Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Od kogo się uczył Sun Wu?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Moje archiwum salonowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 23:58, 11 Lut 2015    Temat postu: Od kogo się uczył Sun Wu?

5.03.2013 23:00 Odsłon: 1126 4 komentarze

Czy człowiek wynalazł logikę, czy ją odkrył czyli z etologią na ty.

Historia opowiedziana przez Vitusa Droeschera.

Wojna między pająkami a ich zaciętymi wrogami osami grzebaczami trwa już miliony lat. Błonkówki te polują na pająki wszędzie, gdzie to jest tylko możliwe, a użądlenie w zwój nerwowy paraliżuje możliwość jakiejkolwiek reakcji pająka. Ten długo jeszcze żyjący magazyn mięsny dla swego potomstwa, zakopuje grzebacz w specjalnie wyrytej norce.
Nawet słynny pająk ptasznik nie jest bezpieczny przed taką żądłówką. Niemal zawsze zresztą napastnik jest tu mniejszy od ofiary i bardzo często skrzydlaty zbójca spełnia iście herkulesową pracę, taszcząc taką potężną bryłę mięsa przez trawy i kamienie do przygotowanej zawczasu norki.
W ciągu tej walki trwającej już miliony lat powstawały u pająków i ich wrogów gatunki z coraz bardziej wymyślną bronią zaczepną i odporną. Można by rzec, że w toku ewolucji tych zwierząt dokonywały się bez przerwy nowe wynalazki i rodziły pomysły racjonalizatorskie dla ułatwienia wzajemnej walki i obustronnych podstępów w napadzie i obronie.
W najprostszym przypadku grzebacz jak pikujący samolot spada na siedzącego pośrodku sieci pająka. Dla ochrony przed tym zaskoczeniem pająki z kolei przedsiębiorą różne środki zaradcze. Są gatunki, które odsuwają się od środka sieci, kryjąc się na jej skraju pod liśćmi albo też budują sobie mniej lub bardziej wymyślną kryjówkę. Inne znów rozpinają w pobliżu sieci przewody alarmowe, i to w ten sposób, że nadlatujące owady nieuchronnie muszą je dotknąć. Choć między dotknięciem a znalezieniem się napastników przy sieci mija ledwie ułamek sekundy, pająk zawsze zdąży stoczyć się w dół, w bezpieczną przepaść pod siecią.
Inny gatunek pająków na odgłos brzęczenia prześladowcy wprawia się wraz z siecią w szybki ruch wirowy i staje się "niewidzialny". Pewne tropikalne gatunki przędą w sieci kilka makiet pająków. Daje to szanse, że wróg w pierwszym impecie rzuci się na imitację i zanim pozna pomyłkę, pająk zdąży się schronić spuścić po nici Ariadny w dół i skryć się pod liśćmi czy w norce ziemnej. Kilka gatunków żądłówek nauczyło się wszakże podążać za ową liną ratunkową, która jest dla pająka równocześnie jedyną możliwością powrotu do sieci, i ta genialnie prosta metoda pozwala im na szybkie wytropienie kryjówki ofiary.
Najbardziej bezpieczne przed grzebaczami są te pająki, które budują sobie na skraju pajęczyny kryjówkę kształtu naparstka. Ukrywa je ona całkowicie przed grzebaczem, ale równocześnie oddaje bez reszty na łup innego wroga — pająków polujących na pająki. Podkradają się one ostrożniutko do tego schowka, by nie zdradzić się jakimś wstrząśnięciem chybotliwego podłoża. Osiągnąwszy pożądaną pozycję, szarpią jednym odnóżem sieć. Czatujący w kryjówce pająk, który mimo swoich ośmiu oczu nie zdoła nawet z odległości kilku centymetrów dostrzec wyraźnych zarysów postaci, sądząc, że złapała się jakaś zdobycz, dąży na oślep i ginie śmiertelnie ukąszony przez pajęczego kanibala.
Inne pająki kryją się dla ochrony przed żądłówkami w norkach ziemnych. Przed otworem wejściowym wznoszą drzwi spustowe, które dodatkowo stanowią świetną pułapkę na owady. Inne znowu gatunki czatują na przemykające obok ofiary przy wejściu do norek albo też rozpinają dokoła druty zrywowe, które alarmują o zbliżaniu się żeru.
Wiele grzebaczy nie ośmiela się wchodzić do owych norek i słusznie, gdyż w ciemnościach zostałyby prawdopodobnie uśmiercone przez pająka. Usadawiają się przeto przed otworem jak kot na czatach. Ledwie pająk wyjrzy w nadziei, że nic mu nie grozi, zostaje schwytany za odnóża przednie, uniesiony wysokim łukiem w górę i użądlony.
By uniknąć tego losu, inne pająki ziemne wykopują w swoich norkach zapasowe wyjście, z którego mogą w ukryciu śledzić, co porabia grzebacz przy pierwszym otworze. Podstęp ten pomaga im jednak tylko w przypadku, gdy mają do czynienia z gatunkiem, u którego nie wytworzyło się w toku ewolucji pewne kontrposunięcie. Wtedy bowiem żądłówka wtyka na chwilę odwłok do pierwszego otworu, w którym właśnie znikł pająk, a potem mknie błyskawicznie ku otworowi drugiemu, by tam go przyjąć. Jeśli manewr ten nie powiedzie się za pierwszym razem, powtarza go aż do skutku.
Wiele gatunków pająków sporządza zatrzaskujące się drzwi, kunsztownie zamaskowane i obsadzone otaczającą je roślinnością. Obracają się one jak na zawiasach i zamykają mocno na liny splecione przez samego pająka.
Ale i wtedy żądłówki potrafią sobie poradzić. Jeden z gatunków korsykańskich ma niezwykle spłaszczoną głowę, którą może wcisnąć między drzwi i zawias, i potężnie rozwinięte szczękonóża do przecinania lin przytrzymujących. Grzebacze tego gatunku nie obawiają się także wtargnięcia do wnętrza pajęczej budowli, by tam wykończyć ofiarę. Przeciwko temu z kolei bronią się pająki w dwojaki sposób. Pająk zdunek (Nemesia fagei) zatyka wejście sporządzonym przez siebie klinowatym „korkiem", na który dotąd jeszcze grzebacze te nie wynalazły „korkociągu". Należący zaś do ptaszników Rhyttdicolus structor buduje mały labirynt podziemny. Otwór wejściowy prowadzi do większego pomieszczenia, z którego wiele drzwi spustowych wiedzie do mniejszych komór bocznych. Jeżeli żądłówka wedrze się do nory, pająk chowa się w jednej z komór i śledzi przez szparę w drzwiach z pomocą sideł i drutów zrywowych, w której komorze wróg go szuka. W stosownym momencie-wypada z kryjówki i „zamurowuje" grzebacza w komorze. Gdy owad udusi się lub wygłodzi, staje się łupem pająka.

Jak wiele z ludzkich wynalazków lub pomysłów istnieje już od milionów lat?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Moje archiwum salonowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin