Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna www.gargangruelandia.fora.pl
Strefa wolna od trolli
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Świdrujące piwne oczy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Archiwum tutejsze / Archiwum Półcienia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pon 17:34, 18 Mar 2013    Temat postu:

Chyba ustanowię jakąś nagrodę za ilość odsłon mojej bazgraniny. Może Złoty Kokos? Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 9:46, 21 Mar 2013    Temat postu:

Czy ktoś widział z bliska krzyż papieża Franciszka? Ja z bliska (zdjęcie powiększone) widziałem. Przyznam też, że jak żyję takiej formy Krzyża nie oglądałem. Na Krzyżu w szczycie tam gdzie jest INRI fruwa gołębica symbol Ducha Św., ale w bocznych ramionach tłoczą się już owce i chyba osiołki(?) . W centrum zaś stoi człowiek w tunice do kolan mający owcę na ramionach i trzymający ją skrzyżowanymi na piersiach rękoma.
Pamietam były takie św. obrazki dawane przez księdza dzieciakom w czasie kolędy, gdzie Pan Jezus niósł na barkach owieczkę, lub je pasł, ale nigdy z rękoma skrzyżowanymi! No, i były to obrazki a nie Krzyże.
Hmm, ja doceniam artystów i ich wizje artystyczne, ale Krzyż to przede wszystkim symbol Meki i Zmartwychwstania,a nie miejsce dla kompilacji znaków chrześcijańskich. Tym samym papież Franciszek powinien się mocno zastanowić, czy warto jest nosić na piersiach taką wizję artystyczną, którą jego wrogowie zdołali już okrzyknąć znakiem masońskim.

Druga sprawa. Ksiądz idiota z Meksyku, który wdział na siebie ornat z... Supermanem, a dzieci w kościele kropił święconą wodą z... pistoletu na wodę. Powyższe zobaczyłem w Panoramie. Oczywiście panoramiczne aftorytety nie widziały w zachowaniu meksykańskiego księdza nic zdrożnego, bo jeśli prowadziło to ugruntowywania wiary, a nie zepsucia to.....
Hehe...o ile wiem Palikot, Kalisz, Środa i cała reszta lewactwa łącznie z płemiełem z Maczu Piczu na czele także chcą nowoczesnego otwartego Kościoła Katolickiego - Idiota meksykański wyszedł jak widać naprzeciw ich pragnieniom i oczekiwaniom.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 15:24, 21 Mar 2013    Temat postu:

Baba pisze w Gie Podwórkowym (inaczej tego dna forumowego nazwać nie można): Palikot biedny i robi do tego emotionkom wielkie oczy. Nie sądzę aby Januszek był biedny. Ma kasy jak lodu, a ten lód pochodzi z przekrętów, od biednych, dodajmy także i głupich, którzy na niego głosowali. [/i]

Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Czw 15:25, 21 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 15:41, 21 Mar 2013    Temat postu:

No... zobaczyc ta rozmazana twarz (ojca Rydzyka dopis. Margarita) na zdjeciu... BEZCENNE.

Te słowa w Gie podwórkowym napisał atrocisapiens, tamtejszy naczelny czerwony. Podobno z Kanady. Koń by się z tego kitu uśmiał a świnia zakwiczała. Dlatego zobaczyć widok rozmazanej twarzy atrocisapiensa wiszącego na drzewie. BEZCENNE.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 10:06, 22 Mar 2013    Temat postu:

Kołowaty Atrocisapiens napisał na GP, że łosie w Kanadzie żywią się sianem zostawionym im przez farmerów. Wyjaśnijmy łódzkiemu znawcy Kanady że:

"Chociaż łoś zapuszcza się niekiedy na tereny uprawne w poszukiwaniu buraków czy owsa, jego prawdziwą siedzibą jest las. Tam znajduje swe podstawowe pożywienie - delikatne gałązki i listowie.
W przeciwieństwie do innych jeleniowatych łoś ma krótką szyję. Przeszkadza mu to w sięganiu po rośliny rosnące nisko nad ziemią. Jeśli chce się paść, musi szeroko rozstawić swe długie przednie kończyny lub przyklęknąć na nadgarstkach. Jest więc rzeczą naturalną, że poszukuje łatwiej dostępnego pożywienia, np. na drzewach i krzewach czy w bagnach i jeziorach."


Za znajomość przyrody czerwonemu atrocisapiensowi przyznaję medal z buraka. Czerwonego ma się rozumieć. Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 10:14, 22 Mar 2013    Temat postu:

Niejaki Jabis, zwany Dżabbą ewnetualnie brakującą częścią Marksa, Englesa i Lenina napisał w Gie Podwórkowym że PiS to m. in.

Zgraja, mafia • (Prawo i polityka)
» Zorganizowana grupa ludzi prowadząca działalność przestępczą
» Zorganizowana grupa przestępcza


Towarzysz Jabis jak zwykle ma jabiśniętą pamięć, gdyż już zapomniał, że sam ochoczo w stylu ORMO tworzył podwaliny pod w/w określenia. Wink Laughing


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Pią 10:15, 22 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 9:33, 23 Mar 2013    Temat postu:

Wspólną cechą piszących ludzi na [link widoczny dla zalogowanych] (oprócz mnie oczywista oczywistość ) jest pisanie po nocach. Samo pisanie, to nic, ale odpowiadanie temu co naspadał to już coś! Na ten przykład Morpork wali posta o wpół do drugiej i człek by uznał to za normalkę, bo morpork to forumowy lunatyk, ale co to? Proszę, proszę, proszę. Wyszedł morp na rant rynny i od razu napotkał babępl, czasem spotyka Gargangruela...bywa że i bywalca...Cóż takie forum: a w tytule: Ewa chce spać Wink Ja chadzam spać wcześnie, bo wiadomo, że kto wcześnie się kładzie i rano potem wstaje, to mu Pan Bóg błogosławi i daje Wink

Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Sob 9:34, 23 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 9:59, 23 Mar 2013    Temat postu:

Obejrzałem sobie mecz. Coś tam wrzeszczeli o oddaleniu się wizji Rio. W reklamie BGK sam Pele skrzypi frazesem Gorskiego, ale na boisku była już kaszana. Niemal taka sama, jak pamiętna w spotkaniu Ipswich-Widzew, gdzie koleżki kopacze z Łodzi dostali lańsko od Angoli w postaci 5 strzelonych w b. krótkim czasie bramek. No, ale tam łodzianie jakoś się bronili, a tu...Tu nasi atakowali i zarabiali hehe. Poza tym podobał mi się Fornal, który miał minę nieszczególną, z którą przyznał się, że jest lebiega skończony, że obrony w druzynie brak. A to znaczy tyle, że się już z Pele nasz Fornal nie spotka i Głowy Cukru nie zobaczy tylko wyląduje na powrót w stodole Ruchu.
I tak się zastanawiam, czy na świecie ludzie się czymś różnią? Bo np. tacy polscy niepełnosprawni to czołówka światowa. Pewnie dlatego, że ćwiczą za darmo, występują za darmo, gdyż dla nich sport znaczy sport, a nie sposób na lepsze życie. Ci natomiast co robią ze sportu pracę bez zobowiązań, w doopę od konkurencji dostaną niemal zawsze, ale i tak zobaczą prywatnie upragnione Rio Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Nie 9:35, 24 Mar 2013    Temat postu:

Babapl naspadała w GP

Ja się wcale nie dziwię, że oni tego Lewandowskiego nie chcą do auta wpuścić. Też bym dziada nie wpuściła.
Masakra, a nie mecz.
[i]


Dupa, mówiąc pejroratywnie szanowna babo, dupa razy kwadrat. Lewy wcale nie jest dziadowski, dziadowscy są ci, z którymi musi grać. Wiem coś o tym, bo byłem ofensywnym pomocnikiem, często wchodziłem też na pozycję napastnika. Ja wiem, że łatwo ci powiedzieć, dziad, maskara, ale spróbuj pograć - (może grałaś będąc dzieckiem?), spróbuj coś zrobić w polu karnym jak cię osacza trzech rosłych obrońców, bo twoi kolesie zamiast rozmontować obronę stoją w miejscu jak zwinięte parasole w deszczu. Lewy dużo strzela bramek w Dortmundzie, bo na nie pracuje nie on sam, ale cała drużyna. Polska nie ma drużyny, tylko zlepek zawodników, którzy w większości to druga liga, więc i bramek nie budziet ino klęski.


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Nie 9:40, 24 Mar 2013, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Nie 9:39, 24 Mar 2013    Temat postu:

Mleczko wyrysował swego prezydenta jako buraka. Hmm, prezydent zawsze był czerstwy na twarzy, czerwony, więc...ale patrząc na ostatnie jednostajne dowcipasy rysownika z przykrością stwierdzam, że Mleczko się skwasiło.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 10:28, 28 Mar 2013    Temat postu:

Plakat.
Plakat pro homoseksualny.
A na nim wypisana treść:

Codziennie słyszę o sobie, że jestem "pedał". Nienawiść boli.

Ktoś dopisał:

A dupa cię nie boli?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 14:54, 30 Mar 2013    Temat postu:

W internecie nie ma zmiłuj. Nawet w czas przedswiąteczny. Czytam sobie salonik i widzę, że jakiś paszkwil nadaje na moje miasto. Pies trącał, gdyby się nabijał z syfu jaki istnieje dzięki napływowej ludności, traktującej miasto jako sypialnię Warszawy, pochodzącej często z zadupia, ale paszkwil - jak się potem po emocjach - zorientowałem paszkwilka nabijała się z imprezy jaka została zorganizowana w budynku dawnego kasyna, a dotyczącej żołnierzy niezłomnych. napisąłem paszkwilantce że dałbym jej w mordę w imieniu poległych . Wysłuchała padlina i cynicznie podziękowała. Pytanie, gdzie się lęgnie takie tatałajstwo? Aha, podobno ludność Warszawy liczy aż 53% słoikowców! Ach gdyby ich nie było....nie było tych w mordę Panienek i innych podobnych jej... Fajowo by było i wreszcie zgodnie z naturą. Wsiowi na wsi, miastowi w mieście.

Ps.
Często natykam się w KK na nick morpiści. P
Pytam: Czy morpiści to optymiści, bo to morfiniści?
Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 15:48, 30 Mar 2013    Temat postu:

A teraz coś z innej beczki, bo jestem ciekawy co o tym zdarzeniu sądzicie.

"Wczoraj, w Wielki Czwartek AD 2013, papież Franciszek zgorszył wielu. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej odprawionej w zakładzie karnym umył nogi nie tylko mężczyznom, ale i kobietom, nie tylko katolikom, ale i muzułmanom. Dla wielu jest to chyba moment przekroczenia granic dotychczas w liturgii nieprzekraczalnych. Nie ulega wątpliwości, że to co zrobił papież odbyło się wbrew przepisom prawa liturgicznego."

I jeden z wielu komentarzy:


Zorganizowanie całej Liturgii W. Czwartku głównie dla muzułmanów i to jeszcze największych grzeszników, bo nie mówimy o ludziach z ulicy, tylko o tych, którzy mordowali, gwałcili, jest wymierzeniem Jezusowi policzka w twarz i profanacją.
Jakby Jezus chciał właśnie za tych, którzy Go opluwają oddać Swoje Ciało i Krew, to by o tym wspomniał, a Sakrament Eucharystii ustanowiłby wśród samych Judaszów i nierządnic, ale z jakiegoś powodu tak nie było.
Każdy może być uczniem Jezusa i brać udział w Jego Ofierze, ale najpierw musi się ochrzcić i nawrócić, w przeciwnym wypadku taka osoba reprezentuje “świat” w słowach samego Jezusa.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 16:00, 30 Mar 2013    Temat postu:

Co ciekawe Irlandka przepowiedziała całe zdarzenie 17 marca. Zastanawiające. Diabeł może podpowiadać pewne kroki, ale nie zna przyszłości. Więc co? Są to autentyczne słowa Jesusa przekazywane Marii??
Idźmy dalej, Kim wypwoiedział wojnę Południu. W orędziu do Jennifer w roku 2011 Pan Jezus mówi o tej wojnie, o wystrzeleniu rakiet przez Kima, o zniknięciu środka Ameryki...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 16:19, 30 Mar 2013    Temat postu:

Margarita napisał:
A teraz coś z innej beczki, bo jestem ciekawy co o tym zdarzeniu sądzicie.
"Wczoraj, w Wielki Czwartek AD 2013, papież Franciszek zgorszył wielu. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej odprawionej w zakładzie karnym umył nogi nie tylko mężczyznom, ale i kobietom, nie tylko katolikom, ale i muzułmanom. "


Mnie nie zgorszył ani nikogo z moich najbliższych. Tak, że kilka niezgorszonych osób już jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 21:03, 30 Mar 2013    Temat postu:

Andrzej wybacz, ale byłem zaskoczony tym krokiem papieskim, gdyż obmył on nogi kobietom i mężczyznom muzułmanom. Interesuje mnie także twoje zdanie odnośnie komentarza. Pozdrawiam, nie musisz się spieszyć, mamy czas spokojny, ja zresztą i tak jutro idę na noc do pracy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Nie 0:21, 31 Mar 2013    Temat postu:

Papież i muzułmanie to małe piwo. Pomyśl, że Jezus obmył nogi ortodoksyjnym Żydom. To dopiero zgorszenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pon 8:51, 08 Kwi 2013    Temat postu:

Trzeba ten dzień uwiecznić. Wczoraj na www po długim okresie zebrał się stary zajtung.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pon 9:00, 08 Kwi 2013    Temat postu:

Dawno temu na zajtungu thor nosił avatar chorągiewki. Cuś na kształt proporczyka harcerskiego. Ja to uznałem za banderę na tratwie Heyerdahla i tak się zaczęła znajomość. Odejście thora wywołało pzrerażający kwik w czerwonym lesie. Wklejam aby postronny mógł zobaczyć bezradne chamstwo GP w akcji

Jabis
Gdy ktoś sobie kiedyś ubździł, że jest naj… naj … to zaczął używać Nicka naja i tak to się zaczęło.
Czy słuszne jest stwierdzenie, że wolność to jest dobra dla ludzi myślących? Pozostali tylko zrobią nią sobie krzywdę.
A wolność w rękach psychopaty odreagowującego swoje niepowodzenia?
Nie wiem, który był pierwszy … ale było ich (od samego początku) dwóch. Prawobrzeżny i lewobrzeżny.
I wianuszek wielbicieli i … wielbicielek (których ONE) jakoś ogólnie na forach jest mniej.
I walka o dusze. Nick Nicka bzyka … stary durniu … oddaj moje pieniądze … i takie tam.
Zabawa? Dla kogo?
I tak powoli hipokryzja made by internauci … rozkwitała, rozkwitała …

Ale widzę, że ostatnio to i hodowcom hipokryzji … jakby już za wiele?
A przetrzeć ślepka … i zacząć nazywać rzeczy po imieniu.
Poglądy polityczne - poglądami … a wulgarne chamstwo … to tylko chamstwo. Nawet w CHRABIOWSKIM złotku. Za wpis.
Zamęczająca upierdliwość tylko upierdliwością jest … i niczym więcej.
I … jeszcze! Stare stwierdzenie: - Dżentelmen to mężczyzna, który potrafi opisać kobietę bez posługiwania się rękami.
I nie ma to nic wspólnego z ostrą dyskusją … tylko z psychopatycznymi popisami.


GGG odpowiada

ta "jegokobieta" to total chamka, teksty wali jak ze zmywaka. Ciągnie swoj do swego. W koncu ch...rabina.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pon 14:18, 08 Kwi 2013    Temat postu:

Jako że nie rozumiem działań salonu ( z jednej strony pudło) z drugiej strony (strona chwilowo niedostępna) i uniemożliwienie zalogowania się wklejam drogą okołosalonową swoją notkę, ktora być może soli się w oku decydentom o czym świadczy ilość odsłon wklejam ją tutaj, mimo wszystko tam zostawiając. Gdyby co jakby kto pytał.



Dzisiaj mamy obchody kolejnej rocznicy wybuchu powstania w gettcie warszawskim, które uwięzło za sprawą głośnej propagandy tak głęboko w umyśle świata, że zaczęto go powszechnie mylić z późnieszym Powstaniem Warszawskim. Czy powstanie w gettcie musiało wybuchnąć? A jeżeli wybuchło to dlaczego? Niby proste pytania, niemal każdy zna zapewnie na pamięć odpowiedź, ale mało kto siebie pyta, dlaczego to powstanie stawiane jest wręcz na równi z obroną w Termopilach i skąd to wynika.

Rozbudowana pamięć o powstaniu i jego światowość bierze się po prostu z propagandowego cynizmu spadkobierców niekoniecznie tych walczących. Zaś samo powstanie wybuchło przede wszystkim nie dzięki działaniom niemieckim (te były jednostajnne) ile dzięki działaniom samego samorządu żydowskiego w gettcie. Po prostu administracja masowo poświęcała swoich rodaków wysyłając ich na śmierć do obozów zagłady ratując dzięki temu własne życie, więc kiedy ten stan rzeczy doszedł wreszcie do prostych umysłów, podjęli oni nierówną walkę w przeciwieństwie do uległej wobec hitlerowców gminy. W tym miejscu odwołuję się do pamiętnika Perechodnika (getto otowckie) aby zrozumieć sens tych niedorzecznych decyzji i kroków, do których nigdy by nie doszło, gdyby niezrozumiały dla mnie egocentryzm żydowski.

W owych czasach panowało szeroko rozumiane przekonanie, że im więcej zapłacę, tym więcej zyskam - często znaczyło to tyle co - zachowam życie. Zapewne z tego powodu Adolf Hitler wcale nie miał zamiaru z początku mordować mniejszości żydowskiej w Niemczech, gdyż politycznie zdawał sobie sprawę z czyich pieniędzy wzięła się jego władza, a te płynęły szerokim strumieniem, będąc zaś przy okazji populistą czystej wody obiecywał wiele i każdemu z osobna, częstokroć w formach nawet przeciwstawnych, aby tylko uchwycić się zasady "dziel i rządź", dlatego w pierwszym odruchu zdając sobie sprawę ze znaczenia finansów oferowanych przez przemysłowców żydowskiego pochodzenia, które pomogły mu zdobyć fotel kanclerski, chciał w pierwszym odruchu dawnych promotorów jedynie z własnego państwa się pozbyć. Nie wiem jednak, czy zdawał sobie sprawę, że czyniąc później te wszystkie podłe rzeczy których się dopuścił, spełnił w zasadzie wolę Marksa i Engelsa, którzy napisali scenariusz zbrodni tworząc tym samym podwaliny pod późniejszy holocaust.

W tym miejscu należy zwócić uwagę na Stany Zjednoczone i tamtejszą gminę żydowską. Praca Jana Karskiego poszła zdecydowanie na marne. Żydów amerykańskich mało wtedy obchodził los ich braci w Europie. Zainteresowali się nim dopiero wtedy, gdy mogli na tym sporo zarobić i ten stan rzeczy trwa faktycznie do dziś. Dlatego słowo holocaust wzbudza we mnie po tym wszystkim co się stało wyjątkowe oburzenie. Natomiast zawłaszczanie obozu w Oświęcimu i czynienie z niego miejsca tragicznego, zarezerwowanego tylko dla siebie napawa mnie smutkiem, bo prawdziwym miejscem przypisanym wyłącznie martyrologii żydowskiej na ziemiach polskich jest nie Oświęcim, lecz Treblinka i Sobibór. Ale jak widać Ausswitz ma większą siłę przebicia, ma światową renomę wyjątkowego niemieckiego bandytyzmu obozowego, w przeciwieństwie do zaściankowej Treblinki i Sobiboru, dlatego show must go on.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Śro 14:25, 10 Kwi 2013    Temat postu:

Od dłuższego czasu oglądam słowne mini artykuły. Daczego mini i dlaczego słowne. Dobre pytanie, bo zamiast pisać artykuł można go przecież przemienić w żywy komentarz. Taką formą przekazu zajmuje się Jan Pietrzak w Niezależnej oraz Mariusz Max Kolonko w Salonie 24. Można te działanie śmiało podpiąć pod formę bloga i pewnie autorzy tych mini wystapień z puentą tak to traktują.
Już widzę oczami wyobraźni te rzesze blogerskie, które rzucają się w nieznane i idą śladami tych dwóch panów.
Już widzę, a raczej nie do widzę i nie zobaczę, bo wielu blogerom pisanie idzie niestety dużo lepiej niż czytanie, lub mówiąc wprost - mówienie z głowy - a tutaj musieliby się zmierzyć z występem jakby nie było otwartym, wręcz scenicznym. Wszyłaby z tego niezła jazda. Wielu szacownych i uznanych blogerów poległoby zapewne z kretesem w oczach ich byłych czytelników, a to z powodu fizjonomii lub beznadziejnego głosu względnie jakania. Czyli ukłoniłoby się takim Nieme Kino i jego kres wraz z gwiazdami. A przecież bloger to gwiazda - gwiazda niemego kina. Więc to kino musi trwać.


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Śro 14:27, 10 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 9:06, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Oglądam mecz Paryż kontra Barcelona. Paryżanie prowadzą, Barcelona dociska, wyrównuje i wygrywa dwumecz. Obejrzałem spektakl bez emocji. Dziś załączam pudło TV, a tam panienka pyta: "Kogo byśmy chcieli dla Borussii?" KaMać, myślę sobie, co jest grane? Jaka Borussia i kogo to byśmy chcieli, skoro nikt nas nie chce? Sięgam więc po gazetę, ale tam żadne Sieg heil nie pada, polnische schweine także nie uświadczysz. Ale zaraz, zaraz - to że nie ma, o niczym jeszcze nie świadczy, no bo skoro włazimy medialnie dla poderperowania sobie systemu wartości komuś w doopę, to czy nie jesteśmy jednak sami dla siebie świniami? Biedne te polaczki, oj, biedne, bo bez żadnej ambicji Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 10:18, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Nie wiem co się dzieje, ale wiem jedno, że salon 24 jest poyebutany jak Buthan w niedzielę. O ile można tam wleźć, to już nie można za Chiny Ludowe i Kampuczę razem wzięte otowrzyć nowej notki. Tak więc wiekopomne dzieło margaritańskie O Konradzie Henleine i jego SDP zrodzi się tutaj, a tam trafi, jak Janke zacznie lepiej administrować ten swój zlew.

Droga do Monachium. (1)




W momencie gdy wojska III Rzeszy wkraczały do Austrii Hermann Goring przeprowadzał własnie długą rozmowę z dr Vojtechem Mastnym reprezentantem rządu czechosłowackiego. O rozmowę poprosił Mastny w imieniu Pragi, gdyż złamanie prawa międzynarodowego w tak jaskrawy sposób przez Niemcy w stosunku do Austrii musiał z wiadomych względów wyostrzyć zmysł polityczny niemieckiego sąsiada. Czechosłowacja była bowiem otoczona w tym momencie z trzech stron przez Rzeszę, dodatkowo podminowana od wewnątrz sławną Suddetedeutsche Partei. Do tych dwóch czysto niemieckich czynników dołączył trzeci nieprzychylna atmosfera ze strony Polski i Węgier.

Angielski dziennik "Manchester Guardian" pisał wyraźnie wspominając spotkanie kanclerza Austrii Schuschniga z Adolfem Hitlerem w Berchtesgaden: "Nie byłoby nic dziwnego, gdyby za jakiś czas Hitler nie odbył analogicznej rozmowy z Beneszem." Artykuł był widać nie na rękę wizjonerom z Berlina, skoro zadaniem Hermanna Goringa było nie zwiększać roszczeń, ale wstępnie rozpraszać obawy czeskiego parlamentarzysty za pomocą wylewnej serdeczności i masy obietnic bez pokrycia, chociaż jako uczestnik tajnej narady z dnia 5 lipca 1937 Goring doskonale wiedział co przyszykowali w niedalekiej przyszłości Pradze.

W tym miejscu należy sporządzić krótki rys historyczny osaczanego państwa. Czechosłowacja od momentu powstania zmuszona była mierzyć się ze specyficznymi trudnościami, które dodatkowo komplikowały niezwykle liczne mniejszości narodowe, z których mniejszość niemiecka była największą, bo stanowiącą 1/4 ludności zamieszkującą w większości tereny przygraniczne. Podobnie jak młoda II RP, tak i Czechosłowacja nie była w stanie rozwiązać problemów drążących poszczególne mniejszości względem siebie, a wszystkie razem względem rządu w Pradze. Mniejszości te wykazywały duże dążenia do uzyskania autonomii pod auspicjami rodzinnych kajów, co w efekcie groziło likwidacji młodego państwa czechosłowackiego. Dodatkowo problem zaostrzał wzbierający kryzys ekonomiczny, który bezmyślnie przypisywano władzom (w tym okresie Czechosłowacja należała do czołówki europejskiej państw urzemysłowionych), co dodatkowo nakręcało spiralę żądań ze strony tej części obywateli, którzy byłi niezwykle podatni na importowane ideologie z zewnątrz.

Jednak ze wszystkich zamieszkujacych Czechosłowację mniejszości najniebezpieczniejszą dla życia Pragi była wspomniana mniejszość niemiecka, wrośnięta w Sudety od czasów średniowiecza, przesycona niemieckim nadczłowieczeństwem, którą to ideę krystalizowało w sobie i pielęgnowało państwo Habsburgów, dlatego powstanie młodego państwa czechosłowackiego zostało uznane przez nią, podobnie zresztą jak wszędzie tam, gdzie Niemcy traciły wprawdzie wplywy ale zostawiały własną ludność, za rzecz krótkotrwałą. Wprawdzie, gdy w pewnym momencie państwo niemieckie w połowie lat dwudziestych męczone kryzysem podupadło, niemiecka mniejszość obróciła swoje oczy w kierunku miejsca, w którym żyła. Pojawiły się nawet propozycje aby nie oglądać się na Berlin, bo to przecież Praga żywi i kształci czeskich Niemców, więc trzeba się włączyć w budowę tego państwa. Jednakże postępujący kryzys oraz przejęcie władzy w Niemczech przez Adolfa Hitlera na nowo kazały zwrócić uwagę i zainteresowanie Niemców Sudeckich w kierunku zachodnim.

Te zainteresowania zbiegły się z podobnymi ze strony Niemiec, które dość długo poszukiwały w Czechosłowacji konia trojańskiego dla swoich celów. Generalnie ten koń już był, ale sprawiał wrażenie wyraźnie zabiedzonego. Należało go więc tylko gruntownie odżywić. Wybór padł na skrajnie nacjonalistyczną Sudettendeutsche Partei i jej wodza Konrada Henleina. Henlein początkowo urzednik bankowy, potem nauczyciel gimanstyki, wreszcie własciciel podrzędnej księgarni działał dość aktywnie w mniejszości Niemców sudeckich. Początkowo on i inni zwolennicy 'wolnych Sudetów" spotykali się w szeregach towarzystwa Gimnastycznego (Sudetendeutscher Volksport), by w roku 1934 zorganizować się w organizację o nazwie Sudettendeutsche Heimatfront, która w rok później zmieniła nazwę na SDP Sudettendeutsche Partei.

W roku wyborczym, w maju 1935 r. partia Henleina odniosła oszałamiajacy sukces zdobywając 44 mandaty w czechosłowackim parlamencie. Od tego też momentu stała się najsilniejszą partią mniejszości niemieckiej, zbierającej pod swoje skrzydła wszystkie niezrzeszone z nią dotąd organizacje Niemców sudeckich. Od tej pory Henlein głosi już otwarcie program zjednoczenia z Rzeszą, za co rok wcześniej został mocno obsztorcowany przez Hitlera, który na jednym ze spotkań instruował go, iż SDP nie powinna się tak publicznie obnosić z duchem narodowosocjalistycznym. Teraz, gdy anschluss Austrii za sprawą jej własnych obywateli stał się faktem, dla Niemców sudeckich wydaje się jasnym, że III Rzesza jest tuż, tuż. Partia chrześcijańska i partia agrarna opuszczają więc koalicję rządową i wchodzą w skład SDP. W tym momencie Henlein posiada już 55 mandatów w sejmie i 26 mandatów w senacie....


Odsłon: 112 (w tym z lubczasopism 3) | Tagi: henlein, czechosłowacja, hitler



Droga do Monachium (2)




W roku 1936 Henlein i jego partia wiążą się ostatecznie z Niemcami. Cel ten był wprawdzie widoczny od dawna, jednak obie strony nie mogły dotąd uściślić "warunków współpracy". Ale począwszy od roku 1936 dogadano się w zupełności i zaczęto intensywnie współpracować. W tym celu Hitler ustala wysokość miesięcznych potrzeb SDP na 12 tysięcy marek, które są przekazywane Henleinowi przez poselstwo niemieckie w Pradze. Równocześnie przedstawicielstwo Niemców sudeckich w Berlinie będzie otzymywało każdego miesiąca 3 tysiące marek. Abwhera dba aby wszystko szło w odpowiednim kierunku. Oko na SDP mają więc z ramienia AO prof. Karl Haushofer i SS-gruppenfuhrer Werner Lorenz. Zrozumiałym jest więc, że Konrad Henlein staje się z automatu bliskim współpracownikiem Abwehry i Heydricha. Niezależnie od działalności wywiadowczej prowadzonej z ogormnym rozmachem, SDP zajmuje się od tej pory również sabotażem i dywersją. Natomiast publicznie organizuje polityczny wspólny front zamieszkujących Czechosłowację mniejszości przeciwko władzom młodej Republiki.

Pod koniec roku 1937 Konrad Henlein jako szef SDP sięga dalej, występuje jako opozycja czeska przeciwko Pradze i żąda od niej natychmiastowego przyznania Niemcom sudeckim pełnej autonomii oraz zwołania odrębnego ciała ustawodawczego dla - jak to nazwał - "Niemieckich Czech". Oczywiście wszystkie te absurdalne żądania zostały natychmiast odrzucone przez czeski rząd. Ale Henlein nie ustępuje, domaga się wpływu na politykę zagraniczną Republiki i wymaga, by ta zerwała sojusze z Sowietami i Francją, a także by Praga powierzyła mu misję utworzenia nowego rzadu!

Praga jednak pozostaje głucha na abstarkcyjne wrzaski byłego nauczyciela gimnastyki. Wtedy Henlein rzuca groźbę, która dość szybko przeradza się w hasło Niemców sudeckich. Krzyczy: "Es kommt der Tag! " I rozpoczyna szaloną krucjatę przeciwko państwu, którego jest obywatelem. Od tej pory wrzask Henleina obiega wszystkie miejsca gdzie słychać język niemiecki. "Es kommt der Tag" rozlewa się szeroką falą domagającą się oderwania Sudetów od Czechosłowacji i przyłączenia ich od Niemiec.

Anschluss Austrii wita SDP ogromną ilością wieców, zebrań i demonstracji. Na jednym z nich Henlein krzyczy: "Nie boimy się niczego i żadne moce nie wydrą nam naszego uczucia, ani naszych przekonań, ani naszej pewności, że dzień jutrzejszy należy do nas!" W koncu marca 1938 roku udaje się do Berlina, gdzie bierze udział w tajnej naradzie zwołanej przez Ribbentropa. Obok niego przy stole zasiedli Haushofer, Lorenz, Weisacker, poseł niemiecki w Pradze Eisnlohr i zwołujący naradę Ribbentrop. Minister przekazał zebranym ścisle tajne instrukcje Hitlera dotyczące rozpoczęcia akcji dywersyjnej przeciwko Czechosłowacji. W trakcie narady omówiono szczegóły taktyczne i organizacyjne. Od tego momentu zadaniem czołowej czeskiej partii opozycyjnej będzie rozbicie Czechosłowacji od środka.

Instrukcje jakie otrzymał Henlein od Hitlera za pośrednictwem Ribbentropa sprowadzały się właściwie do jednego punktu, by SDP wysuwała pod adresem Pragi żądania nie do przyjęcia. Swoje stanowisko w tej sprawie Henlein sprecyzował krótko: "Musimy zawsze żądać tyle, aby żądania te nigdy nie były w pełni zaspokojone. To stanowisko poparł Adolf Hitler." Czyli żądać więcej niż dostać, iście diabelski plan. Z tymi instrukcjami, a raczej rozkazami Henlein wraca do Czechosłowacji. W tym czasie OKW Wehrmacht przygotowuje dokumenty, które z biegiem czasu nabiorą barwy i zostaną nazwane "Fall Grun". Dwudziestego czwartego kwietnia 1938 w Karlovych Varach Henlein ogłasza w 14 punktach słynny separatystyczny manifest Niemców sudeckich. Domaga się w nim nie tylko szerokiej autonomii i swobody głoszenia ideii narodowego socjalizmu, ale i zmiany kierunku w polityce zagranicznej. Z trybuny padają znamienne słowa: "Niemcy nie pragną wojny, ale nie ścierpią nadal stanu, który jest wojną w czasie pokoju." Berlin jest wystapieniem podopiecznego oczarowany. Prasa berlińska donosi, że "14 punktów Henleina jest jedynie programem minimum i dopiero przyjęcie ich przez Pragę może stworzyć platformę do dalszych rokowań". Przemówienie Henleina zostaje dostrzeżone także przez mocarstwa europejskie, w tym sojusznika Francję. Wszyscy radzą Beneszowi aby prowadził bardziej ugodową politykę. Pod naciskiem tych sugestii Praga proponuje rozpoczęcie rozmów z SDP, ale nic to w gruncie rzeczy nie daje. Wiedziony na pasku Hitlera Henlein odrzuca wszelkie propozycje rządowe i obstaje przy swoim, po czym zrywa rozmowy.

W maju 1938 Henlein tworzy wzorowane na SS własne grupy szturmowe, które nazywa Freiwillige Deutsche Selbstschutzdienst, w ramach których działa wewnętrzna sekcja spełniająca rolę gestapo. Rudolf Schmundt adiutant Hitlera notuje: "Sudecko-Niemiecki Ferikorps w dalszym ciągu będzie podlegał Henleinowi. jego główne zadania to: ochrona Niemców sudeckich, utrzymanie stanu niepokoju i zamieszek." Dwunastego maja 1938 Konrad Henlein udaje się do Londynu. Po drodze zatrzymuje się w Berlinie, gdzie odbiera kolejne instrukcje, w których zawarte są informacje, co ma przekazywać w rozmowach z dyplomacją angielską. Według nich miał się wypierać współpracy z Berlinem ukazując sytuację mniejszości jako ciężką, stąd powołana jest konieczność aby mniejszość ta decydowała o swoim losie bez udziału rządu w Pradze, gdyż ten zupełnie nie panuje nad stanem państwa. Wizyta się udała. Konrad Henlein zrobił w Londynie korzystne, przekonywujące wrażenie.


Odsłon: 76 | Tagi: sdp, henlein, hitler, czechosłowacja


Droga do Monachium (3)


Dwudziestego maja 1938 roku kryzys sudecki osiąga szczytowe stadium. już w pierwszej dekadzie maja miały miejsce gwałtowne starcia między bojówkami Henleina a policja i żandarmerią czeską. Czesi dokonują fali aresztowań i rewizji. I podobnie jak w Polsce (zobacz notkę "Wir wollen..") odnajdują u "spokojnych" Niemców sudeckich ogromne ilości broni, amunicji i materiałów wybuchowych. W nocy z 19 na 20 maja w Domu Niemieckim w Pradze odbywa się wielki wiec, a następnie pochód przez Prikop i Vaclavske Namesti. Demonstrujący Niemcy niosą flagi ze swastyką, wznoszą antyrządowe okrzyki, wzywają jawnie Niemców czeskich do samoobrony. Fakt ten jest sygnałem do otwartego wystąpienia.
Sytuacja jest groźna. Rząd czeski wzmacnia siły policyjne i wojskowe, lecz mimo zastosowania środków prewnecji wrzenie niemieckie nie ustaje. Na ulice Ostravy i Brna wylegają niemieckie bojówki. Dochodzi do jawnych starć z policją i wojskiem. Tych ostatnich wspierają....komuniści, którym widać strach zajrzał do oczu po tym, jak zobaczyli co Hitler robi z ich towarzyszami w Rzeszy.
Dwudziestego pierwszego maja w miejscowości granicznej o nazwie Cheb czeska straż graniczna zastrzeliła dwóch motocyklistów, którzy usiłowali bez kontroli przejechać granicę niemiecko-czeską. Po sprawdzeniu dokumentów okazało się, ze zastrzelonymi są obywatele czescy niemieckiego pochodzenia Hofmann i Bohm. W trakcie rewizji ciał wyszło na jaw, że są to specjalni kurierzy Henleina. Na wieść o zastrzeleniu łączników miejscowe bojówki SDP dokonały bezpradonowych ataków na urzędy państwowe i domy ludności czeskiej.
Pogrzeb dwóch niemieckich terrorystów stał się okazją do antypaństwowych wystąpień. W pogrzebie wziął udział sam Henlein i przybyły z Niemiec attache wosjkowy, który złożył na grobach wieńce od Adolfa Hitlera.

Identyczna sytuacja jak w Czechosłowacji miała miejsce w na terenie Wolnego Miasta a konkretnie w Kałdowo (Klathof) ta historia jest podwójna. Pierwsza wersja, o której słyszałem, mówi, że w okolicy miejscowości Kalthof, trzech sprawców zatrzymało nocą samochód Komisariatu Rządu RP z komisarzem w środku. Byli to niejaki Gruber rzeźnik z Kalthof i gdański ss-man Gunther Deskowski (nazwiska trzeciego z wymienionych łobuzów niestety nie pamiętam), którzy postanowili otworzyć ogień po zatrzymaniu auta. "Na słowa: "Strzelaj Willi, strzelaj!" Ochrona komisarza odpowiedziała natychmiastowym ogniem, w wyniku którego zginął Deskowski, reszta zaś uciekła. Śmierć ta była wodą na antypolski młyn propagandowy Forstera. W trakcie pogrzebu nad cmentarzem przeleciał przybyły z Rzeszy samolot, który zrzucił wieniec od Hitlera. Nazwiskiem Deskowskiego nazwano jedną z ulic WM Gdańska.
Druga wersja mówi, że ss-man Deskowski wcale nie zginął pod Kalthof, ale zmarł na zaawansowany syfilis, dlatego dopisano mu hitlerlegendę, iż zginął w trakcie walki z opozycją w jakimś lokalu na terenie WM. Tylko opis pogrzebu jest w obu wersjach taki sam...



Podczas pogrzebu Henlein wygłosił prowokacyjne przemówienie wzywające Niemców sudeckich do "gotowości na wszystko." Powyższe groźby oraz zamieszki spowodowały, że w nocy z 20 na 21 maja 1938 władze czeskie przeprowadziły błyskawiczną mobilizację trzech roczników. Obsadzono powołanymi granicę niemiecko-czeską, a na zamieszkane przez Niemców sudeckich rejony skierowano uzbrojone po wojskowemu formacje pomocnicze. Zmotoryzowane oddziały patrolowały poszczególne miasteczka i wsie. Wiele dróg zamknięto dla ruchu pieszego i kołowego. Wszędzie wymagano przepustek, Uzbrojone patrole przemierzały pola i łąki. Równocześnie premier rządu czeskiego Milan Hodża zaprosił Henleina do wznowienia rokowań, ale ten czując za plecami oddech Adolfa Hitlera odparł butnie, że "Rokowania z mniejszością niemiecką nie mogą odbywać się w cieniu bagnetów." i ponownie zerwał rozmowy.


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Czw 10:23, 11 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 12:25, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Dowiaduję się, że Nałęcz proponuje debatę nad mordem smoleńskim, no bo za dużo ludzi w to wierzy, wiec trzeba się zastanowić i porozmawiać między nami naukowcami dlaczego oni wierzą. Względnie wcisnąć im w trakcie dyskusji taki kit aby przestali wierzyć. Hehehe i co jeszcze? Chyba nic, bo Nałęcz się nadaje na leczenie w Nałęczowie.

Piszą, że skazali jakiegoś seksuologa na kilka lat szkockiego nieba za molestowanie pacjentek. Powinni skazać tego co ten debilny kierunek wynalazł.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 12:41, 11 Kwi 2013    Temat postu:

No, dalej, dalej - czytelnicy! Komu kokosa? Komu? Laughing Wink


"Chyba ustanowię jakąś nagrodę za ilość odsłon mojej bazgraniny. Może Złoty Kokos?" Wink


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Czw 12:42, 11 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 12:47, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Złoty Kokos?
A łyżeczki i talerzyki do zwrotu, nie łaska?
Skoro tak się powodzi, że na złote kokosy stać...??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 13:00, 11 Kwi 2013    Temat postu:

Ech, kierowniku nie szkoda róż, gdy płoną lasy i toną statki. Chyba nikt w Jekkyl Parku i dalej, w pojedynkę nie uciułał tylu odsłon. Talerzyki można z łyżkami brać za darmo, bo nic mojego tutaj, oprócz kokosów. Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 11:07, 12 Kwi 2013    Temat postu:

Wpis usunięty z uwagi na Dziewiątą Regułę tego forum.

Nie odnosimy się do osób z innych portali inaczej jak przez komentarz do tekstu.
ADMINISTRATOR
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 14:12, 13 Kwi 2013    Temat postu: Gargangruel

Wpis usunięty z powodu złamania Regulaminu fora.pl
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 8:27, 15 Kwi 2013    Temat postu: Margo

Specjalnie na pożegnanie dla Norkowiczan & Ixa

Jak milo jest czytać pana Margo,
Co tyle nabazgrał bazgranin.
Niektorzy go cenią nad wyraz,
Niektorzy zaś maja go za nic

Ma umysł gorący i chłodny
Nos długi, lecz zmienić go trudno;
Naturę ma w sam raz pogodną
Na chamów okrutną, paskudną.

Ma palców coś z dziesięć...
Niedużo, jeżeli dwa kciuki w to wliczyć.
Przed laty tenorem był w chórze,
Lecz dziś nie ma na to co liczyć.

Siaduje u swego kominka,
A książek pełniutkie ma ściany.
Poczyta, pociągnie se winka,
Lecz nigdy nie bywa pijany.

Przyjaciół i wrogów ma wielu,
Figurę jak globus, szron włos.
Zczytany blogusik, czapeczkę.
I kota imieniem Flores.

Nie lubi zbyt słabej pić kawy,
Historię wciąż kocha nad wyraz.
Już czas jego minął, hmm... szkoda.
Pan Margo, barometr, pogoda...

...........................................................................................
Och Margo, Margo, Margo!
Ale gdzie Tobie będzie lepiej niż "TUTEJ"?
Myślę że każdemu przydaje się wygospodarowanie czasu na odrobinę refleksji. Naprawdę jestem oburzony że Kerownik usunął posty zalogowanego internauty, nie wiem czego dotyczyły i rozumiem Twój żal.
Ta zawierucha była potrzebna, myślę że Gospodarz wyciągnie z niej wnioski, bez względu na to co pisze. Poluzowanie reguł nie może jednak oznaczać zgody na wpisy, które dadzą pretekst do zaatakowania tego forum, to przecież znamy, takie próby już były i wiemy kto za nimi stał.
Ta odpowiedzialność musi spoczywać na nas wszystkich TU zalogowanych.
A co do kawy?
Przez lata piłem "szatany", i to po dwie, trzy filiżanki na dzień. Ale zaczęły się kłopoty z pikawą a kawa jak papierosy, bez niej jakby życie traci swój kolor. Dziś piję nawet 5-6 filiżanek, ale z jednej płaskiej łyżeczki i nie widzę różnicy a przyjemność taka sama. Naprawdę.
Podjąłeś temat Układu Monachijskiego, lata świetlne temu pisałem w podobnym duchu na wątku Thora o II RP, dzisiaj już tego bym tak nie napisał. Dyskutowałem na ten temat z Przyjaciółmi, sporo uchylono już na ten temat zastrzeżonych archiwaliów. To nie tak, nikt w tamtym okresie już nie żałował Czechosłowacji, ujawniona wówczas sporo na temat czechosłowackich legionerów w carskiej Rosji. Dam Tobie trzy ciekawe linki w tym temacie, poczytaj:

1) Kulisy powstania Czechosłowacji część1 i 2
Tomáš Krystlík, urodzony w 1947 w Pradze czesko-niemiecki pisarz, dziennikarz, autor wielu artykułów i esejów. Jego ostatnia książka „Przemilczana historia” ("Zamlcene dejiny") kwestionuje oficjalną wersję historii lat 90.tych w Czechach. Poniżej przedstawiamy fragmenty eseju „Okoliczności powstania Czechosłowacji” („Okolnosti zrodu ČSR”), który ukazał się na stronie zvedavec.org, a który prezentuje ciekawy poglądy na obowiązującą oficjalną wersję wydarzeń po I wojnie światowej. Z uwagi na obszerność podzielony został na części.
[link widoczny dla zalogowanych]

2) EDVARD BENEŠ KONTRA GEN. WŁADYSŁAW SIKORSKI
[link widoczny dla zalogowanych]

3) Генерал-лейтенант К. В. Сахаров

Чешские легионы в Сибири

(Чешское предательство)
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pon 11:58, 15 Kwi 2013    Temat postu:

Jerzy, "TYTEJ", czy "TAMOJ". Sprawa mojego "ja" wisiała na tym forum od dawna na włosku. Akurat wredny Jabis napisał fatalnie o thorze na GP, wiesz że nie lubię tego nadętego, czerwonego truskawieckiego, ale wklejając jego post stamtąd opatrzyłem go jednak własnym komentem, w którym wzyznałem że thor źle postąpił, (źle pewnie bedzie dalej postępował, bo miśka ciągnie do gawry a wilka do lasu). Panu adminowi nie przypadło to jednak do gustu, mimo że mu to udowodniłem, post ten dla spokoju lub obawy także wykasował. czyli po prostacku zatkałmi gębę, a ja włożyłem w usta thora tylko słowa Lindy: " To zła kobieta była". Tatko moj gadał: synku jak jest nienawiść między facetami to zawsze albo o pieniądze lub o kobietę. Kumasz? Margo nic nie ściemnia, nawet gdy napisze parafrazę o Akondzie i po japońsku ją przemebluje dorzucając dywan własnej stuprocentowej produkcji o królewnie (perskie oko thora i moje perskie oko). Natomiast wierszyka, który został w odpowiedzi dla mnie złośliwie spłodzony, przez równie złośliwego autoraka na czarno, o tym jakobym był ... itd.itp., zwyczajnie olewam. Autorek tych słów talentem mi nie dorównuje, więc niech się z radości zmałpi i zgekoni skoro tak lubi pisać o Margo Laughing

Ps. Zaglądam tutaj Jerzy , bo ściągnałem kilka fraz do nowej notki - i spotkałem Ciebie. Szperam też za tekstami aby powstała kolejna część "Drogi do Monachium". Mam również informacje o ostatniej operacji niemieckiej typu "Waldkater" lub "Sturmwind" przeciwko "polskim bandytom" na Kielecczyźnie. Mam więc jak widać co robić. Dzięki za linki. Wykorzystam w notkach ze wskazaniem od kogo je mam.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pon 13:43, 15 Kwi 2013    Temat postu:

A Panience na ahoj, żeby się na mnie nie ciskała dedykuję: Zaśpiewaj ze mną, jak ci budziet źle; wszak znasz ten głos i tę piosenkę, którą Ci onegdaj zaśpiewałem Wink


http://www.youtube.com/watch?v=dfBVCCuPWBk
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 14:08, 15 Kwi 2013    Temat postu:

Podrzucę Tobie coś z swoich zasobów, może już to masz?

Albert Hugo Schuster
W okresie II wojny światowej wieś kielecka poniosła ogromne straty ludzkie
imaterialne. Niemieckie działania represyjne szczególnie mocno dotknęły
wsie położone wokół i wśród kompleksów leśnych centralnej i północnej Kielecczyzny (np. Michniów, Bór Kunowski). Uzasadnieniem dla stosowanego
wobec ludności cywilnej terroru była przede wszystkim pomoc udzielana partyzantom, azwłaszcza oddziałowi Jana Piwnika „Ponurego” (wiosna – lato
1943r.). Jednym z ludzi wyznaczonych przez niemieckie władze policyjne do
walki zpartyzantką w rejonie Łysogór (naturalnym zapleczu organizacyjnym
oddziału „Ponurego”) był Leutnant/Oberleutnant (podporucznik, a następnie
porucznik) żandarmerii oraz SS-Obersturmführer Albert Hugo Schuster.

Cały artykuł:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 15:10, 15 Kwi 2013    Temat postu:

Margarita napisał:
A Panience na ahoj, żeby się na mnie nie ciskała dedykuję: Zaśpiewaj ze mną, jak ci budziet źle; wszak znasz ten głos i tę piosenkę, którą Ci onegdaj zaśpiewałem Wink


http://www.youtube.com/watch?v=dfBVCCuPWBk


Faken szit! Ty "tyż"? Laughing Laughing Laughing


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Pon 15:30, 15 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 11:28, 17 Kwi 2013    Temat postu:

@.............

.."zmarginalizowanie i zaszczucie Sikorskiego"

W mojej ocenie W. Sikorski to był marny polityk na tle Piłsudskiego.
To co wyczyniał we Francji na przełomie 1939/1940 woła o pomstę do nieba, a już kompletna kompromitacja w grze z Beneszem, który ogrywał go jak sztubaka.
Więcej na:
[link widoczny dla zalogowanych]

A to co wyczyniał w Stanach:
"Niebezpieczna gra, w którą uwikłał się Sikorski, podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych zaprowadziła go nawet na wiec zorganizowany przez Geberta i jego towarzyszy w Masonic Temple w Detroit 20 grudnia 1942 r".
...................
"Następnego dnia w Detroit premier Sikorski spotkał się z czołówką polskiego ruchu komunistycznego w Ameryce. W spotkaniu wzięli udział m.in. Bolesław Gebert (jako prezes Stowarzyszenia „Polonia”), Leon Krzycki (jako wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Konfekcji Męskiej), Stanisław Nowak (jako senator stanowy) oraz Henryk Podolski (jako redaktor „Głosu Ludowego”). To historyczne spotkanie zostało uwiecznione na fotografiach"
Więcej na:
[link widoczny dla zalogowanych]

Widać wyraźnie tę jego chęć wejścia w "buty Marszałka", zapomniał tylko że przy Franklinie Delano Roosevelcie jest Harry Hopkins i Algir Hiss z nominacji szulerów z Wall Street i Stalina, a nie Edward M. House, czy William George Eden Wiseman, ludzie którzy mieli ogromny wpływ na Woodrowa Wilsona(House) czy Davida Lloyd Georga(Wiseman)w okresie układania politycznej mapy Europy w Traktacie Wersalskim, a byli życzliwi aspiracjom ludzi którzy chcieli wskrzesić Rzeczpospolitą. Tyle. Co nie znaczy że nie uważam W. Sikorskiego za człowieka który robił wszystko co możliwe dla dobra Polski I Polaków, cóż niestety niewiele mógł.

Zamieściłem ten wpis na wątku Margo w salonie, myślę że i tu nie wadzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 11:36, 17 Kwi 2013    Temat postu:


[link widoczny dla zalogowanych]
Obok Sikorskiego siedzi Tuwim, który jakoś nigdy nie odniósł się do faktu wymordowania setek tysięcy POLSKICH ŻYDÓW po 1939 roku w Sowdepii.
Odpowiał mu fakt że wszystko poszło na rachunek Niemców Adolfa Hitlera?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Śro 13:00, 17 Kwi 2013    Temat postu:

Już Ci odpisuję Jerzy.
Zrobiłem dziś desant z Twoich postów, po uprzedniej oczywista oczywistość obróbce. Wiesz, wykasowałem nicki.
Nawet się to wszystko razem świetnie kmponuje.
Ostatnia ilość odsłon naszych pogwarek zadawalająca. To nic, że nie piszą złamanym słowem - mogą nie pisać, ale niech kuźwa chociaż czytają! Trzeba tylko uważać i tak lawirować aby nie powtarzać Godziemby z jego "Konną dyplomacją".

O tym frędzlu Schusterze czytałem na kanwie innej opowieści. Otóż ( pamięć mi się z lekka ćmi), ale czytałem że jakiś żandarm w kieleckim - Austriak przeszedł na stronę polską (wcześniej przekazywał partyzantom newsy z komendy żandarmerii, a potem zdezerterował do lasu) i to on wskazał por. "Motora" jako sprawcę wszystkich nieszczęść u "Ponurego".

Ps.
Z innej beczki. Nie wiem o co chodzi z tą opowieścią thora (zapowiada i zapowiada - ale czy aby nie idzie mu tylko o ilość odsłon?? Bo zbiera się do tego pisania jak Żyd do fuzji lub wilk do orania. Pamiętam, że kiedy ja korzystałem z nicka Taurog byłem znacznie zręczniejszy w tej materii - to znaczy tak się nie pieprzyłem z robotą jak on, tylko po prostu pisałem Wink


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Śro 13:01, 17 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Śro 13:04, 17 Kwi 2013    Temat postu:

Czytałem o linkach, rozumiem że i o postach też. Będę czerpał, korzystał. Sprawdzaj i koryguj, gdybym coś zepsuł. Pozdr.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Śro 13:27, 17 Kwi 2013    Temat postu:

Jeleń napisał coś na GP, co mnie zaintrygowało, że "przebąkują coś o zniesieniu celibatu"[i] Pewnie nie raz i nie dwa zaskozy nas ten papież.

Druga sprawa Ruch RN w kieleckim - to dobra incjatywa młodzieży. Czas cipensów i truskawieckich jabisopodobnych czekoladek mija i minie....na drzewach.[/i]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 5:59, 18 Kwi 2013    Temat postu:

Panienka z Okienka napisała:

Z gargamelandii, po dołączeniu tam przez nowego kolegę (świeżo stąd zbanowanego), odeszły już 2 osoby: ix i Margarita. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Ciekawe, co będzie się działo dalej. Oby tutaj to towarzystwo nie ściągnęło, bo ja mam mocnych wrażeń dość na jakiś czas.

Coś ci napiszę Panienko skoro nas czytasz. Primo: Ix nigdzie nie odszedł, a Margarita nigdzie nie zamierza wracać, a już tym bardziej nie zamierzają wracać do ciebie, gdyż Margarita (nie wiem co na to Ix) ma zasadę, która mówi jasno żeby absolutnie nie wracać do rzeczy wyjałowionych i zużytych. Secundo: dlatego też posłałem ci piosenkę "Beyond the Sea", żebyś się nie czuła tak samotnie w betonowym towarzystwie komuchów i ich klonów.


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Czw 12:29, 18 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Czw 12:15, 18 Kwi 2013    Temat postu:

Mam wszelkie podstawy do usunięcia Twego wpisu Margarita, ale nie zrobię tego. Być może sam go zechcesz zmienić albo usunąć.

Zastrzeżenia dotyczą następujących fragmentów:
coś ci napiszę zła Kobieto spod Parapetu
do ciebie różowa warśawianko
posłałem ci Pańcia Słoikówna
nie czuła tak samotnie w betonowym towarzystwie komuchów

Na tym przykładzie wytłumaczę o co chodzi w Regulaminie fora.pl i w regułach tego forum.

Dziewiąta reguła tego forum mówi, że wpisy dotyczące innych portali, o ile nie będą komentarzami do ZACYTOWANYCH tutaj opinii lub wypowiedzi, zostaną usunięte.
Rozumieć to należy tak, że aby bezpośrednio napisać na temat innego portalu należy ZACYTOWAĆ w Gargangruelandii opinię lub wypowiedź, do której chce się odnieść, a następnie ją skomentować.

Odpowiedni punkt Regulaminu fora.pl mówi, że Użytkownik Serwisu zobowiązany jest do powstrzymania się od korzystania z Serwisu bezpośrednio lub pośrednio w celu sprzecznym z dobrymi obyczajami lub powszechnie przyjętymi zasadami korzystania z sieci Internet.
Rozumieć to należy tak, że pisząc w Gargangruelandii należy powstrzymać się od zachowań naruszających dobre obyczaje i ogólnie przyjęte zasady grzeczności.
Ogólnie przyjęte zasady grzeczności obejmują retorsję czyli odpowiedź obelgą na obelgę czy inną złośliwą prowokację.
ODPOWIEDŹ - czyli musi NAJPIERW być zaczepka i musi to mieć miejsce tu, w Gargangruelandii, a nie gdziekolwiek w zamieszkanym Kosmosie.
I te zasady obowiązują wszystkich BEZ WYJĄTKU.

Wracając teraz do zakwestionowanych sformułowań.
Nie trzeba być wybitnym polonistą, aby zauważyć, że nie są to KOMENTARZE do cytowanego fragmentu. Nie są to żadne komentarze.
Cytowany tekst nie zawiera obelg czy prowokacji wobec Margarity NIE JEST zatem podstawą do zastosowania retorsji.
Nawet gdyby zawierał obelgi lub złośliwe prowokacje byłby podstawą do retorsji ALE NIE TUTAJ.

I ostatnia sprawa. Pisałem niedawno, że moją rolą jest ocena intencji piszących tu osób. Mam takie prawo, a i taki obowiązek.
Z mojej oceny wynika, że intencją Twego wpisu było sprowokowanie mnie i sprawdzenie jak daleko da się posunąć.
Nie są to intencje mile widziane w Gargangruelandii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Czw 12:33, 18 Kwi 2013    Temat postu:

Poprawione.

Ps. Niestety nie jestem zalogowany na GP. Gdybym był na GP zalogowany zrozumiałym jest, że nie psułbym sobie bloga, tylko odpisałbym tej kobiecie TAM a nie TUTAJ.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 15:40, 19 Kwi 2013    Temat postu:

Ten post pewnie by nie powstał gdyby nie telewizyjna "Panorama" i opisywanie przez nią uroczystości rocznicowych powstania w gettcie warszawskim.

Powiem szczerze mam już po dziurki w nosie, tej jednostronnej propagandy.

My Polacy nie jesteśmy aż takimi idiotami historycznymi, aby nam przypominać co roku, że w kwietniu anno Domini 1943 było powstanie w gettcie, i jakie to ofiary ponieśli Żydzi w tym powstaniu oraz w czasie okupacji na terenie naszego kraju. To wiemy i bez tej nachalnej propagandy. Nie trzeba więc nam tego przypominać - lub gorzej - wmawiać nam, że tragedia narodu żydowskiego jest również tragedią narodu polskiego, bo jest to totalną nieprawdą. A tak by to chciał widzieć ambasador Izraela w Polsce, który tak właśnie powiedział, że tragedia w gettcie to również tragedia polska - co było w Dzienniku cytatem dnia. Jeśli więc tak jest jak mówił ambasador, to chciałbym identyczne słowa usłyszeć, z ust żydowskich, że powstanie warszawskie, to także tragedia dla Izraela i Izraelczyków, ogólnie dla Żydów na całym świecie.

Tymczasem wszyscy doskonale wiemy, że powstanie warszawskie Izrael ma generalnie gdzieś tam.... Tymczasem my Polacy chcielibyśmy, aby dzień pierwszy sierpnia 1944 był dniem pamięci nie tylko dla Polaków, ale także i dla Żydów. Chcielibyśmy żeby w tym dniu, w Izraelu, w największych jego miastach odbywały się wielką pompą obchody rocznicowe na miarę tych o powstaniu w gettcie w Polsce i to z udziałem najwyższych władz Izraela. Chcielibyśmy jako naród polski usłyszeć z ich ust, że pamiętają o nas, o tej tragedii, że to także ich tragedia - spalone miasto, tysiące poległych powstańców i ponad ćwierć miliona wymordowanch cywilów ... Chcielibyśmy aby n również nas-Polaków przeproszono za mordy popełnione po roku 1945 przez synów Izraela odzianych w polskie mundury na polskich patriotach.

Usłyszymy kiedyś słowo przepraszam i zobaczymy transmisje na żywo z uroczystości upamiętniających powstanie warszawskie np. z Jerozolimy ? Nie, nie usłyszymy i nie zobaczymy, więc na Boga Żywego nie zakłamujmy perfidnie historii tylko w jedną stronę!

Stąd w tym momencie trzeba powiedzieć sobie uczciwie prosto w oczy, że powstanie w gettcie warszawskim, to nie tragedia Polski i Polaków, ale wewnętrzna historia Izraela.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lutnia
Bywalec



Dołączył: 24 Mar 2011
Posty: 2703
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 18:03, 19 Kwi 2013    Temat postu:

Margo mnie jest wstyd za to co napisałeś. Zagłada Polskich Żydów, w tym zagłada getta Warszawskiego, jest zbrodnią która obciąża cały ówczesny świat, a przede wszystkim wielki kapitał w NY i syjonistów. Polscy Żydzi nie chcieli Palestyny, wyznawali judaizm, a więc trwanie w wierze w tym miejscu gdzie są i oczekiwanie na Mesjasza. Między wyznawcami judaizmu a syjonistami była przepaść, nie było żadnych szans na porozumienie. Już w 1937 roku Chaim Weizmann powiedział:
A 1938 speech given by Chaim Weizmann, the future president of Israel, is cited in this respect: “Palestine cannot absorb the Jews of Europe. We want only the best of Jewish youth to come to us. We want only the educated to enter Palestine for the purpose of increasing its culture. The other Jews will have to stay where they are and face whatever fate awaits them. These millions of Jews are dust on the wheels of history and they may have to be blown away. We don’t want them pouring into Palestine. We don’t want Tel Aviv to become another low-grade ghetto.”


Syjoniści nie chcieli polskiego ghetta w Palestynie i otwarcie mówili o zgodzie na JEGO likwidację. Wykupiono tylko niemieckich Żydów.
[link widoczny dla zalogowanych]
Przeczytaj cały tekst pod tym linkiem, może coś zrozumiesz................

Do momentu ataku na Sovdepię, Ńiemcy nie mordowali Żydów jako nację, był taki chyba jeden przypadek pod Przemyślem, trwały targi Himmlera z syjonistami z jiszuwu i NY. Mordowano za to w Generalnej Gubernii setki a bywało że i tysiące każdego dnia przedstawicieli polskiej inteligencji, powstańców śląskich i wielkopolskich, przedstawicieli administracji państwowej i samorządowej, służb porządkowych, przemysłowców i ludzi którzy mieli autorytet w środowisku w którym żyli. Niemcy mieli przygotowane już listy przez Niemców mieszkających w Polsce, ludzi do zamordowanie było tyle że Einsatzgruppen "nie wyrabiały"

[link widoczny dla zalogowanych]

powołano więc:
Selbstschutz


Egzekucja przeprowadzana przez Selbstschutz w Piaśnicy

W Polsce określenie „Selbstschutz” kojarzone jest przede wszystkim z paramilitarną formacją złożoną z przedstawicieli niemieckiej mniejszości narodowej zamieszkującej terytorium II Rzeczypospolitej, którą władze III Rzeszy utworzyły we wrześniu 1939 na okupowanych ziemiach polskich (tzw. Volksdeutscher Selbstschutz). Organizację oficjalnie powołano do życia rozkazem Reichsführera SS Himmlera z dnia 26 września 1939. W rzeczywistości rozkaz ten tylko sankcjonował istniejący już stan rzeczy, gdyż plany powołania Selbstschutzu były rozważane jeszcze przed rozpoczęciem wojny, a jego powstanie poprzedziło utworzenie w pierwszych dniach września 1939 rozmaitych formacji o charakterze policyjnym, złożonych z miejscowych volksdeutschów.

Selbstschutz działał przede wszystkim na terenach dawnego zaboru pruskiego, gdzie istniały największe skupiska mniejszości niemieckiej w Polsce. Liczbę członków organizacji ocenia się na od 82 000[5] do 100 000[6], z ogólnej populacji 740 000 Niemców w przedwojennej Polsce
[link widoczny dla zalogowanych]

Na terenach wschodnich NKWD robiło to samo, bazując na listach sporządzonych przez komunistów z KPZU i KPZB

To były bestie w ludzkiej skórze, przelały morze polskiej krwi , skala okrucieństwa była tak porażająca, że sami Niemcy rozstrzelali największych łotrów przed atakiem na Rosję.
Żydom nakazano nosić łaty, obcinali brody brody w swoistej zabawie, w końcu zagoniono do ghetta.
Przed tym wymordowano Polaków, którzy byli w stanie powstrzymać polskich donosicieli i bandziorów i o to chodzilo.
Tragedia Polskich Żydów jest naszą tragedią i Powstanie Warszawskie nie ma tu nic do rzeczy. Skasuj ten wpis w salonie, bo on Tobie chluby nie przynosi. Bardzo Ciebie proszę.


Ostatnio zmieniony przez lutnia dnia Pią 18:16, 19 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Pią 19:13, 19 Kwi 2013    Temat postu:

Nie rozumiesz. Pisałem o propagandzie i jej celu. Czy teraz rozumiesz?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
misiowilk
Gość






PostWysłany: Pią 19:52, 19 Kwi 2013    Temat postu:

Po przeczytaniu dwu powyższych postów - skłaniam się przyznać rację Margaricie.
Jedno jest pewne - choć często istotniejszy był aspekt ekonomiczny - Żydzi zginęli za wyznanie i przynależność do rasy.
Dla większości z nich (pomijając zasymilowaną inteligencję pochodzenia żydowskiego) Polska była jedynie swoistym Przystankiem Woodstock po drodze do ziemi obiecanej.
Powstanie w Getcie warszawskim - to tragedia Żydów, ale przede wszystkim świadectwo Ich HEROIZMU w obliczu zagłady.
Powstanie Warszawskie - to symbol naszego przywiązania do WARTOŚCI, umiłowania Ojczyzny, pragnienia wolności.
Nie splugawi tego pseudoideologia "200 000 bezsensownych ofiar głupoty politykierów i innych marionetek histo(e)ri, którzy PO TRUPACH PW chcieli osiągnąć własne, wątpliwe i antypolskie cele". Choć takie słowa padają już nie tylko z ust (mord) internetowych idiotów, ale stają się normą z półki podobnej polskim obozom koncentracyjnym.
Reasumując: zostawmy Żydom 19-ty dzień kwietnia, nie łaźmy w tym dniu na karuzele, ale 1-go Sierpnia bądźmy myślami z tymi, dla których NIC nie było ważniejsze od Polski.
Aha'
Lutnia był wspomniał o listach proskrypcyjnych itp. ZAWSZE zaczyna się od inteligencji, czyli od głowy.


Ostatnio zmieniony przez misiowilk dnia Pią 20:02, 19 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 9:19, 20 Kwi 2013    Temat postu:

Tragedia Polskich Żydów jest naszą tragedią i Powstanie Warszawskie nie ma tu nic do rzeczy. Skasuj ten wpis w salonie, bo on Tobie chluby nie przynosi. Bardzo Ciebie proszę.

Jerzy na Salonie nikt mnie nie potępił z tę notke - admin nawet jej nie ukrył a mógł. To że się tam ludziska nie wypowiadają, to chyba z tzw. obawy aby nie wyjść na Polaka konserwę, czyli idiotę w oczach neoliberalnych debili. Zresztą mam w doopie potępienia, bo każdy może mówić co chce. Ja się tylko odniosłem do POLSKIEJ prożydowskiej propagandy, a ty od razu poszedłeś dalej. Dlatego wklejam twój cytat. Nie widzisz własnego samozaprzeczenia?
Powstanie w gettcie to NASZA tragedia - mówsz? Ale kaszana!
A widziałeś może żydowskie obchody związane z Powstaniem warszawskim w Izraelu?
Jakieś filmy edukacyjne w TV, artykuły w prasie izraelskiej na ten temat? Bo ja ich nie widziałem!
Zresztą, nigdy ich nie było, bo to MY robimy za własną V kolumnę - a oni się cieszą z tego powodu, cieszą za reklamę robioną im polskimi rękoma.
W podzięce za to po świecie nas opluwają.
A MY debilnie sami sobie podrzynamy poczucie własnej narodowosci gloryfikując obcą historię kosztem własnej.
Daj spokój Jerzy, ja nie odmawiam Żydom prawa do czczenie pamięci powstania w gettcie, niech sobie czczą.
Odmawiam tylko prawa jednostronnej polskiej propagandzie uwypuklającej chorobliwie tę żydowską tragedię.
[/i]


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Sob 9:20, 20 Kwi 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 9:30, 20 Kwi 2013    Temat postu:

Reasumując: zostawmy Żydom 19-ty dzień kwietnia, nie łaźmy w tym dniu na karuzele

Karuzela misiowilku to pomysł niemiecki. Nie pamiętam dokładnie kto, ale nawet ktoś po stronie żydowskiej rozpuszczał ploty, że się Polacy na tej karuzeli bawili. Goowna prawda, nikt się nie bawił, ale fama poszła i tak w świat. Jak bujdy o polskich obozach.

Powstanie w gettcie wybuchło TYLKO dzięki administracji żydowskiej, która po prostu handlowała własnymi obywatelami chroniąc siebie i swoje rodziny przed wywózką do obozów. Zwykli obywatele powiedzieli wreszcie dość i wywołali powstanie. Woleli zginąć z bronią w ręku walcząc ze szkopami, niż dać się prowadzić jak barany na rzeź dla dobra gminy. Naród żydowski to dziwny naród, gotowy poświęcać samych siebie dla siebie, a potem robić za niewinną ofiarę i żądać zadośćuczynienia. Ktoś w USA powiedział, że holocaust to świetny interes.


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Sob 9:33, 20 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margarita
Gość






PostWysłany: Sob 15:30, 20 Kwi 2013    Temat postu:

To ich skretynienie ... to już trudno ogarnąć.
Gdy Joshua (piszący wówczas, jako immortel) wykopywany z ich K-K, założył miasteczko i bezwiednie (od murów) nazwał go Muranów - to szał ich ogarnął.
Ile było lamentów, że zbezcześcił ziemię, na której tylu Żydów zginęło.
Najbardziej wyła ta faszyzująca na forum małpa ... bez ludzkich odruchów na każdym kroku.
Dostawali wścieku w obronie pamięci po Żydach.
Dziś pamięć po Żydach i ich cierpieniu wdeptaliby w glebę.
A ... wszystko - dla politycznej hucpy.



Nie zgadzam się z powyższą opinią. Szczerze? Zgodnie z sugestią admina poniżej mojego postu postu, powinienem tę chamską wklejkę Jabisa wyciąć, ale krew margaritańska mnie zalała na jawną insynuację, więc mam pytanie, czy Jabis na coś choruje? A co będzie, kiedy tutejszy admin, zwany przez niego zgryźliwie na GP "kierownikiem" odetnie mu możliwość trolowania na czarno w gargangruelandii? Dopytam: Będzie chorował jeszcze bardziej? Laughing Wink


Ostatnio zmieniony przez Margarita dnia Sob 17:35, 20 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gargangruel
Administrator



Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 6439
Przeczytał: 1 temat

Skąd: ZE SREBRNEGO NOWIU

PostWysłany: Sob 15:53, 20 Kwi 2013    Temat postu:

Margarita. Mam prośbę. Nie przynoś tutaj tego gówna z GP.
Nie skomentowałeś zacytowanego tekstu tylko odniosłeś się do autora.
Nie zauważyłem słowa komentarza.
Czy naprawdę nie rozumiesz, co to znaczy skomentować tekst?
To Ci pomogę.
Podoba mi się - nie podoba mi się.
Zgadzam się z nim - nie zgadzam się z nim i dlaczego.
To prawda - to nieprawda.
I dalej w tym guście.
A o autorze można coś wspomnieć w podsumowaniu.
Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.gargangruelandia.fora.pl Strona Główna -> Archiwum tutejsze / Archiwum Półcienia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 7 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin