Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Klubo-kawiarnia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 119, 120, 121 ... 237, 238, 239  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 8:19, 15 Lut 2013    Temat postu: Re: Margo

morpork napisał:
Wymyślasz.
Jedne notki są komentowane, inne nie. A jeśli zależy Ci na frekwencji, to z nowym nickiem jesteś nieznany i zaczynasz bój od początku.
Za bardzo lubisz uciekać. A Dawidek na pewno już o Tobie nie pamięta. Wink


Michał, bądźmy szczerzy. Wesz dobrze co nie jest komentowane. Na salonie nie są komentowane tematy, nazwijmy je "specjalistyczne do bulu" odległe od rzeczywistośći, jakieś wewnętrzne przemyślenia. Moje notki takimi nie były. Nie piszę jak Andrzej, nie piszę również jak Jerzy. Inaczej, nie piszę artykułów jak oni pisują, ale piszę felietony. Te felietony miały zainteresowanie - to ważne - licząc srednią - nawet niezłe. Zainteresowanie spadło, jak już wspomniałem po tym i owym, i nie jest to żadne "wydziwianie". Przy okazji ściąłem się tam z Rudecką-Kalinowską do złudzenia przypominającą Panienkę, Józefem Monetą, który gdyby nie nick robiłby za salonowego Ja(bis)a - nie przypadkowo przypominam w taki sposób Jabisowe imię z naciskiem na bis i twórczość Monety - lub Vic-Thora (jego blog zlikwidowany) niemal alter ego mondrego z GP . Pomijam już Coryllusa i pantryjotę. Pewnie zaglądaleś na na świdrujące oczy, więc wiesz, że wkleiłem tam fragmenty privów (stara lubieżnosć), ale w tym wypadku uzasadniona jako motyw i dowód w sprawie, którą na własne życzenie przegrałem, bo powinienem ujawnić wam mój nick salonowy priva.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 8:57, 15 Lut 2013    Temat postu:

Ilością komentarzy się nie przejmuj (ani liczbą wyświetleń), bo ta zależy od wielu czynników.

Mógłbyś mi wytłumaczyć sens swoich słów?

Aha, gdyby iść tym tropem, to np. starzy wyjadacze telok i Seawolf, a wraz z nimi prawdopodobnie wielu innych ( w tym ja), nie kasowaliby swoich blogów - Telok wyczyścił blog do zera.

Cofałem się nawet wstecz i robiłem wykaz średniej z wyświetleń znanych blogów aby pojać sens upadku własnego. Jedno jest pewne. Wszyscy zaczynali z reguły marnie, po czym rośli w siłę liczbą wyświetleń i komentów. Cokolwiek napisali było natychmiast żywo komentowane, noty wisiały jak reklamy na SG i wabiły czytelników- sam o tym pisałeś - czym jest SG i co daje blogerowi. (margaritańska notka o Bismarcu miała ponad dwa tysiace wyświetleń)
Weźmy jednak moją sytuację. Zaczynam, normalnie jak reszta, jest licho, ale w pewnym momencie zaczyna się cos dziać. Notki historyczne są dobrze skonstruowane, dobrze odbierane, pojawia się porządna jak na neofitę liczba komentów i odsłon. I nagle, p upływie niecąłego m-ca to wszystko zdycha, zdycha po tym, jak ujawniam tutaj że mam bloga na salonie, że od niedawna tam piszę.
Jakaś przyczyna musiała więc być, i nie było to spowodowane na pewno jakością notek. Pisząc je zawsze trzymałem się margaritańskiego poziomu, nie leciałem gekonizmem. Owszem, mógł odstarszać mój faszyzm ( vide thor i jego skalpelowanie przez towarzystwo na GP), ale to nie był główny powód, tak sądzę.
I jaka moze być na to rada?
Z pewnością chyba nie powrót do tego samego nicka, pisanie pod nim, bo to by znaczyło tyle, co odtwarzanie starej kompozycji i dlasza negacja.
Naturalnym byłby więc plagiat pomysłu blogera, który odszedł był, aby wrócić pod innym nickiem i ośmieszać swoich być może dawnych przesladowców wiedzą o nich samych, ciąć ich z trawą. Myślę o Józefie Banknocie.
Początkowo także sądziłem, że to Stary, ale potem doszedłem do wniosku, że to też są jaja. Facet (pewnie jeden z dawnych mistrzów salonu) bawi się konwencją, a oni chociaż wiedzą że to kreacja pachają się do niego drzwiami i oknami. Gość ma więc ubaw i ląduje z mety na SG. Notki zbierają średnio po niemal sto komentów, a liczba odsłon do trzech not napisanych przez Banknota sięgnęła niemal 10.000, chociaż w gruncie rzeczy notki te są o niczym.
Robić więc za JB, JM, RRK? Never. Lepiej nic nie pisać.


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Pią 8:59, 15 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo.
Gość






PostWysłany: Pią 9:48, 15 Lut 2013    Temat postu:

Ps. SPROSTOWANIE

Józef Banknot
7 notek
104 komenty blogera
liczba odsłon bloga 11.283

i (o ile sie nie pomyliłem) 590 komentarzy do notek.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
listonosz
Gość






PostWysłany: Sob 12:48, 16 Lut 2013    Temat postu:

dziś lub jutro usłyszymy o aferze w kościele
na S24 piszą o wysłaniu filmu do TV w głównej roli miliony i księża
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Sob 14:21, 16 Lut 2013    Temat postu: Margarita

Za dużą wagę przywiązujesz do liczby wyświetleń. Choć to normalne, że każdy jak napisze chciałby być widoczny i je mieć, bo nie pisze do siebie.
Banknota nie kojarzę, widziałem tylko, że ktoś taki się pojawił. Pewnie jako nawiązanie czy żart z Józka Monety.

Jeśli chcesz mieć dużo odsłon to główkuj nad tytułami, które przyciągną najwięcej, bo to w nie się klika. ;
Bywały czasami notki np. Marcina Kacprzaka, które wisiały na górze, a wyświetleń 300, bo tytuł i zajawka mało chwytliwa czy też temat oklepany.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 15:39, 16 Lut 2013    Temat postu:

Kiedyś apelowałem w salonie 24 do blogerów o więcej pokory. Bo dwa i pół miliona "odsłon" to raptem połowa widowni Dziennika w TV. I to z JEDNEGO dnia. Trzeba znać proporcje. A to, że tam napisał coś Kaczyński albo Wildstein nie znaczy, że czytają Stronę Główną.
Dla mnie blogowanie to coś dziwnego. Na KAŻDY temat się wypowiadać?
Bez znajomości rzeczy, bez zweryfikowania informacji często?
Ci co dużo piszą muszą dużo czytać, a ci co dużo piszą i czytają NIE MAJĄ CZASU NA MYŚLENIE, a to myśleć trzeba przede wszystkim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 15:45, 16 Lut 2013    Temat postu:

Przeniosłem wątek o ekologii do działu Czas Kontrrewolucji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Sob 16:29, 16 Lut 2013    Temat postu: http://wojciechwencel.blogspot.ch/2013/02/obrona-pokory.html

Gargangruel napisał:
Kiedyś apelowałem w salonie 24 do blogerów o więcej pokory.

Ciekawe w ogóle słowo: POKORA. Obserwowałem jego referencje w znanych mi językach latami. Wyszło na to, że młodym, gniewnym, nowoczesnym wydaje sie ono staroświeckie, niemodne, niepraktyczne, wręcz pozbawione sensu. Cenili je ludzie dojrzali, którzy dochodzili do niego na drodze swojego rozwoju. Dla nich była pokora ukoronowaniem długich poszukiwań, stawała się wielką wartością.
Tak np. podchodził do rozmów z ludźmi JPII, który oczekiwał, że będzie się mógł od każdego swojego rozmówcy czegos wartościowego nauczyć.

Ostatnie znalezisko - Wojciech Wencel wbija kij w mrowisko tzw. niepokornych. Nie pozbawiony racji, tu cztery fragmenty:

Obrona pokory
Felieton z cyklu "Listy z podziemia", "Gazeta Polska" 13 lutego 2013

Nigdy nie lubiłem słowa „niepokorny”. Do dziś kojarzy mi się ono z odesłanym do kąta dzieckiem, które tupie nóżką, robi groźną minę albo pokazuje język. Nawet głośna niegdyś książka Bohdana Cywińskiego o rodowodach polskiej inteligencji nie zredukowała mojej nieufności. Chodzi o to, że termin „niepokorny” definiuje postawy Polaków z punktu widzenia okupanta. Od określeń typu „polscy bandyci” czy „karły reakcji” różni się tylko tym, że jest bardziej protekcjonalny. Rozumiem, że mogli się nim posługiwać carscy urzędnicy, gestapowcy, enkawudziści albo esbecy. Nie rozumiem tych, którzy uważając się za ludzi wolnych, z dumą powtarzają: – Jesteśmy niepokorni!

Symbolem „postawy wyprostowanej” w PRL jest Zbigniew Herbert. Można o nim mówić w kategoriach wierności, godności czy nawet heroizmu, ale przecież nie da się go nazwać poetą niepokornym. Manifestacja braku pokory jest rozpaczliwym gestem dzieci lub niewolników, którzy paradoksalnie potwierdzają w ten sposób swoją zależność od autorytetu czy systemu władzy. Tymczasem autor „Pana Cogito” miał własny świat wartości, którym po oficersku służył (służba wymaga pokory). Pozwalało mu to patrzeć na komunistyczne robactwo z wysokości, z pogardą lub zimną ironią. Zarządców Polski traktował jak obce ciało. Dzięki poczuciu cywilizacyjnej odrębności nawet na moralnym grzęzawisku udało mu się zachować duchową niepodległość.

Inny przykład: ks. Jerzy Popiełuszko, człowiek głęboko pokorny wobec Boga i prawdy, co doprowadziło go do męczeńskiej śmierci. Można oczywiście dostrzec w nim również niepokornego kaznodzieję, który zderzył się z brutalną machiną historii, ponosząc karę za swój upór. Tyle że jest to perspektywa esbeków. Gdybyśmy się na nią zgodzili, błogosławiony kapłan stałby się jednym z wielu młodzieżowych buntowników, jakąś niedorobioną kopią Jamesa Deana, smutnym dowodem na to, że idealistyczna brawura zawsze kończy się klęską.

Człowiek prawdziwie wolny nie definiuje się przez zaprzeczenie. Wie, że jego życiowe wybory nie podobają się smokowi, ale nie ma czasu o tym myśleć. Jego punktem odniesienia jest absolut: Bóg, prawda, miłość ojczyzny. Drugi obieg budują pokorni, którzy jedynie funkcjonariuszom systemu wydają się buntownikami.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 16:38, 16 Lut 2013    Temat postu: Margarita

"Mógłbyś mi wytłumaczyć sens swoich słów? "


Zuerst poważnie.
Nauczyciel mówi do 30 dzieci (15 nie słucha lub nie rozumie). A mówi (bo to biolog) o stożku wzrostu. Fasoli albo brzozy. Kiedyś może się to komuś przypomnieć, może powiedzieć (napisać) innym. W przypadku blogów nie ma na pewno takiej paraleli, jak w przypadku dowcipów (jeden wymyśli, a za tydzień powtarza pół kraju), ale jakiś, choć dużo mniejszy, związek tu jest.

Jeszcze poważniej.
Ciebie to akurat przeczytał nawet taki jeden, co to ........ bez obaw o poczęcie. A za nim pół "kraju". Już Ty nie narzekaj.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 16:46, 16 Lut 2013    Temat postu:

Bardzo ciekawe jest ujęcie tematu przez Wencla. Trudno mu odmówić racji.
Z drugiej strony słowo pokorny ma w Polsce drugie znaczenie. Pokorne ciele dwie matki ssie. I ta pokorność nie jest pokorą.
Ludzie definiujący się jako niepokorni myślą - sądzę - o tym drugim znaczeniu. O pokorności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 17:01, 16 Lut 2013    Temat postu:

Znikam na 2 godziny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Sob 18:03, 16 Lut 2013    Temat postu:

Troszkę się czepia ten Wencel. "Niepokorni" raczej nie potwierdzają swojej zależności niewolników, ale swoją niezależność i odrębność wobec całej rzeszy sług władzy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Sob 20:22, 16 Lut 2013    Temat postu:

Trochę tak, ale nie zapominaj, że on jest z kręgów Gazety Polskiej, a oni tam uważają się (nie prowokując i nie umiejszając ich zasług) za tych najświętszych... Por. motto niezaleznej.pl "My informujemy - oni kłamią". Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 21:03, 16 Lut 2013    Temat postu:

Dzięki Mirku, Michale, Andrzeju. Biorę pod rozwagę.

Powiem szczerze trochę nużący jest salon, Andrzej ma rację że ludziska piszą i piszą jakby w samym pisaniu widzieli tylko sens.
Dziś naspadałem koment nie notkę, nie felieton o sondażu. Przyznam, zawściekłem się, bo po co ludzi oszukiwać, że jest cudnie jak jest fatalnie? I bach, zamiast prawicy, na którą po cichu liczyłem, zabrzęczeli lewicowcy radośni, że Margo faszysta zmądrzał, bo dowalił tym od sondaży, tym od propagandy sukcesu po prawej stronie! I jak tu się nie dziwić salonowi?

Ps. Jak będziecie kiedy w Otwocku aby odwiedzić pomnik Grodzkiej (kiedyś pewnie taki postawią) hehe-ooo, to wpadnijcie koniecznie do "La Cher". Bardzo dobra knajpka z niedrogim, wyśmienitym, bo domowym jedzeniem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 21:19, 16 Lut 2013    Temat postu:

Nie mogę. Popłakałem się. Dawno mnie nic tak nie ubawiło.
Zajrzałem na GP, bo zobaczyłem, że Paskud coś tam napisał. Przy okazji zajrzałem też do Love story by Joshua.
I znalazłem tam CACUSZKO, MIODZIK I CYMES.
Jak Wam się podoba takie zdanko?

(...) natrafiłem na rodzinę konserwatywna, choć o nieco zmodernizowanych zasadach etycznych.

Czyż nie piękne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 21:21, 16 Lut 2013    Temat postu:

Zmodernizowany konserwatyzm? Miodzio, bo ostatnio wszystko się na siłę zmienia Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 21:31, 16 Lut 2013    Temat postu:

Konserwatyzm zmodernizowany etycznie - nieco.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 21:35, 16 Lut 2013    Temat postu:

Ja nie rozumiem, jak etyka może być zmieniona. Mam przyciasny globus na takie pomysły. Ale Joshua to Polak z francuskim podejściem do życia. Może nie zauważa jak nasiąka pomysłami płynącymi z pałacu prezydenckiego? Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 21:37, 16 Lut 2013    Temat postu:

Ps. Pytanie. Czy konserwatyzm może się rozkonserwować???
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 21:45, 16 Lut 2013    Temat postu:

Konserwatyzm jest z natury konserwatywny. Chyba, że mowa o konserwatyzmie brytyjskim. Brytyjski konserwatysta jest to ktoś, kto wprowadzi każdą najgłupszą nawet nowinkę byle powoli.
Powolny liberalizm, można rzec.
Etyka zmodernizowana przestaje być etyką, a staje się etykietą. Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 21:51, 16 Lut 2013    Temat postu:

Czy etykieta też może być zmodernizowana?

Aż się dziwię tej informacji, że Anglicy zmieniają się na gorsze. Przecież to oni są twórcami pojęcia, że "jak coś jest dobre, to po co to zmieniać?"
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Sob 23:19, 16 Lut 2013    Temat postu:

bywalec napisał:
Trochę tak, ale nie zapominaj, że on jest z kręgów Gazety Polskiej, a oni tam uważają się (nie prowokując i nie umiejszając ich zasług) za tych najświętszych... Por. motto niezaleznej.pl "My informujemy - oni kłamią". Wink


Dokładnie o tym haśle też myślałem. Ale dlatego, że nie u nich nie można znaleźć takich głupot jak Żakowski o poroście ściętych drzew mają całkowite prawo do takiego hasła.
Wzrost konkurencji jak widać wymusza pewną krytykę, ale jest elegancko.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 23:32, 16 Lut 2013    Temat postu:

Kapituła Złotek i Sreberek informuje, że Sreberko za wpis numer 11800 otrzymuje ix.
No, no...
Gratulacje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:40, 16 Lut 2013    Temat postu:

Ale naprawdę!, no, naprawdę! Wcale się nie przymierzałem! Drukowałem coś tam coś tam, jakoś tak odruchowo zaveniowałem, zavidiłem, no i masz. Tzn. ja mam.
Zaviciowałem.

Żeby nie było, że jestem pazeren (że tak w tej poetyce), nagrodę przekazuję do Norki. Dla Najmorpa, za jego dzisiejsze komentarze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Morpoludki
Gość






PostWysłany: Sob 23:41, 16 Lut 2013    Temat postu:

Dasz, Świstaku do gablotki? Na przechowanie...
Rolling Eyes Wink Cool Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Morpoludki
Gość






PostWysłany: Sob 23:45, 16 Lut 2013    Temat postu:

ix napisał:
nagrodę przekazuję do Norki. Dla Najmorpa, za jego dzisiejsze komentarze.

Doskonała decyzja, po prostu doskonała. Jedyna właściwa!
Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:47, 16 Lut 2013    Temat postu:

Morpoludki napisał:
Dasz, Świstaku do gablotki? Na przechowanie...
Rolling Eyes Wink Cool Wink


23:40
23:41

Ha!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Sob 23:54, 16 Lut 2013    Temat postu:

Trzeba zmierzyć się najważniejszym wyzwaniem rządu, czyli....

komunikacją ze społeczeństwem.

Andrzej Halicki

Jaki szczery!

Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Nie 0:03, 17 Lut 2013    Temat postu:

Za pomocą... tuskobusu.

Dorota Łosiewicz, wpolityce.pl (Miszmasz na sobotę) na to:
Innym wstrząsającym wydarzeniem była obietnica zmian w rządzie, zadeklarowana przez Donalda Tuska. Która to już zapowiedź rekonstrukcji w historii tego premiera? 128? 135? Na wszelki wypadek, gdyby zapowiedź przebudowy rządu nie dość zajęła media, premier, by podbić stawkę, dorzuca nam jeszcze zapowiedź wyjechania w Polskę tuskobusem, jakby ten mógł powstrzymać falę rosnącego bezrobocia. Chłopakom zużywają się pomysły. Żeby chociaż tuskolot

Byle nie Kosmolot! Laughing
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Morpoludki
Gość






PostWysłany: Nie 0:08, 17 Lut 2013    Temat postu:

ix napisał:


23:40
23:41

Ha!

Imputujesz, Świstaku tę, jak jej tam, telepatię?
Idea Question Question Exclamation
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 0:16, 17 Lut 2013    Temat postu: Morpoludki

A pewnie. Przecież nie tereferepatię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Morpoludki
Gość






PostWysłany: Nie 0:23, 17 Lut 2013    Temat postu:

Aha.

Morpork, powiedz Bratu, że sreberko od ixa dostał. Do obejrzenia w norkowej Gablotce!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Nie 0:55, 17 Lut 2013    Temat postu:

Przeczytałem właśnie artykuł o dobrym księdzu:

W Boliwii zginął polski ksiądz. Na jego pogrzeb w wiosce w Andach przyszło 12 tysięcy Indian

Dziś czy wczoraj czytałem też reportaż o chłopaku uzależnionym od narkotyków - tyle, że od leku na kaszel. Ostatecznie się powiesił.

Żegnajcie, ludzie. Zgon


Wszystko z czołówki GAZETY.PL
Piorun ich trafił czy co? Idea
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Znikacz Beniaminek
Gość






PostWysłany: Nie 1:13, 17 Lut 2013    Temat postu:

O Ince napisali ?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Nie 1:20, 17 Lut 2013    Temat postu:

Na stronie wyborczej napisali.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 23:19, 17 Lut 2013    Temat postu:

(…) zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!».

Apostołów było dwunastu. Czy któryś był gorszy od innych? Czy był gorszym świadkiem, mniej wiarygodnym?
Czy Andrzej nakładając ręce konsekrował biskupa pośledniejszego od tego, na którego nałożył ręce Piotr?
Czy mój biskup miejsca nie jest moim pasterzem? W powszechności i codzienności Kościoła Jezusa Chrystusa osoba papieża jest ważna, ale nie najważniejsza. Udzielanie sakramentów i głoszenie Słowa Bożego trwa nieprzerwanie już 2000 lat i będzie trwało do Paruzji.
Jestem zaskoczony reakcją wielu moich współbraci w wierze. Zdają się sprawiać wrażenie zagubionych, opuszczonych, a nawet zdradzonych, bo i takie zdania słyszałem.
Czy rezygnacja człowieka - wprawdzie niezwykle mądrego i ciepłego – ale jednak jedynie człowieka ma nas uczynić sierotami?
Czyż katolikom brakuje autorytetów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
deHaga
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 0:27, 18 Lut 2013    Temat postu:

To aktualny temat. Niemal profetycznie zajął się nim najnowszy numer kwartalnika Pastores:

Kościół bez autorytetów?
Tekst pochodzi z kwartalnika Pastores, 58 (1) 2013
Drodzy Czytelnicy!
Do wyboru tematu kolejnego numeru kwartalnika sprowokowała nas nieco medialna dyskusja o autorytecie Kościoła, także konkretnych pasterzy albo świeckich. Nie tylko opinie, ale również poszczególne słowa kształtują świadomość słuchaczy lub czytelników. Część medialnych akcji jest zwyczajną prowokacją. Tak czy inaczej wobec niektórych debat nie można przejść obojętnie. Czym zatem jest autorytet i jakie powinien zająć miejsce zwłaszcza w życiu seminarzystów i pasterzy?

1. „Nie” dla autorytetów. Zdaniem niektórych myślicieli współcześnie, jak nigdy dotąd, jest negowany autorytet, a nawet sama idea autorytetu. Do takiego stanu nie doprowadziła jakaś tajemna siła. Genezy należy dopatrywać się w konkretnych czynnikach, które kształtują społeczeństwo i kulturę. Dziś dużo szybciej zdobywa się wiedzę, co sprawia łatwe usamodzielnienie się wielu osób; bardziej stawia się na rozwój jednostki niż wspólnoty; nagłaśnia się kompromitację niektórych jednostkowych autorytetów, a także różnego rodzaju władz, świeckich i kościelnych; nie można też nie dostrzegać wielkiej swobody wystąpień anarchistycznych (ks. D. Oko). Trzeba także przyznać, że wśród ludzi Kościoła nie brakuje takich, którzy przegrywają z pokusą ważności, narcyzmu czy władzy. Autorytet upada, gdy w cień odsuwany jest świadek Słowa (K. Wons SDS, ks. bp W. Śmigiel).

2. „Tak” dla autorytetów. Upadek autorytetów lub ich kwestionowanie nie oznacza, iż tęsknota za autorytetem powinna być stłumiona. Trzeba ją jednak urealnić, aby nie przerodziła się w nostalgię za przeszłością. Z teologicznego punktu widzenia tęsknota ta została wpisana w strukturę stworzonego, a potem odkupionego człowieka. Niezbywalna jest prawda o autorytecie, którym jest Bóg. To nic, że słowniki biblijne tego terminu nie omawiają i ważne dokumenty Kościoła rzadko nim się posługują. Boży Duch, który daje umiejętność rozeznawania, nie tylko wskazuje na potrzebę autorytetu, czyli uznania zależności od Boga (ks. W. Nowacki), ale także uzdalnia do rozpoznania w Nim Ojca. Tego miejsca nie może zastąpić nawet najświętszy człowiek (s. B. Zarzycka ZSAPU). Uznać Boski autorytet to inaczej przyjąć zaproszenie do udziału w Jego władzy i miłości (W. Giertych OP, ks. bp W. Polak). Wyróżnikiem tego uczestnictwa jest posługa jednania i miłość do nieprzyjaciół (ks. bp G. Ryś), jak również wiele czasami kosztująca wierność Ewangelii (G. Górny).

3. Ku Autorytetowi autorytetów. Analiza życiorysów wielu świętych pozwala stwierdzić, że także oni mieli za sobą niekiedy etapy kwestionowania autorytetów, a sami za życia nie zawsze nimi byli. Wypada jednak przyznać, że ich egzystencja była ukierunkowana na wzrastanie w tym jedynym Autorytecie (J. Zawadka MIC, M. Lasota). Rozmowa redakcyjna wykazała, że żyjemy w czasach zaniku czy zakwestionowania autorytetów, ale również odnowionego spojrzenia na kwestię autorytetu. Widać to chociażby w ożywieniu słuchania słowa Bożego i nowym zapale zwiastowania Ewangelii (H. Świrska, ks. A. J. Figueiredo). Drogę Paschy z Chrystusem, który był kuszony (ks. J. Szcześniak) i został zabity na krzyżu (A. Jerominek MIC), wieńczy nadzieja zmartwychwstania dla każdego ochrzczonego. O doświadczeniu tej mocy piszą autorzy działu świadectw.
Kazimierz Pek MIC

Rozmowę redakcyjną z udziałem KS. BP. MARKA SOLARCZYKA, biskupa pomocniczego warszawsko-praskiego, ANNY KOŁODZIEJCZYK, psychologa, PIOTRA ZAREMBY, dziennikarza, KAZIMIERZA PEKA MIC, teologa i zastępcy redaktora naczelnego "Pastores", i KS. WOJCIECHA BARTKOWICZA, teologa i rektora Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, prowadzi KS. MIROSŁAW CHOLEWA, redaktor naczelny "Pastores"
Przeczytasz tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 0:58, 18 Lut 2013    Temat postu:

Ksiądz biskup Marek Solarczyk "wyrastał" na moich oczach. Jako świeżo upieczony kapłan uczył moje dzieci religii we Władysławie IV. Bywał wiele razy po kolędzie w naszym domu, potem został proboszczem mojej parafii u świętego Floriana, a teraz niedawno konsekrowano Go na biskupa pomocniczego naszej diecezji warszawsko-praskiej.
Jest "nowym" typem biskupa. Jest "po prostu" kapłanem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 11:43, 20 Lut 2013    Temat postu:

I ja znałem takich dość sporo kapłanów. Myślę to była zdecydowana większość w okresie PRLu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pią 14:28, 22 Lut 2013    Temat postu:

W parafii św. Floriana był w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ksiądz Henryk Stasiak. Uczył mnie religii w czasach licealnych, aż do matury.
Strasznie się spieraliśmy czasem i miał ze mną krzyż pański.
A był to ksiądz zdecydowany i energiczny. Zupełnie jak wojskowy.
Potem przez wiele lat nie bywałem w parafialnym kościele.
Kiedy po tej długiej przerwie zjawiłem się z żoną u św. Floriana akurat celebrował mszę św. ksiądz Stasiak. Kiedy, na początku mszy, szedł przez kościół z wodą święconą i kropił zebranych, to zanurzał w wodzie koniuszek kropidła i nabierał niewielką ilość wody.
Staliśmy z żoną na samym końcu kościoła. Kiedy mnie zobaczył popatrzył na mnie bystro, wsadził CAŁE kropidło do wody i zamieszał, a potem chlusnął tym na mnie. Byłem dość mokry, a i żona przy okazji. Ale to nie koniec. Popatrzył przeciągle jeszcze raz, jeszcze raz zamieszał kropidłem do dna i poprawił z drugiej strony, po czym - wyraźnie zadowolony - powędrował dalej w kierunku ołtarza.
Widać było, że miał straszną frajdę.
Żona mi do dziś wypomina, że oberwała rykoszetem za niewinność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Nie 15:30, 24 Lut 2013    Temat postu:

Czy ktoś czytał Artykuł szpieg w Warszawie "W sieci" i chce mu się w kilku zdaniach podzielić treścią z ciekawskim morporkiem? Very Happy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paskut Wołomiński
Gość






PostWysłany: Nie 17:39, 24 Lut 2013    Temat postu:

morpork napisał:
Czy ktoś czytał Artykuł szpieg w Warszawie "W sieci" i chce mu się w kilku zdaniach podzielić treścią z ciekawskim morporkiem? Very Happy


Daj linka Morporku.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Nie 18:10, 24 Lut 2013    Temat postu:

Zajrzałem do tego artykułu (wersja print) i tak na gorąco nasuwają się wnioski czy pytania do przemyślenia:
- gruba kreska - konsekwencje dla Polski nad powierzchnią i pod powierzchnią,
- tempo i skuteczność działania i przeciwdziałania polskich służb czy w ogóle polskich instytucji: totalne luzactwo i tuskowisizm, a sowitą nagrodę i tak się dostanie,
- Liga Polskich Rodzin na wizjerze rosyjskich służb: kim jest naprawdę "Koń" Giertych, jak oceniać jego wygibasy polityczne,

ale także
- jak się to wszystko ma do niewystąpienia polskiego rządu o umiędzynarodowienie śledztwa smoleńskiego,
- niebywale duża liczba polskich, natowskich generałów w tupolewie - wg rosyjskich scenariuszy?

A ponadto:
jeszcze drastyczniejsze wydają się skutki gospodarcze - bezmyślna wyprzedaż i wykupywanie strategicznych podmiotów gospodarczych przez obcy kapitał.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Nie 18:15, 24 Lut 2013    Temat postu:

I jeszcze to:
dlatego nie dziwię się, że żaden Polak nie dostąpił żadnych zaszczytów w najwyższych gremiach NATO (Sikorski) i że z Tarczą "nie wyszło"..
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Gość






PostWysłany: Nie 18:34, 24 Lut 2013    Temat postu:

Paskut Wołomiński napisał:


Daj linka Morporku.


Jakbym miał linka to nie pytałbym o treść. Treści tygodnika nie ma w internecie. Laughing
Bywalec trochę opisał sprawę.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Z sieci
Gość






PostWysłany: Nie 21:34, 24 Lut 2013    Temat postu:

Tematem numeru jest śledztwo Witolda Gadowskiego – „Szpieg w Warszawie” opisujące działalność agenta rosyjskiego wywiadu w III RP.

Fragment artykułu Witolda Gadowskiego pt. "Szpieg, kret i podwójny krawiec…".
Co się dzieje, gdy polskie służby specjalne demaskują szpiega obcego państwa? Nic, panuje tak daleko posunięty paraliż, że nawet niepełnosprawny wywiadowca umknie, zanim ktokolwiek podejmie akcję. Specjalną kategorię szpiegów stanowią w III RP szpiedzy rosyjscy – wszystko wskazuje na to, że oni łapani są dopiero po uzyskaniu na to zgody… Kremla.
Poważne oskarżenie. Pora zatem na konkret.
Rok 1999. Uwagę polskiego kontrwywiadu przykuwa Aleksander Samożniew, niepozorny (170 cm wzrostu) mężczyzna w wieku ok. pięćdziesięciu lat. Jest korespondentem ogromnego moskiewskiego dziennika „Komsomolskaja Prawda” (nakład gazety przekracza wówczas 700 tys. egzemplarzy, a w Związku Sowieckim drukowano nawet 22 mln sztuk „KP” – zostało to wpisane do Księgi rekordów Guinnessa).
Samożniew mieszka w Warszawie na ulicy Łowickiej i niemal co drugi dzień bywa w Sejmie. Szczegolnie szerokie kontakty wypracowuje jednak w środowiskach narodowych. W końcu lat 90. ubiegłego wieku polskie służby dysponują ciekawymi opracowaniami sporządzonymi przez Wydział ds. Ekstremizmow Politycznych Urzędu Ochrony Państwa. Z informacji UOP wynika, że służby Władimira Putina, szczegolnie służba wywiadu zagranicznego SWR, w kilku krajach Europy Zachodniej sponsorują działalność sieci bojowek neofaszystowskich. Rosjanie potajemnie wykładają pieniądze na obozy neofaszystowskich młodzieżowek w Hiszpanii, we Francji i w Niemczech. W dokumentacji UOP pojawiają się także zdjęcia kilku młodych działaczy polskiego ruchu narodowego, którzy na imprezie alkoholowej w Hiszpanii przebierają się w esesmańskie mundury i unoszą dłonie w geście faszystowskiego pozdrowienia.
Młody oficer kontrwywiadu – Agnieszka (dla bezpieczeństwa mojego źródła nie wpisuję nazwy instytucji, w ktorej pracowała), po dokładnym przeczytaniu rozpracowania UOP, zarządza dyskretną obserwację Aleksandra Samożniewa, oficjalnie rosyjskiego dziennikarza. Rychło okazuje się, że jest on nadzwyczajnie aktywny, a przy tym ostrożny. W Warszawie upodobał sobie restaurację „Harenda”, często jednak wyjeżdża ze stolicy i w ciągu jednego dnia potrafi pojawić się na spotkaniach w kilku polskich miastach. Szczególnie często przebywa w Krakowie i właśnie w Warszawie. Zespół Agnieszki, oficera kontrwywiadu, rozpoczyna analizę jego publikacji. Okazuje się, że jest ich niezwykle mało, jak na wzmożoną aktywność Samożniewa.

Tu opis artykułu:
gazetawsieci.pl/news10.php
Tu Witold Gadowski przytacza część artykułu:
wgadowski.salon24.pl/156097,rosyjski-szpieg-profesor
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 14:42, 25 Lut 2013    Temat postu:

Mam ten numer W sieci, ale artykułu nie czytałem. Nie mam ostatnio czasu na czytanie. Zresztą nic ciekawego się nie dzieje. Nikt się chyba nie nabrał na "jednoczenie" lewicy. Lewica jest ZAWSZE zjednoczona.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 20:24, 25 Lut 2013    Temat postu:

Sądzę, że już czas aby Kaczyński odszedł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Pon 20:38, 25 Lut 2013    Temat postu:

Są jakieś powody, czy tylko opatrzyl się? Wink Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 20:42, 25 Lut 2013    Temat postu:

Powodów jest siedem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Klubo-kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 119, 120, 121 ... 237, 238, 239  Następny
Strona 120 z 239

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin