Matula NIEKONIECZNIE z Krasulą na przykład kojarzyć się musi, to tylko kwestia poruszonego powyżej postrzegania rzeczywistości i wyciągania bzdurnych wniosków) w wieku Twojej łaziła dwa razy w roku po górach, biegała po wystawach, muzeach, lubiła alkohol i do tego zgubnie paliła papierosy. Owszem - wnuk i rodzina tak, ale to nie była podstawa Jej życia.
Nie twierdzę, że moja Matula jest reprezentatywna i na podstawie jej zachowania sprzed 20 lat niczego (nawet "chyba") nie stwierdzam, bo ludzie są różni.
Bardzo różni.
Nie twierdzę, że Ty z opisem Twojej Mamy nie masz racji, z pewnością tak, ale racja być może dotyczy bliskiego Ci środowiska i typowych dla niego wzorców zachowań.
Nie wiem, nie znam się i znać nie potrzebuję.
Nie rozumiem Twoich sugestii dot. "mojego nieczystego sumienia. trochę"....???
Moja Mama ma siły i nerwy.
I na dodatek nieco rozumu.
Kuzynka napisała Jej głupawy list, ponieważ Mama nie odbiera od niej telefonów.
Mama odpowiedziała listem z treścią adekwatną do jej plugawej hipokryzji i głupoty. Przypomniała, jak ona "zajmowała się" własną matką.
Powiedziała mi po przeczytaniu listu, że "pójdzie jej w kapcie albo szlag ją całkiem trafi".
Niech.

Co do Legii.
Uczy się od lepszych i znacznie bogatszych.
Oby nauka nie poszła w las, a i od Legii już się u nas chyba uczą.

Co do Glińskiego.
Facet sprawia wrażenie typowego fiuta, któremu "trafiła się" dużo młodsza żona i kompletnie nie wie, co w tej sytuacji ma robić.. Cuś jak Dorn itp.
Poza tym - na grzyby, ani na stadion z nim bym nie poszedł. Na koncert, ani do biblioteki pewnie też.
To do czego taki Gliński w sumie jest? Na czym polega jego "mądrość"?
"Gliński wielkim wicepremierem jest" jak Słowacki u Gombrowicza?
Czy on może rzeczywiście znać się na społeczeństwie?
Na ludziach - dokładnie???
Pusty śmiech jedynie.
Poza Macierewiczem i momentami Kaczyńskim to tam w tym PiSie nie ma nikogo.
Mniej lub lepiej wykształceni prości ludzie, bez horyzontów, bez błysków niestety.

Wypowiedź premiera Glińskiego w TV ma cuś wspólnego z odporem postawionym przez GGG Babie Szanownej.
Zwykły "konflikt interesów" i przy okazji wyciąganie kardynalnych wniosków na podstawie znajomości jedynie wycinka stowarzyszeniowo - fundacyjnej rzeczywistości.
Baba nie wie o NGO itp nic, Andrzej wszystko, bo Jego syn spędził w czymś takim dobrych lat kilka.
I tak cały czas jak nie Jedno, to Drugie lub Trzecie. Czwarte spać przez "stolycę nie może", ale nie zastanowił się, że ta obecna "stolyca" to efekt fuckin' wieloletniej powojennej migracji chamstwa,nie tylko zza Buga, niestety.
A wystarczy ze łba zdjąć klapki i tak się rozejrzeć dookoła.
Może coś wbrew utartym stereotypom się z czasem zauważy?

Ps.
Na Happy New Year jeszcze przyjdzie czas.
Very Happy [/i]


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Wto 8:52, 29 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 12:08, 29 Lis 2016    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:

Wypowiedź premiera Glińskiego w TV ma cuś wspólnego z odporem postawionym przez GGG Babie Szanownej.
Zwykły "konflikt interesów" i przy okazji wyciąganie kardynalnych wniosków na podstawie znajomości jedynie wycinka stowarzyszeniowo - fundacyjnej rzeczywistości.
Baba nie wie o NGO itp nic, Andrzej wszystko, bo Jego syn spędził w czymś takim dobrych lat kilka.


Na początek "konflikt interesów".
Tylko ktoś kto nie wie jak odbywa się "rozdawanie" grantów może uważać, że istnieje konflikt interesów w przypadku ministra Glińskiego i jego żony.
Minister nie ma NIC wspólnego z procesem konkursów grantowych. Granty dostają przeważnie ci, którzy wiedzą jak pisać wnioski o granty. Czy to źle, czy dobrze, nie jest w tej chwili istotne.
Oczywiście komisja konkursowa może wiedzieć, kto pracuje w organizacji występującej o grant i dawanie "swoim" albo "zaprzyjaźnionym" jak najbardziej ma miejsce. Działa to w KAŻDYM przypadku, ale FORMALNIE wszystko musi się zgadzać ze standardami. Nie słyszałem o grantach dawanych całkowicie "na rympał", bo ślad tego pozostaje w papierach.
Co do epatowania kwotą 50 tys., która dla "zwykłego" odbiorcy jest gigantyczna i tak to miało w przekazie propagitkowym zadziałać, jest to "zaledwie" kilka konferencji prasowych albo 2 publikacje.
Zresztą w KAŻDYM wniosku kwota na wynagrodzenia jest wyspecyfikowana i nie może przekroczyć określonego pułapu. Dlatego te wszystkie "ujawnione" procenty wynagrodzeń w budżecie danej fundacji, to pic na wodę i fotomontaż dla naiwnych.
Zło tkwi gdzie indziej i długo by o tym pisać.

A teraz co do syna. Pracuje w 3 Sektorze "od zawsze". Stad i moja, trochę większa niż przeciętna, wiedza o tym obszarze działalności ludzkiej.
Zamiast NGO lepiej używać określenia 3 Sektor, bo ono lepiej obrazuje o co chodzi.
Krótko mówiąc - można pracować w budżetówce, można prowadzić własny biznes albo pracować u kogoś w jego biznesie albo można być w 3 Sektorze. Nie jest to biznes ale nie jest to też urząd.
Sam jestem ciekaw ILU ludzi wyjechałoby z Polski, gdyby zlikwidowano ten sektor albo ograniczono go jedynie do działalności charytatywnej albo wolontariatu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 12:28, 29 Lis 2016    Temat postu:

No dobra, pożartowaliśmy sobie z charakteryzujących uczestników tut. Forum pustego naparstka przywar i pełnego wiadra cnót wszelakich.
Teraz poważniej.
Dziadkiem będącym włączam czasem Benkowi telewizję.
Dla dzieci, znaczy.
Pisałem już, ze z kilkunastu programów dla dzieci ledwie kilka (ale też nie całkiem, bo tu tylko Babytv jest w 100% ok) jest pozbawionych chamstwa, knajactwa i agresji. Pozbawionych młodocianych otłuszczonych negrów, wyranżerowanych księżniczek i aspirujących do miana plejboi niegrzecznych i przemądrzałych gówniarzy. Pozbawionych skrzeczących i bijących się potworków, transformersów i innej hałastry.
Nie pozbawionych reklam, niestety.
Pomijam fakt reklamowania na kanałach dziecięcych artykułów dla debilnych matek, bo tym 24/dobę trza wciskać co zrobić/kupić, by być piękną, młodą i w ogóle cool.
Mam na myśli reklamy zabawek i gier dla dzieci.
Zabawki dla dziewczynek to standardzik: odcienie różu, fioletu i seledynu które doskonale harmonizują z ideą zabawek, mających (celowo?) pomóc w wychowaniu ich na młode prostytutki tudzież idiotki w najlepszym wypadku.
Dla chłopców z kolei agresja w każdej możliwej postaci.
ŁUBUDU!
Byle głośniej i byle głupiej.
Owszem, trafiają się perełki.
Sensowne zabawki pomagające dziecku w kreacji własnej wyobraźni.
Niestety - to tylko wyjątki potwierdzające kolejną regułę, że dziecko nie jest podmiotem dla producentów/importerów zabawek.
Źródłem zysku jedynie.
Curiosum to gry dla całej rodziny, w których reklamach taką rodzinę na ogół widzimy.
Siedzą przy jednym stole (sic!) i razem spędzają czas "bawiąc" się w coś, co wyklucza jakikolwiek indywidualizm, co powoduje, że Kowalscy spod trójki wykonują takie same gesty i czynności co Malinowscy spod dziewiątki czy Jankowscy z parteru.
Bo gra jest tak zaprogramowana i nie ma, że boli.
Ale dlaczego ma boleć, skoro jest miło i rodzinnie? Wink
Przestałem dziwić się "poduszce mówcy" z doskonałego serialu Breaking Bad, przestałem dziwić się coraz głupszym dialogom w nawet nie najgorszych filmach.
Przestałem się dziwić czemukolwiek i komukolwiek.
Coraz bardziej podziwiam siłę instynktu stadnego i procedur.
Coraz bardziej mam dość ludzi.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Wto 12:29, 29 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:17, 29 Lis 2016    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:

Coraz bardziej mam dość ludzi.

Nie będzie nic na temat Legii ani Glińskiego, bo się na tym nie znam. Napiszę o dzieciach - na tym też się nie znam, ale jedno wychowałam, więc mam legitymację. Odpręż się Thorze, będzie mały wykładzik.
Otóż, gry zespołowe nie są żadnym kuriozum, lecz poligonem i przy mądrym ich doborze a także rozsądnym zachowaniu dorosłych dziecko wyciąga bezcenne nauki: o naturalnym pragnieniu zwycięstwa, wygrywaniu, przegrywaniu i współdziałaniu. I oczywiście o pożytkach z myślenia.
Inaczej mówiąc - zasiadamy do gry, aby wygrać*, ale zawsze ktoś jest przegrany i na to nie ma rady, czasem też trzeba się zwycięstwem podzielić z partnerem, lub go przeprosić za błąd, gdy przyczyniłeś się do porażki. Trzeba też umieć powściągnąć tryumfalizm po zwycięstwie lub zawiść po porażce.
A jak będziesz oszukiwał, to wylecisz z gry i nikt już nie zechce z tobą zagrać.
Czy nie piękna lekcja dla małego człowieka?
I zupełnie nie ma znaczenia, że Kowalscy bawią się tak samo - przeciwnie, gdyby większość Kowalskich bawiła się tak samo, bylibyśmy lepszym społeczeństwem.
Indywidualizm nie zawsze jest cnotą, o czym łatwo można się przekonać w lipcu w miejskim autobusie, gdzie większość to ludzie używająca mydła i jeden, który odrzucił mieszczańskie przesądy...

PS. Tak mi się jeszcze skojarzyło; Niemcy mają długą tradycję domowego muzykowania, śpiewania w chórach, organizowania się w różne ferajny (takie bez złych konotacji), organizowania konkursów i zawodów, wspólnego świętowania karnawałów, bawienia się na różnych Oktober- i Volksfestach etc. Jak to się przekłada na poczucie wspólnoty i obywatelskości nie trzeba nikogo przekonywać.

*Najgłupsze co można powiedzieć to to, że jakiś polityk "dorwał się do władzy". A do czego się miał dorwać? - do zelowanie butów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:44, 29 Lis 2016    Temat postu:

babapl napisał:
Pędźdoliną napisał:

Coraz bardziej mam dość ludzi.
Odpręż się Thorze, będzie mały wykładzik.
1)Otóż, gry zespołowe nie są żadnym kuriozum, lecz poligonem i przy mądrym ich doborze a także rozsądnym zachowaniu dorosłych dziecko wyciąga bezcenne nauki: o naturalnym pragnieniu zwycięstwa, wygrywaniu, przegrywaniu i współdziałaniu. I oczywiście o pożytkach z myślenia.

2) *Najgłupsze co można powiedzieć to to, że jakiś polityk "dorwał się do władzy". A do czego się miał dorwać? - do zelowanie butów?


Ad 1)
Błagam Cię, Babo Szanowna - odnoś się do FAKTÓW, a nie IDEI!!!!
Nie będzie z mojej strony wykładziku, bo jestem najdalszy od nauczania, pouczania i tłumaczenia, ale piszesz o czymś zgoła innym niż ja miałem na myśli.
Co do gier zespołowych etc - 100% zgody!
Nie tłumacz mi rzeczy oczywistych, bo sam byłem dzieckiem i miałem dziecko - ja grałem i syn grał i Benek też zapewne będzie grał w "Chińczyka", "Halmę", "Tryktraka" (Backgammona) czy w kierki, bierki a może i brydża.
Jeżeli chcesz mnie pouczyć, czy podzielić się ze mną Swoją opinią - wejdź na stronę i przypatrz się niektórym grom od EPEE czy COBI.
Wtedy może mnie zrozumiesz. Te gry nie odmóżdżają, to gry dla bezmózgów, a przy okazji pokazują jak postrzegana jest przeciętna (tfu!) rodzina. Gorzej niż psy czy koty, dla których karma jakiś tam smak i zapach ("Butchersa" Classic sam próbowałem - da się zjeść Very Happy) jednak ma.
Ad 2)
Polityk?
Politykiem to był Bismarck na ten przykład, Babo Szanowna.
Taki, którego masz na myśli mógł (powinien) nie kończyć szkół i pasać świnie.Very Happy
Zelować buty też trza umić. Wink


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Wto 14:53, 29 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:50, 29 Lis 2016    Temat postu:

Andrzej, ok.
W założeniach - tak.
Ale trzeci sektor od III RP wcale nie lepszy. Laughing
Ale Pan V-ce Premier Gliński powinien (tytuł profesorski) cokolwiek słyszeć o Cezarze.
Albo o jego żonie przynajmniej.
Ps.
Nie ma pytań "niewygodnych" - są jedynie przeróżne mutacje dysonansu poznawczego, niestety.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 14:55, 29 Lis 2016    Temat postu:

Pędźdoliną napisał:


- wejdź na stronę i przypatrz się niektórym grom od EPEE czy COBI.

No i widzisz - potwierdziło się, że się nie znam.
A Benek już wchodzi na te strony? Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:26, 29 Lis 2016    Temat postu:

Babo Szanowna - Twój upór fascynuje! Shocked
To teraz ŁOPATOLOGICZNIE.
Reklamują grę "Nie śmiej się".
Siada przy stole rodzina i każdy bierze do ręki kartę gry z opisaniem czynności lub postaci, które to ma przedstawić w takiej formie, by reszta uczestników gry się roześmiała.
Kto się nie roześmieje, ten wygrywa!
(Pewnie bym wygrał, bo jestem ponurym tetrykiem Very Happy Very Happy Very Happy)

Grałem wiele razy w różne 20 pytań czy gry, w których należało (bez słów, rzecz jasna) ukazać czyjąś postać.
Pamiętam, jak kiedyś w trzech krokach umożliwiłem odgadnięcie inscenizowanej przeze mnie postaci Ireny Dziedzic.
1) Wielka dupa (dłonie na wysokości pośladków oddalone od nich o dobre pół metra w prawo i lewo)
2) Dwa (wyciągnięty palec wskazujący i środkowy)
3) "Tele Echo" (obie dłonie pod kątem prostym w kierunku graczy "odpychające" oddzielająca od nich przestrzeń)
Dwa hektary dupy i już dziedzic, Babo Szanowna.
Cyrankiewicz może i komuch, może i Żyd, może i chciał cuś odrąbać - ale ciemniakiem to on z pewnością nie był.
A teraz karta mówi kogo masz przedstawić, bo sam możesz do takich rzeczy "nie mieć głowy".
To DO CZEGO debilu masz????
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:29, 29 Lis 2016    Temat postu:

[quote="babapl"]
Pędźdoliną napisał:


A Benek już wchodzi na te strony? Shocked


Nie, Benek ostatnio w internecie oglądał pokaz maszyn drogowych Volvo.
Przez kwadrans siedział z wypiekami na twarzy widząc w jednym miejscu tyle dźwigów i koparek.
Poza wszystkim - Benka na żywo nie widziałaś, to SE daruj.
A może i dobrze, że nie widziałaś, bo pewnie by Ci się nieswojo zrobiło. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:47, 29 Lis 2016    Temat postu:

Jakie to szczęście, że moje dziecko rosło bez internetu i w luźnym towarzystwie normalnej jeszcze telewizji.
Dzięki temu mam sporą kolekcję jego rysunków (od 4-latka do pierwszaka), przy której bledną wszelkie elektroniczne atrakcje.

PS. O pani Irenie D. krążyło powiedzonko: dziedzic, jak dziedzic, ale ten folwark!...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 15:52, 29 Lis 2016    Temat postu:

Powyższa odpowiedź dotyczyła wcześniejszego Twojego postu.

Co SE mam darować - ja WIEM, że Benkowi nikt nie podskoczy!
Gdyby był pospolitym dzieckiem, to dziadziuś by go "zatłuk".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 17:46, 29 Lis 2016    Temat postu:

babapl napisał:
Powyższa odpowiedź dotyczyła wcześniejszego Twojego postu.

Co SE mam darować - ja WIEM, że Benkowi nikt nie podskoczy!
Gdyby był pospolitym dzieckiem, to dziadziuś by go "zatłuk".


Zaraz tam zatłuk.
By poszedł do żłoba między gamonie i tyle.
Własnie!
Pisałaś o perturbacjach zakupowych w Twojej dzielnicy.
Poszliśmy dzisiaj z Benkiem na zakupy - w pobliżu, bo wiatr i zimno. Koło piekarni pytam go, czy chce bułkę. Benek z bułek uważa jedynie zwykłe kajzerki.
I tak ma być - korona ze łba nie spadnie. Mały człowiek odpowiedział "da (ta)" - potakująco. Wsadziłem w łapę w jednopalczastej rękawiczce 45 groszy, otworzyłem drzwi i krzyknąłem pani sprzedawczyni, że wnuk idzie kupić bułkę. Mały podszedł do lady, po drodze nie zgubił moniaków, położył na ladzie bilon i z wyraźną dumą wyszedł ze sklepu z torebką foliową, w której była jego ulubiona bułka.
Gdy opowiadałem LP o jego pierwszych "samodzielnych" zakupach zaczął się śmiać i wskazującym palcem lewej dłoni stukał się w środek prawej.
Niech się uczy - od piekarni niedaleko jest do Alkoholi 24.
Na stare lata wyręka jak znalazł.Wink


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Wto 18:01, 29 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 17:53, 29 Lis 2016    Temat postu:

FC Torino 1949, Old Christians Club 1972, amatorska reprezentacja pięściarska USA 1980, Chapecoense Chapeco 2016.
RIP
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 17:59, 29 Lis 2016    Temat postu:

babapl napisał:
Jakie to szczęście, że moje dziecko rosło bez internetu i w luźnym towarzystwie normalnej jeszcze telewizji.
Dzięki temu mam sporą kolekcję jego rysunków (od 4-latka do pierwszaka), przy której bledną wszelkie elektroniczne atrakcje.



Fakt, że myśmy mieli bez tego internetu w sumie lepiej.
"Elektroniczne atrakcje" Twojego syna skojarzyły mi się z wizytą w programie pierwszym polskiego radia mojego kolegi w 1967 roku. Facet jest w tej chwili profesorem fizyki, a w radio na pytanie: "Czym może nas w ciągu najbliższych kilkunastu lat zaskoczyć technika?" odpowiedział, że szafą do której wkładasz pogniecione, a wyjmujesz uprasowane.
Powiedzmy, że poszło nie całkiem po jego myśli, a jakimś tam prekursorem inteligentnego domu to on chyba jest. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 18:08, 29 Lis 2016    Temat postu:

No i to rozumiem! Szkoła życia.
Ja swojego syna wysyłałam do pobliskiego warzywniaka, gdzie obsługiwały 2 panie. Mądry chłopak wykombinował sobie, że jak się schyli przy ladzie i przepuści swoją kolej to obsłuży go ta, która mu się bardziej podobała.
Już wtedy odkrył, że nawet kiszona kapusta lepiej smakuje, gdy ją zważy cycata blondyna.
(Podkablował mi go sąsiad, który obserwował te podchody).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:10, 29 Lis 2016    Temat postu:

babapl napisał:
No i to rozumiem! Szkoła życia.
Ja swojego syna wysyłałam do pobliskiego warzywniaka, gdzie obsługiwały 2 panie. Mądry chłopak wykombinował sobie, że jak się schyli przy ladzie i przepuści swoją kolej to obsłuży go ta, która mu się bardziej podobała.
Już wtedy odkrył, że nawet kiszona kapusta lepiej smakuje, gdy ją zważy cycata blondyna.
(Podkablował mi go sąsiad, który obserwował te podchody).


Pierwszą lubię do dzisiaj, drugie lubiłem za młodu. Very Happy Very Happy Very Happy
Ps.
Mądry chłopak - a dziś jak: kapustę i te drugą nadal lubi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:51, 29 Lis 2016    Temat postu:

Kapustę uwielbia niezmiennie, niestety tutaj jest tylko paczkowana i samoobsługowa, a skradanie się przy kasie mogłoby się skończyć na policji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:54, 29 Lis 2016    Temat postu:

My tu o kapuście i blądynach, a kolejny bohater Solidarności dał doopy.
Józef P.
Smutne, ale mnie to wcale, a wcale nie dziwi.
Cała ta Solidarność to w sumie komuna-bis i tyle.
Przecież nie stworzyli jej antykomuniści.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:59, 29 Lis 2016    Temat postu:

Babo Szanowna - ASIA i ANNA JAGŁA POZNAŃ.


Wejdź w internet i sprawdź, proszę.
I co - nie przydałby się Zyklon B na urzędników?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Bywalec



Dołączył: 10 Mar 2013
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 22:25, 29 Lis 2016    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Przeczytałeś sobie o czym jest film?
Serial może być faktycznie ciekawy.


Przeczytałem. Szkielet fabularny jest podobny. Ale jaki był i o czym faktycznie to nie wiem.
Serial ma ciekawy sens filozoficzny i psychologiczny. I jakiś taki sugestywny jest jak się ogląda. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Wto 23:10, 29 Lis 2016    Temat postu:

Dzisiaj minęło 9 lat od mojego pierwszego wpisu na forum dziennik.pl
A tydzień wcześniej 22 listopada pojawili się tam baba i ix.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 1:23, 30 Lis 2016    Temat postu:

Jubileusz i Imieniny - byle bukietem nie wypada obskoczyć.



A dobrych życzeń dołączam tyle, ile kwiatków na łące!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 9:00, 30 Lis 2016    Temat postu:

No to dzisiaj zacznie się tradycyjne coroczne, poprzedzone zapisami na liście szczęśliwców, przepychaniem w niebotycznej kolejce, wielce emocjonalnym pochrząkiwaniem i bezwiednym oddawaniem moczu dostępujących CAŁOWANIE DOOPY GARGANGRUELA.


Ja tam skromnie - telefonicznie, znaczy.
Ps.
Całowanie doopy GGG to obok wychynięcia jedno z najsympatyczniejszych wspomnień minionego (dla mnie za tydzień 8,5 roku) okresu psadania na forach namaszczonych przez GGG.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Śro 9:04, 30 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 10:43, 30 Lis 2016    Temat postu:

Gargangruel napisał:



A teraz co do syna. Pracuje w 3 Sektorze "od zawsze". Stad i moja, trochę większa niż przeciętna, wiedza o tym obszarze działalności ludzkiej.
Zamiast NGO lepiej używać określenia 3 Sektor, bo ono lepiej obrazuje o co chodzi.
Krótko mówiąc - można pracować w budżetówce, można prowadzić własny biznes albo pracować u kogoś w jego biznesie albo można być w 3 Sektorze. Nie jest to biznes ale nie jest to też urząd.
Sam jestem ciekaw ILU ludzi wyjechałoby z Polski, gdyby zlikwidowano ten sektor albo ograniczono go jedynie do działalności charytatywnej albo wolontariatu.


Ani ja, ani nikt z mojej Rodziny (większość mieszka za granicą) nie ma nic wspólnego z 3 Sektorem(NGO) i Bogu Dzięki!
Ja nawet nie miałem pojęcia jak to działa, postanowiłem poczytać mądrzejszych i bardziej obytych w tym temacie i włosy stanęły MI DĘBA!
Toż to fabryki PREKARIATU, dołujące młodych ludzi, nie dające żadnych nadziei na stabilizację życiową, taką jak ja rozumiem to pojęcie...........
Czytam:
Cytat:
Znakomita większość programów grantowych operuje w perspektywie roku lub dwóch lat (programy 3-letnie są rzadkością, a 5-letnie absolutnym wyjątkiem), prowadzenie instytucji trzeciego sektora wobec tego ma mniej wspólnego z oddolną organizacją obywatelską, a więcej z zaliczaniem swoistej ścieżki zdrowia pod dyktat (samo)rządowych trenerów. Sytuacja taka jest tym wygodniejsza dla władz państwowych i  lokalnych, że daje zasadniczą swobodę w  prowadzeniu polityki społecznej, edukacyjnej czy kulturalnej przy właściwie zerowej odpowiedzialności. Jeśli biurokraci dochodzą do wniosku, że jakieś przedsięwzięcie jest ich zdaniem bez sensu lub jakaś organizacja staje się problematyczna, po prostu ucina się im finansowanie, bez konieczności tłumaczenia się komukolwiek z czegokolwiek. Utrata źródła utrzymania dla ludzi pracujących przy danych projektach nie jest już problemem organów administracji publicznej, w której ludzie ci byliby zatrudnieni, gdyby te same cele realizowała właśnie sama administracja, nie przerzucając ich na trzeci sektor. Kto chce przetrwać, musi dostosować się do arbitralnych decyzji ministerialnych i lokalnych biurokratów. Skuteczne monitorowanie trzeciego sektora wymaga narzucenia mu typowych dla administracji państwowej reguł funkcjonowania. Nie odwołują się one, jak ma to miejsce w przestrzeni społeczeństwa obywatelskiego, do zaufania, etosu, entuzjazmu czy bezinteresowności, ale do przejrzystości, odpowiedzialności  praworządności. Oznacza to, na przykład, konieczność regulowania wszystkiego ofi cjalnymi umowami, prowadzenia profesjonalnej księgowości, dokumentowania obrotu pieniędzy fakturami i rachunkami, czyli – mówiąc krótko – gigantyczną biurokratyzację i  profesjonalizację trzeciego sektora. Fundacje i  stowarzyszenia, biorące udział w  tej grze, z  organizacji pozarządowych stają się organizacjami pararządowymi.


Dalej również PIKNE "kwiatki":

Cytat:
Drugą chorobą toczącą trzeci sektor jest jego komercjalizacja.
W wielu przypadkach fundacje i stowarzyszenia funkcjonują w sposób
typowy dla firm, a powołanie ich do życia wynika wyłącznie z wygody,
jaką gwarantują – dają możliwość realizacji dowolnego celu
o komercyjnym charakterze, bez podejmowania, na przykład, zobowiązań
związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, w tym
szczególnie wypełniania obowiązku comiesięcznego odprowadzania
składek na ZUS, ubezpieczenie zdrowotne itp
. Jest to dzisiaj w Polsce
kwota około tysiąca złotych, którą można zaoszczędzić, wypłacając
wynagrodzenie „członkom” „stowarzyszenia” lub współpracownikom
„fundacji” – de facto właścicielom fi rmy lub jej pracownikom – poprzez
nieoskładkowane i niskoopodatkowane umowy o dzieło. Oczywiście,
nie ma to absolutnie nic wspólnego z jakąkolwiek aktywnością
obywatelską i jest raczej wcieleniem w życie skrajnie neoliberalnych
zasad gry.

Str.15
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 13:43, 30 Lis 2016    Temat postu:

babapl napisał:
A dobrych życzeń dołączam tyle, ile kwiatków na łące!


Ślicznie dziękuję. Wyzbieram skrzętnie wszystkie, nawet te najmniejsze. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 14:02, 30 Lis 2016    Temat postu:

No i co, Panie Jerzy Szanowny?
Dziś imieniny Jego Magnificencji/Wielebności/Eminencji/Świętobliwości, a Ty chrząkasz, bezwiednie moczysz i kalasz SEKTOR TRZECI i wcale nie masz zamiaru pokornie i wiernopoddańczo całowania doopy dostąpić????
GAŃBA!
Poważniej.
NGO, Sektor trzeci, organizacje pozarządowe, czy jak tam je zwał, to w pewnym procencie istotnie kurwa i złodziej.
Dopóki fundacja nie "funduje" z własnych środków - nie mówmy o fundacjach, ale o organizacjach, które kombinują, jak tu przy okazji rozdawnictwa cudzych pieniędzy jeszcze na siebie zarobić.
Nie mówmy "trzeci sektor" czy "organizacja pozarządowa", gdy weźmiemy pod uwagę (do)finansowanie takiego tworu z publicznej czy samorządowej kasy.
W obu przypadkach ostatnie (pierwsze też) słowo mają urzędniki.
Przeklęty PRL i przeklęta egalitaryzacja splugawiła pojęcie filantropii, która jest dobra w każdej sytuacji, bo przecież wcale jej być nie musi.
Do NGO etc. potrzebni są wariaci i pasjonaci, którzy nade wszystko maja na uwadze innego człowieka i jego dobru podporządkowują swą spolegliwość.
Oczywiście nie muszą się martwić, czy we własnym domu jest co do gara włożyć.
Z sektorem trzecim powinno być tak, jak ze sportem za czasów Pana Coubertina. Zawodowo prała się po pyskach ciżba, amatorsko sportem parali się dżentelmeni.
Komuś to przeszkadzało i dlatego w sporcie, organizacjach pozarządowych i we wszystkim innym mamy to, co mamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Śro 14:10, 30 Lis 2016    Temat postu:

"My tu o kapuście i blądynach"

Bo jeden woli kapustę a drugi baby tłuste Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 14:29, 30 Lis 2016    Temat postu:

lutnia napisał:

Ani ja, ani nikt z mojej Rodziny (większość mieszka za granicą) nie ma nic wspólnego z 3 Sektorem(NGO) i Bogu Dzięki!


To ciekawe.
Do 3 Sektora zalicza się:
• fundacje,
• stowarzyszenia i ich związki,
• federacje czy porozumienia stowarzyszeń i fundacji,
• partie polityczne,
• organizacje działające na mocy odrębnych przepisów, w tym m.in. koła łowieckie (Polski Związek Łowiecki), Polski Związek Działkowców, Liga Obrony Kraju, Polski Czerwony Krzyż, Związek Ochotniczej Straży Pożarnej, komitety rodzicielskie i rady rodziców, komitety społeczne (np. społeczne komitety budowy dróg, wodociągów),
• związki zawodowe,
• związki pracodawców,
• organizacje samorządów różnych grup zawodowych (izby gospodarcze branżowe, cechy i izby rzemieślnicze), z wyjątkiem tych, w których członkostwo jest obowiązkowe, jak Izby Lekarskie czy Rady Adwokackie,
• kółka rolnicze i koła gospodyń wiejskich,
• organizacje kościelne: instytucje społeczne kościołów i związków wyznaniowych, prowadzące działalność świecką, w tym: organizacje członkowskie (np. Akcja Katolicka, Bractwo Młodzieży Prawosławnej), instytucje społeczne kościołów (np. szkoły, placówki opiekuńcze, Caritas, redakcje, wydawnictwa),
• grupy, takie jak kluby osiedlowe czy grupy wsparcia, grupy samopomocowe.

Naprawdę NIKT i NIGDY?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 14:40, 30 Lis 2016    Temat postu:

A ja wolę tłusto kapuste!

Ta Asia z Poznania to niedoświadczona małolata jest. Ona jeszcze nie wie, że jak się zakłada Och Teatr to równocześnie z Ach Fundacją. I wtedy wszyscy mają dobrze - no, może z wyjątkiem kasy państwowej.

Naprawdę nie muszę nic wiedzieć o III Sektorze, żeby się dziwić, jak kosztowne jest w Polsce promowanie rozwoju obywatelskiego. Dla promujących, rzecz jasna.
Fundacja pani Kataryny i pana Wygnańskiego z 2,3 mln aż 2 mln "przejada" sama, drobna resztówka idzie na cele programowe.
To ja po obywatelsku mówię im: poszli won, pieczeniarze!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 15:09, 30 Lis 2016    Temat postu:

Nie zapomniałem!

W tym dzisiejszym dniu radości,
życzę Tobie Andrzeju pomyślności.
Dlatego składam Ci życzenia,
zdrowia, szczęścia, powodzenia.
Te życzenia choć z daleka,
płyną niby wielka rzeka.
I choć skromnie ułożone,
są dla Ciebie przeznaczone...




Wszystkiego Dobrego Drogi Andrzeju!

P.S. Masz rację, tyle że ja nigdy nie myślałem o tym jako NGO czy III Sektor!
Very Happy Very Happy Laughing Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 15:15, 30 Lis 2016    Temat postu:

Gargangruel napisał:
dociągów),


Naprawdę NIKT i NIGDY?

JA, KIEDYŚ

należałam do Związków Zawodowych, ale jak pamiętam, to przez całe swoje zawodowe życie opłacałam składkę i za to raz (!) byłam na pełnopłatnych (!) wczasach. Rozbestwili mnie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 15:17, 30 Lis 2016    Temat postu:

Dziękuję Ci ślicznie Jerzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Bywalec



Dołączył: 17 Gru 2014
Posty: 373
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska

PostWysłany: Śro 15:59, 30 Lis 2016    Temat postu:

Ostatnio jestem tak zakręcony robotą, że nie wiem jaki to dzień tygodnia piąty czy ósmy (przegapiłem np. imieniny żony).
Niemniej dołączam się do Życzeń kierowanych przez przyjaciół pod adresem właściciela forum. Wszystkiego Najlepszego!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pędźdoliną
Bywalec



Dołączył: 27 Mar 2015
Posty: 2309
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 16:49, 30 Lis 2016    Temat postu:

babapl napisał:

Fundacja pani Kataryny i pana Wygnańskiego z 2,3 mln aż 2 mln "przejada" sama, drobna resztówka idzie na cele programowe.
To ja po obywatelsku mówię im: poszli won, pieczeniarze!


Szanowna Babo, przerażające (nie dla mnie przy moim stosunku do ludzi) jest to, że naprawdę nie ma znaczenia, kto taką fundację prowadzi: prawak, lewak, cyklista, ateista, katolik, alkoholik - w większości przypadków istota działalności jest tylko zasłoną dymną comiesięcznego zysku/zarobku/pobierania poborów.
Prowadziłem kiedyś wolontariat.
Za friko, ma się rozumieć.
Gdy cele i sposoby działania kierowanych przeze mnie młodych ludzi "nieco" rozjechały się z oczekiwaniami/planami samorządu - stworzył konkurencyjny dofinansowywany przez siebie wolontariat.
Wiadomo, że po jakimś czasie mój zdechł.
Sektor trzeci (to moje zdanie) nie ma prawa wyręczać w wywiązywaniu się z zadań i obowiązków państwa czy samorządu w żadnej materii.
Państwo/samorząd ma psi obowiązek (kulinarny odnośnik będzie) zapewnić tam, gdzie występuje oczywistość takiej potrzeby obiad.
Trzeci sektor może dostarczyć mniej lub bardziej kaloryczny deser.
Niedaleko od tematu funkcjonuje pomoc społeczna, której w Polsce de facto nie ma.
Nie ma - jest tylko zlepek procedur, stert kwitów i niekompetentnych urzędników.
A gdzieś tam przytłoczony tym całym bajzlem ledwo dycha potrzebujący człowiek.
Ps.
Pisałem o przeciwdziałaniu bezrobociu i stymulowaniu aktywności zawodowej?
Współprowadziłem kiedyś agencję pracy.
Dla zarobku rzecz jasna.
Uczestniczyłem w kilku programach przeciwdziałania etc....finansowanych przez Kapitał ludzki i te inne bzdety z UE. Zjeżdżało się kilkudziesięciu podobnych mnie matołów - przez dwa dni słuchaliśmy, że "trzeba przeciwdziałać bezrobociu i stymulować aktywność zawodową", przez te same dwa dni żarliśmy to, czego bezrobotni pewnie nigdy w życiu w gębie nie mieli, przez dwa wieczory w rytm tanecznej muzyki chlaliśmy nie tylko polską wódkę (aż dziw, że cygar do whisky nie było Wink ), po czym trzeciego dnia na potwornym kacu, obdarowywani stertą programowych gadżetów wracaliśmy do domów z poczuciem....no właśnie.
A bezrobotni dalej siedzieli na bezrobociu.
A kogo Ewy Błaszczyk.
To rozumiem i podziwiam. To walka z diagnozą, opuszczeniem rąk, wyrokiem. Walka niekiedy skuteczna.
Reszta - te całe "społeczeństwa obywatelskie", Polski nowoczesne czy wielkie to jedno wielkie sranie w banie i celebra.
Po pierwsze - połowa od razu won!
A potem zabrać się za tych najbardziej winnych.


Ostatnio zmieniony przez Pędźdoliną dnia Śro 16:53, 30 Lis 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Bywalec



Dołączył: 10 Mar 2013
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:21, 30 Lis 2016    Temat postu:

Zdrowie solenizanta!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 193, 194, 195 ... 237, 238, 239  Następny
Strona 194 z 239

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin