Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Immunitet
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Wątki Lutni
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:42, 31 Sty 2012    Temat postu:


BRATISLAVA 30. januára (WEBNOVINY) – Členovia strany Sloboda a Solidarita (SaS) sa vyzliekli donaha, aby tak dali najavo, že sú za zrušenie poslaneckej imunity. Hlasovať o nej by sa malo na poslednej parlamentnej schôdzi v utorok 31. januára. Koaliční poslanci budú mať poslednú šancu splniť sľub z programového vyhlásenia vlády a zrušiť si priestupkovú imunitu.
[link widoczny dla zalogowanych]
Słowaccy politycy z liberalnej partii Wolność i Solidarność dali się sfotografować nago, aby pokazać wyborcom, że opowiadają się za zniesieniem immunitetu

Nasze ELYTY nie gorsze:
Tusk - PO nowelizacja konstytucji
Ograniczenie liczby parlamentarzystów, wyraźne określenie kompetencji prezydenta i rządu oraz likwidacja immunitetu parlamentarnego - to...

Ograniczenie liczby parlamentarzystów, wyraźne określenie kompetencji prezydenta i rządu oraz likwidacja immunitetu parlamentarnego - to najważniejsze założenia nowelizacji konstytucji, które przedstawił premier Donald Tusk. Uchwała powołująca komisję konstytucyjną zostanie zaproponowana na pierwszym marcowym posiedzeniu Sejmu.
Projekt Platformy Obywatelskiej zakłada ograniczenie liczby posłów z 460 do 300 oraz senatorów ze 100 do 49. Dodatkowo w Senacie zasiadaliby byli prezydenci jako dożywotni senatorowie. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Donalda Tuska, prezydent nadal będzie wybierany w głosowaniu powszechnym. Premier podkreślił, że podjął taką decyzję po konsultacjach z konstytucjonalistami. Nowelizacja zakłada natomiast wyraźne rozgraniczenie kompetencji prezydenta i rządu w sprawach polityki międzynarodowej. Wszystkie kompetencje w tej kwestii przejęłaby Rada Ministrów. Prezydent pełniłby jedynie funkcje reprezentacyjne.
Zmianie uległby również przepis dotyczący weta prezydenckiego oraz skargi konstytucyjnej. Weto prezydenckie mogłoby być odrzucone bezwzględną większością głosów, a nie większością trzech piątych jak to jest obecnie. Po zmianach skarga konstytucyjna nadal zatrzymywałaby wejście w życie skarżonej ustawy, ale Trybunał Konstytucyjny miałby trzy miesiące na jej rozpatrzenie.
PO zaproponowała zasadniczą zmianę w kwestii immunitetu parlamentarnego. Zgodnie z propozycją, immunitet mógłby nadać parlament dopiero na wniosek zainteresowanego. Taka ochrona prawna byłaby nadawana w szczególnych sytuacjach, w przypadku uzasadnionej obawy o wykorzystywanie organów państwa do nacisków politycznych na parlamentarzystę.
Szef rządu chce, aby rozwiązania prawne dotyczące KRRiT oraz BBN zostały usunięte z konstytucji i zapisane w ustawach. W ustawie zasadniczej natomiast znalazłyby się zapisy dotyczące rozdziału funkcji Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości.
Dodatkowo w konstytucji miałby znaleźć się rozdział regulujący relacje między prawem europejskim a krajowym. Szczegółowe zapisy tej części opracowuje zespół pod kierownictwem Bronisława Komorowskiego.
[link widoczny dla zalogowanych]

Podobno są to "prawdziwe" kreacje naszych "polszewików":

[link widoczny dla zalogowanych]
Striptisa nie budiet......................


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Wto 19:44, 31 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 7:42, 09 Mar 2012    Temat postu:

Krakowski poseł Łukasz Gibała, który nota bene powinien był być pozbawiony mandatu za przekręty w finansowaniu swojej kampanii wyborczej(oficjalny limit 1500zł, natomiast wyborcy udowodnili w Państwowej Komisji Wyborczej, wydatki tak z grubsza na kwotę ponad 50000zł, cóż gdy ma się wujka Goowina, jaka PKW podskoczy?) opuścił PO i przeszedł do Palikota. Byłby to fakt nie wart uwagi, gdyby nie wyrażane obecnie opinie prominentnych działaczy Platformy takich jak wiceszefowa klubu Platformy Małgorzata Kidawa-Błońska czy sekretarz klubu PO Paweł Olszewski. Okazuje się że był zawsze cyniczny, bezideowy, żądny władzy i poklasku, o czym donoszą nam dyspozycne, mainstreamowe media. Mnie to nie zaskoczyło, ja o tym wiem.
W tych samych mediach ci co opuszczali PiS, byli wynoszeni pod niebiosa.
Manipulacja widoczna dla każdego gołym okiem, tylko nie dla lemingów, ci "łykną" wsio!
I jak tu nie wierzyć tym, którzy twierdzą że polityka i media w Polsce to jedno wielkie coor...........?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mayaca




Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: KĘTY

PostWysłany: Pon 6:13, 28 Maj 2012    Temat postu:

Normalne w tym gremium praktyki .Nie ma żadnych norm poza zyskiem i własnym interesem .
Wszyscy ze wszystkimi w tym zborze są w jakiś sposób powiązani .A to interesik ,a to wdzięcznosc dozgonna ,a to znowu haczyk jakowyś .....
Stad nie oczekujmy jakichkolwiek zmian w obyczajowości okrągłostołowych pajaców .
Wściekłe ataki michnikoidów są dobitnym przykładem takich lodzików .
Całe szczęście ze Naród zaczyna dojrzewać,przegada na oczy i te propagandowe chwyty w coraz większym stopniu odbijają się od ściany .

Jedno jest pewne .Tusk i jego przyboczni to szkodniki .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Pon 19:37, 28 Maj 2012    Temat postu:

Mam wrażenie, że ta charakterystyka obejmuje szersze grono "parlamentarzystów".
Mamy taką "klasę polityczną" na jaką chyba zasługujemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hehe
Gość






PostWysłany: Pią 22:56, 01 Cze 2012    Temat postu:

sarna z bagien napisał:
Gargangruel napisał:


sennik Napisano 14 grudzień 2008 - 11:42
Skoryguj sobie to niby pytanie, bo to nie jest żadne pytanie. Zawarłeś w pytaniu odpowiedź, swoją odpowiedź- propagandowa sugestia, czy w zacietrzewionym pospiechu wyszła memyja? Z logiki pała. ..


Na kogo tak wrzeszczałam?
Zadziorna byłam - to były początki przygody z internetem, potem mi przeszło.. Wink


ix Napisano 14 grudzień 2008 - 16:46
Panie sennik. Permisywnie zinterioryzowany homogeniczny całokształt rewizji prestiżu pro synchondrosis svenooccipitalis jako konceptualne archetypy konsekwentnej pasywności, dookreśla i determinuje spotęgowanie warstw agresywnych subinternalizowaną przez wdrukowaną immanentną implantację panegirycznej akceptacji defetystycznej doktryny różowo-polszewickiej, skutkując jako impresja obsesyjnej i percepcyjnej formuły akompatybilnej lub trafności jako paralelny dysonans empiryczny i stymulująca dywergencja. Tym samym Panie sennik, jak widać powyżej, w ogóle, ale to w ogóle nie masz racji.

Ix pisał do do Sarny ?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 19:17, 03 Cze 2012    Temat postu:

Jak widać ix pisał do sennika.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 12:54, 07 Cze 2012    Temat postu:

W domu mego Przyjaciela w Szczyrku gościowali juryści z lubelskiego. Oj gnije nam trzecia władza, cuchnie padliną, nasłuchałem się w tym temacie co niemiara:

Lublin, Białystok, Krosno... nepotyzm w sądach - tam się łamie PRAWO.

Kolejna aferę sądową ujawnil blog poświecony lubelskiemu sądownictwu. Można go znaleźć pod adresem: [link widoczny dla zalogowanych] .
Blog zatytułowano "Summum Ius Summa Iniuria" - z łaciny "szczyt praw to szczyt bezprawia".
............................................................
O nepotyzmie panującym w sądach białostockich pisaliśmy juz wcześniej w tekście pt.

Sędziowska ośmiornica - Mamo, tato ja też chcę być sędzią - rodzinne układy sądowe są wszechwładne.
Na 28 sędziów apelacyjnych w Białymstoku 13 ma dziecko lub krewnego w sądzie, a niektórzy aż po dwie osoby

O tzw. rodzinnym sądownictwie w Krośnie, Sanoku, Brzozowie czy Rzeszowie, gdzie np. synek Dziewulski w Sanoku wydaje stronnicze postanowienie a jego tatuś w Krośnie "przyklepuje" wiele razy pisaliśmy...
FAKT - Z NEPOTYZMEM W POLSKICH SĄDACH SPOTYKAMY SIĘ STALE I WSZĘDZIE - WSZAK RODZINNA TRADYCJA "TOGOWANIA" TO NIEZBĘDNIK DLA ZALICZENIA PRAWNICZYCH APLIKACJI - OBCY WON OD CHLEWU SĄDOWEGO I ŻŁOBU...
..................................................................
Mamy więc teraz w sądzie Mamę Zwierza, Tatę Zwierza i Synka Zwierza. Oczywiście Mamie Zwierzowej doradzamy nie zatrzymywać się. Fajnie byłoby doczekać się jeszcze Wnuka Zwierza albo np. Synowej Zwierzyny. Oczywiście wszyscy na rozmowie wypadną kwitnąco – w końcu prezes Tchórzewski jako szef komisji nie widzi nic złego w tym, że sam jest kolegą Mamy Zwierza zaś pozostałą część komisji stanowią jego i jej podwładni. Daje to możliwość obiektywnego i klarownego doboru kadr.

Cóż, jak mawiali na studiach, clara non sunt interpretanda.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 13:08, 07 Cze 2012    Temat postu:

Blog o nepotyzmie w sądzie. Prezes sądu ostrzega


Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta
Mariusz Tchórzewski, nie będzie prezesem sądu rejonowego

Prezes lubelskiego sądu rejonowego ostrzega swoich podwładnych przed anonimowymi wpisami w internecie. Czyżby dlatego, że w sieci furorę robi blog piętnujący sądowych decydentów i nepotyzm?

Pismo podpisane przez prezesa Sądu Rejonowego w Lublinie Mariusza Tchórzewskiego nosi datę 29 listopada. Do dokumentu podpięty jest artykuł z "Rzeczpospolitej" traktujący o anonimowości w sieci. Wynika z niego, że łatwo ustalić komputer, z którego dokonano wpisu w internecie. Dzięki tzw. adresowi IP można też poznać tożsamość autora.

Aby zrozumieli konsekwencje

Parafkę pod pismem mieli złożyć wszyscy podwładni prezesa Tchórzewskiego: sędziowie, referendarze, asystenci, kuratorzy oraz szeregowi pracownicy sekretariatów sądu.

Więcej... [link widoczny dla zalogowanych]

Zobacz kogo zatrudnia sąd. Syn sędziego, brat sędziego, syn sędzi.
Sąd Rejonowy w Lublinie podał listę osób, które dostaną w nim urzędnicze etaty. Duża grupa to członkowie rodzin sędziów, bądź osób, które pracują w sądzie na stanowiskach kierowniczych

- Trudno mi się do tego odnieść - mówi Mariusz Tchórzewski, prezes sądu i szef komisji konkursowej - gdyż prowadząc nabór nie mogę przetwarzać danych osobowych. Więc nie wiem kto na liście osób, które zostaną przyjęte jest czyim krewnym.

Więcej... [link widoczny dla zalogowanych]

I o co jest to całe aj waj? Wszak tyle sie mówi o wspieraniu polityki prorodzinnej..................
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 6:15, 18 Cze 2012    Temat postu:


Prezydent Bytomia Piotr Koj znalazł się w gronie 15 najlepszych prezydentów polskich miast w rankingu "Newsweeka".
[link widoczny dla zalogowanych]

Kapitulacja i żenująca ucieczka Koja z pola bitwy.
Ostatnia deska ratunku: Koj chwyta się brzytwy.


Świat się wali. Prezydent z ramienia Platformy Obywatelskie, partii z nazwy (czyżby tylko z nazwy?) „obywatelskiej” prosi obywateli miasta, aby nie skorzystali ze swojego obywatelskiego prawa i podstawowej formy demokracji jaką są wybory władz. Prezydent Piotr Koj opublikował w prasie ogłoszenie, że prosi wszystkich mieszkańców Bytomia „o to, aby nie brakli udziału w referendum”.
Przecież referendum jest aktem wyborczym. Takim samym w jakim on został wybrany prezydentem Bytomia. Dlaczego Piotr Koj tak kompromituje siebie i tak niezwykle ważną instytucję demokratyczną, jaką jest funkcja Prezydent Miasta?
Koj wie, że nie ma poparcia i nie wygra głosowania w referendum 17 czerwca. Sam Koj i jego stronnicy wypowiadając się na temat inicjatywy referendalnej podkreślają, że prezydent i rada zostali wybrani demokratycznie - większością głosów. I to jest fakt niezaprzeczalny. ONI utrzymują jednak, że to poparcie istnieje nadal i jest legitymacją zezwalającą na decyzje Prezydenta Koja powszechnie uznawane za złe, a nawet szkodliwe dla Bytomia.

Dlaczego zatem sam Koj i jego poplecznicy nie chcą, aby mieszkańcy potwierdzili to w referendum? Wprost przeciwnie. Pamiętamy jak już w okresie zbierania podpisów pod inicjatywą referendalną zniechęcali nas do poparcia referendum, a nawet zastraszali w publikacjach prasowych, że złożenie podpisu może mieć szkodliwe skutki dla podpisujących listy poparcia. Pamiętacie, prawda. Teraz, gdy pomimo tych działań miażdżąca liczba mieszkańców poparła referendum, Koj i jego poplecznicy robią wszystko, aby zniechęcić nas do udziału w głosowaniu 17 czerwca. Dlaczego? Przecież chełpiąca się poparciem społecznym władza powinna zrobić wszystko, aby pokazać inicjatorom referendum i tym, którzy ich poparli, że to referendum wygra. Przecież tak niedawno – jak sami podkreślają – były wybory. Nic takiego się nie stało, aby wynik tych wyborów weryfikować.
Propaganda ostatnich tygodni pokazuje, że Bytom we wszystkich rankingach zajmuje doskonałe miejsce. Prezydent Koj lokuje się wśród najlepszych prezydentów w Polsce. Do Bytomia przyjeżdżają ministrowie i obiecują, obiecują, obiecują.
Dziwne i zastanawiające jest to, że wspominane wyżej rankingi jeszcze rok, dwa lata temu wskazywały Bytom jako najbardziej odpychające miasto, bez perspektyw i przyszłości, systematycznie biedniejące i upadające. W rankingach wskazujących pozytywne aspekty Bytom nie był klasyfikowany lub zajmował końcowe miejsca. Z klasyfikacją prezydenta Koja było podobnie.
W tych okolicznościach ostatnia cudowna odmiana rankingów powinna jedynie wzmocnić pewność Koja i jego ekipy, że poparcie społeczne nie tylko pozostało nie zmienione, ale nawet zwiększyło się. Dlaczego zatem nie chcą tego udowodnić wygrywając referendum?

[link widoczny dla zalogowanych]

Uczciwie mówiąc, patrząc na podobne inicjatywy w innych miastach nie wierzyłem w sukces referendum. Ponadto, to że Koj to karierowicz i nieudacznik było wiadomo już w poprzedniej kadencji. Wybory na prezydenta Bytomia wygrał dzięki sile mediów reżimowych które są w stanie wmówić lemingom każdą bzdurę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 6:28, 18 Cze 2012    Temat postu:


Na zjęciu od lewej Koj i "warszawski desant: wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz i Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska

Będą pieniądze dla Bytomia
autor: graviteo 5-06-2012, 12:37

W budżecie unijnym na lata 2014 - 2020 dla Bytomia znajdzie się dodatkowa, specjalna pula pieniędzy - zapowiedziała podczas wizyty w Bytomiu Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska.

O pomoc rządu i traktowanie Bytomia w sposób szczególny prezydent Piotr Koj walczył niemal rok temu po katastrofie budowlanej w Karbiu. Dziś ministerstwo uchyla rąbka tajemnicy - o dodatkowe pieniądze Bytom nie będzie musiał walczyć z porównywalnymi miastami startując w konkursach.

- Jesteśmy w jednym z najpiękniejszych miast Górnego Śląska. Niestety, jest ono zrujnowane, bo przez lata prowadzona tu była polityka grabieżcza, dlatego musi zostać zrewitalizowane - mówiła Elżbieta Bieńkowska podczas spotkania z dziennikarzami, które odbyło się na terenie Srebrnych Stawów w Szombierkach. Wziął w nim udział również wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz.
[link widoczny dla zalogowanych]

Ta propaganda zawsze była skuteczna, tym razem nie zadziałała.
Czyżby Polacy zaczęli myśleć? Trudno w to uwierzyć.
Mam nadzieję że obiecane środki z budżetu wpłyną do Bytomia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 6:40, 18 Cze 2012    Temat postu:


Piotr Koj, były prezydent Bytomia Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Bytom czekają nowe wybory. W niedzielę mieszkańcy odwołali w referendum prezydenta Piotra Koja (PO). Taki sam los spotkał radę miasta

18.06.2012 , aktualizacja: 18.06.2012 06:50

Koj jeszcze przed głosowaniem mówił, że umówił się z mieszkańcami na czteroletnią kadencję i chciałby dochować tego terminu. Wzywał też mieszkańców, by nie głosowali w referendum. Kluczowa była bowiem liczba ważnych oddanych głosów.

Aby wyniki referendum były wiążące, do urn wypełnioną prawidłowo kartkę musiało wrzucić niecałe 22 tys. mieszkańców Bytomia. W przypadku próby odwołania rady ten próg wynosił nieco ponad 28 tys. głosów.
Z oficjalnych efektów głosowania wynika, że oba progi zostały przekroczone, a prezydent i rada miasta zostali odwołani.

W sprawie odwołania prezydenta oddano 29 309 ważnych głosów. Piotra Koja dłużej na stanowisku nie chciało widzieć 28 154 osób. W przypadku rady oddano 29 305 ważnych głosów. Odwołania wszystkich radnych domagało się 28 019 osób.

Koj naraził się mieszkańcom m.in. likwidacją szkół i wprowadzeniem tzw. podatku od deszczu, czyli opłaty za odprowadzenie deszczówki. Był prezydentem od 2006 roku.
Więcej... [link widoczny dla zalogowanych]

Czyżby początek końca PARTII OSZUSTÓW?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Znalezione w Necie
Gość






PostWysłany: Pon 15:02, 18 Cze 2012    Temat postu:

Kocur (46.205.122.***)

1.Chorąży Stefan Zielonka, rok 2009 - szyfrant w kancelarii premiera, Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał też dostęp do najściślejszych danych.

2.Prof.Stefan Grocholewski - ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY. "Zmarł" 31.03.2010r.

3.Grzegorz Michniewicz - Dyr.Kancelarii Tuska.Powiesił się 23 grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154, który potem rozsypał się w drobny mak na Siewiernym.

4.Mieczysław Cieślar, "zginął w wypadku samochodowym" dokładnie 18.04.2010 r, miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku. Podobno otrzymał telefon ze Smoleńska od A.Plicha po katastrofie.

5.Krzysztof Knyż - operator Faktów,10 kwietnia 2010 był w Smoleńsku. Zmarł w Moskwie 2 czerwca 2010r.Śmierć całkiem przemilczana.

6.Prof.Marek Dulinicz - szef grupy archeologicznej - zginął 6 czerwca 2010 w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do Smoleńska.

7. Eugeniusz Wróbel - wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem, poddawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko. Złego stanu swego "chorego psychicznie" syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.

8. Ryszard Kuciński - prawnik A.Leppera - "zmarł" w maju 2011 r.

9.Wiesław Podgórski - był doradcą A.Leppera, gdy ten by ministrem rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011r. Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

10. W 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

11. Róża Żarska - adwokatka Leppera - "zmarła" w lipcu 2011 r. w Moskwie.

12. Dariusz Szpineta - zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach. Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, kwestionując oficjalne ustalenia.

13. Były generał GROMU Sławomir Petelicki

Autor z rozpędu zapomniał wpisać na listę "samobójców" nazwisko wicepremiera Andrzeja Leppera oraz pewnego ważnego wojskowego który "zmarł" w trakcie zabawy tanecznej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 22:09, 14 Wrz 2012    Temat postu:


Foto PAP
Prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszard Milewski po ujawnieniu nagrania z osobą podającą się za urzędnika kancelarii premiera, który rozmawiał z Milewskim m.in. na temat spraw sądowych szefa Amber Gold/fot. Adam Warżawa
[link widoczny dla zalogowanych]


Przypomniało mi się "dzieło" Rafała Ziemkiewicza:

Niewinność Tuska (Wojciechowi Młynarskiemu)

Wygrał Kulczyk, przegrał Kluska − ale to nie wina Tuska!
Wciąż brakuje ważnych ustaw − ale to nie wina Tuska!
Janusz szczuje, Stefan bluzga − ale to nie wina Tuska!
Radek wyćwierkuje głupstwa − ale to nie wina Tuska!
Śmieje się Europa z Buzka − ale to nie wina Tuska!
W każdym biurze masz chytruska − ale to nie wina Tuska!
Rozbezczelnia się wierchuszka − ale to nie wina Tuska!
Tropią dorsza, miast oszusta − ale to nie wina Tuska!
Zdrożał kurczak, jabłko, gruszka − ale to nie wina Tuska!
Podrożała świńska tuszka − ale to nie wina Tuska!
Wiejskim dzieciom burczy w brzuszkach − ale to nie wina Tuska!
Nic z laptopów dla prymuska − ale to nie wina Tuska!
Ścisk w wagonach niczym w puszkach − ale to nie wina Tuska!
Czarek, kwiaty masz i luz, ka… − ale to nie wina Tuska!
W Świnoujściu rura pruska − ale to nie wina Tuska!
Przetrwa stocznia, lecz francuska − ale to nie wina Tuska!
W kasie państwa długi, pustka − ale to nie wina Tuska!
Nikt nie reformuje KRUS-ka − ale to nie wina Tuska!
Wał pęknięty, powódź chlusta − ale to nie wina Tuska!
Była spółka – jest wydmuszka − ale to nie wina Tuska!
ABW szyderców łuska − ale to nie wina Tuska!
Zimna toń szyfranta muska − ale to nie wina Tuska!
Znowu zwisa trup z powrósła − ale to nie wina Tuska!
Ułamała skrzydło brzózka − ale to nie wina Tuska!
Szydzi z nas komisja ruska − ale to nie wina Tuska!
Cenzurują media news-ka − ale to nie wina Tuska!
W telewizji bujda pluska − ale to nie wina Tuska!
Łapie się za głowę wróżka − ale to nie wina Tuska!
To nie państwo, lecz psychuszka − ale to nie wina Tuska!
Czy to mania jest przeklęta? Nie, to stan inteligenta: choćby cały kraj się us…ł − wszystkich wina, lecz nie Tuska!
[link widoczny dla zalogowanych]


Cóż wygląda na to że niezawisłość Sądu tak funkcjonuje pod rządami Tuska i Platformy. Mainstreamowe media atakują dziś autora tej publikacji, niewinnie pytając czy są jakieś granice dziennikarskiej prowokacji.
Jakoś nikogo nie boli, że Prezes Sądu nie powinien omawiać z członkiem Kancelarii Premiera sprawy procedowania afery Amber Gold, treści zarzutów, składu sędziowskiego etc. etc. w dodatku gdy w tle jawi się syn szefa rządu. O czasy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:02, 15 Paź 2012    Temat postu: Premier Tusk i sędzia Milewski "przybili piątkę"

Premier Tusk i sędzia Milewski "przybili piątkę". Ich drużyna wygrała

Foto TVN24 - Video TVN24
Panowie wspólnie dopingowali drużynę

To, że premier Tusk jest zapalonym kibicem piłkarskim wiadomo nie od dzisiaj. Okazuje się, że podobne zainteresowania ma Ryszard Milewski - sędzia, z którym osoba podająca się za asystenta szefa kancelarii premiera miała ustalać szczegóły związane m.in. z posiedzeniem sądu dot. zażalenia na areszt szefa Amber Gold. 17 października 2010 r. na meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia panowie razem dopingowali swoją drużynę. Lechia wygrała 1:0.


[link widoczny dla zalogowanych]

Autor: AB, adso//gak / Źródło: tvn24


[link widoczny dla zalogowanych]

Symptomatyczny jest ten fuck na filmie sędziego Milewskiego, mówi wszystko, nastęcy Falandysza umieją się ustawić.

Mainstreamowe media które opanowały polski rynek medialny tak naprawdę nie interesuje jaki będzie los i byt mieszkańców Kraju nad Wisłą, są powiązane z światem polityki stanem wzajemnych zależności, korzystając z reglamentowanych dotacji i kurczącego się wskutek upadającej gospodarki rynku reklam, odwzajemniają się ogłupianiem muppetów propagandą sukcesu którego de facto nie ma.To demonstrowane samozadowolenie, pycha i buta rządzących polityków polityków przypomina jako żywo czasy Gierka.
Poziom polskiej klasy politycznej jest żenujący, szui, debili i hucpiarzy już dawno nie było tylu na górze politycznej władzy, przy nich nawet Lepper jawi się jako człowiek przyzwoity. Ta moja opinia dotyczy nie tylko polityków Platformy i PSLu, ale również SLD, RP i częściowo PiSu, wyłączam smoleńskie OFIARY i ich RODZINY. Wspólne bankietowanie, grille, spotkania towarzyskie pod pozorem kibicowania, okazuje się że nawet cmentarz dobry(RYCHO, ZBYCHO etc.etc.), są miejscami gdzie pożal się Boże "politycy", prawnicy na eksponowanych stanowiskach z ich nominacji, lobbyści i szemrany byznes tkają pajęczą sieć wzajemnych zobowiązań i usług mających na celu nachapania się łatwej mamony z majątku Państwa, mając w doopie los jego mieszkańców. Pasożytnicza grupa wysysa resztki żywotnych soków z biedniejącego społeczeństwa, lokując łupy w rajach podatkowych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:42, 15 Paź 2012    Temat postu:

MAMUŚKA:

Bytom wybiera prezydenta. Bartyla czy Bieda?
opublikowano: 2012-09-28 08:31:34



Halina Bieda - KWW Platforma Bytomska, członkini Platformy Obywatelskiej.[/b] Ma 49 lat. Urodzona w Chorzowie, mieszka w Bytomiu. Absolwentka Wydziału Nauk o Ziemi UŚ, ma za sobą także studia podyplomowe w zakresie zdobywania unijnych dotacji. Po re-elekcji Koja w wyborach w 2010 roku ponownie pełniła funkcję wiceprezydenta. W bytomskim ratuszu odpowiadała za sprawy związane z edukacją, kulturą oraz współpracą z zagranicą. Po referendum, wyznaczona przez premiera, do chwili obecnej pełni funkcję komisarza miasta. Ma trzech synów (dwóch dorosłych, jednego w gimnazjum) i dorosłą córkę. O co będzie zabiegać jako prezydent? Zapowiada wprowadzenie budżetu obywatelskiego, dzięki któremu mieszkańcy mogliby decydować o niektórych wydatkach miasta. Chce ruszyć sprawę budowy nowej strażnicy dla bytomskiej straży pożarnej i zlikwidować podatek od posiadania psa. Dużo obiecuje rodzinom - program zniżek i ulg dla rodzin wielodzietnych oraz ulgi dla seniorów w ramach specjalnych kart. Zapowiada też pomoc młodym ludziom w zdobywaniu własnych mieszkań. Zapowiada zmniejszenie opłat w przedszkolach i zwiększenie liczby miejsc w tych placówkach. Inne obietnice to zamrożenie stawek podatku od nieruchomości, modernizacja sieci dróg, w tym rozpoczęcie budowy drugiej obwodnicy, uruchomienie bezpośrednich połączeń komunikacyjnych z lotniskiem Pyrzowice.
[link widoczny dla zalogowanych]

Synek, Michał Bieda, młody, wykształcony, z dużego miasta:


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 15:23, 15 Paź 2012    Temat postu:

Poziom polskiej klasy politycznej jest żenujący, szui, debili i hucpiarzy już dawno nie było tylu na górze politycznej władzy.
---------------------------------
Poziom klasy politycznej to odbicie poziomu społeczeństwa. Z ogromną goryczą to stwierdzam, ale przecież politycy nie spadają z kosmosu, wybrani są przez nas spośród nas.
Wyborcy mogą się pomylić raz, jeżeli jednak mylą się po raz drugi, to znaczy że coś jest nie tak.
Nie znam się na polityce lepiej od przeciętnego zjadacza chleba, nie mam jakichś twardych faworytów, owszem - mam sympatie, ale nie wpadam w rozpacz, jak rządzą inni, byle by dobrze rządzili.
PO rządziła od początku źle, ale z większością znajomych nie dało się o tym rozmawiać - to był jakiś amok! Telefonowali np. po to, żeby się podzielić radością z wystąpienia Krzywonos na zjeździe S (ale dała Kaczorowi!). Przypadkowy rozmówca "na mieście", już po katastrofie smoleńskiej życzył Jarkowi i jego zwolennikom tego, czego nie życzy się najgorszemu wrogowi.
Moja opinia o PO spotykała się z pogardą, lub agresją, tak że w pewnym momencie zaczęłam ucinać temat. Czy ja z daleka widziałam to, czego w kraju nie dostrzegano? Skądże, tutejsi Polacy zachowywali się tak samo i w tej samej proporcji!
Słowo daję, miałam wrażenie, że nastąpiła jakaś zbiorowa psychoza, że Polska zamieniła się w jedną peowską sektę. Fanatyczną i agresywną, który niszczy każdego, kto nie z nią. Po drodze wielu ludzi się zeświniło, wielu zrobiło z siebie durniów, wielu pokazało prawdziwą twarz.
Do dziś nie potrafię tego oczadzenia wytłumaczyć, ale cieszę się, że pomału szaleństwo mija. Rekonwalescencja będzie jednak długa i kosztowna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 15:29, 15 Paź 2012    Temat postu:

Michał Bieda, syn komisarz Bytomia Haliny Biedy, kandydującej w wyborach prezydenckich, przyznał się do zniszczenia plakatu wyborczego jej głównego przeciwnika Damiana Bartyli. - Był to karygodny występek, którego bardzo żałuję - przyznaje się do winy.
[link widoczny dla zalogowanych]



Chcę, aby Michał Bieda zrzekł się mandatu!
Wydarzenie publiczne · Przez: Kamil Jaszczak
Wtorek
Na niedługo przed datą przyśpieszonych, przedterminowych wyborów samorządowych w naszym mieście, doszło do dwóch incydentów złamania ciszy wyborczej. Jednym z nich było handlowanie głosami, natomiast drugim zniszczenie bannera jednego z bytomskich komitetów wyborczych. Jak się okazało w butny oraz arogancki sposób tego karygodnego czynu dokonał odwołany w drodze referendum Radny Rady Miasta – Michał Bieda, syn startującej w wyborach prezydenckich Komisarz Haliny Biedy.

Adam Jakubiak, rzecznik bytomskiej policji, powiedział, że baner został pobrudzony farbą i wygląda to tak, jakby ktoś ostrzelał go pistoletem do paintballu. Natomiast komitet wyborczy wycenia straty na 1600 zł. Dziwnym przypadkiem w pobliżu miejsca zdarzenia organy ścigania odnajdują porzucony samochód, w którym znaleziono właśnie kulki do paintballu. O dziwno, samochód ten należał do Michała Biedy. Początkowy Radny Platformy Obywatelskiej nie przyznawał się do winy, jednak z czasem zmienił zdanie i zamieścił na swojej stronie oświadczenie związane z tym wydarzeniem.

Niestety Bytom to miasto, które przeszło bardzo wiele złego. Dlatego też nie możemy pozwolić na to, aby w Radzie Miasta zasiadała osoba, nie szanująca pracy i dorobku innych. Czy chcesz, aby taka osoba zarządzała Twoimi pieniędzmi? Aby osoba, która popełnia przestępstwo reprezentowała Cię w Radzie Miasta? Aby podejmowała kolejne fatalne decyzje, jak te o ustanowieniu podatku deszczowego czy likwidacji bytomskich szkół? Mamy nadzieję, że nie. Dlatego też prosimy o to, abyś zaprosił albo zaprosiła wszystkich swoich znajomych do włączenia się do akcji.

Michał Bieda został ponownie wybrany radnym Rady Miasta, uzyskując mandat dzięki 280 głosom. Pokażmy, że nas – osób, które nie zgadzają się z taką postawą, którą najłagodniej można nazwać butą i arogancją, jest zdecydowanie więcej. Co więcej: nie stawił się na przesłuchaniu we własnej sprawie. Jak widać "odpowiedzialność" to słowo, którego nie zna.

Panie Radny Bieda! Apelujemy do Pana i Pańskiego honoru o to, aby zrzekł się Pan mandatu radnego Rady Miasta. Napisał Pan przecież niegdyś, że nie jest Pan związany ze „stołkiem” dlatego też wierzymy, że postąpi Pan zgodnie z tym, co dyktuje przyzwoitość.

Artykuły prasowe:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Więcej na
[link widoczny dla zalogowanych]

Jaja kwadratowe, synek pani komisarz która kandydowała na stanowisko Prezydenta Bytomia, postanowił pomóc elektowi-mamuśce. Chlapnął coś dla kurażu i wybrał się nocą w miasto niszczyć banery konkurenta rodzicielki. Jak wieść niesie zobaczył policyjny radiowóz, więc dał dyla. Policjanci zobaczyli zniszczony baner a przy nim samochód z kluczami w stacyjce. Łatwo ustalili czyj to samochód a znajdujące się w środku naboje z farbą do paintballa mówiły że jest to samochód sprawcy. Ustalenie właściciela i sprawcy nie było trudne, cóż ale nie w państwie Tuseka. Michał Bieda wszystkiemu zaprzeczył i gdy wydawało się że sprawa zostanie zamieciona pod dywan, ktoś poradził aby przejrzeć kasety z kamer z monitoringu miasta, stąd przeprosiny. Mamuśka przegrała wybory, ale z synkiem zdobyła mandaty radnego. TAKA GMINA!


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Pon 15:35, 15 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 14:21, 17 Paź 2012    Temat postu:






[link widoczny dla zalogowanych]

No comment.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 14:52, 17 Paź 2012    Temat postu:

Urządzenia odwadniające na stadionie Narodowym

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 15:38, 17 Paź 2012    Temat postu:

babapl napisał:
Urządzenia odwadniające na stadionie Narodowym

[link widoczny dla zalogowanych]


Podobno to był darmowy prysznic przeznaczony dla przyjezdnych kibiców, w ramach"opieki" jaką przygotowała bufetowa. Ktoś mówił o kanapkach które rozdawała Jolka, Anka etc. etc., aby pomóc zdesperowanym fanom polskiej reprezentacji. Nikt ich nie pozostawił na lodzie.........
Tfu..., na wodzie............ Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 9:12, 18 Paź 2012    Temat postu:

Jeszcze trochę w temacie:
..................................................
A jakby tego było mało - internauci przypomnieli premierowi Tuskowi jego wypowiedź z telewizji TVN, gdzie porównywał swój rząd do Stadionu Narodowego właśnie.
- Kondycja moich ministrów i kondycja całego rządu jest zdecydowanie lepsza niż opinia na temat tego rządu i ocena poszczególnych ministrów. To jest trochę tak jak ze Stadionem Narodowym. Jeszcze kilka dni temu czytałem w popularnym dzienniku, że to jest fuszerka stulecia, a dzisiaj czytam, że nie ma fajniejszej tapety na komórkę niż zdjęcie stadionu w meczu otwarcia - przekonywał "pierwszy piłkarz RP".
[link widoczny dla zalogowanych]

Właśnie, Stadion Narodowy jak rząd Tuska, BUBEL ABSOLUTNY!
Bubel jako projekt architektoniczny gdzie nadmiar wody z dachu, celowo jest skierowany na schody po których poruszają się ludzie i "spece" z NCS mówią absolutnie poważnie że jest normalne i super, przypomina to popularny za Wielką Wodą ale i nie tylko, wydawało się prymitywny polish jokes:


Czym się różni polska filiżanka do herbaty od standardowej?
Polska ma uchwyt wewnątrz czaszy.

Albo gdzie jest najdroższy parasol przeciwsłoneczny na świecie?
W Polsce, od normalnego wyróżnia go to, że nie można go otworzyć w czasie deszczu!
Przykre.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 11:16, 18 Paź 2012    Temat postu:

Czytałem, że do projektu stadionu wniesiono 12 tysięcy zmian.
Żeby było fajniej i żeby zdążyć - z grubsza - na czas.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
babapl
Bywalec



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 2401
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 12:10, 18 Paź 2012    Temat postu:

To tak jak z Kaplerem!
Tak długo zmieniano jego umowę i aneksy do umowy, aż wyszło na to, że jak wszystko spieprzy i poda się do dymisji, to dostanie ponad 5,5 mln.
Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 12:56, 18 Paź 2012    Temat postu:

Miał pewnie dobrych prawników. Takich, co rozsyłają końskie łby gdzie trzeba. Shocked Shocked Laughing

Ostatnio zmieniony przez Gargangruel dnia Czw 12:56, 18 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 10:44, 19 Paź 2012    Temat postu:

Gargangruel napisał:
Miał pewnie dobrych prawników. Takich, co rozsyłają końskie łby gdzie trzeba. Shocked Shocked Laughing

Taka ciekawostka:
W wywiadzie dla RMF FM były szef Narodowego Centrum Sportu Rafał Kapler i główny architekt Stadionu Narodowego Zbigniew Pszczulny dla TVN 24 w feralny wieczór mówili, że dach można otwierać i zamykać w czasie deszczu, następnego dnia zmienili zdanie. O czymś nie wiedzieli wyrażając swoje opinie, mając pełne kompetencje w tym zakresie , no bo kto mógł dysponować większą wiedzą? Dach z jakichś przyczyn stał się bublem i to moim zdaniem była pilnie strzeżona tajemnica. Drenaż i murawa to następny temat. Co tu ma do rzeczy PZPN i Lato, zgadzam się z argumentacją Michała Listkiewicza:

[link widoczny dla zalogowanych]

P.S. CHIBA nikt nie ma wątpliwości że jestem za daniem kopa w doopę Lacie i jego ekipie za całokształt, a nie tylko za blamaż z Stadionem Narodowym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Info Wycz wdele życzenia
Gość






PostWysłany: Śro 18:53, 31 Paź 2012    Temat postu:

Wpis usunięty z powodu naruszenia Regulaminu portalu fora.pl
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 12:00, 07 Gru 2012    Temat postu:

Będzie więcej fotoradarów
[link widoczny dla zalogowanych]

Główna Inspekcja Transportu Drogowego zamieściła na swojej stronie internetowej dokładną listę, która zawiera spis miejsc, w których powstaną nowe fotoradary. Od 1 stycznia 2013 roku na polskich drogach pojawi się 300 nowych urządzeń tego typu.

Jak informuje „Rzeczpospolita” każdego dnia fotoradary wykonają ponad 32 tysiące zdjęć kierowców. Straże miejskie, głównie z tytułu przekroczenia prędkości, dotychczas "zarabiały" z mandatów rocznie ok. 170 mln zł, a GITD kolejnych 35-40 mln złotych.

Tutaj znajdziesz listę miejsc, w których powstaną nowe fotoradary.
[link widoczny dla zalogowanych]


GŁÓWNY INSPEKTORAT TRANSPORTU DROGOWEGO
7
Delegatura Śląska 32
L.p. Województwo Miejscowość lokalizacja
1. opolskie Grodziec Częstochowska
2. opolskie Ligota Górna
3. opolskie Łomnica Oleska
4. opolskie Mokre Kolonia
5. opolskie Sarnów
6. opolskie Skorogoszcz
7. opolskie Sosnówka
8. opolskie Strzelce Opolskie Opolska
9. opolskie Walidrogi Opolska
10. śląskie Będzin
11. śląskie Bieruń
12. śląskie Ciasna
13. śląskie Czechowice-Dziedzice
14. śląskie Częstochowa
15. śląskie Częstochowa
16. śląskie Goleniowy
17. śląskie Karsów
18. śląskie Koziegłowy
19. śląskie Kozy Krakowska
20. śląskie Laliki
21. śląskie Orzesze
22. śląskie Paniówki
23. śląskie Pawłowice Wyzwolenia / Zjednoczenia
24. śląskie Piasek
25. śląskie Poczesna
26. śląskie Sieraków Śląski
27. śląskie Siewierz
28. śląskie Tarnowskie Góry Zagórska
29. śląskie Tworóg Tarnogórska
30. śląskie Wanaty
31. śląskie Wrzosowa
32. śląskie Zawiercie

Skopiowałem tylko wykaz nowych fotoradarów w moim regionie.
Nie wiem czy się śmiać, czy płakać przypominając sobie ten bełkot Tuśka do wyborców "yntylygentnych inaczej?":


[link widoczny dla zalogowanych]

Każde dziecko wie, że wypadków jest więcej, bo jest więcej samochodów, a dobrych dróg nie przybywa. Nieudacznicy z rządu PiS tej prawdy nie pojęli. Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 0:24, 17 Sty 2013    Temat postu:

Anatomia Upadku 1/5

Premiera „Anatomii upadku” – poruszającego filmu Anity Gargas
[link widoczny dla zalogowanych]



http://www.youtube.com/watch?v=HQRWr5pnZyI

Właśnie oglądam ten film.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Czw 13:00, 17 Sty 2013    Temat postu:

POrażające reakcje Tuska i przedstawicieli rządowych pokazują, jak państwo zdawało i zdaje egzamin. Chciałoby się zapytać urzędników państwowych (państwa polskiego sic!) o posiadane obywatelstwo, bo człowiek zaczyna mieć wątpliwości czyje interesy reprezentują. Straszne.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 13:16, 17 Sty 2013    Temat postu:

Jutro sobie obejrzę. Mam w pracy za wolny internet.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Czw 14:29, 17 Sty 2013    Temat postu:

Lepiej od razu ściągnąć (5 X 15 min.) na pendriva. Gazeta Polska poprosiła już użytkownika z YT, żeby wszystko skasował i pewnie niedługo będzie musiał to zrobić.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 14:38, 17 Sty 2013    Temat postu:

Nie dam rady ściągnąć. Za długo będzie trwało tutaj.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bywalec
Gość






PostWysłany: Czw 14:57, 17 Sty 2013    Temat postu:

Ja mam. W razie czego może uda się przesłać.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 18:23, 01 Mar 2013    Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------

Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Pią 18:33, 01 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 18:28, 01 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
Cytat:
Margo pisze:
Dlaczego powołano się na ustawę z 1966 roku?


Andrzej Gwiazda w rozmowie z portalem Stefczyk.info komentuje wypowiedź Lecha Wałęsy, który zaatakował Zbigniewa Romaszewskiego za to, że skierował on do sądu proces ws. zadośćuczynienia i odszkodowania za represje, jakich doznał w czasie PRL, w tym za osadzenie więzieniu.
Gwiazda w ostrych słowach odniósł się do wypowiedzi byłego prezydenta:
Słowa Wałęsy i jego postawa mają mocny fundament w postaci przysięgania na krzyżyk, że będzie wiernie służył bezpiece. I dalej to robi. I nie może przestać. Jak mówił największy autorytet na świecie w tej sprawie, czyli Władimir Putin: czekistą się nie bywa, czekistą się jest. To jasna wykładnia w tej sprawie.
Zdaniem rozmówcy portalu Stefczyk.info działania Romaszewskiego były zasadne i należy je popierać.
Sądzę, że takie sprawy powinny trafiać do sądu. Przecież III RP przejęła odpowiedzialność po PRL. Wybranie Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta Polski było de facto założeniem ciągłości państwowej z czasem komuny. Polska przyjęła w ten sposób na siebie odpowiedzialność za zbrodnie PRL. Wszelkie wątpliwości związane z tym tematem kasuje akt założycielski III RP. Mamy ciągłość prawną z PRL. To oznacza, że współczesna Polska odpowiada za wszelkie zbrodnie komunistycznej Polski. Ci, którzy tworzyli III RP, z Lechem Wałęsą na czele, są odpowiedzialni za zbrodnie PRL
- mówi Gwiazda.

Cała rozmowa na portalu Stefczyk.info
[link widoczny dla zalogowanych]

W tej ciągłości chodziło o emerytury ubeków, wojskowych, sędziów, prokuratorów, działaczy pzpr, etc. etc. Emerytury dla stalinowskiej jaczejki, a jak oni traktowali ludzi którzy tak wiele poświęcili Polsce. Weźmy jednego z trzech generałów(Antoni Szylling, Wiktor Thommee, Franciszek Kleeberg) moim zdaniem najwybitniejszych polskich dowódców września 1939.


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Pią 18:36, 01 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 18:33, 01 Mar 2013    Temat postu:


gen. Wiktor Thommee
[link widoczny dla zalogowanych]
Wiktor Thommée (ur. 30 grudnia 1881 w Święcianach, zm. 12 września[1] 1962 w Warszawie) – polski dowódca wojskowy, generał brygady Wojska Polskiego.

Urodził się w Święcianach na Wileńszczyźnie w rodzinie pochodzenia francuskiego[2], syn Edwarda i Józefy z Egertów. Tam też się kształcił oraz w Lidzie i Dyneburgu. Ukończył szkołę realną w Petersburgu w 1900 roku[3].

W 1901 wstąpił do szkoły oficerskiej w Petersburgu, którą ukończył w 1904. Będąc podporucznikiem, otrzymał przydział do woroneskiego 124 Pułku Piechoty (był młodszym oficerem 10 kompanii dowodzonej przez Polaka kpt. Leona Berbeckiego), z którym wziął udział w wojnie rosyjsko-japońskiej 1904–1905. Dwukrotnie ranny, przez dłuższy czas przebywał w szpitalu, po czym podjął studia w Wyższym Instytucie Handlowym w Charkowie, zaliczając pięć semestrów. W latach 1912–1914 był słuchaczem w Wojskowej Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu. Od 17 lipca 1914 dowodził najpierw kompanią w 276 Pułku Piechoty, a następnie batalionem. W 1916 został mianowany adiutantem sztabu XXXXVIII Korpusu na Froncie Rumuńskim.

Od 25 września 1918 był na Kubaniu oficerem operacyjnym, a od 9 listopada – p.o. szefa sztabu Wojska Polskiego na Wschodzie. Następnie pełnił funkcję kwatermistrza, I oficera sztabu oraz p.o. szefa sztabu 4 Dywizji Strzelców Polskich dowodzonej przez gen. Lucjana Żeligowskiego.

Po powrocie do kraju z dywizją gen. Lucjana Żeligowskiego, przeformowanej na 10 Dywizję Piechoty, od czerwca 1919 był szefem sztabu tej dywizji. Od 22 sierpnia 1919 pełnił kolejno funkcje: szefa Oddziału III Sztabu Frontu Południowo-Zachodniego, Frontu Mazowieckiego i 1 Armii. 17 czerwca 1920 objął dowództwo 28 Pułku Strzelców Kaniowskich, a następnie XIX i XX Brygady Piechoty.

10 sierpnia 1921 objął funkcję szefa sztabu Okręgu Generalnego "Brześć", a 20 października 1922 – I oficera sztabu Inspektoratu Armii nr III w Toruniu. W 1923 ukończył kurs informacyjny dla wyższych dowódców przy Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie, a w 1924 – w Centrum Wyższych Studiów Wojskowych. 15 sierpnia 1924 powierzono mu dowodzenie 15 Dywizją Piechoty w Bydgoszczy. W 1926 został skierowany do Francji na kurs wyższych dowódców, po czym ponownie objął poprzednie stanowisko. Od 24 listopada 1934 do 16 lutego 1938 był dowódcą Okręgu Korpusu nr VIII w Toruniu, po czym do 1 września 1939 dowodził Okręgiem Korpusu nr IV w Łodzi.

1 września 1939 objął dowództwo Grupy Operacyjnej "Piotrków", wchodzącej w skład Armii "Łódź" (6 września przemianowana na Grupę Operacyjną gen. Thommée). 7 września objął dowództwo nad Armią "Łódź" znajdującą się w rejonie Góry Kalwarii i Otwocka, i skierował się ku Warszawie.

Po ciężkich walkach i nieudanej próbie przebicia się do Warszawy oddziały wkroczyły 13 września do Modlina, podejmując zadanie obrony twierdzy. Od 18 września trwały ataki na Modlin. 29 września, w związku z wyczerpaniem zapasów żywności, wody, lekarstw i amunicji zdecydował się na kapitulację.
Akt kapitulacji przewidywał, że żołnierze nie będą traktowani jako jeńcy, lecz po złożeniu broni zostaną zwolnieni do domów, czego Niemcy nie dotrzymali i zwolnili żołnierzy dopiero w połowie listopada.

Mimo honorowych warunków kapitulacji Modlina, 7 listopada 1939 został aresztowany przez Niemców. Przebywał w kilku obozach jenieckich, m.in. w Königsteinie, Hohensteinie, Johannisbrunnie, Murnau oraz w Dössel. Próbował ucieczki. Po wyzwoleniu przedostał się do Wielkiej Brytanii.

Od kwietnia 1945 służył w Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, lecz bez przydziału. W styczniu 1947 powrócił do Polski, gdzie zamieszkał u rodziny w Toruniu. Formalnie został przyjęty do wojska i przeniesiony w stan spoczynku, lecz bez zaopatrzenia emerytalnego. Żył w nędzy w Gdyni, czasowo pracując jako dozorca domu.
Dopiero po październiku 1956 uzyskał emeryturę i mieszkanie w Warszawie. Zmarł w 1962 w Warszawie, a w 1994 został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Był żonaty z Niwą z domu Bemm, miał jedno dziecko – córkę Violante[wiki]


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Sob 8:22, 06 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 10:36, 18 Mar 2013    Temat postu:


Paweł Gzyl (zgodził się na ujawnianie nazwiska i wizerunku) (Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG)
Jak informowaliśmy, Paweł Gzyl - szczeciński radny PO w latach 2006-10 - został zatrzymany na polecenie prokuratury okręgowej, a po przedstawieniu zarzutów - zwolniony za kaucją do domu (ma zakaz opuszczania kraju).

Cały tekst: [link widoczny dla zalogowanych]

Król gastronomii zatrzymany. Wielka akcja CBA w Szczecinie
Adam Zadworny 17.03.2013 , aktualizacja: 17.03.2013 22:00

Paweł G., szef szczecińskiego konsorcjum gastronomicznego, zatrzymany przez CBA. Poza nim do aresztu trafiło trzech urzędników kontroli skarbowej, syn Pawła G. i cztery inne osoby. - Chodzi o korupcję - twierdzi prokuratura
W niedzielę o poranku blisko setka agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego z całej Polski przeprowadziła w Szczecinie wielką akcję. Zatrzymano dziewięć osób i przeszukano kilkanaście lokali, w tym część restauracji należących do konsorcjum gastronomicznego, którego współwłaścicielem i twarzą jest Paweł G. - biznesmen i przyjaciel znanych polityków. Spółki, w których posiada udziały zatrzymany biznesmen, prowadzą ponad czterdzieści lokali gastronomicznych i zatrudniają blisko tysiąc osób.

Sprawa dotyczy korupcji

Wiadomo, że śledztwo prowadzą wydział VI szczecińskiej prokuratury okręgowej zajmujący się przestępczością gospodarczą oraz CBA.


Cały tekst: [link widoczny dla zalogowanych]

Dzień ja co dzień w kraju "cudów". Nihil novi!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 8:49, 11 Kwi 2013    Temat postu:


Powitanie Donalda Tuska w Nigerii (źródło: Twitter, @mszpomianowski) / Twitter
[link widoczny dla zalogowanych]

Donald Tusk, premier

Urzędnicy to ocean, to dżungla. Gdzie mogę, interweniuję. Byłem za słaby. Staram się limitować najbliższą okolicę przez zamrożenie płac i zamrożenie etatów. Porażka jest bezdyskusyjna. Nie dałem rady – powiedział w „Drugim śniadaniu mistrzów” w TVN 24
[link widoczny dla zalogowanych]

Bełkot phemiera "nic nie mogę".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
morpork
Bywalec



Dołączył: 10 Mar 2013
Posty: 1935
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:35, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ix
Bywalec



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:26, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Krzemiński u MO stwierdził, że eksperci Macierewicza unikają konfrontacji z tymi od Millera. Z tego co wiem, jest odwrotnie.
Ale pal 6!, co powiedział Krzemiński. TVN24 wybiła to na pasek i trzymała. Teraz na pasku wisi, że źródłem nienawiści są przegrane Jarosława Kaczyńskiego w wyborach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 10:25, 19 Sie 2013    Temat postu:


Program "Mówię jak jest" Mariusza Maxa Kolonko robi karierę w internecie  Fot. https://www.youtube.com/watch?v=GwZ5twidFp0
[link widoczny dla zalogowanych]

Kumbaya, Poland... - Max Kolonko - MaxTV

http://www.youtube.com/watch?v=Gmo9PDXwXzE

Nie bez kozery wklejam ten film z tubki Maksia Kolonki, gdyż wyraża on i moją opinię na temat kanału TV Polonia, gdyż to samo mówią o tym tzw."polskim" kanale telewizyjnym nasi Rodacy na Wschodzie. Jest to świadoma polityka ośmieszania polskiej HISTORII, szykanowanie polskich organizacji na Ukrainie, przy jednoczesnym wsparciu finansowym ukraińskich organizacji probanderowskich w Polsce, przez ten Pożal się Boże nierząd "czapeczki z Peru". Jest to antypolski kierunek wytyczony przez Tuska, z żelazną konsekwencją realizowany przez szefa MSZ Radka Sikorskiego i marszałka Senatu Bohdana Borusewicza. Skala korupcji jaka kwitnie pod parasolem ochronnym w/w wymienionych jest porażająca, wystarczy przeczytać artykuły dokumentujące ten haniebny proceder:


Polskie wizy dla Ukraińców – paraliż konsulatu RP we Lwowie i bezradność MSZ
SOBOTA, 22 CZERWCA 2013 22:18 MAREK PORZYCKI
[link widoczny dla zalogowanych]

Skandal wizowy w polskich konsulatach na Białorusi
NIEDZIELA, 12 MAJA 2013 13:04 JAKUB ŁOGINOW
[link widoczny dla zalogowanych]



Як без проблем отримати Польську Шенген візу

[link widoczny dla zalogowanych]

P.S. Tylko taki wycinek z tych tekstów:
Koszt uzyskanej w ten sposób polskiej wizy wynosi zatem łącznie ok. 165 euro (35 euro opłaty wizowej, 20 euro opłaty pobieranej przez VFS Global, ok. 30 euro za ubezpieczenie oraz dodatkowe 80 euro za przyspieszenie rezerwacji terminu).
........................................................................
(uzupełnienie z 3 lipca 2013 r.): W dniu 1 lipca 2013 r. weszła w życie nowelizacja umowy pomiędzy UE a Ukrainą o ułatwieniach w wydawaniu wiz (wersja polska, wersja angielska). Nowy art. 6 ust. 5 umowy potwierdza zasadę wynikającą już z Kodeksu Wizowego, że państwa członkowskie są obowiązane do umożliwienia wnioskodawcom składania wniosków wizowych[size=18] BEZPOŚREDNIO w konsulatach. W tym samym przepisie wprowadzono ponadto wyraźną zasadę, że w razie, gdy do złożenia wniosku wizowego wymagane jest osobiste stawiennictwo wnioskodawcy, to spotkanie w celu złożenia wniosku powinno odbyć się, co do zasady, w okresie dwóch tygodni od zgłoszenia się przez wnioskodawcę.

Tymczasem zgodnie z informacją na stronie Konsulatu RP we Lwowie w dniu 2 lipca 2013 najbliższy wolny termin na złożenie wniosku wizowego bezpośrednio w konsulacie to 30 sierpnia, a w centrum wizowym 27 sierpnia. Do wskazanych powyżej zarzutów pod adresem MSZ i polskich konsulatów na Ukrainie należy zatem dodać jeszcze jeden – zaistniała w nich sytuacja stanowi naruszenie umowy między UE a Ukrainą o ułatwieniach wizowych, od samego dnia wejścia jej w życie.

Wszystkich, którzy chcieliby wyrazić swój sprzeciw wobec istniejących problemów z wizami, zachęcamy również do polubienia strony inicjatywy "Europa nieunijna bez dyskryminacji" na Facebooku: [link widoczny dla zalogowanych]

VFS Global - to firma o której próżno coś znaleźć w necie, dla mnie to "złoty interes" do wydojenia kasy z kieszeni tych którzy chcą przekroczyć naszą granicę na Wschodzie.
Kto za nią STOI? Kto jest właścicielem? Udziałowcem? Akcjonariuszem?


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Pon 10:39, 19 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 12:47, 09 Wrz 2013    Temat postu:

"Platformo, bujaj się!" Śląska radna PO odchodzi z partii i nie zostawia suchej nitki na Platformie: "Potraktowali Polskę jak wojenny łup, jak dziwkę"


Fot. siemianowice.s

Dorota Połedniok, śląska radna Platformy Obywatelskiej po raz kolejny wykazała swoje rozczarowanie tym, jak działa jej partia.
A w zasadzie była partia, bo młoda polityk opuszcza szeregi PO, przy okazji pisząc, jak ocenia sprawność ugrupowania oraz to, w jaki sposób funkcjonują jego działacze. Nie pomógł nawet wysłany do premiera Tuska list z prośbą o interwencję.

Platformo, bujaj się!

- tak można zatytułować ten emocjonalny list do kolegów z Platformy, jaki wysyła Połedniok. I tak też kończy go radna z Siemianowic Śląskich.
W liście wśród wielu pretensji i rozczarowań Połedniok wymienia między innymi to, w jaki sposób PO działa na Śląsku.
Na Śląsku zniszczono prawie wszystko za co się PO zabrała (przegrane Euro 2012, rozgrzebany Stadion Śląski, zbankrutowana kolej). Ekipa T. Tomczykiewicza wzorowała się na Tusku – swoim mistrzu – obiecują ile wlezie. Wyszło jak zwykle…
- ubolewa radna.
I przekonuje, jak boleśnie rozczarowała się Platformą:
Wstępowałam do niej kilka lat temu pełna młodzieńczej nadziei – przepełniona ufnością i radością na lepsze jutro, ba, lepsze dziś… Miałam marzenia o rozwoju, budowie lepszej – dostatniej Polski – marzenia o lepszym życiu dla nas wszystkich

- tłumaczy.
Tymczasem ocena Platformy może być jednoznaczna. Nawet przez osobę mocno związaną z partią i wierząca ugrupowaniu i jego politykom:
ONI zachowali się jak typowi zwycięzcy najeźdźcy. Siłą chcieli wziąć wszystko, a Polskę potraktowali jak zwykły wojenny łup – JAK DZIWKĘ, z którą się robi co chce – nawet wbrew jej woli, którą się oszukuję, znieważa i wykorzystuje do własnych partykularnych interesów
- pisze Połedniok.
Całość na:
[link widoczny dla zalogowanych]

To szybko idzie, zadłużone ponad zdrowy rozsądek miasto i topniejące wpływy do budżetu miasta, wynikające ze zwijającego się byznesu drobnych przedsiębiorców. Platforma tonie, więc każdy próbuje się "nachapać" na zapas. Są pewni swojej bezkarności i słusznie, historia z Palikotem była otwarciem wrót a nie furtki dla tego rodzaju poczynań.
To boli, znam Siemianowice Śląskie, to rzut beretem od Bytomia jak pisze Prażanin, miałem Tam sporo Przyjaciół, niestety większość z nich wybrała emigrację.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 13:09, 09 Wrz 2013    Temat postu:

Przypomnijmy jak zniszczono mocno już nadwątlony autorytet wymiaru sprawiedliwości, praktyka "NICZEM" w afrykańskim buszu:

Chcesz bezkarnie łamać prawo? Studiuj filozofię. Warszawska prokuratura łaskawa dla filozofa-Palikota



O tym, że w III RP są nietykalni – wiemy. Że należy do nich potrzebny władzy Janusz Palikot – też wiemy. Wiemy również, że prokuratura robiła już wiele, by nie robić krzywdy satelicie Platformy. Nie stwierdzano np. nic podejrzanego w tym, że jego kampanię masowo wspierali kwotami kilkunastu tysięcy złotych bezrobotni, emeryci, studenci.

Teraz mamy jednak decyzję bezprecedensową nie tylko jeśli chodzi o usprawiedliwianie łamania prawa przez polityków, ale też w kwestii przekraczania wszelkich barier przez prokuratorów.
28 grudnia warszawska prokuratura okręgowa umorzyła postępowanie ws. podania nieprawdy w oświadczeniu majątkowym posła i "wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w majątku spółki i Marii Nowińskiej w kwocie co najmniej 60 000 000 zł".
Prokuratura uznała, że skarżone działanie Palikota nie miało znamion czynu zabronionego – informuje „Rzeczpospolita”. Dlaczego? Uwaga!
Nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych pana posła wynikają z filozoficznego wykształcenia i stosunku do wartości materialnych
opublikowano: 20 stycznia 2012 roku,
Całość na:
[link widoczny dla zalogowanych]

Wygląda na to że już większość działaczy PO posiadła już wirtualne "dyplomy filozofa" i LUDZIE (czytaj WYBORCY) to widzą.
Tymczasem tracą na tym uczciwi podatnicy, jak zawsze zresztą............
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 9:38, 24 Wrz 2013    Temat postu:

Lasek kłamał. Nie zbadali wraku
Dodano: 17.11.2012 [16:03]

Zespół Parlamentarny kierowany przez Antoniego Macierewicza rozprawił się z tezami wygłoszonymi przez Macieja Laska, przewodniczącego Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i członka komisji Millera, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” pt. „Polecicie? Tak, polecimy. Tak to się zaczyna” (tytuł w wersji internetowej: „Maciej Lasek: I wybuch, i rzekome polecenie zejścia na 50 m – to wszystko są kłamstwa smoleńskie”). Lasek podaje tam, że komisja Millera nie popełniła żadnych błędów. Podtrzymuje też stare stwierdzenia i oceny mimo braku podstawowych ekspertyz, badań, symulacji i dowodów

Poniżej przedstawimy obszerne fragmenty niepublikowanego dotąd opracowania Zespołu.

Lasek twierdzi, że polscy eksperci dokonali oględzin wraku: „Rosjanie przeprowadzali swoje prace, a nasi eksperci dokumentowali i robili swoje pomiary. W raporcie kończącym pracę komisji są m.in. zdjęcia, na których widać, jak koledzy dokonują pomiaru wysunięcia trzonów układów sterowniczych. Pobierali też różne próbki. Cały materiał, który tam zebrali, stanowił bardzo ważny element naszych badań”.

Fakty: W całym Raporcie Millera nie ma ani słowa o jakichkolwiek (poza oglądem zewnętrznym) badaniach wraku samolotu ani o pobieraniu próbek do badań laboratoryjnych przez polskich ekspertów. Nie ma też raportu z tych badań w aneksach i przypisach ani też w materiałach opublikowanych we wrześniu 2011 r. Nie wspomina się też o tym w dokumencie sporządzonym przez Komisję Millera, a znanym pod nazwą „Uwagi RP do Raportu MAK” z grudnia 2010 r.

A przede wszystkim: w lutym 2011 r. dr inż. Maciej Lasek wraz z 12 innymi członkami komisji Millera wysłał list do ministra Cezarego Grabarczyka, w którym napisał m.in.: „...nagły i nieuzgodniony, zarówno z zespołem doradców, jak również ze stroną rosyjską wyjazd Pana Edmunda Klicha ze Smoleńska w trakcie prac grupy polskich specjalistów na miejscu zdarzenia uniemożliwił stronie polskiej dokończenie tych prac, w tym badania wraku samolotu Tu-154M”.

Płk Klich w swojej książce „Moja czarna skrzynka” stwierdza, że eksperci polscy nie przebadali wraku, i to ich obarcza odpowiedzialnością za niedopełnienie obowiązków. Klich tak odpowiada dziennikarzowi na pytania o badanie wraku: „Red.: Czy to znaczy, że Polacy w ogóle nie chodzili do wraku?
Klich: Jeśli chodzili, to niewiele z tego wynikało. W czerwcu zrobiłem odprawę w Moskwie, na której omawialiśmy wyniki pracy. Wierzbicki (mowa o szefie zespołu technicznego komisji Millera – przyp. aut.) przedstawił na niej tylko tyle, ile mu przekazali Rosjanie”.

Lasek twierdzi, że polscy eksperci pobrali próbki wraku: „ [Próbki] są opisane w jednym z załączników do raportu (fragmenty ubrań, parasolka, banknot, nadpalona książka) ”.


Fakty: Żaden z wymienionych przedmiotów nie stanowi „próbki wraku” i żaden nie został pobrany i przebadany przez komisję Millera. Rzeczy te wzięte „na chybił trafił” zostały przekazane przez prokuraturę do badania w Wojskowym Instytucie Chemii i Radiometrii dopiero w czerwcu 2011 r. WICiR, który je badał, nie posiada certyfikatu badania materiałów wybuchowych, a próbki nie zostały pobrane i opisane zgodnie z przepisami kpk (m.in. nie wiadomo, z jakich miejsc katastrofy pochodzą i co się z nimi działo do czasu poddania badaniom). Komisja Millera przejęła po prostu tę „ekspertyzę” od prokuratury i udaje, że to jej własne badania. Tymczasem jeszcze w grudniu 2010 r. w Uwagach do Raportu MAK stwierdzano, że „Strona rosyjska w Raporcie nie przekazała szczegółowych informacji o czynnościach dochodzeniowych prowadzonych na miejscu wypadku. Dane na temat ekspertyz balistycznych i pirotechnicznych są faktycznie nie do zweryfikowania przez stronę polską ze względu na nieudostępnienie przez stronę rosyjską materiałów źródłowych”.

Komisja Millera nie zwróciła się także do prokuratury o ekspertyzy z sekcji zwłok i badań ciał ofiar na okoliczność eksplozji materiału wybuchowego.

Lasek twierdzi, że nie było ingerencji w zapisy czarnych skrzynek: „Kolejnym dowodem była analiza czarnych skrzynek z kokpitu. Gdy otrzymaliśmy kopie ich zapisu, przesłuchaliśmy je, ale jednocześnie przekazaliśmy do ABW i policyjnego Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego, żeby zrobić dwie ekspertyzy. (…) I potwierdziły, że nikt nie ingerował”.

Fakty: Komisja Millera nigdy nie miała dostępu do oryginałów czarnych skrzynek przetrzymywanych po dziś dzień w Moskwie. Kopie, jakie otrzymał minister Miller po przewiezieniu ich do Polski w dniu 31 maja 2010 r., zostały odrzucone przez sekretarz Państwowej Komisji Wypadków Lotniczych jako niezabezpieczone we właściwy sposób. I rzeczywiście okazało się, że brak na nich kluczowych 16 sekund zapisu, po które Miller musiał wracać do Moskwy. Gdy przywiózł nową kopię, okazało się, że zapis jest tak zaszumiony w trakcie przegrywania przez Rosjan, że nie nadaje się do analizy i znowu trzeba było jechać do Moskwy. Dopiero za trzecim razem uzyskano „kopię”, która mogła zostać poddana badaniom, ale co oczywiste jej wiarygodność jest wątpliwa. Analiza tej kopii została zrealizowana przez Instytut Sehna w Krakowie dopiero trzy miesiące po ukazaniu się Raportu Millera i w zasadniczych miejscach ukazuje jego fałszerstwa. Dotyczy to m.in. obecności gen. Andrzeja Błasika w kokpicie, słów wypowiadanych przez poszczególne osoby w kokpicie (słowa przypisywane gen. Błasikowi wypowiedział w istocie drugi pilot, mjr Robert Grzywna), dźwięku uderzenia w brzozę (Instytut Sehna wskazuje, że w ogóle takiego dźwięku nie było, a w tym czasie odnotowano dźwięk „przesuwających się przedmiotów”!), i wielu innych słów i dźwięków, w tym dotyczących np. komendy „odejścia na drugi krąg”.
Z kolei analiza Zespołu Parlamentarnego wskazuje, że poszczególne wypowiedzi z polskich transkrypcji są od siebie odległe o inny odstęp czasu niż te same wypowiedzi z transkrypcji rosyjskiej, co wskazuje, że zapisem lub kopiami zapisu manipulowano.CDN
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 10:00, 24 Wrz 2013    Temat postu:

Lasek twierdzi, że nie było wybuchu i że polscy specjaliści badali ten problem na miejscu katastrofy: „Sprawdzaliśmy, czy nie nastąpiły charakterystyczne odkształcenia konstrukcji samolotu. Robili to specjaliści, którzy badali niejeden wypadek lotniczy... Specjaliści wojskowi nie znaleźli w Smoleńsku żadnego dowodu na punktowy wybuch, czyli coś połączonego z falą ciśnieniową, z nadtopieniami”.

Fakty: Komisja Millera nie dokonała żadnych analiz tej kwestii, a jej raport nie zawiera żadnego sprawozdania takich badań. Zresztą w komisji Millera nie było ani jednego specjalisty, który kiedykolwiek badał eksplozje samolotu w powietrzu na skutek ataku terrorystycznego. Eksperci Millera z góry założyli, że samolot rozbił się na skutek uderzenia w ziemię i nie badano w ogóle innej możliwości. Tymczasem specjaliści Zespołu Parlamentarnego, w tym dr inż. Grzegorz Szuladziński, mający 40-letnie doświadczenie w badaniu eksplozji wielkich konstrukcji stalowych, dr inż. Wacław Berczyński, konstruktor Boeinga, prof. Wiesław Binienda, ekspert NASA i dziekan Wydziału Inżynierii Cywilnej na Uniwersytecie Akron w USA, prof. dr hab. Jan Obrębski, prof. zwyczajny Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej, oraz wielu innych badaczy po dokładnych analizach trajektorii lotu, kształtu zachowanych szczątków samolotu, zwłaszcza tylnej części kadłuba, rozrzutu szczątków, uszkodzeń ciał ofiar, zapisów skrzynki parametrów lotu ATM-QAR i symulacji wykonanych na podstawie badań Metodą Elementów Skończonych jednoznacznie stwierdziło, że przyczyną katastrofy były eksplozje, które miały miejsce w powietrzu. Jest charakterystyczne, że dr inż. Lasek nie podaje na potwierdzenie swoich tez ani jednego nazwiska specjalisty badającego szczątki Tu-154M i wykluczającego eksplozje. On sam na tym się nie zna, a wraku nie badał.

Lasek twierdzi, że przyczyną katastrofy była brzoza: „Dla nas zderzenie z brzozą było i jest całkowicie oczywiste, a dowody jednoznaczne. (…) Tak, charakterystyczne odkształcenie pokrycia, tzw. harmonijka, które ewidentnie wskazuje, jak skrzydło było niszczone. A to brzózka przycięta przez skrzydło tupolewa – to zdjęcie jest w naszym raporcie. Rośnie przy bliższej radiolatarni [ok. 1 km przed progiem pasa]. Nic innego nie mogło ściąć tej brzózki – wokół jest wysoka sucha trawa i nie ma śladu, by ktoś podjechał i ściął drzewko.Na tym zdjęciu jest odcięte przez brzozę skrzydło, końcówka skrzydła... Gdzie tu są wywinięte części, które mogłyby wskazywać na eksplozję? Niektóre elementy są wywinięte wręcz do dołu, nie do góry”.

Fakty: Zdjęcie części lewego skrzydła dowodzi przede wszystkim, że zostało ono rozerwane od wewnątrz eksplozją, która rozrzuciła górne i dolne poszycie na odległość ponad 40 m. Z kolei końcówka skrzydła pokazywana przez dra Laska charakteryzuje się tym, że rozdarta jest od tyłu, a ma nienaruszoną krawędź natarcia. Jak mogło się to stać, jeśli skrzydło uderzyło w brzozę, jest tajemnicą dra Laska.

Dr Lasek powołuje się na zdjęcie brzózki obok bliższej radiolatarni i na zdjęcie „pancernej brzozy” ściętych jego zdaniem przez Tu-154M, ale nie podaje żadnego dowodu na to, że tak się stało. Zniszczenia drzew mogły zostać równie dobrze dokonane przez Ił-76, który godzinę wcześniej leciał podobnym torem i podchodził do lądowania, ostatecznie jednak odlatując do Moskwy. Szkody w drzewostanie mogły zostać wyrządzone także przez blachy odpadające od rozpadającego się na skutek eksplozji Tu-154M. Przywoływane przez dra Laska fotografie terenu i drzew nie zostały wykonane przez komisję Millera, a większość umieszczonych tam fotografii tych obiektów została zaczerpnięta z bloga Siergieja Amielina, zresztą bez jego zgody. Jeśli komisja Millera dysponowała wiarygodnymi zdjęciami, dlaczego ich nie zamieściła w swoim Raporcie i czemu dr Lasek mówi o nich dopiero teraz? Nie ma żadnej dokumentacji potwierdzającej fakt zrobienia ich w tamtym czasie. Istnieją zaś w dyspozycji Zespołu Parlamentarnego opisy miejsca zdarzenia, w tym brzozy (i jej okolic), w którą miał uderzyć Tu-154M z godzin 14–16 (czasu miejscowego w Smoleńsku) 10 kwietnia 2010 r. Wynika z nich, że szczątki samolotu znajdowano wówczas na ponad 100 m przed brzozą, na której wisiały resztki spadających na nią blach, a szczątki samolotu leżały też na stojącej opodal szopie. Wszystko to świadczy o tym, że na teren ten spadły części rozpadającego się samolotu, a nie – że był to skutek uderzenia skrzydła w brzozę, w takim bowiem przypadku blachy znalazłyby się dużo dalej od miejsca uderzenia, a nie na brzozie lub w jej najbliższym otoczeniu. Hipotezę tę potwierdzają zapisy „polskiej czarnej skrzynki” (ATM-QUAR), które przesądzają o tym, że Tu-154 nie uderzył w brzozę. Z ekspertyzy autorstwa ATM znajdującej się w dyspozycji prokuratury, a także Zespołu Parlamentarnego wynika bowiem jednoznacznie, że katastrofa zaczęła się między godz. 8.40.58 a 8.40.59 czasu astronomicznego FDR, gdy czujniki odnotowały skokowy wzrost wibracji silników, najpierw nr 3, potem nr 1, a ostatecznie groźny wzrost drgań podstawy silnika nr 2. Dopiero o godz. 8.40.59,5 samolot przeleciał nad miejscem, gdzie rosła brzoza, a skrzydło oderwało się od samolotu o godz. 8.41.01, a więc 1,5 sekundy po minięciu miejsca, gdzie rośnie brzoza, co odpowiada mniej więcej 114 metrom od tego miejsca czyli stałoby się to bezpośrednio nad miejscem, gdzie znaleziono skrzydło! Wszystkie te dane zawarte są w opracowanej przez ATM ekspertyzie skrzynki (ss. 45 i 81) i stanowią oficjalny dokument prokuratury.

Analizę tę potwierdza także symulacja zawarta w załączniku 4.11 do podpisanego przez dra Laska protokołu badania zdarzenia lotniczego przez komisje Millera, gdzie pokazano, że w momencie hipotetycznego uderzenia w brzozę na wysokości 5 m nad ziemią zegary wysokości barycznej samolotu wskazują, że znajduje się on ok. 18 m nad poziomem gruntu – a więc kilka metrów nad brzozą. Dr Lasek publicznie w rozmowie z redaktor Anitą Gargas potwierdził wiarygodność danych zegara barycznego, a teraz udaje, że nie rozumie, iż samolot przeleciał powyżej brzozy.

Uderzenie w brzozę wykluczają też analizy prof. Biniendy oraz prof. Chrisa Cieszewskiego, przedstawione na posiedzeniach Zespołu Parlamentarnego i podczas Konferencji Smoleńskiej w dniach 22–23 października 2012 r.

Wszystko to razem falsyfikuje hipotezę pancernej brzozy i raz na zawsze kompromituje jej zwolenników.

Lasek twierdzi, że zeznania załogi Jaka-40 są niewiarygodne i poza zeznaniami chor. R. Musia i por. A. Wosztyla nie ma żadnego dowodu, że załoga jaka dostała komendę o zejściu na 50 m.: „Nasza komisja dysponowała zapisami rejestratora dźwięku Jaka-40 (…) W żadnym z zapisów nie pada komenda: »możecie zejść na 50 m«. Jest mowa wyłącznie o 100 m. Lądowanie jaka i słaba znajomość języka rosyjskiego przez jego załogę wprowadziły dodatkowe zdenerwowanie na wieży. Kontrolerzy nie mogli wykluczyć, że załoga tupolewa również nie zdoła prawidłowo prowadzić korespondencji po rosyjsku. (…) Nie ma też dowodu na manipulację danymi, bo trzy magnetofony – z jaka, z tupolewa i z wieży – potwierdzają to samo”.

Fakty: Dr Lasek świadomie lub z braku kompetencji wprowadza w błąd czytelników. W momencie, gdy magnetofon Jaka-40 nagrywał korespondencję między wieżą a Tu-154M, polski samolot stał już na płycie lotniska, a jego czarna skrzynka i rejestrator zapisu głosu nie działały. Wiarygodność czarnej skrzynki (CVR) Tu-154M jest wątpliwa po manipulacjach dokonanych przez Rosjan, których świadectwem jest brak 16 sekund nagrania na jednej z kopii przekazanych Polsce. Rejestrator głosu przywoływany przez dr Laska nie mógł w ogóle nagrać tej rozmowy słyszalnej przez radiostację Jaka-40. Przebieg korespondencji odbieranej i prowadzonej przez radiostację Jaka-40 na lotnisku w Smoleńsku był rejestrowany jedynie przez magnetofon MS-61, który następnie był odsłuchiwany przez załogę po powrocie do Polski. Obecnie od ponad roku znajduje się w Instytucie Sehna, który go analizuje. Oczywiście słowa te powinny znajdować się w zapisie korespondencji wieży. Rosjanie nie byli jednak zainteresowani pozostawieniem odczytu swojej winy. Mogli to zrobić, gdyż strona polska nie dysponuje udokumentowanymi kopiami tych rozmów, a jedynie zapisami pozyskanymi „prywatnie”, tak, że nikt oficjalnie nie ręczy za ich wiarygodność. W tej sytuacji nie stanowią one żadnego dowodu. Tymczasem świadectwo chorążego Musia ma charakter procesowy i zostało złożone pod przysięgą. To samo dotyczy relacji porucznika Wosztyla, który dodatkowo 30 października 2012 r. w obecności dziesiątków kamer na posiedzeniu Zespołu Parlamentarnego powtórzył, że 10 kwietnia 2010 r. słyszał wydaną przez smoleńskie stanowisko kontroli lotów komendę zejścia do 50 metrów dla Tu-154M (...).

Lasek autorytatywnie, choć bezpodstawnie wypowiada się na nawet tematy medyczne: „Nie ma żadnych dowodów na eksplozję. Żadnych. Teorii wybuchu zaprzecza też sekcja zwłok ministra Wassermanna [przeprowadzona po ekshumacji w 2011 r.]. Nie wykazała pęknięcia błony bębenkowej ucha (to oczywiście informacja z mediów, bo nie miałem dostępu do wyników tych badań), a musiałoby do tego dojść podczas eksplozji”.

Fakty: Dr Lasek wypowiada się na temat sekcji zwłok na podstawie informacji prasowych, co jest niedopuszczalne w dyskusji naukowej. Tymczasem do dziś nie istnieje całościowa ekspertyza żadnej z dokonanych w Polsce sekcji zwłok, w tym także ministra Zbigniewa Wassermanna, która na żądanie rodziny ma zostać uzupełniona m.in. badaniami pirotechnicznymi, które wykonano dopiero w dniach 17 września i 12 października 2012 r. Wyniki tych badań mają być znane dopiero za ok. sześć miesięcy.

Warto przypomnieć, że wiarygodne informacje na temat tych badań wskazują, że odnaleziono bardzo liczne ślady materiału wybuchowego (w liczbie kilkuset!) zarówno na fotelach Tu-154M, jak i na jego skrzydle. Wyklucza to hipotezy, że są to pozostałości po podróżach żołnierzy wracających z Afganistanu itp., żołnierze bowiem nie siadają na skrzydłach Tu-154! Odnalezienie licznych śladów materiału wybuchowego w kabinie tupolewa i na jego skrzydłach potwierdza ekspertyzy naukowców współpracujących z Zespołem Parlamentarnym, że do katastrofy doszło na skutek eksplozji spowodowanej przez osoby trzecie.
Autor: Antoni Macierewicz
Źródło: Gazeta Polska
[link widoczny dla zalogowanych]

Mija prawie rok od opublikowania tego wywiadu, ocean pomyj, tylko tyle do dziś się doczekałem. Skąd ta niechęć do poznania jak było naprawdę?
Strach przed Rosją?
A może współudział?
Czy nikt nie widzi tego o czym mówi Andrzej Gwiazda?
Załóżmy, że był to wypadek. Na terenie obcego państwa ginie prezydent wraz z naczelnymi dowódcami wojska i elitą polityków. Podejrzenie o zamach jest nieuniknione. Rządy obu państw, aby oczyścić się z podejrzeń, oddają śledztwo w ręce specjalistów państw trzecich i instytucji międzynarodowych. Zabezpieczają teren katastrofy i wszelkie, nawet najdrobniejsze, ślady. Żadne państwo nie zgodzi się narażać swego prestiżu w obronie jakiegoś kontrolera lotów. W Smoleńsku teren katastrofy zaorano i zasypano piaskiem. Drzewa wokół wycięto, a szczątki samolotu trzymano pod gołym niebem tak długo, aby deszcze zmyły wszelkie ślady chemiczne. Na koniec wrak umyto! To tak, jakby w miejscu zwykłego morderstwa, przed śledztwem umyto podłogi, wypucowano klamki i inne miejsca gdzie mogłyby pozostać odciski palców, zagrabiono ścieżki i trawniki. Niszczenie dowodów przestępstwa wskazuje winnego.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 9:38, 20 Lis 2013    Temat postu:

CBA: "To największa afera łapówkarska w historii Polski!". Korupcja objęła MSZ, MSWiA, GUS i wiele publicznych przetargów. Rywin się chowa?

Śledztwo dotyczy podejrzenia dużej korupcji. Prawdopodobnie największej w historii Polski, dotyczącej teleinformatyki, a konkretnie zakupu sprzętu przez dawne Centrum Projektów i Usług Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
- powiedział Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA, relacjonując działania Agencji w sprawie zatrzymań dotyczących tzw. afery informatycznej związanej z przetargami na zakup sprzętu przez Centrum Projektów Informatycznych. To instytucja współdziałająca z Komendą Główną Policji oraz MSWiA.
Mówi się także, że korupcja dotyczyła również organizacji prezydencji Polski w Radzie UE i może sięgać nawet 1,5 mld złotych. Afera zatacza coraz szersze kręgi. W ramach działań śledczych zatrzymano 18 osób, przeszukano także 48 siedzib spółek, między innymi firmę Cam Media, związaną ze Sławomirem Nowakiem.

Więcej na:
[link widoczny dla zalogowanych]
A Amber Gold, wybory regionalne PO na Dolnym Śląsku etc. etc.???
To chory system wykreowany przy "kantach" okrągłego stołu.
Warto obserwować jak będzie prowadzić to sledztwo polska prokuratura, to ona ma w reku wszystkie sznurki tej afery.
Zobaczymy na ile jest NIEZALEŻNA?


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Śro 10:05, 20 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Śro 12:16, 20 Lis 2013    Temat postu:

Ależ my wiemy jaka jest niezależna.
Ona jest niezależna, ale bez przesady.
To tak samo, jak ja jestem młody.
Też bez przesady. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 8:26, 03 Cze 2015    Temat postu:

Ile kosztują nas atomowe spółki?
Tomasz Prusek 13.11.2012 01:00



06.11.2009 Warszawa, od lewej : prezes GPW Ludwik Sobolewski , minister Skarbu Państwa Aleksander Grad i prezes PGE Tomasz Zadroga podczas debiutu giełdowego PGE na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

Dwie spółki należące do energetycznej grupy PGE mające budować w Polsce elektrownie atomowe z roku na rok zatrudniają coraz więcej pracowników i płacą swoim dublującym się władzom coraz wyższe wynagrodzenia. I pogłębiają straty


Dzięki PGE Energia Jądrowa SA i PGE EJ1 sp. z o.o. z grubsza za dziesięć lat mamy mieć pierwszą w Polsce elektrownię jądrową o mocy 3 tys. megawatów. Jej koszt szacuje się na blisko 50 mld zł. Inwestycję prowadzi notowana na warszawskiej giełdzie potężna grupa PGE. Skarb państwa ma ponad połowę akcji spółki i niepodzielnie nad nią panuje.

Od lipca obydwu atomowym spółkom PGE szefuje ta sama osoba - Aleksander Grad, były minister skarbu i poseł PO. Za jego kadencji w skarbie Polska Grupa Energetyczna trafiła na giełdę. Przejście ministra do biznesu wywołało wiele emocji, bo towarzyszyły temu informacje, że na nowych stanowiskach będzie zarabiać 110 tys. zł. Pod koniec października Grad postanowił przerwać domysły na temat swoich zarobków i ujawnił w tabloidowym "Super Expressie", że jego łączne wynagrodzenie wynosi nieco ponad 55 tys. zł brutto - 13 818 zł w PGE Energia Jądrowa oraz 41 468 zł w PGE EJ1.

Postanowiliśmy sprawdzić w dokumentach Krajowego Rejestru Sądowego, ile kosztują nas w sumie atomowe spółki i ich menedżerowie, bo prezes Grad przecież nie pracuje sam. Skład zarządów obydwu spółek jest identyczny - funkcje wiceprezesów sprawują Zdzisław Gawlik (b. wiceminister skarbu u Grada) i Marzena Piszczek. Gawlik przyszedł do zarządów razem z Aleksandrem Gradem, Piszczek ma dłuższy staż. Zgromadzenie wspólników PGE EJ1, czyli spółki-matki PGE oraz PGE Energia Jądrowa, powołało Piszczek do zarządu w styczniu 2011 r. i ustaliło, że będzie ona zarabiać miesięcznie 11-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, co obecnie daje ok. 40 tys. zł brutto. To jedyny ślad informacji o zarobkach kadry menedżerskiej, który znaleźliśmy. W dokumentach spółek nie było informacji o tym, ile Piszczek dostaje w drugiej spółce ani ile zarabia wiceprezes Gawlik. Nie ma też informacji, ile otrzymują członkowie rad nadzorczych, w których również są dublujące się osoby - w obydwu radach zasiadają Wojciech Ostrowski i Rafał Zborowski.

Za to interesujące są całościowe dane o zarobkach kadry zarządzającej, zanim jeszcze do spółek zostali powołani Grad i Gawlik. Wskazują one, że zarabia się coraz lepiej. W zeszłym roku cały zarząd spółki PGE EJ1 zainkasował 2,079 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to tylko niespełna 900 tys. zł. Widać także znaczny wzrost zatrudnienia i kwot przeznaczanych na wypłaty. Pod koniec 2011 r. spółka zatrudniała już 61 osób i na wynagrodzenia przeznaczyła 7,1 mln zł. Rok wcześniej było to odpowiednio 1,2 mln zł i 11 osób. Taki wzrost kosztów musiał się odbić na wynikach finansowych firmy, która żyje z kapitału, w jaki została wyposażona przez swoich założycieli, czyli PGE i PGE Energia Jądrowa. O ile w 2010 r. strata netto atomowej spółki wynosiła 7,6 mln zł, o tyle rok później podskoczyła do 21,4 mln zł.

Biegły rewident KPMG Audyt badający księgi PGE JE1 napisał, że możliwość kontynuowania działalności przez spółkę obarczona jest znaczącą niepewnością. Sam jej zarząd wskazał na ryzyko polityczne, prawne i organizacyjne związane z budową atomówki. Ostatnio prezes PGE Krzysztof Kilian zasiał ziarno niepewności, czy rzeczywiście taka elektrownia jest Polsce potrzebna, bo powiedział, że program atomowy wyklucza program wydobycia gazu z łupków, z którym rząd wiąże ogromne nadzieje. Według resortu skarbu ostateczna decyzja co do realizacji programu atomowego zapadnie nie wcześniej niż na przełomie lat 2014 i 2015. Mimo to prace nad przygotowaniem inwestycji trwają i co roku kosztują kontrolowaną przez państwo spółkę grube miliony złotych. Lokalizacja pod pierwszą elektrownię jest przygotowana, bo dwa lata temu PGE EJ1 kupiła 113 hektarów w gminach Krokowa i Gniewino.

O ile cel funkcjonowania PGE EJ1 jest jasny, bo ma wybudować atomówkę, o tyle istnienie drugiej atomowej spółki zarządzanej przez prezesa Grada PGE Energia Jądrowa (razem z PGE ma udziały w PGE EJ1) ma dość zaskakujące uzasadnienie. Według dokumentów PGE EJ też zajmuje się przygotowaniem inwestycji w elektrownie, współpracą z administracją rządową i samorządową oraz komunikacją społeczną. Jako przedmiot działalności podawana jest "budowa kapitału intelektualnego" przedsiębiorstwa w zakresie energii jądrowej, niezbędnego do realizacji inwestycji przez spółki zależne.

Na koniec zeszłego roku tą "budową kapitału intelektualnego" zajmowały się w sumie 54 osoby, a wynagrodzenie kadry kierowniczej (zarządu i rady nadzorczej) podskoczyło do 479 tys. zł brutto (rok wcześniej wynosiło 299 tys. zł). Również i w tym wypadku dynamicznie rośnie strata netto - z 8,5 mln zł w 2010 r. do 22,7 mln zł w zeszłym roku.

Read more: [link widoczny dla zalogowanych]

To już zakrawa na okradanie podatników! Zapowiadanej elektrowni atomowej w Polsce ani widu ani słychu, ale politycy PO już umościli się w stosownych radach nadzorczych i pobierają za to gigantyczne pensje. Za co, skoro od 6 lat nie mogą się nawet zdecydować, gdzie ma stanąć elektrownia?!
[link widoczny dla zalogowanych]

Wirtualna atomówka. Wirtualna Polska........................
Tylko kasiora realna i to jaka..................... "Błyskotliwy" kolejny CUD Tuska i Platformy Oszustów....................
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 8:51, 03 Cze 2015    Temat postu:

Sowite zarobki przy szykowaniu elektrowni atomowej
Andrzej Kublik 29.05.2015 01:00




Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Zdzisław Gawlik i Aleksander Grad


Prawie 100 tys. zł miesięcznie wynosiła płaca w zarządzie spółek państwowego koncernu PGE, zajmujących się przygotowaniem pierwszej polskiej elektrowni atomowej.


Na początku 2009 r. rząd podjął decyzję o rozpoczęciu prac nad programem polskiej energetyki jądrowej i postanowił, że ewentualną budową naszej pierwszej elektrowni atomowej zajmie się kontrolowany przez państwo koncern energetyczny Polska Grupa Energetyczna. A koncern ten do przygotowania inwestycji powołał spółkę PGE EJ1 (początkowo zajmowała się tym także druga spółka PGE EJ).

Gawlik i oświadczenie majątkowe

W branży energetycznej nieraz spekulowano o zarobkach menedżerów atomowej spółki PGE. Rąbka tajemnicy uchylił wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik, który do połowy 2013 r. przez niemal rok był w atomowych spółkach PGE wiceprezesem w zarządach kierowanych przez byłego ministra skarbu Aleksandra Grada.

Według oświadczenia majątkowego wiceministra Gawlika w pierwszej połowie 2013 r., do czasu objęcia stanowiska w resorcie skarbu, jako wiceprezes atomowych spółek PGE uzyskał dochód w wysokości 599 340 zł, czyli niemal 100 tys. zł miesięcznie.

W oświadczeniu majątkowym wydanym po objęciu stanowiska wiceministra skarbu Gawlik nie napisał, ile wynosiły jego wcześniejsze dochody z pracy w atomowych spółkach PGE. Biuro prasowe resortu skarbu wyjaśniło nam, że oświadczenie dotyczyło stanu majątkowego w dniu objęcia urzędu przez wiceministra Gawlika, a tego dnia nie zajmował on już stanowiska w zarządzie atomowych spółek.

- Uważam, że wypełniłem oświadczenie zgodnie z przepisami - stwierdził w rozmowie z "Wyborczą" wiceminister Gawlik.

Zapytaliśmy biuro prasowe PGE, czy po zakończeniu kadencji Gawlika płace w zarządzie PGE EJ1 spadły, czy wzrosły. Jednak nie dostaliśmy odpowiedzi.

Decyzja o budowie jeszcze nie zapadła

Decyzja o budowie polskiej elektrowni atomowej jeszcze nie zapadła. W 2013 r. PGE EJ1 podpisała kontrakt z konsorcjum firmy WorleyParsons na wykonanie badań środowiskowych dla tej inwestycji, ale rok później umowę rozwiązano. W zeszłym roku PGE EJ1 podpisała umowę z firmą AMEC Nuclear UK na doradztwo techniczne, a w zeszłym miesiącu 30 proc. akcji atomowej spółki za 48 mln zł kupiły od PGE państwowe koncerny KGHM, Tauron i ENEA jako partnerzy potencjalnej inwestycji w nuklearną siłownię.

Były minister skarbu Aleksander Grad po odejściu z atomowej spółki PGE został w lutym zeszłego roku wiceprezesem Taurona i na tym stanowisku zarobił 1 mln 63 tys. zł, czyli około 100 tys. zł miesięcznie.

Read more: [link widoczny dla zalogowanych]

W PRLu-bis pod rządami Platformy Oszustów, pewny jest tylko strumień budżetowej kasy dla kolesi "cudotwórcy" z Kaszub. A "hołota" upomina się o większe zasiłki na dzieci i kwoty wolne od podatku..........
Kraj w kryzysie.......... Oszołomy jedne..............


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Śro 8:54, 03 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 6:06, 07 Wrz 2017    Temat postu: Marszałkowska 43-gotowy scenariusz filmu



Dzisiejsza rozprawa przed komisją weryfikacyjną do spraw reprywatyzacji w Warszawie miała osobliwy przebieg.
1. Facet, który kupił kamienicę za milion złotych, jest bratem faceta, który w ratuszu wydał zgodę na reprywatyzację, a teraz przebywa w areszcie.
2. Ten facet nabył tę kamienicę od dwóch facetek, których pełnomocnikiem przed komisją, jest... matka córki tego faceta.
3. Te facetki dostały tę kamienicę od miasta na podstawie "testamentu znalezionego na strychu".
4. Ta matka córki tego faceta, żeby wymusić na nim poważne ustępstwa finansowe, szantażowała go, uniemożliwiając kontakt z dzieckiem. Facet ostatecznie uległ szantażowi, babę spłacił, a kamienicę sprzedał.
5. Ta matka, od tego dziecka, przesłuchiwała tego faceta przed tą komisją, jako pełnomocnik tych facetek, od których kupił kamienicę.
6. Ten facet twierdzi, że wziął udział w sprawie kamienicy, bo został do tego namówiony przez tę facetkę, co jest matką jego dziecka, bo jej ufał, jako swojemu wieloletniemu pełnomocnikowi.
7. Ta jego wieloletnia pełnomocnik, ta matka jego dziecka, nie informowała go o szczegółach toczących się procedur, więc facet nie miał pojęcia, że w ratuszu sprawę przyklepał jego brat.
8. Ta facetka wyrolowała tego faceta na kilkaset tysięcy złotych, bo żeby zgromadzić środki na zakup tej kamienicy, musiał zbyć inną nieruchomość, grubo poniżej jej rynkowej wartości.CDN
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Wątki Lutni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin